Wymiana rozrządu w silniku X16SZR – poradnik krok po kroku
- Szczegóły
Rozrząd w silniku X16SZR (i wielu innych) jest tzw. 4-punktowy tzn oparty na 4 kołach. Przed przystąpieniem do czynności głównych musimy oczywiście zapewnić sobie dostęp. Zdejmujemy więc puszkę filtra powietrza.
Potrzebne narzędzia i materiały
Na początek mały kosztorys tego, czego będziemy potrzebować/czego użyłem. Z narzędzi potrzebujemy zestaw kluczy płaskich/oczkowych i nasadek o wymiarach 10, 13, 15, 17, nasadki torx E18-E20 (wał korbowy), mniejsze nasadki wpustowe imbus/torx, klucz dynamometryczny (jeśli fachowo podchodzimy do sprawy), grzechotka większa/mniejsza, klucz nastawny, wiertło 3.0, młotek (+młotek gumowy), jakaś przedłużka do uderzania - np.
Demontaż rozrządu
Następnie ściągamy napinacz pasa wieloklinowego nakładając na rolkę napinacza klucz 13-15 (zależy jaka śruba) najlepiej oczkowy i obracamy. Napierając na napinacz luzujemy pasek i go ściągamy. Możemy teraz odkręcić zewnętrzną górną obudowę rozrządu (3x śruby 10). Póki auto stoi na kołach wrzucamy 5bieg oraz najlepiej za pomocą 2giej osoby blokujemy koła pedałem hamulca. W takim stanie odkręcamy śrubę torx koła pasowego wału korbowego. Używałem do tego celu przedłużanego klucza do kół z nałożoną nasadką torx E20 - innej nie miałem i wydała mi się nieco za luźna.
Odkręcamy koło pasowe i po odkręceniu kolejnych 3 śrub 10 możemy zdjąć obudowę dolną rozrządu. Wzrokowo można ocenić co się dzieje na dole. Na tym etapie wypadałoby się zająć usunięciem płynu z układu chłodzącego. W tym celu podstawiamy jakieś większe naczynie (użyłem zafoliowanej miski) pod dolny wąż chłodnicy i po zdjęciu opaski ściągamy rurę. Dobrze jest stworzyć jakąś osłonę, aby ciecz nie zalała sąsiadujących przewodów. Korek wlewu płynu można otworzyć aby przyspieszyć wypływanie. Niestety jeśli ktoś chce pozbyć się całego płynu z układu powinien skorzystać np z jakiejś pompki lub wydmuchać resztki sprężonym powietrzem - tak czy inaczej zawsze trochę płynu zostanie. Można też 'przepłukać' układ wodą destylowaną - co jest tymbardziej niegłupim pomysłem gdy np.
Przed zdjęciem paska musimy odkręcić śrubę koła zębatego wałka rozrządu. Pod kołem znajdują się 2 śruby torx mocujące osłonę rozrządu. Sprytnym posunięciem możemy obracając koło samochodu ustawić kółko tak, aby śruby znajdowały się w otworach zębatki. Wkładamy teraz odpowiednich rozmiarów nasadkę tak, aby po przejściu przez otwór w zębatce nasadka zaczepiła zaparła się o śrubę wewnątrz. Takim prostym sposobem można zablokować koło zębate wałka i odkręcić śrubę mocującą. Po odkręceniu śruby mocującej obracamy kołem samochodu do przodu i ustawiamy rozrząd na znakach. Wcięcia w zębatce wałka i wału powinny wskazywać wcięcia na górze i dole osłony.
Przeczytaj także: Jak zmodyfikować wąż parownika w Lanosie?
Jeśli używany pasek ma trochę luzu przy odrobinie szczęścia uda nam się go usunąć bez ruszania innych elementów - np. u mnie dość łatwo schodził z koła wałka rozrządu podważając od wewn. strony zagiętym kluczem imbusowym. Jeśli nie to możemy np. odkręcić napinacz, który mamy już przecież na wierzchu. 3cia opcja to obrócenie pompy po poluzowaniu 3 imbusowych śrub z podkładkami. W praktyce jednak nie zawsze będzie to łatwe ze względu na (z pewnością) dość mocne zespolenie pompy z gniazdem. Przed zdjęciem paska jeszcze raz upewniamy się czy koła zębate są na znakach.
Odkręcamy całkowicie 2 śruby pod alternatorem (łby skierowane w stronę podszybia) oraz luzujemy wszystkie 4 śruby 2 wsporników. Wracamy teraz do pompy i po podłożeniu naczynia odkręcamy teraz 3 imbusowe śruby mocujące. Warto zwrócić uwagę na to, jak ułożona jest pompa w gnieździe - w podobny sposób będziemy zakładać nową. W większości przypadków po odkręceniu pompa nie chce wyjść więc musimy jej 'pomóc'. Bardzo skuteczną metodą jest wybicie jej z umocowania. Użyłem grubego stalowego śrubokręta, którego koniec zaparłem o korpus pompy (za kółkiem). Z 2giej strony przyłożyłem kilka uderzeń młotkiem i pompa zaczęła wychodzić. Zapewne sama pompa jak i jej gniazdo będą dość mocno skorodowane. Musimy gniazdo osuszyć a następnie oczyścić z wszelkich nacieków rdzy i zaschniętego płynu. Dobrze sprawdza się do tego celu nieduża szczotka druciana/papier ścierny itp.
