Jakość powietrza w Siekierkach i normy zanieczyszczeń w Polsce

Zanieczyszczenie powietrza to jeden z najpoważniejszych problemów współczesnych czasów. Z roku na rok na szczęście wzrasta świadomość ludzi odnośnie przyczyn i skutków zanieczyszczenia powietrza. Według ogólnej definicji, którą stworzyła Światowa Organizacja Zdrowia, zanieczyszczenie powietrza to sytuacja, gdy skład chemiczny powietrza zaczyna mieć negatywny wpływ na całe środowisko.

Coroczny raport GIOŚ przedstawia, gdzie w Polsce odnotowana została najgorsza jakość powietrza w 2023 r. Klasyfikację otwierają Nowa Ruda, Sucha Beskidzka i Nowy Targ. W raporcie Polskę podzielono na strefy w zależności od jakości powietrza w danym rejonie. Najwięcej dni smogowych odnotowano w Nowej Rudzie - było ich aż 56. To miasto ma też najwyższe średnioroczne stężenie pyłu zawieszonego PM10. Problem z benzo(a)pirenem pojawił się także w miejscowościach Myszków, Żywiec, Nowa Ruda, Brzeziny i Nowy Sącz.

W Unii Europejskiej norma dla dni smogowych wynosi 35 i jedynie trzy miasta ją przekroczyły. W 11 czołowych miastach normy przekroczono aż czterokrotnie. - Nie ma przesady w twierdzeniu, że poprawa jakości powietrza w Polsce jest bez precedensu w naszej historii - mówi Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego. Nowa Ruda, która wciąż przoduje w rankingu, zmniejszyła stężenia rakotwórczego BAP aż czterokrotnie, a Nowy Targ i Rybnik - trzykrotnie. - Zmiana jest spektakularna, mówimy tu o nawet kilkukrotnych spadkach.

Jakość powietrza najgorsza jest właśnie w sezonie grzewczym. W Polsce nadal działa 2 mln tzw. kopciuchów. Widać jednak wyraźną poprawę m.in. w Krakowie, który wypadł z rankingu.

Siekierki i problem niskiej emisji

Badanie stężenia pyłu PM10 wśród domów jednorodzinnych na warszawskiej Sadybie wykazało dużo gorsze wyniki niż na pobliskim Ursynowie. W najgorszym z badanych dni stężenie pyłu w powietrzu w dzielnicy domów jednorodzinnych wyniosło aż 380% normy. Aktywiści z Warszawy Bez Smogu zbadali powietrze na Sadybie.

Przeczytaj także: Oczyszczalnia Ścieków Siekierki: Kluczowe Inwestycje

Podczas 13 pełnych dni pomiarowych (23.01 - 4.02) pyłomierz umieszczony na balkonie domu jednorodzinnego przy ulicy Jodłowej wykazał przekroczenie dopuszczalnego poziomu dobowego pyłu PM10 aż przez 12 dni. Był to okres, w którym w Warszawie poziom zanieczyszczenia powietrza przekraczany był wielokrotnie na wszystkich stacjach pomiarowych Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Najwyższe odczyty średniodobowego stężenia pyłu PM10 odnotowano 27.01 - 168 ug/m3 i 28.01 - 190 ug/m3; odpowiednio 336% i 380% dopuszczalnej normy dobowej! Najwyższe stężenie godzinowe zanotowano 27 stycznia w godz. 22-23 - 368 ug/m3.

Porównanie wyników pomiarów z Sadyby i najbliżej położonej stacji WIOŚ (Ursynów, ul Wokalna) pokazuje, że stężenie pyłu PM10 było wyższe na Sadybie podczas wszystkich dni, w których prowadzono pomiary.

Mokotów, mimo że nie leży na obrzeżach Warszawy, również boryka się z problemem niskiej emisji, czyli spalaniem drewna i węgla w domowych piecach i kominkach - mówi Monika Daniluk, aktywistka Warszawy Bez Smogu. - To nie tylko osiedla bloków, ale także domów, których mieszkańcy często skarżą się na stan powietrza (np. Sadyba, Augustówka, Siekierki) - badania potwierdzają, że obawy mieszkańców są słuszne. Pamiętajmy, że zanieczyszczone powietrze przenosi się na inne osiedla w zależności od kierunku wiatru.

Warto przy okazji zwrócić uwagę na wysokie odczyty stacji pomiarowych WIOŚ położonych przy ruchliwych arteriach w badanym okresie - w niektóre dni ich odczyty były najwyższe ze wszystkich punktów pomiarowych w stolicy. Potwierdza to, że ruch uliczny bardzo wpływa na zanieczyszczenie powietrza w pobliżu ciągów komunikacyjnych, a jest to problem całoroczny.

To już trzeci pomiar jakości powietrza przeprowadzony w tym sezonie grzewczym przez aktywistów Warszawy Bez Smogu. Korzystając z pyłomierza wypożyczonego od Polskiego Alarmu Smogowego, dokonano pomiarów stężenia pyłu zawieszonego PM10 na Mokotowie, na osiedlu Sadyba w dniach 23 stycznia - 4 lutego. Poprzednie badania prowadzono w listopadzie w dzielnicach Wawer i Targówek.

Przeczytaj także: Inwestycje w Elektrociepłowni Siekierki i Oczyszczalni

Uchwała antysmogowa

Spalanie niskiej jakości paliw skutkuje emisją substancji szkodliwych dla zdrowia ludzi oraz dla stanu środowiska naturalnego. Z tego powodu konieczne stało się wprowadzenie uchwały antysmogowej. Uchwała antysmogowa jest regulacją prawną, której celem jest zapewnienie czystego powietrza mieszkańcom Mazowsza. Uchwała antysmogowa, wprowadzona na terenie województwa mazowieckiego, stanowi akt prawa miejscowego i obowiązuje wszystkich mieszkańców województwa, samorządy oraz podmioty działające na jego obszarze.

Została przyjęta uchwałą nr 162/17 Sejmiku Województwa Mazowieckiego z dnia 24 października 2017 r. Uchwałę opublikowano w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego z dnia 27 października 2017 r., poz. Podczas posiedzenia Sejmiku Województwa Mazowieckiego, 26 kwietnia 2022 r. radni przyjęli uchwałę nr 59/22 zmieniającą obowiązującą dotychczas uchwałę antysmogową. Nowelizacja weszła w życie 14 maja 2022 r. Uchwałę opublikowano w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego z 29 kwietnia 2022 r. poz.

Wymagania ekoprojektu zostały jednolicie określone dla całej Unii Europejskiej. Określają one minimalne normy emisji zanieczyszczeń do powietrza dla kotłów oraz urządzeń grzewczych (w tym kominków). I tak, np. dla kotłów/pieców klasy 5 dopuszczalne ilości tych zanieczyszczeń są najniższe wg w/w normy, co oznacza, że są one najmniej szkodliwe dla środowiska, a w związku z tym również dla zdrowia.

Podczas zakupu kotła należy upewnić się u sprzedawcy bądź producenta czy posiada on certyfikat i jest zgodny z wymaganiami ekoprojektu. Należy ponadto pamiętać, że rozporządzenie Ministra Rozwoju i Finansów z 1 sierpnia 2017 r.

Należy pamiętać, że przestrzeganie przepisów wprowadzonych niniejszą uchwałą będzie kontrolowane zarówno pod kątem posiadanych urządzeń grzewczych, jak i stosowanych rodzajów paliw. Użytkownicy instalacji naruszający przepisy uchwały mogą zostać ukarani grzywną do 5000 zł lub mandatem w wysokości do 500 zł. Zgodnie z art.

Przeczytaj także: Rola Inspekcji w ochronie powietrza

Reakcje mieszkańców Sadyby

Wraz z nadejściem jesiennych chłodów, stara Sadyba pokryła się gryzącym dymem. Agnieszka Taborska: - U nas od pierwszych chłodniejszych dni i nocy lepiej nie oddychać. Domy ogrzewane węglem (…) zatruwają powietrze powyżej wszelkich norm.

