Pierwsza Woda Butelkowana: Historia Ewolucji Napoju
- Szczegóły
Woda jest niezbędnym składnikiem naszego życia i zdrowia. W ciągu ostatnich kilkuset lat, ludzie zaczęli ją transportować w butelkach, aby mieć dostęp do czystej i świeżej wody w każdym miejscu i czasie. Historia wody butelkowanej rozpoczyna się w starożytności, kiedy to ludzie zaczęli przenosić wodę w glinianych lub drewnianych naczyniach.
W czasach starożytnego Egiptu i Grecji, woda była transportowana w specjalnych naczyniach, które miały zapewnić jej czystość i świeżość. Natomiast bogaci patrycjusze sprowadzali krystalicznie czystą wodę w beczkach lub amforach z odległych Alp. To właśnie możliwość przenoszenia mniejszych i większych ilości wody łączy starożytne naczynia ze współczesnymi butelkami.
Pierwsze wzmianki o sprzedaży wody w pojemnikach pochodzą z 1416 r. z Cheby, w Czechach. Ale rozkwit miejscowości uzdrowiskowych nastąpił dopiero w XVII i XVIII w. Butelki przeznaczone do sprzedaży wody poza uzdrowiskami były dostępne we Francji, Belgii i Niemczech już w XVI w. Zrobione ze szkła hialitowego były przyjemniejsze w użyciu i lżejsze do transportu od tradycyjnych dzbanków kamionkowych.
Naturalna woda mineralna zyskiwała na popularności. Oprócz właściwości leczniczych, miała orzeźwiający smak i niewielką ilość naturalnego gazu. Historia wody butelkowanej podaje, że pierwszą rozlewnią wód źródlanych na skalę przemysłową była Holy Well Bottling Plant, w Wielkiej Brytanii. Swoją działalność rozpoczęła w 1622 r. Z czasem powstawały też inne firmy, które dystrybuowały wodę w Pradze, Wiedniu i Norymberdze. Popularność zyskały też zdroje dolnośląskie. Pod koniec XVIII w. Ta nowa moda dosyć szybko dotarła także za ocean. W roku 1767 butelkowaną wodę zaczęła sprzedawać firma Jackson’s Spa z Bostonu.
W XIX wieku, wynalezienie szklanej butelki i rozwój przemysłu szklarskiego zmienił oblicze transportu wody. Woda zaczęła być sprzedawana w szklanych butelkach, co umożliwiło jej dłuższe przechowywanie i transport bez utraty jakości. W roku 1856 sprzedano ponad 7 mln butelek wody w Saratoga Springs, w Nowym Jorku. W tamtych czasach było to jedno z najsłynniejszych amerykańskich źródeł wody. Pinta (473 ml) kosztowała nawet 1,75 dol. Z powodu występowania epidemii tyfusu i cholery, wielu Amerykanów wolało pić wodę butelkowaną niż tę z wodociągów. Wierzyli, że jest nie tylko czystsza, lecz także ma właściwości lecznicze.
Przeczytaj także: Ewolucja oczyszczalni w Bolesławcu
W Europie również nastąpił dynamiczny rozwój rozlewnictwa. Prawa do dystrybucji miały tu wody Appolinaris z Göppingen.
Na ziemiach polskich, blisko 150 lat pozostających pod zaborami, rozlewnictwo nie miało dobrych warunków do rozwoju. Ograniczał go brak finansów oraz silnie działająca konkurencja rozlewni z Czech i Niemiec. Mimo to, w 1806 r. w Krynicy-Zdroju powstaje pierwsza rozlewnia wód leczniczych w naszym kraju. Zaledwie rok po uruchomieniu rozlewni rozpoczęto sprzedaż wody w naczyniach kamionkowych, tak zwanych wówczas flaszkach.
