BMW E30 318i "Buldog": Szczegółowa metamorfoza
- Szczegóły
Buldogi wyhodowano do walk z bykami. Obecnie uważane są za rasę łagodną, ale niepozbawioną pierwotnej siły. Buldog to też przydomek kompletnie odbudowanego i zmodyfikowanego E30 318i.
W lutym 2010 roku Marcin nabył pokrytą lakierem Lachssilber Metallic „trójkę” drugiej generacji. Napędzany silnikiem M40B18 samochód od początku miał stać się bazą projektu utrzymanego w German Style’u i dawać jeszcze więcej przyjemności niż wykorzystywane do codziennej jazdy E46 Touring.
Prace nad karoserią
Pierwsze prace nad E30 polegały na rozbiórce karoserii i naprawie wszystkich punktów, w których jest ona szczególnie podatna na uszkodzenia spowodowane korozją. Dzięki pomocy Kamila, znanego jako High-Tech, modyfikację tę udało się przeprowadzić zachowując oryginalne przetłoczenia na rantach.
Gdy srebrne coupé poddawane było pierwszemu malowaniu, Marcin zajął się wnętrzem.
Modyfikacje wnętrza
Pierwsze elementy, które przygotował, to podsufitka, słupki przednie i boczne oraz tylna półka ‒ wszystkie z oryginalnej czarnej alcantary łączonej grubym szwem. Do stylu kabiny dopasował fotele Sportsitze, które mimo daty produkcji (1986 rok) były w bardzo dobrym stanie.
Przeczytaj także: Jak wymienić filtr powietrza w Oplu Astrze?
Ich gąbki wyglądały jak nowe. Marcin całkowicie rozebrał siedzenia, po czym wyczyścił szyny oraz mechanizmy. Większe elementy pokrył matowoczarnym lakierem. Nad tapicerką pracował wiele godzin wraz ze swym tatą Bogdanem. Wyprał też pasy bezpieczeństwa.
Do wnętrza z wyglądającymi jak nowe fotelami i czarną podsufitką przygotował osłony przeciwsłoneczne pokryte czarną alcantarą, a także obszytą czarną skórą z grubymi przeszyciami deskę rozdzielczą. Do odmienionego wnętrza Marcin przygotował czarną wykładzinę podłogową.
System elektrycznego podnoszenia szyb przeniósł z „wąskiej lampy”, czyli E30 sprzed września 1987.
Zmiany w oświetleniu i wyglądzie zewnętrznym
W ramach pożądanego w German Style przyciemniania elementów auta przerobił także przednie boschowskie lampy z nowymi szkłami na wzór Black Hella. Obwódki świateł i ulokowane w reflektorach Black Bosch krzyże pokrył matowoczarnym lakierem.
Wygląd przodu dopełnić miała wykonana przez „Ciepłego” replika dokładki z 318 IS, czyli słynnej „IS lippe”, obecnie zastąpiona oryginalnym produktem BMW. Ponieważ Marcinowi udało się trafić na halogeny w doskonałym stanie, dokupił spinki montażowe, a następnie wymył lampy i ich ramki.
Przeczytaj także: Wymiana osłony filtra powietrza w Fiacie 126p
Relacje z pieczołowicie wykonywanych prac z zainteresowaniem obserwował na forum BMW Syndykat były właściciel auta, Tomek318.
Wygłuszenie i odnowa elementów
W firmie clear-sound.pl, która współpracuje z producentem wygłuszeń Dynamat, Marcin wraz z bratem Danielem wykleił matami całą karoserię. Na podłodze, w drzwiach i w kilku innych miejscach zastosował produkty z serii Extreme.
Następnie pomalował proszkowo na matowoczarny kolor obudowę zamka pokrywy bagażnika, osłonę przewodów odpowietrzających i rurę wlewu paliwa. W autoryzowanej stacji obsługi nabył nowy uchwyt korka wlewu paliwa oraz gumową mufę korka.
Innymi częściami, w które się zaopatrzył, były blenda tablicy rejestracyjnej i kraty wlotu powietrza umieszczane pod przednią szybą. Osłonę bagażnika odnowił, malując ją strukturalnym lakierem do plastiku.
Po złożeniu tylnej części auta zajął się zakładaniem tapicerki z alcantary na suficie. Latem 2011 roku znów powierzył auto lakiernikom. Po jego odbiorze w sierpniu kompletował wnętrze, kończąc instalację centralnego zamka i mechanizmu elektrycznie podnoszonych szyb.
Przeczytaj także: Poradnik: Wymiana obudowy filtra powietrza GY6 4T
Marcin cały czas zaopatrywał się w drobne oryginalne elementy, takie jak elastyczne osłony klina przedniej szyby, zatrzaski osłony kierownicy oraz paski taśmy wklejane między lampami a blendą tablicy rejestracyjnej.
