Pepsi i Coca-Cola: Skład, wpływ na zdrowie i kontrowersje
- Szczegóły
Od początku, jaki jest skład magicznego napoju i co one znaczą? pH Coli to 2,5 - co oznacza, że ma działanie bardzo mocno zakwaszające organizm!
Cola hamuje receptor adenozyny, który zapobiega zmęczeniu/ospałości. Jednak kwas fosforowy pełni kilka istotnych funkcji w naszym organizmie, jego sole i estry pełnią ważną rolę buforową w płynach ustrojowych, ma znaczenie energetyczne (bezwodnikowe wiązania wysokoenergetyczne, np. w ATP i fosfokreatynie) oraz regulatorową (fosforylacja lub defosforylacja białek uaktywnia je biologicznie!
Nie chcę być nazwany heretykiem dietetycznym, ale dlatego powtórzę raz jeszcze Cola w normalnej diecie z umiarkowaną aktywnością fizyczną, jak również nadmierna ilość (>1 litra na tydzień) - jest bardzo złym rozwiązaniem, nie powinny jej pić dzieci, kobiety w ciąży oraz osoby w starszym wieku oraz z chorobami układu krążenia - te osoby mogą stosować Colę tylko nie w celach spożywczych!
Otyłość, cukrzyca, zaburzenia pracy nerek i nowotwory, do których może przyczynić się zbyt duża ilość słodkich napojów w codziennej diecie, to nie tylko nasz kłopot.
Choć statystyczny Polak spożywa rocznie aż 42 kg cukru i każdego dnia pochłania aż 5 razy więcej cukru niż wynoszą dopuszczalne normy, to jednak są kraje, które jeszcze bardziej niż my lekceważą ostrzeżenia specjalistów.
Przeczytaj także: Napoje gazowane: Pepsi i gaz
Im bardziej zacofane społeczeństwa, tym mniej zdają sobie sprawę z tego, jak szkodliwy może być zwykły cukier, a właściwie to, co z niego powstaje podczas produkcji m.in. słodkich napojów gazowanych.
Miejsca, w których nie ma problemu ze zbytem Coli lub Pepsi, są zwykle nieco bardziej zacofane w stosunku do regionów, w których od lat nie wzrasta ich konsumpcja. Kto jeszcze nie nasycił się smakiem słodkich napojów gazowanych? Głównie żyjący z zasiłków amerykańscy Indianie, Meksykanie, australijscy aborygeni lub czarnoskórzy mieszkańcy najodleglejszych zakątków Afryki.
Przesycony dobrobytem Zachód od dawna zdaje sobie sprawę ze szkodliwego wpływu na zdrowie tego typu płynów, dlatego w coraz większym stopniu ich unika lub zmienia ich pierwotne zastosowanie znajdując dowody na to, że np. cola doskonale sprawdza się do... czyszczenia muszli klozetowych z osadu!
Mimo to, i tak większość z nas ślepo wierzy, że słodkie napoje doskonale gaszą pragnienie, choć w rzeczywistości sprzyjają odwodnieniu.
Badania naukowe dowodzące szkodliwego wpływu cukru na nasze zdrowie nie są korzystne dla producentów słodkich napojów, dlatego jak się okazuje, sprytni menadżerowie robią wszystko, by zdezorientowani konsumenci nie zdawali sobie sprawy, że picie Coli lub Pepsi może mieć bezpośredni wpływ na rozwój wielu chorób - od cukrzycy po nowotwory. Nie dzieje się to niestety od dziś.
Przeczytaj także: Jak dbać o odporność dziecka?
Początki zatajania związku pomiędzy nadmiernym spożyciem cukru a np. chorobami serca sięgają połowy lat 60. XX wieku. Jak to możliwe?
Dwaj amerykańscy uczeni - Daniel Aaron oraz dr Michael Siegel z prestiżowego Boston University School of Medicine - na łamach American Journal of Preventive Medicine przeanalizowali, ile pieniędzy w ciągu pięciu ostatnich lat (od 2011 do 2015 roku) przeznaczyły wielkie koncerny na sponsorowanie organizacji zajmujących się propagowaniem zdrowia.
W samych Stanach Zjednoczonych sklasyfikowano aż 96 prozdrowotnych podmiotów, które zdecydowały się przyjąć pieniądze od koncernów produkujących napoje gazowane. Co ciekawe, 83 z nich otrzymało środki od Coca-coli, jedna tylko od PepsiCo, a 12 od obydwu firm.
Badacze podkreślają, że w odróżnieniu od Coca-coli, PepsiCo nie publikuje pełnych danych dotyczących wszystkich organizacji, które sponsoruje, więc dane te mogą być jeszcze wyższe.
W latach 2011-2014, kiedy trwały obrady dotyczące tej kwestii w Stanach Zjednoczonych, Coca-cola wydawała około 6 mln dolarów rocznie za uniemożliwienie wprowadzenia aż 28 niekorzystnych dla nich projektów ustaw.
Przeczytaj także: Wojna napojów gazowanych: Pepsi vs. Coca-Cola
PepsiCo wydało w tym samym czasie na ten sam cel połowę tej kwoty (3 mln dolarów). Dla porównania American Beverage Association - największe stowarzyszenie producentów napojów bezalkoholowych w USA przeznaczyło na lobowanie w tej sprawie łącznie kilkakrotnie mniej, bo niecały 1 mln dolarów.
Zarówno Coca-cola, jak i PepsiCo radzą sobie zdecydowanie lepiej z przeforsowywaniem skutecznych dla siebie rozwiązań prawnych. Według naukowców początki tych działań miały miejsce już w 1965 roku.
Miesiąc temu - we wrześniu 2016 roku - wyszły na jaw dane wskazujące z kolei na to, że przedstawiciele przemysłu cukrowniczego zaczęli już w połowie lat 60. otrzymywać od koncernu Coca-cola pieniądze za nienagłaśnianie związku pomiędzy nadmiernym spożyciem cukru a chorobami serca.
Toksyczne butelki?
Nie tylko skład napojów gazowanych pozostawia wiele do życzenia. Spory problem stanowią też plastikowe butelki, w które są opakowywane.
Na początku października 2016 hinduski rząd oskarżył koncern Coca-cola oraz PepsiCo o to, że w składzie ich butelek PET wykazano obecność metali ciężkich.
Choć władze obydwu koncernów zapewniają, że produkcja napojów odbywa się zgodnie z poszanowaniem wszystkich norm prawnych obowiązujących w Indiach, to jednak nie są w stanie ustosunkować się do zarzutów hinduskich władz, ponieważ nie zostali powiadomieni o wynikach raportów dowodzących tych nieprawidłowości.
Niestety cierpią na tym głównie klienci nieświadomi zagrożenia toksynami z butelek. Nawet Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) potwierdziła, że nadmiar metali ciężkich, które udało się znaleźć Hindusom w butelkach najpopularniejszych gazowanych napojów, może prowadzić do zaburzeń funkcjonowania wielu narządów wewnętrznych i mózgu.
Szczególnym niebezpieczeństwem obarczone są dzieci i młodzież.
Naukowcy z Bostonu uważają, że władze koncernów produkujących napoje celowo sprzyjają dezinformacji w kwestii ujawniania rzeczywistego wpływu oferowanych przez nich produktów. Ich działania są podobne do zachowania koncernów tytoniowych, które jeszcze nie tak dawno temu próbowały zaprzeczyć, że nałogowe palenie papierosów ma bezpośredni wpływ na wzrost ryzyka zachorowania na wiele rodzajów raka.
Dopiero milionowe odszkodowania i wprowadzenie w życie przepisów dotyczących palenia w miejscach publicznych wymusiły stosowne zmiany.
