Recenzje i Porady dotyczące Nawilżaczy Powietrza i Leczenia Zatok
- Szczegóły
Sezon grzewczy w pełni, a wraz z nim problemy suchego powietrza i infekcji. Wybór odpowiedniego nawilżacza powietrza do pokoju dziecka to nie lada wyzwanie. Dziś przyjrzymy się bliżej nawilżaczowi parowemu Beaba Air Tempored, analizując jego funkcje, zalety i wady na podstawie opinii użytkowników.
Dlaczego nawilżacz parowy?
Długo nie mogłam się zdecydować na konkretny nawilżacz powietrza do dziecięcego pokoju, jednak, gdy córka znów zaczęła pokasływać w nocy, trzeba było działać. Na początku października, szukając idealnego nawilżacza powietrza do pokoju Tosi zrobiłam porządny research dostępnych na rynku sprzętów. Zupełnie niespodziewanie zagościł u nas nawilżacz parowy, mimo że wcześniej stawiałam na nawilżacze ultradźwiękowe.
Przeważyła opinia naszego pediatry. Nawilżacze parowe oprócz tego, że poprawiają wilgotność powietrza w pokoju, oczyszczają również to powietrze z bakterii, co jest kluczowe w walce z wirusami.
Cechy i funkcje nawilżacza Beaba Air Tempored
Unikalny nawilżacz parowy francuskiej marki BEABA zapewni czyste, odpowiednio nawilżone powietrze w pokoju Twojego maluszka. Wyjątkowa, opatentowana technologia rozprowadzania pary wodnej o optymalnej temperaturze w pomieszczeniu to całkowicie bezpieczny, a przy tym wydajny sposób na zagwarantowanie odpowiedniego nawilżenia powietrza we wnętrzu przez cały rok - w tym zimą i jesienią, kiedy ogrzewanie je wysusza. Nawilżacz BEABA używa dwóch technologii - gorącej i zimnej pary. Urządzenie poprawia komfort oddychania dziecka, również w czasie infekcji, i zapewnia utrzymanie rekomendowanej przed pediatrów wilgotności w zakresie od 40% do 60%.
Urządzenie doskonale radzi sobie z nawilżeniem i oczyszczaniem powietrza w pokoju o powierzchni od 8-15 m2. W Tosi pokoju (12m2) sprawdza się idealnie i już po godzinie od włączenia różnica jest odczuwalna. Z reguły wyłączam nawilżacz po 3-4 godzinach, wilgotność powietrza jest już wtedy odpowiednia i nie ma potrzeby, aby sprzęt działał całą noc. Praca nawilżacza jest bardzo cicha, duży 2 litrowy zbiornik na wodę zapewnia długi czas pracy. Śmiało możemy zostawić urządzenie włączone w nocy, samoistnie zakończy pracy w momencie opróżnienia się wody ze zbiornika.
Przeczytaj także: Botti Nawilżacz - Opinie Użytkowników
Zalety nawilżacza Beaba Air Tempored
Kolejnym plusem jest to, że para wodna, która wydobywa się z nawilżacza dobrze rozchodzi się po pomieszczeniu i nie osiada na meblach i podłodze. I znów jest to przewaga nad naszym starym sprzętem (dodam tylko, że znacznie droższym…). W nawilżaczu Beaba mieszczą się 2 litry wody, co pozwala na pracę ciągłą do ok. 8 godzin. Moim zdaniem to zupełnie wystarczająca pojemność, zwłaszcza że, tak jak wspomniałam wcześniej, wyłączam sprzęt po max. 4 godzinach. Gdy woda się skończy, nawilżacz po prostu się wyłącza, na szczęście nie pika! Do nawilżacza wlewa się wodę pitną lub destylowaną (my wlewamy po prostu przefiltrowaną wodę z dzbanka). Co 3 dni trzeba opróżnić zbiornik i go umyć wodą, a komorę na parę wodą z octem. Nie jest to specjalnie uciążliwe, zbiornik łatwo się wyjmuje, przepłukanie zajmuje chwilę.
Nawilżacz ma opcję aromaterapii - to specjalnego rowka na górze zbiornika można wlać olejek, ale jeszcze tego nie próbowałam. Jest cichy (łagodnie szumi), ładny i lekki. Ma tylko jeden guzik, więc obsługa jest banalnie prosta.