Modyfikacje zawieszenia i układu hamulcowego
Konwersji tylnego zawieszenia na pięć śrub z E36 compact dokonał w oparciu o używane wahacze. Klubowemu koledze, „Mariuszowi_BRP”, zlecił prace nad wahaczami. Po wygięciu wyposażył je w sworznie firmy Lemforder. W wahaczach przednich zainstalował poliuretanowe tuleje wyprodukowane przez mieszczącą się w Olkuszu firmę Deuter. Na tylnych piastach osadził łożyska Ruville. Nabył również nowe linki hamulcowe i przednie klocki.
Pawłowi, znanemu jako „Czesiio”, powierzył elementy zawieszenia i układu hamulcowego. Cztery zaciski hamulcowe oraz ich jarzma zostały oczyszczone techniką śrutowania, zabezpieczone przy użyciu kwasu i pokryte srebrną warstwą cynku. Sprężyny zabezpieczające poddano działaniu kwasu oraz ocynkowano na żółto. Dwa przednie wahacze zostały oczyszczone przez śrutowanie i pomalowane proszkowo. Takim samym zabiegom poddano ich uchwyty.
Gdy trwały prace nad zawieszeniem, Marcin skompletował zestaw oświetlenia złożony ze wspomnianych już Black Bosch z palnikami ksenonowymi, tylnych lamp MHW i fabrycznie przyciemnionych kierunkowskazów przednich Hella.
Odebrane od „Czesiia” zaciski hamulcowe wyposażył w nowe zestawy naprawcze oraz tłoczki. W ASO zakupił zaś osłony tarcz hamulcowych. Cynkowaniu poddał kolejne śrubki i nakrętki używane w układzie hamulcowym i zawieszeniu.
Wahacze, łożyska i piasty oddał do malowania na czarny kolor z połyskiem. Stopniowo zakładał tuleje i łączniki. Następnie zakupił przewody hamulcowe w stalowym oplocie firmy Black Diamond oraz regulatory kątów (camber plates) firmy Silver Project. Połączone zostały one z gwintowanym zawieszeniem H&R, zakupionym w warsztacie High-Tech Tuning, otrzymanym pod koniec 2011 roku. Z przodu wyposażone jest ono w fabrycznie montowane wkłady Bilstein B8, wkłady tylne zmieniono na produkt firmy Koni.
Dbałość o stan zawieszenia i hamulców była tym ważniejsza, że Marcin przygotowywał się do montażu silnika V8. Nawiązując do słynnego bulgotu tego typu jednostek, High-Tech nadał srebrnemu coupé przydomek Buldog.
Przygotowania do montażu silnika V8
Przygotowując się do realizacji ambitnych planów dotyczących mechaniki Marcin starannie kompletował detale poprawiające wygląd karoserii, takich jak antena Phonocar z czarnym anodowanym masztem pasującym do Shadow Line. Wiele uwagi poświęcił elementom zawieszenia, układu hamulcowego i kierowniczego.
Wypiaskował i pomalował proszkowo na czarno zwrotnice. Zaopatrzył się także w sprężynki i osłony przewodów hamulcowych, nowe uchwyty tylnego stabilizatora, tylne klocki hamulcowe, zestawy piasty koła przedniego FAG oraz nacinane tarcze ATE Power Disc.
Montaż przedniego zawieszenia i hamulców porównał na forach do składania klocków Lego. W ramach odpoczynku zajął się jeszcze przemalowaniem nerek na matowoczarny kolor.
Montaż silnika V8
Kolejny etap zmian rozpoczął od wyjęcia silnika M60B40 i skrzyni biegów z 540i służącego wcześniej do driftu jego klubowemu koledze „Tony’emu”. Rozpoczął też prace nad przeniesieniem akumulatora do bagażnika. Elementy mocowania pomalował strukturalną farbą do plastiku.
Charakterystyczne dla działań Marcina przy E30 dążenie do perfekcji przejawiało się również w odnowie silnika. Pompę wspomagania kierownicy i alternator zregenerował. Zdjął kolektor ssący oraz pokrywy zaworów, które oddał do piaskowania i malowania.
Obok nabytych w ASO uszczelek pokryw zaworów oraz o-ringów magistrali wodno-olejowej Marcin zaopatrzył się w cztery uszczelki kolektorów wydechowych i cztery uszczelki kolektora ssącego Victor Reinz. Wyrobami tej samej firmy są simmering wału korbowego i uszczelki miski olejowej.
Listę mniejszych zakupów uzupełniły wtyczki świec zapłonowych Boscha i fabryczne podkładki pod śruby oraz uszczelki pokryw i magistrali wodnej. By należycie zadbać o jednostkę napędową, Marcin nabył też termostat Wahler 95, pompę cieczy chłodzącej Ruville i kompletny zawór zwrotny, czyli odmę.
Miskę olejową oczyścił, a następnie powierzył ją, razem z pokrywami zaworów i śrubkami, „Czesiiowi”. Z warsztatu Marka Radzikowskiego odebrał sprzęgło ze zbrojną okładziną organiczną oraz wyrównanymi powierzchniami docisku i dwumasowego koła zamachowego.
Następnie oczyścił skrzynię biegów i zajął się otrzymanymi z powrotem pokrywami zaworów, wkręcając w nie pochromowane wraz z nakrętkami śrubki. Później wyczyścił kolektor ssący, zamontował miskę olejową oraz magistralę wodną. Przy zakładaniu nowych uszczelek szlifował powierzchnie styku elementów oraz nakładał warstwę silikonu. Pracując nad silnikiem zadbał o właściwy stan napinaczy paska wieloklinowego.
Po montażu zespołu sprzęgła i odnowie skrzyni biegów mógł w końcu przystąpić do pierwszej próby włożenia nowego motoru. Jednostkę M40B18 Marcin i jego kolega Paweł wyjmowali przez ok. 40 minut. Zdemontowali przy okazji belkę zawieszenia tylnego, którą, podobnie jak mocowaniami skrzyni biegów, zajął się niezawodny „Czesiio”.
Marcin ulokował wspomaganie układu hamulcowego w komorze silnika, założył tylną belkę, a po odbiorze nowych simmeringów połączył silnik ze skrzynią biegów. Ułożenie jednostki napędowej we właściwej pozycji nie okazało się łatwym zadaniem. Dalsze prace Marcin zaplanował na moment, gdy komora silnika zostanie odpowiednio przygotowana, a dla widlastego motoru powstanie odpowiedni układ wydechowy.
Dalsze modyfikacje i przygotowania
Czekając, nie próżnował. Dopracował mocowanie i podłączenie wspomagania układu hamulcowego, zaopatrzył się w drążki kierownicze z końcówkami z E36 wyprodukowanymi przez Febi i wraz z kolegą Pawłem z firmy Sport Tig rozpoczął budowę układu wydechowego ze stali kwasoodpornej. Z przeznaczonego do driftu E34, z którego przełożył silnik „Buldoga”, postanowił zaś przenieść układ hydraulicznego hamulca ręcznego.
Od „Mariusza_BRP” nabył zbiorniczek do wysprzęglika oraz zbiornik wyrównawczy płynu chłodniczego. Nad jego lokalizacją musiał jednak dobrze się zastanowić, podobnie jak nad umieszczeniem zbiornika płynu do spryskiwaczy z E39, wyposażonego w aparaturę czyszczenia intensywnego. Zanim znów włożył motor, wyczyścił i polakierował elementy wspomagania układu hamulcowego i rozpoczął przygotowania komory silnika do malowania.
W czasie tych prac zamówił chłodnicę Behr Hella z modelu 324td, którą później zmodyfikował m.in. poprzez usunięcie fabrycznego króćca i obustronne zaspawanie luki, a następnie umieszczenie nowego króćca z boku. Gdy skończył lakierowanie, zamontował przewody hamulcowe, wpinając liniowo układ hydrauliczny w obwód hamulców tylnych. Później owinął kolektory wydechowe taśmą termoizolacyjną.
Rozmowy, które przeprowadził na I BMW Track Day 2012, zainspirowały go, by w układzie wspomagania kierownicy zamontować chłodnicę. Wybrany przez niego element ma wymiary 460 x 66 x 40 mm. Wprowadzając usprawnienia techniczne nie zapominał o ich wyglądzie, pomalował więc zbiorniki na matową czerń i farbą strukturalną osłonę wiązki elektrycznej, tak by harmonizowała z elementem montowanym w miejsce akumulatora.
Po ulokowaniu w komorze starannie przygotowanego motoru V8, który został zalany syntetycznym olejem 10W60, Marcin poświęcił się pracy nad tyłem podłogi. W ramach przygotowań do założenia nowego zawieszenia oraz elementów układu przeniesienia napędu odnowił pokrywę mechanizmu różnicowego i tylny stabilizator, który ma grubość 14,5 mm, jak w topowych modelach z gamy E30. Śruby dyferencjału zostały ocynkowane na żółto u „Czesiia”.
Dość często przy tak kompleksowych projektach niektóre części są zastępowane lepszymi jeszcze przed montażem. Z tarnowskiego German Festu Marcin wrócił z wentylatorem klimatyzacji z E34 oraz dopracowanym przez Wojtka z Jędrzejowa zacieśnionym dyferencjałem o stopniu spięcia 45 procent i przełożeniu 3,07. Zmobilizowało go to do dalszych działań, takich jak odmalowanie zbiornika paliwa, montaż pompy, założenie przewodów hamulcowych oraz złożenie tylnej belki.
