Jak wymienić filtr powietrza w VW Up? Poradnik krok po kroku
- Szczegóły
Wymiana filtra powietrza w Volkswagen Up! to czynność, którą możesz wykonać samodzielnie, oszczędzając czas i pieniądze. Pamiętaj, że sprawny filtr powietrza zapewnia nie tylko lepszą wydajność silnika, ale także niższe spalanie oraz dłuższą żywotność pojazdu. W tym artykule poznasz cały proces wymiany filtra powietrza - od doboru części po wskazanie cen usług w kilku największych miastach w Polsce.
Gdzie znajduje się filtr powietrza w Volkswagen Up!?
Filtr powietrza w Volkswagen Up! znajduje się bezpośrednio pod maską, nad silnikiem. To kwadratowa obudowa (tzw. air box) umieszczona centralnie - aby się do niego dostać, wystarczy otworzyć maskę pojazdu i zlokalizować pojemnik na środku komory silnika. Ponieważ lokalizacja jest intuicyjna, wymiana nie powinna sprawić trudności nawet osobom bez doświadczenia. Jednak każdorazowo warto zajrzeć do instrukcji samochodu lub obejrzeć film instruktażowy, aby uniknąć pomyłek.
Jakich narzędzi potrzebujesz do wymiany?
Do wymiany filtra powietrza w Volkswagen Up! najczęściej wystarczą podstawowe narzędzia warsztatowe. Czasami obudowa filtra jest zamykana plastikowymi zaczepami, które można odgiąć ręką, co znacznie skraca całą procedurę. Choć do samego wyjęcia i montażu filtra wystarczy klucz lub śrubokręt, warto przygotować również szmatkę do przetarcia wnętrza obudowy filtra. W niektórych wersjach filtry są dodatkowo przymocowane zatrzaskami lub śrubami.
Rodzaje filtrów powietrza do Volkswagen Up! - ceny oraz rekomendacje
Na rynku dostępnych jest kilka rodzajów filtrów powietrza do Volkswagena Up! - ich wybór zależy od wersji silnika oraz rocznika pojazdu. Ceny samych filtrów wahają się - od około 46 zł do 90 zł za oryginalny filtr dobrej jakości. Wybierając tanie zamienniki, możesz zaoszczędzić kilkanaście złotych, ale eksperci (np. rzeczoznawcy samochodowi) podkreślają, że oszczędzanie na filtrze to pozorna korzyść.
Jak wygląda wymiana filtra?
Wymiana filtra powietrza w Volkswagen Up! przebiega szybko, ale każdy etap wymaga uwagi. To podstawowy zestaw czynności, które wykona nawet osoba o niewielkim doświadczeniu technicznym.
Przeczytaj także: Poradnik: Wybór nawilżacza
Ważne: Przy każdej wymianie filtra powietrza należy kontrolować stan uszczelek w obudowie filtra.
Samodzielna wymiana filtra powietrza ma wiele zalet, ale niesie też pewne ryzyko. Według niezależnych ekspertów motoryzacyjnych, warto wybrać samodzielną wymianę, jeśli masz pewność poprawnego montażu i używasz rekomendowanych części.
Praktyczna rada: Po wymianie filtra uruchom silnik i sprawdź, czy nie słychać podejrzanych świstów lub innych nieprawidłowych dźwięków dochodzących z komory silnika.
INFORMACJE O PRODUKCIE
Przedmiot zakupu: filtr oleju
Przeczytaj także: Woda destylowana: charakterystyka
Producent: FILTRON
Numer katalogowy: OP 616/3
Stan: towar oryginalny, fabrycznie nowy
Zakup dotyczy (ilość): 1 sztuka
ZASTOSOWANIE
Powyższy produkt występuje w samochodach o poniższej specyfikacji:
Przeczytaj także: Filtr sportowy do Audi TT 8N: Recenzja
Marka i model: VW UP
Lata produkcji: 2011 - ...