Mieszkańcy najbardziej narzekają na jeden adres. - Pierwszym zatruwaczem jest dom przy Polanickiej - wskazuje palcem Marcin Giżycki. - Mieszkam dwa kroki od tego domu przy ul. Polanickiej. Smród (bo inaczej tego nazwać nie można) również palonego plastiku i zwykłych śmieci na przełomie późnej jesieni/zimy i wiosny jest nie do zniesienia.

- Właściwie to nie Polanicka, ale Morszyńska 27. Kamienica z centralną kotłownią na węgiel - potwierdza trafność typowania Dariusz Bieda z ZGN Mokotów. Okazuje się, że dom przy Morszyńskiej 27 jest wyjątkiem. - Sprawdziłem. Ta nieruchomość jest przeznaczona do sprzedaży. Do wykwaterowania pozostało jeszcze sześć lokali z dwunastu, jakie w niej były. Dom przy Morszyńskiej pozostanie więc zapewne „pierwszym zatruwaczem” Sadyby jeszcze przez jakiś czas.

Dom przy Morszyńskiej stał się celem ataku mieszkańców Sadyby, ale nie jest jedynym, który truje w okolicy. - Jest to dom najbardziej zatruwający powietrze nam, mieszkańcom bliskiej okolicy, ale takich domów jest oczywiście znacznie więcej - przyznaje jedna z protestujących, Agnieszka Taborska. - Wystarczy przejść się po naszej części Sadyby, tzn. od Powsińskiej po stronie od Wisły (…). Przeszłam się niedawno wpierw Jeziorną, a potem mniejszymi uliczkami do Wilanowa: powietrze “pachnie” toksycznie, strasznie (nie polecam takiego spaceru bez maseczki).

Dokładnych danych o liczbie domów ogrzewanych w Warszawie paliwem stałym nie ma - przyznaje Czesław Piechociński, naczelnik wydziału energetyki miejskiej w miejskim biurze infrastruktury. - Mamy jedynie szacunki na podstawie danych geodezyjnych o tym, ile domów jest podłączonych do sieci gazowej i ile do ciepłowniczej - przyjmujemy, że reszta jest ogrzewana na paliwo stałe lub gaz płynny.

Według stanu na luty 2015, na całym Mokotowie kotłownie węglowe działają w 37 lokalach, których miasto jest jedynym właścicielem i w 9 lokalach, w których miasto jest współwłaścicielem jako jeden z członków wspólnoty mieszkaniowej - podaje Zalewski.

Pomocy szukają najpierw w straży miejskiej. - Musimy spowodować, żeby straż miejska sprawdziła, czym palą nasi sąsiedzi - apeluje Marcin Giżycki. - Straż miejska ma teraz możliwości dawania słonych mandatów za palenie byle czym i może nawet pobierać popiół do analizy.

- Faktycznie w Warszawie można nadal palić węglem, bo zakazu nie ma. Ale jest wyjątek - gdy dany teren Warszawy jest objęty planem miejscowym, który zakazuje korzystania z paliw stałych - mówi anonimowy pracownik Wydziału Ochrony Środowiska na Mokotowie. Tak jest w Mieście Ogrodzie Sadyba, potocznie zwanym starą Sadybą. Tyle że zakaz nie obowiązuje wstecz, a jedynie w stosunku do nowych inwestycji, w tym do modernizacji obecnych pieców i kotłów.

Skuteczniej od perswazji może zadziałać nowe narzędzie, które stołeczni urzędnicy dopiero szykują do wprowadzenia. Katarzyna Banaszak z Biura Ochrony Środowiska w stołecznym ratuszu podaje szczegóły: - Chcemy od nowego roku wprowadzić dotacje do wymiany pieców węglowych. Będzie to pierwszy taki program w Warszawie. Zwrot ma otrzymać dopiero po zamontowaniu nowego urządzenia i podłączeniu do sieci.

Czy po tym terminie szansa na dotację przepadnie bezpowrotnie? - Nie, nabory mają być prowadzone cyklicznie, co roku między 1 września a 31 marca - uspokaja przedstawicielka Biura Ochrony Środowiska.