Początkowo woda z Krynicy nie cieszyła się jednak powszechnym uznaniem. Dopiero w 1872 r. Po uruchomieniu rozlewni w Krynicy-Zdrój szybko powstawały kolejne w Krościenku n/Dunajcem (1829 r.), Iwoniczu-Zdroju (1856 r.), Szczawnicy (1860 r.) i Wysowej-Zdroju (1860 r.). Pierwsza wojna światowa kompletnie zniszczyła jeszcze raczkujące polskie rozlewnictwo. Jednak w odradzającej się Polska szybko uruchomiono ponownie istniejące wcześniej rozlewnie m.in. w Krynicy-Zdroju, Szczawnicy, Ciechocinku oraz Iwoniczu-Zdroju. Duże znaczenie dla polskiego rozlewnictwa miał powołany do życia w 1910 r. w Warszawie Krajowy Związek Zdrojowisk i Uzdrowisk. Organizacja zajmowała się promocją wód butelkowanych i ich sprzedażą. Do końca lat 30-tych XX w. w Polsce funkcjonowało już 9 rozlewni, poza jednym przypadkiem (Ostromecko) zlokalizowanych w miejscowościach uzdrowiskowych. Produkcja wód w tych latach wynosiła ok. 400 tys.
Historia wody butelkowanej to nie tylko spektakularne sukcesy. Na początku XX w. opracowano metodę uzdatniania wody wodociągowej przy użyciu chloru. Nie była to technika idealna, ale pozwoliła na bezpieczne stosowanie kranówki. W związku z tym popularność mineralnej w latach 20. spadła. Nowa technologia przyczyniła się do powstania plastikowych butelek. Tworzywo, z którego są produkowane, to politereftalan etylenu (PET). Opakowania PET, podobnie jak wcześniej szkło, na początku były drogie i nie każdy mógł sobie na nie pozwolić. Z biegiem czasu udoskonalono technologię i obniżono koszty produkcji. Na początku lat 50. wprowadzono do użytku polietylen o wysokiej gęstości. W takim opakowaniu zaczęto sprzedawać francuską wodę Perrier.
W latach 50. i 60. woda butelkowana stała się symbolem luksusu i stylowego trybu życia. W 1977 r., rozpoczął w USA kampanię reklamową pod hasłem Earth’s First Soft Drink. Kosztowała ona 5 mln dolarów i okazała się warta każdego wydanego centa. Dzięki niej sprzedaż wzrosła z 3 mln butelek w 1975 r. do około 200 mln cztery lata później. Perrier odniosła sukces - została pierwszą i najlepszą butelkowaną wodą w USA, zyskując 85 proc. udziału w rynku.
Przeczytaj także: Pierwszy i drugi stopień oczyszczania ścieków – szczegółowa analiza
W XX wieku, ekspansja wody butelkowanej była napędzana przez rozwój technologii i transportu. Woda stała się dostępna w każdym zakątku świata, a jej produkcja i sprzedaż stała się jednym z najbardziej rozwijających się przemysłów.
Po zmianie granic Polski w wyniku drugiej wojny światowej część rozlewni m.in. Truskawiec, Niemirów, Lubień i Morszyn znalazła się na terenie Ukrainy. Przybyły za to nowe rozlewnie - w Polanicy-Zdroju i Szczawnie-Zdroju. Produkcja wód butelkowanych mimo to systematycznie wzrastała. Rozkwit branży przypadł na lata 60-te XX w., kiedy to uruchomiono 8 nowych rozlewni podziemnych wód leczniczych w uzdrowiskach, m.in. w Busku-Zdroju. W miarę wzrostu produkcji wód butelkowanych powstała potrzeba poszukiwań nowych zasobów wód podziemnych. Powstało wiele nowych ujęć m.in. w Jeleniowie, Czerniawie, Szczawnie, Polanicy, Połczynie, Kołobrzegu, Ciechocinku, Busku, Wysowej, Rymanowie i Grodzisku Wielkopolskim. W efekcie prac ilość rozlewni uzdrowiskowych wzrosła do 18. Mimo to Polska pozostawała nadal daleko w tyle za innymi krajami europejskimi. W 1970 r.