W układ przeniesienia napędu wmontował półosie z E30 325i, które poddał renowacji. Optymalnym źródłem wału napędowego okazało się natomiast E36 328i. Decyzję Marcina, by dobrać obie części z jednego modelu, poparł „TORS”. Na forum „BMW Syndykat” przypomniał on, iż wał powstały z komponentów różnych wersji silnikowych może wymagać wyważenia.
Pod koniec maja 2012 roku Marcin złożył komplet wybieraków skrzyni biegów oraz dorobił nowe tuleje, by zlikwidować luz dźwigni. Następnie zamontował wał napędowy i zajął się układem chłodzenia silnika. Przewody wspomagania kierownicy zakuł oraz włożył w peszle. W oplocie umieścił także przewody układu chłodzenia.
Niedługo po zamontowaniu chłodnic oraz połączeniu pompy hamulcowej ze zbiornikiem Marcin złożył kolektor dolotowy oraz przepustnicę z nowymi śrubami i uszczelkami. Przewody paliwowe firmy Gates owinął w kilka warstw folii aluminiowej oraz wsunął w oplot.
Uruchomienie silnika i dalsze prace wykończeniowe
Na początku czerwca 2012 roku czuł już, że zbliża się przełomowy moment. Po odnowie wiązki, przygotowaniu cewek zapłonowych i podłączeniu czujników był o krok od uruchomienia silnika. Musiał jednak poczekać dwa dni, by w poniedziałek, 11 czerwca, usłyszeć długo oczekiwany dźwięk.
Dla poprawy humoru po demontażu alternatora Marcin uporządkował kable elektryczne, umieszczając złącze diagnostyczne w fabrycznie przewidzianym dla E30 miejscu. Później wymienił akumulator na Bosch S3, zainstalował nowy czujnik temperatury cieczy chłodzącej, przygotował instalację wentylatora z termowłącznikiem oraz dopracował podłączenie prędkościomierza. Kwestię układu elektrycznego zamknął, uzyskując poprawne wskazania obrotomierza. Moduł przygotował dla niego Albert. Marcin dokończył zaś instalowanie hydraulicznego hamulca ręcznego.
Kierując się opiniami z forum bmw-e30.pl wzmocnił miejsce montażu dźwigni dodatkowym prostokątnym elementem o grubości ok. 4 mm. Później założył pas przedni, zamontował również silnik krokowy obrotów biegu jałowego z nowym pierścieniem.
Przód auta sukcesywnie wyposażał w elementy oświetlenia. Jako przejściowe rozwiązanie przed montażem układu dolotowego ze stali kwasoodpornej zainstalował fabryczną obudowę filtra powietrza, w której umieścił oryginalną wkładkę Mann. Jak można było dowiedzieć się z opakowania, model ten używany jest także w samochodach koncernu Volkswagena.
Po złożeniu dolotu Marcin przejechał autem z użyczanego garażu do domu, by dokończyć prace. Tam zajął się lusterkami i zderzakiem. Następnie ulokował w schowku komputer wraz z przekaźnikami i wiązką. Zachęcony uwagami forumowiczów BMW Syndykat oraz BMW 3er sprawdził położenie lewego przedniego koła. Okazało się, iż było ono przesunięte o 2 cm, co wiązało się z kolejną przeróbką wahacza.
Marcin nie zamierzał biernie oczekiwać na tę korektę. Odnowił atrapę chłodnicy i przystąpił do malowania osłon silnika matowoczarną farbą strukturalną. Pasom i napisowi „BMW” nadał kolor nadwozia. Wbrew swym początkowym założeniom, zamiast czarnych lusterek i zderzaków, zdecydował się na elementy pokryte lakierem Lachssilber Metallic. Z założeniem zestawu listew wstrzymał się do czasu znalezienia elementu zdobiącego prawe drzwi. Część kupioną przez niego wcześniej dyskwalifikował niewielki ubytek. Taka listwa nie byłaby godna auta, do którego Marcin zamówił tabliczkę znamionową z napisami 340i oraz BMW Individual.
Po jej odbiorze zamontował opracowane u „Pana Nakrętki” górne rozpórki ‒ przednią i tylną. Czekając na wydech, mógł w końcu zająć się składaniem wnętrza oraz tapicerką. Pierwszym elementem były panele tapicerki drzwi. Boczki stały się pierwszym elementem wykończonym czarną pikowaną skórą. Zaraz po nich Marcin przerobił w ten sam sposób tapicerkę tylną.
tags: #obudowa #filtra #powietrza #bmw #e30 #318i