Opłacanie organizacji propagujących zdrowie ma zatem na celu nie tylko szlachetne działanie na rzecz dobra społecznego, ale po prostu opóźnienie tego, co spotkało koncerny tytoniowe - lawiny pozwów za to, że od codziennego spożywania coli, pepsi czy innego słodkiego, gazowanego napoju miliony ludzi na świecie zaczęły chorować na cukrzycę, choroby serca, doszło do epidemii otyłości i nowotworów.
Tak, jak w przypadku papierosów - oczywiście nikt nas nie zmusza do tego, by palić, ale kwestia "zafałszowywania" lub po prostu nie nagłaśniania wiedzy o tym, jak szkodliwa może być zwykła cola, może być już całkiem poważnie rozpatrywana przez wymiar sprawiedliwości. Nie można zapominać, że to, co z polskiej perspektywy wydaje się zupełnie niemożliwe, w amerykańskim systemie prawa, jest całkiem realne.
Korporacyjna filantropia bardziej niż zdrowiu klientów służy więc portfelom właścicieli koncernów. Minęły już czasy, kiedy całym złem za szkodliwe działania przedsiębiorców można było obarczyć jedną osobę. W przypadku takich globalnych korporacji jak Coca-cola czy PepsiCo trudno ustalić, kto właściwie odpowiada za taką, a nie inną politykę firmy.
Nie powinno nas więc dziwić, że któryś z kreatywnych menadżerów wpadł na opłacenie badań dowodzących, że... cola light jest zdrowsza niż woda. Niewiarygodne? A jednak są na to "rzekome" dowody naukowe.
Cola zdrowsza niż woda?
Co się stanie, jeśli z Coli lub Pepsi wyparuje woda?
Jak sprawić, żeby udowodnić, że dietetyczna cola może być zdrowsza niż woda? Wystarczy zebrać zespół 11 ekspertów, z których większość (minimum 6) ma ścisłe powiązania z przemysłem cukrowym (od ponad pięćdziesięciu lat sponsorowanym przez koncerny produkujące słodkie napoje gazowane).
Nie trzeba nawet wręczać im nielegalnych łapówek - takie standardy przecież nie są powszechnie akceptowane. Jeśli zależy nam na opublikowaniu dowodów na coś, co na zdrowy rozsądek wydaje się zupełnie niedorzeczne, trzeba działać z większą precyzją i wyrafinowaniem.
Skąd taka pewność w przypadku wyników badań, które przeczą logice? Pewnie niemały wpływ na przekonanie naukowców do poparcia tej opinii mają granty naukowe od Sugar Nutrition - brytyjskiej organizacji non-profit sponsorowanej m.in. przez przemysł cukrowniczy i... koncerny produkujące słodkie napoje gazowane.
Trudno zaprzeczyć, że w rankingach najlepszych reklam na świecie zawsze w czołówce plasowały się reklamy coca-coli lub napojów produkowanych przez PepsiCo. Ich smak kojarzy się z młodzieńczą wolnością i jest spełnieniem prawdziwego amerykańskiego snu, a przynajmniej taki wizerunek udało się skutecznie wykreować osobom odpowiedzialnym za tworzenie tej marki.
Pewnie tylko nieco starszym obserwatorom udało się zauważyć, że w ciągu kilku ostatnich lat, promowaniu napojów gazowanych brakuje nieco polotu. Dalej wykorzystywane są pomysły, które dobrze sprawdziły się w przeszłości. Nie możemy liczyć jednak na prawdziwy powiew świeżości dowodzącej, że nadal "Coca-cola to jest to!". Pozostaje nam odliczać dni do ponownego usłyszenia, że: "Coraz bliżej święta".
Specjaliści od marketingu uważają, że przyczyną tej sytuacji są trudności finansowe, z jakimi muszą się mierzyć władze koncernu. Czy inwestowanie milionów dolarów w organizacje prozdrowotne lub równie drogie lobbowanie przeciwko wprowadzenia wysokich podatków dla producentów napojów gazowanych jest lepszym rozwiązaniem biznesowym?
Konsumencka blogerka Katarzyna Bosacka prześwietliła składy najbardziej popularnych, gazowanych napojów. Coca-cola i Pepsi, czym się różnią? Składy mają w zasadzie podobne, ale Cola ma więcej cukru, bo 10,5 g w 100 g, czyli ponad dwie łyżeczki.
Po Colę i Pepsi wiele osób sięga, by pozbyć się problemów żołądkowych wywołanych spożyciem ciężkostrawnych dań.
Pierwotna receptura Coca-Coli została opracowana w 1886 r. przez farmaceutę z Atlanty Johna Pembertona. Zabarwiony karmelem syrop na bazie liści i orzechów koki na początku był sprzedawany w aptekach. Za szklankę napoju zmieszanego z wodą sodową nalewaną z saturatora trzeba było zapłacić 5 centów.
Również Pepsi została opracowana przez amerykańskiego farmaceutę. Caleb Bradham rozpoczął jego sprzedaż we własnej aptece w 1893 r. Nazwa wzięła się z pepsyny, enzymu wchodzącego w skład soku żołądkowego.
Obie marki należą do setki najwyżej wycenianych na świecie. Według rankingu Interbrand 2023 Coca-Cola to ósma najcenniejsza marka świata, wyceniana na 58 mld dol. Pepsi, której wartość jest szacowana na blisko 20 mld dol., uplasowała się na 35.
Swego czasu media obiegła informacja o tym, że popularne napoje Coca-Cola i Pepsi zawierają związek o potencjalnym działaniu rakotwórczym. Za potencjalnie rakotwórczy uznany został jeden z barwników wykorzystywany do nadania napojowi charakterystycznej karmelowej barwy. W trakcie poddawania go obróbce cieplnej powstaje 4-metyloimidazol - związek nazywany w skrócie 4-MEI.
Reakcja koncernów na wyniki badań jest bardzo szybka. Firmy zapowiedziały zmiany składu (przynajmniej dla produktów oferowanych w USA), tak aby uniknąć konieczności umieszczania na etykiecie ostrzeżenia, że zawierają one rakotwórczą substancję. Taki obowiązek nakłada na producentów prawo kalifornijskie, które wkrótce obowiązywać będzie na terenie całych Stanów Zjednoczonych.
Skład Coca-Coli i Pepsi produkowanych w Europie nie ma być zmieniany, producenci nie mają także obowiązku informować, że zawarte w napojach składniki mogą być potencjalnie rakotwórcze. Niewykluczone, że receptura zmieniona zostanie w przyszłości także poza USA jednak zarówno przedstawiciele producentów jak i amerykańskiej Agencji d.s. Dietetycy i specjaliści zajmujący się żywieniem, że być może 4-MEI wcale nie jest najbardziej niepożądanym z punktu widzenia naszego zdrowia składnikiem najróżniejszych napojów zawierających w swojej nazwie słowo „cola”.
W szklance takiego trunku znajduje się przykładowo aż 5 łyżeczek cukru, o którego nadmiaru powinniśmy unikać.
Mimo iż producenci reklamują swoje produkty jako w 100% naturalne (ostatnio takie zabiegi coraz popularniejsze są wśród producentów chipsów i niektórych napojów gazowanych) i pozbawione konserwantów, nie jest to równoznaczne z faktem, że korzystnie oddziałują na nasze zdrowie.
Tabela: Porównanie Coca-Coli i Pepsi
| Właściwość | Coca-Cola | Pepsi |
|---|---|---|
| Zawartość cukru (na 100g) | 10,5g | Mniej niż Coca-Cola |
| Wartość marki (2023) | 58 mld USD | 20 mld USD |
tags: #pepsi #skład #i #wpływ #na #zdrowie