Lata 80. nie przyniosły większego rozwoju rozlewnictwa, a liczba rozlewni i ich stan techniczny pozostawały na stałym poziomie. Dopiero na początku lat 90. nastąpił boom na rynku wód i napojów. Zaczęło powstawać coraz więcej rozlewni prywatnych, m.in. w Tyliczu, gdzie zastosowano jedną z najnowocześniejszych, włoskich linii produkcyjnych. Jednak po zmianach polityczno-gospodarczych z 1989 r. produkcja wody gwałtownie się obniżyła. Do 1990 r. istniało w Polsce ok. 50 rozlewni, pod koniec lat 90. było ich już blisko 300. Obecnie działa ich ok. 230. W efekcie przemian gospodarczych z 17 rozlewni uzdrowiskowych działających na przełomie lat 80-tych i 90-tych XX w.
W dzisiejszych czasach, woda butelkowana jest jednym z najważniejszych napojów na świecie. Każdego roku, miliardy ludzi kupują wodę butelkowaną, a jej produkcja i sprzedaż nadal rosną.
Jak wskazują twórcy akcji Reuters Tonąc w plastiku[10], w ciągu godziny na świecie zużywa się 55 milionów butelek plastikowych. Jednego dnia - 1,3 miliarda, a w ciągu roku niespełna 500 miliardów. Pomimo ekologicznych deklaracji producentów większość z nich nigdy nie zostanie poddana recyklingowi, bo zupełnie się do tego nie nadaje. Produkcja wody butelkowanej przyczynia się do jej marnowania. Na przykład, do zabutelkowania jednego litra wody Dasani Coca Cola Company wykorzystuje 1,6 litra wody z podziemnych źródeł.
Przeczytaj także: Nowy Targ: Pierwsza oczyszczalnia ścieków
Współczesna historia wody butelkowanej jest też pełna kontrowersji. Wiele osób zwraca uwagę na zagrożenia dla środowiska związane z produkcją i utylizacją butelek plastikowych.
Pomimo tych kontrowersji, rynek wody butelkowanej nadal rośnie. Współczesny rynek wody butelkowanej to złożone zjawisko, w którym splatają się wygoda, potrzeba zdrowego stylu życia, estetyka produktu i rosnąca świadomość ekologiczna.
Historia wody butelkowanej to opowieść o niezwykłej przemianie - od elitarnego środka leczniczego, dostępnego tylko dla wybranych, po jeden z najbardziej powszechnych produktów codziennego użytku na świecie.
Znaleziska dziewiętnastowiecznej butelki z wodą mineralną dokonali w rejonie Zatoki Gdańskiej (ok. 4 kilometry na wschód od Gdyni Orłowa) polscy archeolodzy z Narodowego Muzeum Morskiego. Z zatopionego w tamtym rejonie wraku, nazywanego przez polskich badaczy Głazikiem, wyłowili ceramiczne (kamionkowe) naczynie, które przetrwało dwa wieki w niemal nienaruszonym stanie, przy czym - co rzadko spotykane przy dwustuletnich znaleziskach tego typu - okazało się ono szczelnie zakorkowane. Dzięki temu, że do środka butelki nie dostała się morska woda, badacze mają możliwość zbadania jej zawartości i być może na własne oczy przekonania się, co pijali ludzie współcześni Napoleonowi, Chopinowi czy Mickiewiczowi. Butelka została bowiem wyprodukowana w okresie między 1806 a 1830 rokiem, na co wskazuje wzór jej etykiety.
Niewykluczone, że właśnie wodą mineralną pochodzącą z niemieckiego źródła w heskim Selters, z których to okolic pochodzi odnaleziony przedmiot. Dokładnie to miejsce produkcji przedstawia napis odciśnięty na powierzchni butelki. Wody mineralne z Selters znane są od czasów średniowiecznych (dokładnie od przełomu X i XI wieku). Źródło ulokowane było na północnym zboczu łańcucha górskiego Taunus i eksploatowane do I połowy XIX wieku, kiedy ostatecznie wyschło. W 1896 rozpoczęto w Selters poszukiwania nowego źródła, czego dokonano z powodzeniem. Wody te były eksportowane do licznych państw Europy oraz do Stanów Zjednoczonych. Cieszyły się w świecie uznaniem i wiarą w ich właściwości lecznicze. Od nazwy miejscowości pochodzi określenie Seltzer, oznaczające wodę gazowaną w sposób sztuczny. Także i w Polsce w dawniejszych czasach funkcjonowało pojęcie woda selcerska.
tags: #pierwsza #woda #butelkowana #historia