Wady i ograniczenia
Nawilżacz parowy, jak sama nazwa na to wskazuje, wytwarza parę. Nie jest ona gorąca, ale jednak lekko podwyższa temperaturę w pokoju. Parą nie da się przypadkiem poparzyć, bo nie jest gorąca, a zbiornik jest szczelnie zamknięty. Warto podkreślić, że nawilżacz się nie nagrzewa, więc jest bezpieczny w użytku i świetnie nadaje się do pokoju dziecięcego. Trzeba by się bardzo postarać (np.
| Zalety | Wady |
|---|---|
| Skuteczne nawilżanie powietrza | Wyższy pobór prądu (200W) |
| Oczyszczanie powietrza z bakterii | Lekkie podwyższenie temperatury w pokoju |
| Cicha praca | - |
| Automatyczne wyłączanie po skończeniu wody | - |
| Możliwość aromaterapii | - |
| Prosta obsługa | - |
| Bezpieczny w użytkowaniu | - |
Ostateczna ocena
Moim zdaniem plusy tego nawilżacza znacząco przewyższają minusy. Przede wszystkim jest niezwykle efektywny i wydajny, bardzo szybko podnosi wilgotność powietrza. Córce lepiej się oddycha w nocy, a ja się lepiej czuję ze świadomością, że para wodna jest oczyszczona z bakterii w 99%.
Skuteczne metody leczenia chorych zatok
Osoby, które mają problemy z zatokami uskarżają się na przewlekłość tego zjawiska - żadna metoda nie jest wystarczająco skuteczna. Z pewnością nie są skuteczne leki przeciwbólowe oraz spraye do nosa. Owszem, przynoszą doraźną ulgę i są często wręcz niezbędne, aby móc funkcjonować w życiu codziennym, ale niestety zwykle nie leczą. Chodzi o to, aby wydzielina, która znajduje się w zatokach została rozluźniona. Dlatego warto jest przed przystąpieniem do kuracji rozmasować sobie palcami okolice brwi, wokół oczu, czoło i wzdłuż nosa. Bardzo skuteczne jest również uciskanie odpowiednich punktów akupresurowych.
Przeczytaj także: Jak samodzielnie wymienić filtr powietrza w Renault Espace III?
Początkowo wydawało mi się absurdalne wlewanie sobie wody utlenionej do nosa, ale ma to sensowne uzasadnienie. Roztwór, na który przepis podam za chwilę, rozrzedza wydzielinę i działa odkażająco. Wspomaga więc usunięcie wydzieliny (to bardzo ważne!) oraz niszczenie bakterii, które są odpowiedzialne za powstawanie wydzieliny (to jest również bardzo ważne!).
I teraz uwaga - jeśli po prostu mamy katar, mikstura zaaplikowana do nosa oczyszcza go, a przebieg infekcji jest znacznie krótszy. W tym przypadku Jerzy Zięba poleca wlewanie mikstury do nosa nawet do trzech razy dziennie, ale uwaga - zaczynamy powolutku! Najpierw tylko raz dziennie i na przykład mniej kropli. Trzeba zobaczyć jak zareaguje organizm. Niektóre osoby leczą się niemal od razu, w ciągu 2-4 dni. Inne osoby, które mają problemy z zatokami od dawna mogą doświadczać pogorszenia samopoczucia. Wydzielina zaczyna spływać, nos może być bardziej zatkany, niektóre osoby narzekają na ból uszu. Tak więc zalecam ostrożność - każdy z nas jest inny. Większość osób leczy się szybko, ale w przypadku przewlekłych problemów z zatokami radzę zacząć bardzo ostrożnie, powoli, stopniowo i delikatnie. Można dać trochę mniej kropli, tylko raz dziennie i najlepiej zrobić to rano, żeby w nocy nie doświadczać zatkanego nosa. U mnie działa to odwrotnie - w razie potrzeby robię kurację właśnie przed snem, aby spokojnie spać z odetkanym nosem. Po zaaplikowaniu mikstury nos należy porządnie wydmuchać.
5-7 kropli wody utlenionej (zwykła woda utleniona do kupienia w aptece). Tu ważne uwaga - woda utleniona musi być świeża i świeżo otwarta, ponieważ łatwo się utlenia. Nie używajmy zbyt zimnej soli fizjologicznej. Plastikową fiolkę przed aplikacją można lekko ogrzać w ciepłych dłoniach. To już dodaję od siebie, ponieważ ważne jest, aby nie wprowadzać do nosa czegoś, co jest zdecydowanie zimne (gdy na przykład wróciliśmy właśnie z produktem z apteki). Oba składniki preparatu mieszamy w małym pojemniczku (np. kieliszek, może być plastikowy pojemnik), pobieramy aplikatorem (do kupienia w aptece, szklane z gumową końcówką lub plastikowe - nazywają się do oczu lub do nosa).
Najpierw porządnie dmuchamy nos, aby go oczyścić tak, jak tylko się da, a następnie kładziemy się na plecach, głowę odchylamy do tyłu i zwieszamy w dół (na przykład na krawędzi łóżka) i wlewamy miksturę do obu dziurek nosa. Leżymy z nią tak długo, jak jesteśmy w stanie. I teraz uwaga - jeśli w nosie jest infekcja lub stan zapalny z pewnością pojawi się uczucie pieczenia. Może być nawet dość silne i przykre. Z czasem, gdy nos i zatoki zaczną się leczyć, to uczucie zniknie. Z czasem zniknie zupełnie. To będzie dobry znak.
Dla bardzo wielu osób już samo ssanie oleju jest metodą wystarczającą, aby wyleczyć chore zatoki. Należy robić to cierpliwie, systematycznie i codziennie. Po zaaplikowaniu mikstury z wodą utlenioną, podczas ssania oleju wszystko z zatok zacznie bardzo intensywnie spływać. Należy to odchrząkiwać i systematycznie wypluwać.
Przeczytaj także: Poprawa Aromatu Bimbru
I tu uwaga - ssanie oleju odbywa się przez 15-20 minut (aż wydzielina przestanie spływać) ale nie używamy przez ten czas tylko jednej dawki oleju. Przeciwnie! Należy systematycznie wypluwać to, co spływa, nie ssać tego, ale pozbywać się, wypluwać i nabierać nową porcję oleju. Zdecydowanie polecam do tej kuracji OLEJ SŁONECZNIKOWY.
Musimy wzmocnić system immunologiczny, aby poradził sobie z ze stanem zapalnym. Tu polecam przyjmowanie pyłku kwiatowego z propolisem. Wspomagająco działa również olejek oregano, Pau D’Arco (kora drzewa inaczej zwana La Pacho) lub na przykład Biostymina (wyciąg z aloesu). Jest również mnóstwo innych naturalnych metod, które można, warto i należy zastosować! 🙂 Na przykład preparaty homepoatyczne takie jak Kalium bichromicum i Hydrastis canadensis.
Całość jednorazowej sesji zajmuje około 30 minut. Długość i częstotliwość kuracji jest sprawą indywidualną i zależy od stanu choroby. Niektóre osoby powinny stosować tę kurację 2 razy dziennie, rano (zaraz po przebudzeniu, przed śniadaniem) i wieczorem (około 1 godzina przed pójściem spać). Z biegiem czasu można przejść do wykonania sesji 1 raz dziennie (najlepiej rano). Niektóre osoby, których stan nie jest zbyt ostry, mogą stosować tę kurację tylko raz dziennie.
Jak długo - to są sprawy naprawdę bardzo indywidualne. Ale tutaj uwaga -polepszenie samopoczucia nastąpi z pewnością bardzo szybko. I tu pojawi się pokusa, aby już zaniechać wykonywania tej procedury (wszystkim jest szkoda czasu na leczenie…). Warto jednak doprowadzić tę kurację do końca - to znaczy wykonywać ją do czasu, aż zupełnie nie będzie już wydzieliny w nosie i gardle. W przeciwnym razie zatoki będą tylko zaleczone, a nie wyleczone. Niestety, osoba, która raz zachorowała na zatoki ma skłonność do nawrotów choroby. Tak już jest. Dlatego zawsze wtedy, gdy tylko pojawi się infekcja, należy powrócić do kuracji - jak najszybciej, aby już w zarodku zniszczyć ognisko zapalne.
W aptekach jest obecnie dostępnych mnóstwo preparatów, które działają przeciwbólowo, przeciwobrzękowo i wspomagająco. Warto czytać skład na opakowaniu - niektóre są naturalne, roślinne, ziołowe, inne zupełnie chemiczne. Istnieją preparaty, które wspomagają leczenie lub zmniejszają obrzęk, co ułatwia oddychanie oraz przesuwanie się wydzieliny (oczyszczają i odblokowują nos). Warto również sięgnąć po leki homeopatyczne, takie jak na przykład Kalium bichromicum i Hydrastis canadensis.
W ajurwedzie dbałość o zatoki jest sprawą absolutnie podstawową - jest CODZIENNYM elementem higieny osobistej. Do oczyszczania zatok używa się specjalnych olejów lub mikstur wodnych, którymi codziennie oczyszcza się zatoki. W naszej kulturze powszechna, codzienna dbałość o zatoki praktycznie nie istnieje. Jakie są tego efekty - widzimy wokół siebie i sami doświadczamy tego na sobie.
Ajurwedyjska metoda oczyszczania chorych zatok nazywa się nasya. W zasadzie jedynym preparatem do higieny nosa i zatok są szeroko dostępne w aptekach i wielu drogeriach preparaty w areozolu z solą morską. Niektóre z nich są wzbogacone ziołami lub naturalnymi olejkami.
Inne dobre, naturalne metody oczyszczania zatok to inhalacje (np. z sodą oczyszczoną) lub kompresy z soli przykładane na czoło. Wspomagająco działają również różne olejki eteryczne, które ułatwiają oddychanie, a także działają antyseptycznie. Tu na pierwszym miejscu mogę polecić olejek eukaliptusowy, który powinien być w każdym domu. Działa świetnie nie tylko na chore zatoki, ale również wspomagająco przy zwyczajnym katarze.
Na suchej patelni lekko podgrzewamy sól (najzwyklejszą sól spożywczą). Bierzemy kawałek materiału (np. bawełnianą ściereczkę). Dobrze ciepłą (ale nie gorącą, aby się nie poparzyć!) sól wysypujemy na ściereczkę, zawijamy dokładnie z każdej strony robiąc z niej podłużny, płaski pasek o szerokości i długości czoła. Boki oczywiście również należy zawinąć, aby sól się nie wysypała. Gdy sól się ochłodzi, należy odwinąć kawałek materiału i ponownie przyłożyć ciepły kompres. Ciepły okład ogrzewa zatoki czołowe i powoduje, że wydzielina łatwiej spływa. Po wykonaniu kompresu należy dokładnie wydmuchać nos i uważać, aby tego dnia pozostać w cieple (nie można tego przewiać ani zaziębić). Taki kompres przynosi ulgę również podczas silnego kataru. Nie działa jednak na infekcje zatok przynosowych (oczywiście).
Bardzo pomocne jest również akupresura, którą można wykonywać samemu, w niemal każdym miejscu (również w pracy i w podróży). Na naszym ciele istnieją specjalne, bardzo wrażliwe punkty, których stymulacja wpływa na samoleczenie organizmu.
I na koniec najważniejsze - PAMIĘTAJCIE o noszeniu CZAPKI. Lub innego nakrycia głowy, które szczelnie chroni uszy i zatoki czołowe. Ważne jest również to, aby nie wychodzić na chłodne powietrze z wilgotnymi włosami, zaraz po porannym prysznicu. To bardzo ważne, aby się chronić.
Jak wybrać dobry oczyszczacz powietrza?
Na jakiej powierzchni będzie pracować oczyszczacz powietrza - czy będzie to jeden pokój czy całe mieszkanie? Salon, sypialnia czy pokój dziecka? Z jakimi zanieczyszczeniami ma przede wszystkim poradzić sobie oczyszczacz (np. Jakie technologie i jak szybko poradzą sobie z Twoimi problemami? Im wyższy wskaźnik CADR (ang. Większą pewność odnośnie do jakości i efektywności danego urządzenia będziesz mieć, jeśli będzie ono posiadało stosowne certyfikaty i atesty.
Najnowsze generacje filtrów HEPA (H13 oraz H14) wykazują największą skuteczność w wychwytywaniu mikroskopijnych cząstek z powietrza, odpowiednio 99,95% i 99,995%. Jeśli potrzebujesz urządzenia z dodatkowym wsparciem filtracji, dobrym rozwiązaniem będzie oczyszczacz z jonizatorem.
Oczyszczacz z nawilżaczem 2 w 1 sprawdzi się w mieszkaniach z problemem z wilgocią, w małych pomieszczeniach (sypialnia lub pokój dziecka), a także dla alergików.
Najnowsze modele oczyszczaczy powietrza odfiltrowują nie tylko cząsteczki smogu. Skutecznie radzą sobie z bakteriami, pyłkami roślin, przykrymi zapachami, gazami, wirusami czy pleśnią. Szczególnie pomocne są oczyszczacze z filtrem HEPA.
Oczyszczacz powietrza pomaga usunąć kurz i roztocza. Przyjmuje się, że filtry HEPA/EPA wymienia się raz w roku, a filtr węglowy raz na dwa lata. Częstotliwość wymiany wkładów uzależniona jest od czasu pracy oczyszczacza czy stopnia zanieczyszczenia. Żywotność filtrów wstępnych to zwykle 10 lat.
Dobry oczyszczacz powietrza rozprawi się zarówno z cząsteczkami stałymi (np. kadm, arsen i benzopiren), jak i gazami (np. Lampy UV i diody LED UV-C działają tylko i wyłącznie wewnątrz oczyszczacza. Są one bezpieczne, ponieważ promieniowanie nie przedostaje się przez obudowę.
Oczyszczacz filtruje powietrze i usuwa z niego zanieczyszczenia (np. kurz, pyły czy składniki smogu). Nawilżacz zadba o odpowiedni poziom wilgotności. Oba urządzenia pomogą alergikom czy astmatykom. Z jednej strony zapewnią czyste powietrze, z drugiej - odpowiednią wilgotność.
tags: #ziemba #nawilżacze #recenzje