Wymiana termostatu i uszczelniaczy
Powiedzmy, że dobrnęliśmy teraz do półmetka tzn. zdemontowaliśmy wszystkie kluczowe elementy rozrządu. Zajmijmy się teraz termostatem. Na obecnym etapie jego wymiana jest banalnie prosta. Musimy odkręcić 2 śruby (chyba 13'tki) mocujące obudowę termostatu do boku głowicy. Wyciągamy stary termostat i zakładamy nowy upewniając się co do jego ułożenia. Sprawdzamy, czy nowy posiada uszczelkę - jeśli nie (bo tak też się może zdarzyć) przekładamy ją ze starego termostatu.
Jeśli mamy zdjęte koła zębate wałka rozrządu i/lub wału korbowego - można pokusić się (w miarę potrzeb) o wymianę simmeringu czyli uszczelniacza. Jest to plastikowo-metalowo-gumowy pierścień. Na pierwszy rzut oka nie jest to proste - założony simmering dokładnie przylega do miejsca montażu, ciężko znaleźć jakiś 'punkt zaczepienia'. Osobiście nie jestem za próbami wbijania śrubokrętów/podważania itp. Rozwiązanie problemu jest proste choć pozornie dość inwazyjnie. Ogólnie stosowaną metodą jest nawiercenie małych otworów (wystarczą dwa) pośrodku simmeringu i wkręcenie w nie krótkich wkrętów (np do metalu). Dalej wystarczy już tylko złapanie wkrętów kombinerkami i wyciąganie. Nie musimy się spieszyć. Po chwili simmering powinien wylądować nam w rękach. Nie należy się obawiać, że nagle zacznie tryskać olej na lewo i prawo - nic takiego nie będzie miało miejsca. Oczywiście oczyszczamy całą okolicę i możemy zakładać nowe simmeringi. Nie radzę się spieszyć. Simmering wsuwamy delikatnie na tyle na ile się da. Pilnujemy aby jego wewnętrzny pierścień się nie podwinął - może się tak zdarzyć. Jeśli wstępne nałożenie simmeringu jest poprawne dobijamy go do środka. Metod jest wiele - większość bezpieczna i skuteczna. Ja na simmering przyłożyłem gumowe nóżki kombinerek i opukiwałem je młotkiem z każdej strony. Simmering powoli wchodził na miejsce. Poprawnie założony simmering jest 'wbity' mniej więcej na równi z powierzchniami bloku/głowicy. Po wymianie simmeringu ew.
Montaż rozrządu
Można teraz sprawdzić napinacz. Przed montażem nowego warto sprawdzić, czy śruba mocująca swobodnie przechodzi przez jego otwór. Ja kupiłem napinacz LITENS i trochę się zdziwiłem, gdy okazało się, że nie mogę swobodnie wsunąć w niego śruby. Poprzez wkręcenie wchodziła bez problemu. Musiałem ją x-razy przebijać młotkiem w jedną i 2gą stronę aby otwór się trochę wyślizgał. Choć nie jest to konieczne, ale ja z grubego spinacza skonstruowałem zawleczkę, którą zblokowałem napinacz w konfiguracji 'ściągniętej'.
Przeczytaj także: Jak wymienić filtr powietrza w Oplu Astrze?
Można zakładać pompę wody o ile gniazdo mamy już odpowiednio oczyszczone. Jeśli ktoś chce można uszczelnić pompę odrobiną silikonu. Ja profilaktycznie użyłem dosłownie minimalnych ilości nakładając cienką warstwę na uszczelkę (po jej uprzednim zwilżeniu płynem). Jeśli mamy jakieś wątpliwości co do kółka zębatego wału - oczywiście wymieniamy. Ja swój lekko uszkodziłem - zkrzywiłem język do ustalania położenia koła pasowego. Musiałem więc wymienić. Zakupiłem tani zamiennik do daewoo lanos/nexia. Zakładamy teraz napinacz z zawleczką oraz wewnętrzną osłonę rozrządu. Warto zauważyć, że być może wskazane będzie danie szerszych podkładek do śrub mocujących osłonę. Pod wpływem temperatury silnika otwory potrafią się rozszerzać. W moim przypadku większość dolnych mocowań nie trzymała zbyt dobrze.
Teraz zakładamy koło zębate wałka rozrządu dokręcając je podobnie - tzn. po zblokowaniu koła nasadką o srubę. Oczywiście pilnujemy, żeby nie przekręciło się zbytnio od położenia na znakach - choć obrót o kilka zębów nie powinien być szkodliwy. Po przykręceniu koła ustawiamy dokładnie na znak. Upewniamy się, że podobnie jest z zębatką wału korbowego - ew.
Nareszcie można założyć pasek. Teraz dociągamy pasek za pomocą pompy wody - obracamy ją najlepiej za pomocą żabki za 'szyjkę' od strony alternatora. Po dość mocnym naciągnięciu paska możemy dokręcić np. 1 śrubę pompy wody - chodzi o to, by się nie obróciła. Teraz możemy kołem samochodu wykonać kilka pełnych obrotów wałka rozrządu. Jeśli po 2-3 obrotach oba znaki są w poprawnym położeniu możemy... ściągnąć zawleczkę napinacza. Poprawnie napięty pasek mamy wtedy, gdy wskaźnik znajduje się na osi wcięcia 'V' wewnętrznej blaszki napinacza.
Po co zatem ta zawleczka? Przede wszystkim ułatwi nam naciągnięcie paska pompą. Jeśli wszystko jest ok wyciągamy zawleczkę np. kombinerkami. Przy odpowiednim naprężeniu paska wskaźnik napinacza nadal będzie znajdował się w akceptowalnym położeniu. Po naciągnięciu paska i ponownym upewnieniu się co do położenia kół zębatych możemy dokręcić odpowiednio mocno pompę i założyć koło pasowe. Przykręcamy je upewniając się aby wypust wpasował się we wcięcie koła.
Uruchomienie silnika i prace wykończeniowe
Najwyższy czas zakręcić rozrusznikiem i sprawdzić jak pracuje silnik. Przedtem jednak upewnijcie się, że układ chłodzenia jest zamknięty tj. węże i korek zbiorniczka są pozakładane. Nie należy się specjalnie przejmować brakiem cieczy. Jeśli wszystkie czynności wykonano prawidłowo silnik powinien pracować miarowo i bez dziwnych metalicznych dźwięków. Jeśli coś takiego się wydarzy - natychmiast wyłączamy silnik i... szukamy przyczyn.
Przeczytaj także: Wymiana osłony filtra powietrza w Fiacie 126p
Zdejmuyjemy koło pasowe i zakładamy obie zewnętrzne osłony. Zakładamy koło pasowe i pozostają nam już prace wykończeniowe. Przykręcamy na miejsce alternator. Wlewamy płyn chłodniczy, można przy tym odkręcić czujnik temperatury cieczy umieszczony w kolektorze obok alternatora. Ułatwi to odpowietrzenie układu. Proponuję korzystając z okazji wymienić pasek wieloklinowy oraz rolkę napinacza. Nie jest to konieczne, ale wolałem mieć spokój. Rolka trochę już hałasowała więc tak czy inaczej nie zaszkodziło wymienić. Rolka trzyma się na 1 śrubie - tej, którą odciągamy napinacz paska wieloklinowego. Odpowiednie odciągnięcie napinacza umożliwi zablokowanie go.
Z paskiem wieloklinowym nie jest zbyt łatwo. Choć po wszystkim co zrobiliśmy do tej pory to tylko śmieszny epizod. Przez pasek jest przełożona łapa silnika. Musimy ją odkręcić, aby dało się pasek wymienić. W tym celu pod miskę podstawiamy podnośnik, za pomocą np. klocków drewnianych opieramy go o spód miski i ziemię. Podciągamy nieco podnośnik aby odciążyć podporę silnika. Można już odkręcić obie śruby mocujące ucho łapy silnika. Potem nieznacznie opuszczamy podnośnikiem silnik - aby powstała szczelina wystarczająca by przecisnąć pasek. Jeszcze tylko nałożenie nowego paska na kołach i...
Po raz setny sprawdzamy wszystko i rozglądamy się czy nie zostały nam jakieś śruby czy inne części... Odpalamy ponownie silnik, nasłuchujemy i oglądamy newralgiczne punkty pod względem wycieków itp. Gratulacje - niebagatelna wymiana rozrządu już za wami. Stąd już niewielka droga np.
Dodatkowe uwagi i problemy
EDIT: GOTOWE !!! PS. Jeszcze może kilka uwag. Przy próbie uruchomienia silnika BEZ koła pasowego silnik... nie zaskoczy. Ruch ząbków na kole pasowym sprawdza czujnik. Brak odczytu = odłączony zapłon.
Pozostaje jeszcze kwestia odkręcania/dokręcania śrub. Jeśli napotkamy problem lepiej użyć różnych środków chemicznych (np WD40), opukać oporne śruby itp. Najgorszym problemem jest urwanie śrub - szczególnie w tak trudno dostępnych miejscach jak el. rozrządu.
Niemal na sam koniec popełniłem klasyczny błąd. Przedobrzyłem z dokręcaniem czujnika temperatury. Odkręcił się dość opornie. Najwidoczniej pośpiech i brak przeczyszczenia gwintów spowodował urwanie czujnika podczas dokręcania. Na szczęście w takiej konfiguracji nie ma większych problemów z jazdą. Czujnik ten odpowiada tylko za odczyt temp. na zegarze.
tags: #waz #filtra #powietrza #lanos #1.4 #wymiary