POJ. SILNIKA / MOC / KOD:
- 1.0 / 55 [kw] / 75 [KM] / CHYB
- 1.0 / 44 [kw] / 60 [KM] / CHYA
- 1.0 EcoFuel / 50 [kw] / 68 [KM] / CPGA
Uwaga! W jednym samochodzie może być nawet kilka wersji montowanych części.
PROSIMY NIE SUGEROWAĆ SIĘ TYLKO UMIESZCZENIEM PAŃSTWA MODELU W SPISIE.
DATA W ZASTOSOWANIU OZNACZA LATA PRODUKCJI DANEGO MODELU AUTA, A NIE LATA ZASTOSOWANIA CZĘŚCI.
PRODUCENCI W TYCH SAMYCH LATACH MOGLI STOSOWAĆ RÓŻNE CZĘŚCI ZALEŻNIE OD ROKU LUB OD NUMERU VIN AUTA.
Można również skorzystać z katalogów on-line producenta.
Należy również zwrócić uwagę, że w katalogach mogą znajdować się błędy, dlatego też ostatecznej weryfikacji dokonuje osoba montująca, przed dokonaniem wymiany.
Koszt wymiany filtra powietrza w warsztacie jest uzależniony od zakresu usługi oraz lokalizacji. Tylko niektóre zakłady naliczają dodatkową opłatę za diagnostykę, dlatego zawsze pytaj o pełen koszt przed podjęciem decyzji o serwisie.
Wymiana filtra powietrza w Volkswagen Up! to zadanie proste i opłacalne, które znacząco wpływa na komfort jazdy, ekonomię i bezpieczeństwo pojazdu. Dzięki prawidłowo przeprowadzonej czynności unikniesz nieprzyjemnych niespodzianek oraz przedłużysz życie swojego samochodu.
Niemieckie trojaczki na pierwszym miejscu stawiają prostotę. Grupa Volkswagena zaprezentowała trzy hatchbacki segmentu A. Auta powstały praktycznie od podstaw - miały specjalną płytę podłogową oraz dedykowaną jednostkę napędową. Volkswagen, Skoda i Seat miały zająć ważną pozycję na rynku małych samochodów miejskich. Up!, Citigo i Mii trafiły do sprzedaży pod koniec roku 2011.
Up! Nadwozie używanego Volkswagena Up! jest niezwykle proste. To tak naprawdę prostopadłościan, który został nieco wyoblony w okolicy przednich lamp i maski. Po nadwoziu widać też oszczędności. Przykład? Nie ma klapy bagażnika, a jest jedna duża szyba. Tak, nadal widać przywiązanie poszczególnych modeli do marki - VW, Seat czy Skoda mają mocno zaznaczone akcenty charakterystyczne dla danego producenta. Z drugiej strony te kwadratowe samochodziki miejskie mogły naprawdę rzucać się w oczy. Auta dało się skonfigurować np. z jaskrawymi kolorami nadwozia.
Zarówno Volkswagen Up!, jak i Skoda Citigo czy Seat Mii mogły mieć nadwozie 3- i 5-drzwiowe. Co ciekawe, w drugim wariancie dodatkowa para drzwi nie miała szyb opuszczanych, a jedynie uchylane. A to jeszcze nie koniec oszczędności. Bo choć z przodu szyby opuścić się dało, nie było systemu jednoklikowego. To oznacza, że pełne opuszczenie lub podniesienie szyby wymaga ciągłego trzymania przycisku. Mimo iż niemieckie trojaczki mają tylko 3,5-metrowe nadwozie, ich wnętrze zaskakuje. Zmieszczą się w nim nawet cztery dorosłe osoby - a wszystko za sprawą wysoko osadzonych foteli. W używanym Volkswagenie Up!, Skodzie Citigo i Seacie Mii świetnie wypada też bagażnik. Ten zabiera od 251 do 951 litrów. To bardzo dobre wyniki jak na segment A, bo dla porównania Fiat 500 ma podstawową pojemność na poziomie tylko 185 litrów, a Citroen C1 130 litrów. Jakość? To tylko auta miejskie.
Volkswagen Up!, Skoda Citigo i Seat Mii otrzymały nową jednostkę napędową Grupy Volkswagena. Mowa o silniki 1.0 MPI. Wolnossący benzyniak oferuje 60 lub 75 koni mechanicznych i raczej nie jest demonem prędkości. Warto zaznaczyć, że motor ma inne zalety. Po pierwsze za sprawą wtrysku wielopunktowego idealnie współpracuje z instalacjami gazowymi. A wtedy jazda palącym średnio 6 - 7 litrów autem kosztuje grosze! Po drugie 3-cylindrowy benzyniak praktycznie nie psuje się. Bez żadnych awarii pokonuje 250, a czasami nawet 300 tysięcy kilometrów.
Używany Volkswagen Up! był też wyposażany w jednostkę 1.0 TSI. W tym przypadku motor jest uzupełniany nie tylko doładowaniem, ale i bezpośrednim wtryskiem (czyli nici z LPG!). W zamian za sprawą mocy 90 lub 115 koni mechanicznych auto ma zdecydowanie więcej wigoru. W topowym wariancie sprint do pierwszej setki trwa tylko 8,8 sekundy. A to wyśmienity wynik. Uwagi? Benzyniak 1.0 TSI Volkswagena nie lubi paliwa złej jakości - to może zatkać wtryskiwacze.
Twórcy trojaczków Grupy Volkswagena wyznawali jedną filozofię - i ta dotyczyła prostoty! Skutek? Przednie zawieszenie to kolumny McPhersona, a tylne belka skrętna. Resorowanie całkiem dobrze radzi sobie podczas jazdy miejskiej, niestety jest też dość hałaśliwe. Głośna praca nie wynika jednak z samych części zastosowanych przez inżynierów, ale też przeciętnego wygłuszenia kabiny pasażerskiej.
Najczęściej właściciele używanych Volkswagena Up! skarżą się na problemy ze sprzęgłem i przekładnią. Skrzynia jest mało precyzyjna, początkowo miała też montowane wadliwe koła zębate. Sprzęgło z kolei potrafi szarpać podczas zmiany biegów. Całe szczęście jego wymiana nie jest mocno droga - komplet części kosztuje już 218 złotych. Poza tym Up!, Citigo lub Mii z drugiej ręki miewają problemy z parującymi szybami oraz przekładniami kierowniczymi. Regeneracja maglownicy nie jest jednak scenariuszem tragicznym - kosztuje już 600 - 700 złotych. Prostota technologiczna niemieckich trojaczków dobrze wróży na przyszłość.
Używany Volkswagen Up! jest wyceniany na minimum 14 tysięcy złotych. Wersja lepiej wyposażona i posiadająca np. aluminiowe felgi, jeszcze mocniej nadwyręży budżet kierowcy. W jej przypadku wartość rynkowa może być oszacowana nawet na 18 tysięcy złotych. Za Skodę i Seata trzeba zapłacić bardzo podobne pieniądze. Z tą jednak różnicą, że autem najczęściej spotykanym w ogłoszeniach jest właśnie Volkswagen.
Używany Volkswagen Up!, Skoda Cigito i Seat Mii to po prostu samochody! To środki transportu, które mają sprawdzić się w mieście i oferować maksymalnie dużą praktyczność w minimalnej przestrzeni. Jak spisują się w tej roli? Spokojnie można powiedzieć że idealnie! Auta są całkiem oszczędne, dość przestronne i co najważniejsze, okazują się trwałe. Trudny eksploatacji dobrze znosi i silnik, i reszta konstrukcji. A to oznacza, że gdy kierowca znajdzie na rynku wtórnym zadbany egzemplarz, nie powinien zbyt długo zastanawiać się nad zakupem.
tags: #jaki #klucz #do #filtra #powietrza #vw

