Historia i Działalność Starej Oczyszczalni Ścieków w Koniecpolu

W ramach współpracy z zakładami sponsorującymi działalność OSP wykonywano roboty nietypowe.

Np. uzupełniano wodę w parowozach na stacji kolejowej, gdzie Gminna Spółdzielnia miała swoją bocznicę i wypożyczano sprzęt dla oczyszczalni ścieków Spółdzielni Mleczarskiej „Rokitnianka”.

Wsparcie OSP dla Lokalnej Społeczności i Zakładów

Współpracowano z Zarządem Gminnym Związku Ochotniczych Straży Pożarnych.

Zarząd z prezesem Orłowskim na czele dążył do ożywienia działalności.

Przybywało nowych członków.

Przeczytaj także: Gdańska oczyszczalnia ścieków i jej wpływ

W roku wyborczym 1986 stan osobowy jednostki wynosił - członków czynnych 54 i wspierających 6, rok później członków czynnych było 62.

Zmiany Administracyjne i Ich Wpływ na Straż Pożarną

Reforma administracyjna z 1975 roku wprowadziła dwustopniowy podział terytorium kraju - na województwa i gminy.

Konieczne stały się zmiany struktury organizacyjnej ochrony przeciwpożarowej.

Dostosowanie systemu do nowego podziału terytorialnego i nowych zadań nastąpiło na mocy ustawy z dnia 12 czerwca 1975 roku.

Terenowe Ochotnicze Straże Pożarne zrzeszone w Związku Ochotniczych Straży Pożarnych tworzyły teraz struktury gminne i wojewódzkie.

Przeczytaj także: Inwestycje w Starej Wsi

Całością kierował krajowy Zarząd Główny Związku OSP.

Dla zawodowych straży pożarnych wprowadzono dodatkowo strukturę pośrednią - Komendę Rejonową.

Lata 70. i 80. w OSP Szczekociny

W roku 1975 szczekocińska jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej przygotowując się do 75 - diamentowych urodzin, w niespotykanej dotychczas skali odmłodziła swoje szeregi.

Strażackie mundury przywdziali m.in.: Jan Derek, Krzysztof Derek, Andrzej Lityński, Kazimierz Orliński, Tadeusz Pasierbiński, Zdzisław Sobański, Józef Sztykiel, Marian Wojciechowski, Andrzej Wojciechowski i inni.

Obok nich ciągle w rejestrach członków widzimy weteranów: Piotra Adamskiego, Antoniego Boryna, Władysława Gierczyckiego, Władysława Kopcia, Ignacego i Józefa Mariana - braci Mrożków, Wiktora Prokopa, Józefa Prokopowicza, Antoniego Strzeleckiego i innych.

Przeczytaj także: Rozwój powiatu kościerskiego

Byli też członkowie wspierający, którzy nie uczestniczyli, co prawda czynnie w działaniach, ale moralnie i materialnie je wspierali; m.in. Staszewski Roman.

Jeszcze w tym samym roku, młodzi strażacy mieli okazję wykazać swoje umiejętności podczas pożaru, jaki wybuchł na szczekocińskim Zarzeczu.

W marcu 1975 roku spłonął tzw. „Drewniany młyn”, jeden z największych i najstarszych młynów wodnych nad Pilicą.

Sam młyn spłonął doszczętnie, był nie do uratowania, ale ocalono budynek magazynowy.

Początkiem roku 1976 Walne Zebranie wybrało nowy Zarząd.

Na czele stanął Tadeusz Fiodorow.

Jego zastępcą został Józef Haras, naczelnikiem Benedykt Sroka, sekretarzem Ryszard Milejski, skarbnikiem Bogusław Górski i gospodarzem Antoni Wierzbowski.

20 czerwca 1976 roku obchodzono jubileusz 75 lat istnienia OSP Szczekociny.

Obecni byli: przedstawiciel Zarządu Głównego Związki OSP z Warszawy - sekretarz generalny Kazimierz Lewicki, sekretarz Zarządu Wojewódzkiego ZOSP w Częstochowie, komendant rejonowy z Koniecpola.

Przedstawicielem Zarządu Miejsko-Gminnego ZOSP w Komitecie Honorowym obchodów był Jan Sobczyk.

Władze miasta Szczekociny reprezentował Marek Szymański - ówczesnym naczelnik UMiG.

Medalami Zasługi dla Pożarnictwa odznaczono Kazimierza Wierzbowskiego i Benedykta Srokę, a tytuł Wzorowego Strażaka otrzymali: Andrzej Jonczyk, Ryszard Rak i Antoni Wierzbowski.

Z tej okazji powstała pamiątkowa tablica, na której umieszczono tradycyjne tzw.

W 1977 roku Zarząd OSP podpisał porozumienie z Urzędem Miasta i Gminy Szczekociny na mocy, którego miasto zobowiązało się pomóc w utrzymaniu Domu Strażaka przejmując część obowiązków związanych z bieżącą eksploatacją, modernizacją i remontami.

Bardzo aktywnie rozpoczęło strażacką służbę młodsze pokolenie.

Już po roku szkolenia Krzysztof Derek, Leszek Gąsior, Andrzej Lityński, Kazimierz Orliński, Tadeusz Pasierbiński, Zdzisław Sobański, Józef Sztykiel, Marian Wojciechowski - rywalizowali w wojewódzkich zawodach sportowo-pożarniczych odnosząc wiele sukcesów.

W 1978 roku rozpoczęto starania o przydział nowego samochodu bojowego.

Zakupiono nowe i wyremontowano stare instrumenty muzyczne.

Uzupełniono skład orkiestry o nowych członków.

Z nową kadrą orkiestry rozpoczęto naukę od podstaw.

Widoczne zmniejszenie ilości pożarów i koniecznych interwencji, jakie dało się zauważyć na przełomie lat 70/80 było wynikiem m.in. dobrej pracy prewencyjnej strażaków ochotników.

W niespotykanej dotychczas skali, w latach 1979 i 1980, przeprowadzano pogadanki na tematy p.poż. w zakładach pracy i kontrole w gospodarstwach indywidualnych.

Rok 1980 był rokiem protestów robotniczych w Polsce.

Po wydarzeniach sierpniowych na Wybrzeżu, narodził się niezależny od władz PRL ruch związkowy.

Rok 1980 był dla Szczekocin rokiem szczególnym, nie tylko ze względu na robotnicze protesty.

4 listopada owego roku wybuchł pożar w pałacu Dembińskich, wówczas siedzibie Zespołu Szkół.

Akcja gaśnicza trwała do rana następnego dnia i zgromadziła 10 jednostek zawodowych i ochotniczych.

Spłonął główny budynek, uratowano natomiast boczne oficyny.

W roku 1981 jednostka szczekocińska liczyła 50 druhów czynnych, 9 rezerwistów i 6 członków wspierających.

Posiadała dwa samochody: średni samochód gaśniczy Star GBM i lekki Żuk GLM.

W 1981 roku prezes Tadeusz Fiodorow, naczelnik Benedykt Sroka i sekretarz Ryszard Milejski podpisali z naczelnikiem miasta Szczekociny Markiem Szymańskim umowę na wynajem pomieszczenia w Domu Strażaka na biuro, w którym urzędować miał Zarząd OSP.

Ta dziwna umowa, w którym właściciel domu wynajmuje lokal, pobiera za niego czynsz i go użytkuje była swoistą formą sponsorowania OSP przez władze miejskie.

Na dodatek lokal został przez miasto wyremontowany i wyposażony w sprzęt biurowy.

Urząd Miasta i Gminy stale wspierał działania strażaków, czy to przekazując dotacje na zakup niezbędnego wyposażenia, czy też opłacając etaty kierowców i konserwatorów sprzętu gaśniczego.

Pomagały szczekocińskie zakłady pracy.

I tak np. w 1982 roku Spółdzielnia Metalowców Rozwój dała 10 tyś. zł, Kombinat Rolno-Spożywczy, Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska i Spółdzielnia Inwalidów po 5 tyś. zł, a Mleczarnia „Rokitnianka” 2,5 tyś. zł.

tags: #koniecpol #stara #oczyszczalnia #ścieków #historia #działanie

Popularne posty: