Kontrowersje wokół srebra koloidalnego i opinii Jerzego Zięby
- Szczegóły
Wmawianie naiwnym, że srebro koloidalne, brane wewnętrznie, pomaga na miliony różnych schorzeń, nie jest niczym nowym. Ale niepokojące jest sprzedawanie go w kontekście nowego zagrożenia: koronawirusa powodującego COVID-19.
Jak zwykle fakt, że rzeczywiście w medycynie używa się związków srebra, pozwala tworzyć mieszankę podobną do wszystkich innych w pseudomedycynie: weźmy tyle, ile nam potrzeba (ot, np. fakt, że związków srebra używa się do zakraplania oczu), wszystko inne zanegujmy. Bo to przecież „medycyna uniwersytecka” i „big pharma”. Następnie puśćmy wodze fantazji - i tak nikt nas nie sprawdzi, a jakby co, to powiemy, że to tylko suplement, i jak Jerzy Zięba „że tylko słyszeliśmy, że tak się robi, to nie jest porada medyczna”. I naklejmy odpowiednią naklejkę z ceną.
Właściwości srebra i jego zastosowanie w medycynie
Tak, srebro ma właściwości antybakteryjne i przez to jest używane często w sprzęcie medycznym. Zawiesiny srebra używane są również zewnętrznie, a dermatolodzy używają siarczanu srebra. Istnieją również badania pokazujące, że (słabo) pomaga na leczenie ran.
Ryzyko związane ze stosowaniem srebra koloidalnego
Jeśli już kupiliśmy nawet za kilkaset złotych butlę zawiesiny, to na pewno szkoda byłoby nie użyć. Przecież nie zaszkodzi! A jednak - szkodzi. Srebro jest toksyczne i odkłada się w organizmie, powodując tzw. srebrzycę. Srebro koloidalne kupimy wszędzie. Niestety nie ma żadnych standardów i praktycznie w każdym sklepie jest inny skład i stężenie.
Tak, Zięba też sprzedaje, również w formie mieszanki z koloidalnym złotem, jak się domyślam, bardziej prestiżowym. Tak, Zięba posuwa się do tego, że „zaleca” (niby nie-zalecając), wlewy dożylne tej mieszanki. Jestem pewien, że Martin Scorsese kiedyś nakręci o nim film.
Przeczytaj także: Kontrowersje wokół Jerzego Zięby
Zięba i srebro dożylne
Bardzo istotne jest również dla sprzedawców srebra podsycanie czegoś, co nazwałbym parazytozą urojoną - wmawianie ludziom, że w ich organizmach roi się od pasożytów, grzybów, bakterii i nicieni, i jedynie sprzedawany środek może im w tym pomóc.
Mity na temat srebra koloidalnego
Co twierdzą sprzedawcy złotego, przepraszam, srebrnego środka na wszystko? Od ilu wieków wiemy o istnieniu bakterii? Ale to prawda, wiemy o bakteriobójczych właściwościach srebra. Często przytaczany „argument” - niestety wydaje się, że srebrnych naczyń używano jako symbolu statusu, a nie dla dłuższego przechowywania wody. Działa zabójczo na ok. Źródeł tych 650 chorobotwórczych organizmów szukałem dość długo. Dlaczego akurat tylu? Skąd srebro wie, co jest „przyjazne organizmowi”, jaki stoi mechanizm za rozpoznawaniem, co jest dobre dla człowieka - przecież badania pokazują, że zabija wszystko jak leci? Dlaczego srebro akurat ma się przejmować organizmem człowieka, a nie innymi organizmami?
W końcu udało mi się znaleźć prawdopodobne źródło tych rewelacji - w 1978 roku w popularnym (nie naukowym) czasopiśmie Science Digest ukazał się artykuł Our Mighties Germ Fighter, gdzie padają słowa Antybiotyk zabija garstkę drobnoustrojów, a srebro aż 650. Wystarczy dosłownie minuta poszukiwań, aby znaleźć badania obalające tę tezę. Na przykład już w 1989 roku wykazano, że bakterie E. coli potrafią rozwinąć odporność na srebro - właśnie u pacjenta, u którego leczono oparzenia związkami srebra.
Nie ma złotych środków na wszystko. Jeżeli ktoś prezentuje nam długą listę zupełnie niepowiązanych ze sobą i niemających wspólnych przyczyn chorób, i twierdzi, że jeden środek na nie wszystko pomoże, nie mamy powodu, aby mu wierzyć.
Stanowisko nauki i komisji europejskiej
Nanocząteczki złota i srebra, choć już od jakiegoś czasu stosowane w wielu dziedzinach, m.in. w biomedycynie, czy kosmetologii, nie wszystkich przekonują. Tak jednak nie jest.
Przeczytaj także: DMSO - zastosowanie i opinie lekarzy
Kolejne badania, specjalnie do tego powołanego zespołu naukowców z The European Commission Joint Research Centre, Institute for Health and Consumer Protection, instytucji - dodajmy to od razu - całe lata sceptycznej wobec koloidów metali szlachetnych, przyniosły ważny raport.
Dotąd ledwie cierpiąca nano-rewelacje komisja, obecnie wypowiedziała się autorytatywnie ZA złotem, a szczególnie srebrem koloidalnym w kosmetykach.
Wnioski: srebro i złoto koloidalne jest O.K! Również w opinii najbardziej dotąd sceptycznych urzędasów.
Zbadano je wreszcie pod każdym kątem, także cytotoksyczności i możliwości odkładania się w organizmie. Metodami wychwytu przez linię Balb/3T oraz określania stopnia modyfikacji cytoszkieletu, zróżnicowano bardzo precyzyjnie, jakie nanocząsteczki metali szlachetnych niosą samo dobre, a jakich wysoka komisja jeszcze nie zaleca, gdyż jej zdaniem wymagają badań kolejnych.
Jest więc pełna akceptacja, z tylko jednym zaleceniem: mają być to cząsteczki niejonowe.
Przeczytaj także: Praktyczne wskazówki dotyczące jodu
Dlaczego tylko cząsteczki niejonowe?
Najpierw przedstawmy bohaterów dzisiejszego artykułu:
Po lewej stronie widziane w TEM (transmisyjny mikroskop elektronowy) niejonowe cząstki złota, które nigdy nie przekraczają średnicy 8 nanometrów, (ale zazwyczaj są znacznie mniejsze). Po prawej cząstki jonowe, które mogą przekraczać nawet średnicę 18 nm.
Rzecz w tym, iż cząsteczki niejonowe, jak ostatecznie stwierdzono - nie wchodzą w reakcje z żadnymi innymi substancjami. Ergo: nie tworzą związków, które mogłyby choć trochę nie spodobać się naszym komórkom, a także nie odkładają się w organizmie.
Komisja zatem nie dała jeszcze swojego pełnego błogosławieństwa cząsteczkom jonowym, które wymagają jej zdaniem dalszych (zapewne wieloletnich) badań.
W taki sposób wspomniany prokonsumencki instytut zrobił dobrze gorącym zwolennikom koloidów metali szlachetnych, którzy kupują jak najęci kosmetyki z nimi w składzie, bo uważają, że świetnie działają - ale jednocześnie zostawił jakąś pożywkę przeciwnikom nanotechnologii w ogóle, którzy głośno krzyczą, że to diabelski wymysł, którego oddziaływania na nasze organizmy dotąd należycie nie zbadano.
Co badać, wprawdzie też jeszcze nie wiadomo, ale chcąc zachować wesoły obiektywizm, pokażemy ulubione zdjęcie przeciwników koloidów złota w kosmetyce (przynajmniej tych jonowych!), które ilustruje jedyną jak dotąd w nauce wątpliwość na ten temat.
Pochodzi ono z: “Size-dependent toxicity and cell interaction mechanisms of gold nanoparticles on mouse fibroblasts”, by R. Coradeghini, S. Gioria, C. P. García, P. Nativo, F. Franchini, D. Gilliland, J. Ponti, F. Rossi, in 'Toxicology Letters’ (available online 13 December 2012); doi:10.1016/j.toxlet.2012.11.022…i obrazuje, jak fibroblasty laboratoryjnych myszy reagują na spotkanie z cząsteczkami złota o średnicy 5 nm, a jak z tymi większymi, jonowymi, o średnicy 15 nm. Po 24 h i po 72 h.
Wniosków nie wyprowadzono, ale posiano wątpliwość, która unijne agendy badawcze, podobne do dziś cytowanej utrzyma w dobrej kondycji przez czas temu odpowiedni.
Srebro w kosmetykach i higienie
Ten sam raport „odkrywa, że mówimy prozą”, to znaczy podnosi na wyżyny funkcje nanocząsteczek srebra w kosmetykach aplikowanych na skórę. W szczególności na skórę z problemami wywołanymi przez wszelkie bakterie. Przyjemnie o tym poczytać, jakkolwiek odkrywcze to nie jest.
Srebro było bowiem od zawsze znanym środkiem bakteriobójczym. Nie odkryto jeszcze ani jednej (!) bakterii w przyrodzie, której ono nie zabije w czasie 3 minut. Tlenowe, czy beztlenowe, nie wiedzieć jak zmutowane. Wszystkie. Antybiotyki niestety nie mogą się pochwalić takimi kompetencjami…
Kto był na wycieczce w Indiach, zapewne trafił na rzekę Ganges, którą płyną każdego dnia setki grzebanych w niej, niekremowanych lub spalonych tylko częściowo zwłok ludzkich, truchła zwierzęce, miliony hektolitrów fekaliów i innych substancji gnilnych. Ganges jest największą pralnią, cmentarzem, toaletą i ściekiem planety.
Jednocześnie dziesiątki, być może nawet setki milionów ludzi codziennie się w nim kąpią i … piją z niego wodę. Zatrucia, owszem są na porządku dziennym, próbki wody badane przez naukowców brytyjskich zawierały 1,5 mln bakterii e. coli na 100 ml wody, podczas gdy według norm polskiego Sanepidu, woda zdatna do picia musi tych bakterii zawierać poniżej 50 w 100 ml.
To ciekawe, bo jednocześnie w dorzeczu Gangesu nie wybuchła od czasów starożytnych ani jedna (!) epidemia, której przyczyny można by powiązać z tą sytuacją.
A dzieje się tak z jednego powodu: Ganges ma wg niektórych źródeł nawet 25 razy więcej tlenu i srebra, niż jakakolwiek z wielkich rzek świata…
Populacja wokół niego zamieszkująca mimo, że odżywia się marnie i z medycyną rozumianą w sposób europejski ma kontakt nader rzadki - legitymuje się średnią długością życia wyższą, niż np. w Rosji i niewiele niższą, niż w Polsce…
Kolagen Natywny GOLD
Kolagen Natywny GOLD - pokochają wszyscy posiadacze skóry problematycznej, takiej jak ta dotknięta trądzikiem różowatym.
Dlaczego ?
Nowy Kolagen Natywny Gold - to Kolagen wzbogacony o substancje o właściwościach przeciwbakteryjnych, przeciwzapalnych, przeciwdrobno-ustrojowych, przeciwgrzybicznych i naprawczych. Wykazuje silne działanie przeciwstarzeniowe.
tags: #jerzy #zieba #woda #zdatna #do #picia