Mieszkańcy starej Sadyby chcą zlikwidować problem rakotwórczego powietrza w swojej okolicy, ale widzą, że jego rozwiązanie wymaga również działań na poziomie całego miasta. Marcin Giżycki: - Sadyba stanowi jeden z rzadkich niebezpiecznych adresów. Trzeba jednak zacząć działać, zanim my i wychowujące się tu dzieci zachorują na raka płuc.

Marcin Giżycki, mieszkaniec Sadyby, streszcza zagrożenie kilkoma zdaniami: - Polska ma najwyższy stopień zanieczyszczenia powietrza w Europie. Co roku z tego powodu umiera ok. 45 tys. ludzi. Jak wykazują badania znane Ministerstwu Zdrowia, ilość zgonów i przypadków hospitalizowania zwiększa się w dniach, w których stężenie zanieczyszczeń osiąga najwyższy stopień.

- Związki te są zwykle emitowane na wysokości kilku - kilkunastu metrów, czyli na poziomie dostępnym dla zwykłego człowieka (stąd używany często zwrot „niska emisja”) - tłumaczy Hanna Brzozowska z Wydziału Ochrony Środowiska w dzielnicy Mokotów. Rakotwórcze związki, które stanowią najpopularniejszy wskaźnik zanieczyszczenia powietrza, to pyły zawieszone PM10 i PM2,5.

Jak wykazała Roczna Ocena Jakości Powietrza na Mazowszu za 2014 rok, opublikowana przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska,stara Sadyba i sąsiadujący z nią Wilanów należały do obszarów o największym stężeniu tych substancji w Warszawie. W 2014 Mokotów przekroczył roczną normę emisji pyłu PM10, wynoszącą 50 jednostek na m3, prawie trzykrotnie. Zamiast maksymalnie 35 dni z przekroczeniem normy, w ciągu 2014 mieliśmy na Mokotowie 90 takich dni.

Aktualna jakość powietrza w Warszawie

Dziś lepiej odpuścić sobie wieczorny jogging, a spacer z psem skrócić do minimum. Warszawa, w tym Ursynów, spowiła się w gęstym smogu. Wskaźniki na stacjach pomiarowych świecą na czerwono, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozsyła alerty.

Stacja przy ulicy Warchałowskiego 8 zanotowała stężenie pyłu zawieszonego PM10 na poziomie 104.3 µg/m³, a groźniejszego dla zdrowia PM2.5 - aż 89.6 µg/m³1. Niewiele lepiej jest na Kabatach. Punkt pomiarowy przy ul. Wilczy Dół 4 wskazał 102.7 µg/m³ dla PM10 i 93 µg/m³ dla PM2.52. Czujniki szaleją również przy ruchliwym skrzyżowaniu Puławskiej z Doliną Służewiecką - indeks jakości powietrza jest tam również określony jako zły, z poziomem PM10 przekraczającym 101 µg/m³3. Nieco łaskawsza okazała się stacja GIOŚ przy ul. Wokalnej 1, gdzie o godzinie 9 jakość powietrza oceniono jako dostateczną (PM10 na poziomie 74 µg/m³), ale tendencja w całej dzielnicy jest wyraźnie niekorzystna.

Gdy indeks jakości powietrza świeci na czerwono, żarty się kończą. Urząd Miasta i służby sanitarne mają jasny przekaz: zostańcie w domach, jeśli nie musicie wychodzić. Szczególnie narażone są osoby starsze, kobiety w ciąży, dzieci oraz astmatycy i sercowcy.

Dla uczniów i przedszkolaków dzisiejszy dzień powinien oznaczać "szlaban" na wyjścia na plac zabaw. Wietrzenie mieszkań też lepiej odłożyć na inny dzień. W dni takie jak dzisiaj, gdy wydano powiadomienie o ryzyku przekroczenia norm, obowiązuje bezwzględny zakaz rekreacyjnego palenia w kominkach. Jeśli macie inne źródło ogrzewania, kominek musi pozostać wygaszony. Dym z drewna zawiera mnóstwo rakotwórczego benzo(a)pirenu.

Jakość powietrza w Warszawie długofalowo się poprawia. Jeszcze w 2010 czy 2011 roku średnioroczne stężenia pyłu PM10 potrafiły przekraczać 50 µg/m³. Dzięki wymianie "kopciuchów" i inwestycjom w transport, w ostatnich latach (2023-2024) wartości te spadły poniżej 30 µg/m³, a momentami nawet poniżej 20 µg/m³.

Elektrociepłownia Siekierki

Elektrociepłownia Siekierki, znana jako EC Siekierki, jest jedną z najważniejszych inwestycji energetycznych XX wieku w Polsce. Jej historia sięga 1958 roku, kiedy rozpoczęto budowę kompleksu przemysłowego mającego zapewnić energię elektryczną i cieplną dla dynamicznie rozwijającej się Warszawy. Pierwszy blok energetyczny został uruchomiony w 1961 roku, a kolejne sukcesywnie oddawano do użytku w następnych latach.

EC Siekierki od początku projektowano jako elektrociepłownię kogeneracyjną, co oznacza, że jednocześnie wytwarza ona energię elektryczną i ciepło użytkowe. Budowa EC Siekierki była również elementem szeroko zakrojonego planu urbanistycznego Warszawy, który zakładał rozwój dużych osiedli mieszkaniowych zasilanych centralnym systemem ciepłowniczym.

EC Siekierki zlokalizowana jest w południowej części Warszawy, na terenie dzielnicy Mokotów, w rejonie Siekierek - obszaru, który jeszcze w latach 50. był słabo zurbanizowany. Obiekt posiada rozległą sieć przesyłową ciepła, która zasila kilkaset tysięcy mieszkań, budynków użyteczności publicznej, szkół, urzędów i zakładów przemysłowych.

Od momentu swojego powstania EC Siekierki odegrała fundamentalną rolę w urbanizacji i uprzemysłowieniu Warszawy. Była siłą napędową dla rozwoju dzielnic takich jak Mokotów, Ursynów, Wilanów, Wola czy Śródmieście. Dzięki stabilnym dostawom ciepła możliwe było wycofywanie starych, nieefektywnych pieców węglowych z mieszkań i kotłowni lokalnych, co w dłuższej perspektywie przyczyniło się do ograniczenia smogu i poprawy jakości powietrza w mieście.

Obecnie EC Siekierki jest największą elektrociepłownią w Polsce i jedną z największych tego typu instalacji w całej Europie. To właśnie ta skala działania, w połączeniu z kogeneracyjnym charakterem produkcji, czyni EC Siekierki jednym z najważniejszych punktów na mapie energetycznej nie tylko Warszawy, ale całego kraju. Na przestrzeni lat elektrociepłownia przeszła wiele etapów modernizacji, co pozwoliło jej dostosować się do zmieniających się wymagań technologicznych, środowiskowych i regulacyjnych.

EC Siekierki to klasyczny przykład elektrociepłowni kogeneracyjnej, czyli takiej, która jednocześnie produkuje energię elektryczną i ciepło użytkowe w jednym procesie technologicznym. Tradycyjnym paliwem wykorzystywanym w EC Siekierki był od początku węgiel kamienny, dostarczany drogą kolejową z różnych rejonów Polski. Węgiel wciąż pozostaje głównym paliwem, ale dzięki modernizacjom kotłów i instalacji oczyszczania spalin możliwe jest jego bardziej ekologiczne spalanie. Biomasa, choć stosowana w mniejszych ilościach, jest ważnym krokiem w kierunku odnawialnych źródeł energii.

W odpowiedzi na coraz bardziej restrykcyjne normy środowiskowe Unii Europejskiej, EC Siekierki została wyposażona w zaawansowane systemy oczyszczania spalin, dzięki czemu emisje szkodliwych substancji są radykalnie ograniczone.

EC Siekierki stanowi serce warszawskiego systemu ciepłowniczego, który jest jednym z największych i najbardziej rozbudowanych w Europie. Elektrociepłownia pracuje w tzw. trybie szczytowym i podstawowym, co oznacza, że dostosowuje swoją produkcję do aktualnego zapotrzebowania.

Jednym z najważniejszych wyzwań, przed którymi stoi EC Siekierki, jest transformacja energetyczna zgodna z założeniami polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Celem jest nie tylko spełnienie unijnych norm emisji CO₂, ale także zwiększenie elastyczności działania elektrociepłowni, co jest szczególnie istotne w kontekście niestabilności produkcji z OZE (np.

Wśród działań modernizacyjnych szczególne miejsce zajmuje projekt budowy nowych bloków gazowych, które pozwolą na znaczne ograniczenie emisji zanieczyszczeń i poprawę sprawności produkcji energii. Integracji z miejskimi sieciami ciepła zasilanymi z OZE, np.

EC Siekierki, jak każda duża instalacja energetyczna w Unii Europejskiej, podlega systemowi handlu uprawnieniami do emisji CO₂ (EU ETS). Z tego powodu modernizacja EC Siekierki to nie tylko kwestia ekologii, ale również ekonomicznej opłacalności. Wzrost cen uprawnień do emisji i coraz ostrzejsze normy emisji zmuszają właścicieli elektrociepłowni do przyspieszenia transformacji.

Współczesna rola EC Siekierki to nie tylko dostarczanie energii, ale także kształtowanie krajobrazu energetycznego stolicy w zgodzie z ideami zrównoważonego rozwoju, bezpieczeństwa i odpowiedzialności środowiskowej.

Zanieczyszczenie powietrza to jeden z najpoważniejszych problemów współczesnych czasów. Znaczący wpływ na degradację środowiska mają w tym przypadku elektrociepłownie węglowe. Jak wygląda sytuacja w Polsce?

Europejski Rejestr Uwalniania i Transferu Zanieczyszczeń (E-PRTR; za rok 2016), który oparł swoje badania o rzeczywistą emisję do środowiska szkodliwych substancji, poinformował, że elektrownia Bełchatów wyemitowała w ciągu roku 2, 82 tony toksycznej rtęci. Wartość ta jest o 1800% wyższa niż deklaracje zakładu z lat wcześniejszych. To również znacznie więcej niż produkuje cały przemysł niejednego zachodnioeuropejskiego kraju. Równie negatywny wpływ na zanieczyszczenie powietrza mają też inne, polskie elektrociepłownie.

Oba warszawskie zakłady mają długoletnią tradycję. Choć w ostatnich pięciu latach pojawiły się liczne plany przebudów, zakładających zwiększenie wykorzystania biomasy w produkcji ciepła, wprowadzenie czystszych technologii, to wciąż podstawowym paliwem pozostaje w obu przypadkach węgiel. Ilość zużytego surowca jest gigantyczna. Dla przykładu w przypadku Siekierek jest to ponad 10 tysięcy ton węgla na dobę, jeśli temperatura na zewnątrz wynosi -10 stopni Celsjusza. Niewiele mniejsze zużycie przypada na Żerań. Równie wielka jest ilość ubocznych produktów spalania. W przypadku Siekierek rocznie to ok. 350 000 ton popiołów i żużlu.

Na skutek procesu spalania obie elektrociepłownie dostarczają do środowiska olbrzymie ilości szkodliwych substancji. Według danych Agencji Rynku Energii (raport środowiskowy 2015) wskaźnik emisji zanieczyszczeń w ostatnich latach w odniesieniu do sumy produkcji energii elektrycznej i ciepła brutto wynosił dla każdej z omawianych elektrociepłowni:

  • Siekierki: SO2: 0, 7 kg/MWh, NO2: 0, 4 kg/MWh, pył: 0, 03 kg/MWh;
  • Żerań: SO2: 1, 35 kg/MWh, NO2: 0, 5 kg/MWh, pył: 0, 08 kg/MWh.

W opublikowanym w drugiej połowie 2017 roku przez Health and Environment Alliance (HEAL) raporcie zatytułowanym ‘Hidden Price Tags. How ending fossil fuel subsidies would benefit our health’, podano, że rocznie z powodu zanieczyszczenia powietrza w Polsce przedwcześnie umiera ponad 23 000 osób. To jeden z największych problemów naszego kraju, do którego walnie przykładają się elektrociepłownie, które wciąż w olbrzymiej większości opierają się na węglu (ok.

tags: #siekierki #jakość #powietrza #normy

Popularne posty: