Zalane kopalnie z czystą wodą – rekultywacja terenów pokopalnianych

Porzucone przez górników kopalnie odkrywkowe czeka ciekawe życie. Zobaczcie, jak wyglądają dziś stara kopalnia siarki w Tarnobrzegu, kopalnia dolomitu w Jaworznie i kamieniołom wapienia w Krakowie.

Przykłady rekultywacji w Polsce

Jezioro Tarnobrzeskie

W miejscu starej kopalni siarki dziś widać czystą wodę (90 proc. wody która tu trafia ma I klasę czystości), plażę i dużo zieleni. Jezioro w Tarnobrzegu powstało przez zalanie wodą z Wisły odkrywkowej kopalni siarki. Ma powierzchnię 455 ha i głębokość do 40 m. Od 10 lipca 2010 r. mieszkańcy Tarnobrzega mają do dyspozycji nowe jezioro. Rekultywacja zbiornika po starej kopalni siarki prowadzona była od 1994 r. Ostatecznie napełnianie zakończyło się w 2009 r.

To „cud ekologii” - jak czytamy na stronie akwenu 90 proc. wypuszczonej wody miało pierwszą klasę czystości. Aby utrzymać efekt co roku część spuszcza się do Wisły i zastępuje czystą. Wymianie podlega ok. Jedną z atrakcji turystycznej jest zjazd na linie. Tzw. tyrolka nad jeziorem tarnobrzeskim jest jedną z najdłuższych w Polsce, ma ok. 500 m długości.

Jezioro Tarnobrzeskie o turkusowym odcieniu to jedno z najpiękniejszych sztucznych jezior w Polsce. Powstało w wyniku zalania wyrobiska po dawnej kopalni siarki, a jego krystalicznie czyste wody i malownicza okolica przyciągają zarówno turystów, jak i mieszkańców. Jezioro może pochwalić się najdłuższą plażą w południowej Polsce, a sam akwen doskonale nadaje się do uprawiania przeróżnych sportów wodnych. Ogromną popularnością cieszy się jedna z najdłuższych tyrolek w Polsce, jak również loty balonem w widłach Wisły i Sanu.

Ponadto całe jezioro zostało objęte „strefą ciszy”, więc w trakcie odpoczynku nie będą nam przeszkadzały odgłosy motorówek i skuterów wodnych. Na początku opowieści skierujmy nasze oczy na mapę - Jezioro Tarnobrzeskie odnajdziemy w województwie podkarpackim, na południowo-wschodnich rubieżach Tarnobrzega. Relatywnie blisko jest tutaj z Sandomierza, a ze stolicy województwa, czyli Rzeszowa, dotrzemy po około 75 minutach podroży. Na miejscu odnajdziemy kilka sporych parkingów, które sprawią, że nawet w słoneczny, wakacyjny weekend nie powinniśmy mieć problemów z zaparkowaniem samochodu.

Przeczytaj także: Jak zrobić ogórki kiszone z wodą gazowaną?

Nim przemkniemy do atrakcji Jeziora Tarnobrzeskiego, przeczytajmy jaką historię oraz metamorfozę przeżyło samo miejsce. Niegdyś znajdowały się tutaj wsie Machów oraz Kajmów. Jednakże po odkryciu wręcz gargantuicznych złóż siarki rodzimej, lokalną ludność przesiedlono i rozpoczęto prace przy kopalni odkrywkowej. Był to rok 1964. Przez blisko trzy dziesięciolecia wydobyto tutaj ponad jedenaście milionów ton siarki! Było to jedno z największych złóż siarki rodzimej na świecie. Jednakże w wyniku gwałtownego spadku cen surowca podjęto decyzję o zamknięciu kopalni.

Wówczas też przystąpiono do zabezpieczenia brzegów wyrobiska, a teren został całkowicie zalany wodą, tworząc obecne jezioro (2009 rok). Dziś Jezioro Tarnobrzeskie ma powierzchnię 455 ha i głębokość do 42 m, co czyni je czwartym najgłębszym sztucznym jeziorem w Polsce. Warto wspomnieć, że dziewięćdziesiąt procent wpuszczonej tu wody miało pierwszą klasę jakości. Aby utrzymać efekt, co roku, jesienią, część wody jest spuszczana do sunącej nieopodal Wisły, a wiosną uzupełnia się ubytek czystą wodą.

Niezmiernie cieszy fakt, że Jezioro Tarnobrzeskie, które jest drugim co do wielkości akwenem wodnym na Podkarpaciu, zostało objęte ”strefą ciszy”. Plaża, która się nie kończy! - Jezioro Tarnobrzeskie jest dumnym posiadaczem najdłuższej plaży w południowej Polsce. Jej długość to wyborne piaskowe ponad dwa kilometry, które przyjemnie ciągną się aż po horyzont. Natomiast linia brzegowa akwenu, ma tych kilometrów aż jedenaście. Co ważne podkreślenia, nie tylko woda jest tutaj przyjemnie czysta, ale również i plaża. Znajdziemy przy niej sporą ilość barów fast-food, są budki z lodami, miejsca do grillowania, place zabaw, pola namiotowe oraz ogólnodostępne toalety oraz licznie rozstawione kosze na śmieci. Infrastruktura na piątkę z plusem!

Sporym zainteresowaniem cieszy się zamontowana nad jeziorem tyrolka - to jeden z najdłuższych zjazdów linowy w Polsce! Długość lin ma tutaj 500 metrów długości, a śmiałkowie, którzy zdecydują się na zjazd, pędzą nawet z prędkością dochodzącą do 70 kilometrów na godzinę. Tyrolka, która przemyka nad wodami Jeziora Tarnobrzeskiego ma dwie linie trakcyjne, dzięki czemu możemy z niej korzystać w parach. Punkt startowy odnajdziemy na najwyższym wzniesieniu na wschodnim brzegu jeziora. To stąd rozpościera się najpiękniejszy widok na zbiornik. Po zjeździe organizatorzy zapewniają transport busem na miejsce startu.

Jak łatwo odgadnąć, Jezioro Tarnobrzeskie jest świetnym miejscem dla miłośników sportów wodnych takich jak żeglarstwo, windsurfing, czy też kitesurfing. Na terenie jeziora działają dwa wyciągi do wakeboardingu (to jedyne takie miejsce w tej części Polski) oraz baza nurkowa LOK „Machów”. W jeziorze mamy bardzo dobre warunki do nurkowania - widoczność sięga nawet kilkunastu metrów, a do głębokości 42 metrów dociera światło słoneczne. Jest ono również dość urozmaicone, z jednej strony mamy łagodny brzeg, a z drugiej kilkunastometrowe ścianki i urwiska. Dno przecinają żleby. Są tutaj też podwodne łąki oraz zatopiona łódź kabinowa oraz motorówka.

Przeczytaj także: Jak osuszyć mieszkanie po zalaniu?

Wilki morskie docenią fakt, że przy brzegu znajduje się stanica wodniacka, keja oraz pięć wypożyczalni sprzętu pływającego. Możemy przetestować rowerki wodne, kajaki, łódki, canoe, czy też deski surfingowe. Prawda, że wyborny zestaw? Gdy już znudzą nam się wodne igraszki, a serce wyrywa do góry niczym dziki ptak, to wówczas nie pozostaje nic innego jak wyruszyć w przestworza na pokładzie kosza balonowego. Lot balonem nad w widłach Wisły i Sanu pozwala zerknąć nam na piękną, podkarpacką krainę. Taki lot będzie idealną okazją by doświadczyć tak rzadkiego w dzisiejszych czasach uczucia spokoju. Mamy nadzieję, że udało Ci się odnaleźć na blogu wszystkie niezbędne informacje i zaplanować swój urlop. Będziemy wdzięczni za skromny napiwek wrzucony do blogowej skarbonki lub wsparcie naszych działań poprzez zakupy w naszym małym górskim sklepie.

Zalew Zakrzówek w Krakowie

W Krakowie, w samym mieście, znajduje się zalew Zakrzówek, który powstał 24 lata temu po zalaniu starego kamieniołomu wapienia. W czasie II wojny światowej, gdy teren był wykorzystywany jako kamieniołom, od września 1940 r. do października 1941 r. pracował w nim Karol Wojtyła.

Dziś znajduje się tam centrum nurkowe, a w zalewie na głębokości 7-31 m pod wodą można oglądać dużego fiata, autobus, furgonetkę, łodzie oraz dawną przebieralnię po kąpielisku. Znajduje się tam także granitowa tablica upamiętniająca Karola Wojtyłę. Dzięki pionowym wapiennym ścianom i dobrej przejrzystości wody zalew ten jest jednym z atrakcyjniejszych nurkowisk w Polsce.

Zalana kopalnia dolomitów w Jaworznie

Zalana kopalnia dolomitów w Jaworznie niedaleko Sosnowca. Dziś popularne centrum nurkowe Koparki. Nurek w zalanej kopalni dolomitów w Jaworznie.

Jaworzno, miasto na pograniczu województwa śląskiego i małopolskiego, skrywa miejsce o wyjątkowym uroku. Park Gródek znajduje się w Jaworznie, w województwie śląskim, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Katowic. Obszar ten, dawniej wykorzystywany jako kamieniołom dolomitu dla zakładów dolomitowych Szczakowa, przeszedł całkowitą metamorfozę. Został przekształcony w malowniczy park rekreacyjny o powierzchni 58,54 ha. Na jego terenie znajdują się cztery zbiorniki wodne, a każdy z nich posiada swoją nazwę i unikalny charakter. Największy znany jest jako Orka.

Przeczytaj także: Burak z miodem: korzyści zdrowotne

Historia Parku Gródek to przykład tego, jak degradacja środowiska może zostać odwrócona dzięki przemyślanym działaniom rekultywacyjnym. Proces rekultywacji Parku Gródek był odpowiedzią na zakończenie eksploatacji kamienia wapiennego w latach 90. XX w. Ostateczna decyzja o zamknięciu kamieniołomu była podyktowana brakiem płynności finansowej. Sytuacja stała się na tyle krytyczna, że przestano opłacać rachunki, w tym za energię elektryczną. W 1997 r., kiedy zaległości osiągnęły ogromne kwoty, zakład energetyczny zdecydował o odcięciu dostaw prądu do kamieniołomu. Niestety, decyzja ta została podjęta przed weekendem, co spowodowało, że pompy, które stale odpompowywały wodę z obiektu, przestały działać. W ciągu dwóch dni wyrobisko znajdujące się poniżej poziomu wód gruntowych wypełniło się wodą. Zalany został także sprzęt kopalni.

Działania rekultywacyjne opierały się na analizie ekologicznej, która miała na celu nie tylko stabilizację tego terenu, ale przede wszystkim stworzenie zrównoważonego i samoregenerującego się środowiska. Wprowadzenie różnorodnych gatunków roślin, odpornych na specyficzne warunki, jakie panowały na zrekultywowanym terenie, pozwoliło na stopniowe tworzenie nowych obszarów dla flory i fauny. Arboretum w Jaworznie, będące częścią parku, jest żywym dowodem na skuteczność rekultywacji i przyczynia się do odrodzenia terenów zdegradowanych przez działalność przemysłową.

Zbiornik Orka, zwyczajowo nazywany Kamieniołomem Jaworzno Koparki, zalany w wyniku wyłączenia prądu, obecnie stanowi jedno z najatrakcyjniejszych miejsc do nurkowania w południowej Polsce. Pod wodą można podziwiać dwie zalane koparki, budkę strzałowego, magazynek materiałów wybuchowych, stację trafo, łyżki koparek, fragmenty Poloneza Caro oraz od niedawna wrak statku Wilhelm. Zbiornik charakteryzuje się płaskim dnem o średniej głębokości 10-14 m i maksymalnej głębokości 18 m. Widoczność waha się od 5-8 m w sezonie letnim do 15 m poza sezonem, co czyni go doskonałym miejscem do szkoleń, szczególnie w zakresie nawigacji podwodnej. Zbiornik, dzięki zasilaniu przez wody gruntowe, utrzymuje stałą, niską temperaturę około 6°C przez cały rok.

Woda w zbiorniku jest wyjątkowo czysta, dzięki kilku kluczowym czynnikom. Przede wszystkim jest on zasilany przez wody gruntowe. Ponadto brak intensywnej działalności przemysłowej w bezpośrednim sąsiedztwie minimalizuje ryzyko skażenia wody, a zakaz kąpieli niweluje możliwość zanieczyszczenia, np. W bezpośrednim sąsiedztwie zbiornika Orka władze miasta stworzyły park widokowy oraz dodatkowy zbiornik o nazwie Wydra o głębokości ok. 10 m. Jego wody również charakteryzują się wybitną czystością.

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów Parku Gródek jest drewniana kładka znajdująca się na zbiorniku Wydra. Konstrukcja ta pozwala odwiedzającym na spacer tuż nad powierzchnią turkusowej wody, a czasem nawet i pod nią. Z kładki rozciąga się przepiękny widok na całą okolicę, a jej architektura doskonale wpisuje się w naturalny krajobraz parku.

Park Gródek to liczne możliwości aktywnego wypoczynku. Dla miłośników spacerów i nordic walkingu przygotowano ścieżki, które prowadzą przez najbardziej malownicze zakątki parku. Entuzjaści jazdy na rowerze znajdą tutaj trasy o różnym stopniu trudności, umożliwiające zwiedzanie parku na dwóch kółkach.

Pomimo czystości wód i dostępu do licznych atrakcji obowiązuje zakaz kąpieli w wodach Parku Gródek. Wynika to z historii miejsca - zalanie terenów po zakończeniu eksploatacji kamieniołomu sprawia, że podłoże może być niestabilne i usiane pozostałościami narzędzi z czasów działalności wydobywczej. Nurkowo akweny są proste i bezpieczne, jednak nie nadają się do pływania i brodzenia w płytkiej wodzie, ponieważ już przy brzegu zbiornika Orki mamy od razu głębokość 5 m lub więcej.

"Pojezierze Olkuskie"

W okolicach Olkusza górnictwo funkcjonowało od czasów średniowiecza. Eksploatację przed kilkoma laty jednak zakończono, a w 2022 r. wyłączone zostały ostatnie pompy odwadniające. Jak informuje portal slazag.pl dzięki temu na terenach pokopalnianych dochodzi do podnoszenia się poziomu wody.

I proces zaskakuje wszystkich. Wcześniej szacowano, że odtworzenie „stosunków wodnych” potrwa 60 lat. Tymczasem tempo jest na tyle szybkie, że może zakończyć się już po 6 latach od wyłączenia odwodnienia kopalni. Czyli w 2028 r. Najbardziej widoczne zmiany następują w dawnej kopalni piasku podsadzkowego, którą już przemianowano na jezioro bolesławskie - relacjonuje Daniel Lekszycki. Woda wypełniła tam już 1/3 dna piaskowni.

Nowe jeziora cieszą, bo natura odzyskuje eksploatowane przez człowieka tereny, a okoliczni mieszkańcy dostaną nowe miejsce do wypoczynku. Niewykluczone, że powstałe jeziora staną się również atrakcją turystyczną, rozwijając region. Szacuje się, że łączna powierzchnia akwenów wyniesie ok. 400 ha.

Ślązag.pl zauważa jednak, że „nie da się przewidzieć wszystkich miejsc, gdzie płynąca pod ziemią woda może doprowadzić do deformacji terenu”. Niektórzy mieszkańcy informowali o zlanych piwnicach, więc boją się, że zapadliska mogą powstać blisko ich domów.

Pewnym problemem jest też to, że woda „pożera” drzewa. Zarówno te istniejące, jak i posadzone - sadzonki, które miały pomóc w rekultywacji przyrodniczej dawnych piaskowni, już są zalane.

Dobrą wiadomością jest z kolei to, że w źródłach wyschniętych rzek odnotowano ponownie wodę. Rok temu lokalne media informowały o powrocie wody do olkuskiego odcinka Baby.

Jezioro w Bełchatowie

Dziś w Bełchatowie działa jeszcze kopalnia węgla brunatnego. Zasoby węgla zaczynają się jednak kończyć. Dlatego powstał plan stworzenia w tym miejscu atrakcji turystycznej - najgłębszego jeziora w Polsce, z plażami i portami jachtowymi. Po zakończeniu wydobycia węgla powstaną dwa najgłębsze w Polsce jeziora. Maksymalna głębokość wyniesie ok. 170 m, czyli o 70 m więcej niż głębokość jeziora Hańcza. Sęk w tym, że zalewanie zbiorników to proces bardzo czasochłonny i według planów zajmie ok. 20 lat.

Prace nad kształtem linii brzegowej nowej mekki turystycznej i jej ostatecznego wyglądu rozpoczną się dopiero za 4 lata, po zakończeniu wydobycia węgla. Pierwsze próby zalania wodą jeziora zaczną się po 2025 r., efekt finalny poznamy dopiero... za 36 lat, w 2050 r. Na dodatek pełne napełnienie rozpocznie się dopiero po 2050 r.

Jeżeli ktoś nie może doczekać się „bełchatowskich Mazur” czy „pojezierza olkuskiego”, to może wybrać się do Tarnobrzegu.

Berzdorfer See - przykład z Niemiec

Berzdorfer See, czyli jezioro utworzone na terenie dawnej kopalni węgla kamiennego, znajduje się bardzo blisko polskiej granicy. Jezior Berzdorfer See znajduje się tuż przy zachodniej granicy Polski, 220 metrów od Nysy Łużyckiej. Jest przykładem na to, jak Niemcy poradzili sobie z rewitalizacją terenów pokopalnianych - utworzyli tu centrum sportów wodnych i rekreacji. Mówiąc o 220 metrach, mam na myśli najkrótszą odległość od granicznej rzeki, która w tym miejscu mocno meandruje. W najbardziej oddalonym miejscu jest to ok. 800 m.

Berzdorfer See, czyli jezioro o powierzchni 965 hektarów i linii brzegowej o długość 15,5 km (głębokość do 71 m), powstało w latach 2002-2013 na skutek zalania nieczynnej od roku 1997 kopalni węgla brunatnego Berzdorf. Wielka nieckę wypełniono wodą celowo, aby utworzyć akwen dla sportów wodnych i zrewitalizować tereny otaczające. Zbudowano przystań jachtową, utworzono kilka plaż (w tym Blaue Lagune), dwa campingi, place zabaw i park linowy, a ofertę gastronomiczną zapewnia kilka restauracji. W leżącym na południowym brzegu Tauchritz (to formalnie Görlitz) znajdują się dwa hotele z restauracjami: „Dwór Nad Jeziorem” - Gut am See Hotel & Restaurant oraz „Wyspa Zmysłów” - Insel der Sinne - Hotel - Restaurant - Spa. Ich oferty znajdują się na Booking.com

Wokół jeziora urządzono asfaltowe ścieżki rowerowe i trakty piesze o łącznej długości 38 km. Spojrzenie na całość zapewnia wieża widokowa. Dodatkową atrakcją ściągającą w te okolice turystów jest sama historia kopalni - nad jeziorem można oglądać pozostałości po budynkach i szybach kopalnianych, a także ogromną koparkę wielonaczyniową (gdzie się znajduje, przeczytacie na końcu artykułu).

Wszystkie te atrakcje były celem wycieczki bydgoskich turystów pod przewodnictwem Jerzego Bitnera, który zna te tereny z wcześniejszych wędrówek i rajdów rowerowych. Mowa o wieży Aussichtsturm Neuberzdorfer Höhe. To zachodni brzeg jeziora. Na szczyt wieży wiedzie 121 schodków. Wejście jest bezpłatne. Z góry roztacza się widok na samo jezioro Berzdorfer See, a także - przy dobrej przejrzystości powietrza - na Góry Łużyckie, Izerskie, Karkonosze oraz Góry Żytawskie. Widać m.in. odległe o 9 km w linii prostej wieże kościołów i ratusza w Görlitz.

Wydobycie węgla brunatnego rozpoczęto w roku 1835. Po zakończeniu II wojny światowej i podziale Niemiec na zachodnie (NRF) i wschodnie (NRD) wydobycie zdecydowanie zwiększono, bo potrzeby energetyczne tej części NRD rosły. Ze Smreka zobaczysz szczyty Karkonoszy i dymy TurowaTo trzeba zobaczyć - jedyna taka wieża. Na Lubijskiej Górze

Podobnie zresztą działo się za Odrą Łużycką, gdzie wolą Wielkiej Trójki (Stalin, Churchill, Roosevelt) przesunięto zachodnią granicę Polski i gdzie wydobycie kontynuowano w tzw. Worku Turoszowskim. Złoża węgla brunatnego eksploatowano tu od roku 1904 pod szyldem kopalni „Herkules”. W latach 60. XX w. w kompleksie przemysłowym Berzdorf zatrudnionych było około 7 tys. górników i przedstawicieli innych profesji wspomagających wydobycie.

Intensywna eksploatacja złóż spowodowała degradację okolic i ostatecznie w roku 1997 kopalnię zamknięto. Wtedy Niemcy wdrożyli zmyślny plan rewitalizacji zdewastowanego terenu - leczenia ogromnej rany w ziemi. Niecką zaczęto zalewać wodą, bo naturalny proces jej wypełniania (deszcze, śniegi, wysięki podziemne, w tym wody przenikające z pobliskiej Nysy Łużyckiej) trwałby dziesiątki lat. Jednocześnie rekultywowano tereny otaczające nieckę, aby przeznaczyć im zupełnie inna niż dotąd rolę.

Autorzy tego planu od razu założyli, że jezioro Berzdorfer i jego brzegi staną się zapleczem sportowo-rekreacyjnym dla mieszkańców Görlitz, ale także polskiego Zgorzelca, czyli dwóch organizmów miejskich, które do końca wojny było jednym. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej (2004 r.), a zwłaszcza do Strefy Schengen (2007 r.) Polacy mogą bez ograniczeń przekraczać granicę.

Berzdorfer See to niejedyne jezioro utworzone w miejscu wyrobiska węgla brunatnego. Na Pojezierzu Łużyckim (Lausitzer Seenland) można oglądać już ponad 20 nowych akwenów - większych i mniejszych, przy czym ten w pobliżu Görlitz jest najbardziej znany i jest na „rzut kamieniem” od Polski.

W ten sposób powstał jedyny taki, największy w Europie krajobraz stworzony przez człowieka, najpierw - w epoce industrialnej - szpecący i niszczący ziemię, teraz wręcz przeciwnie, co ma niebagatelne znaczenie w obliczu zmian klimatycznych na naszej planecie. Powinna to być wskazówka dla naszych władz. Nie chodzi tylko o odkrywkę w Worku Turoszowskim, ale także o znacznie bliższe nam tereny - o kopalnie w Konińskim Zagłębiu Węgla Brunatnego (wschodnia Wielkopolska), które wpływają na stosunki wodne także w Kujawsko-Pomorskiem, w górnej Noteci i w Jeziorze Ostrowskim (Przyjezierze). Mówiąc bardziej obrazowo lej depresyjny zabiera wodę i w rzece oraz jeziorach brakuje jej. Na terenach już wyeksploatowanych w Zagłębiu Konińskim prowadzona jest rekultywacja w postaci zadrzewień i budowie zbiorników retencyjnych. Jednak to za mało, abyśmy w naszym regionie odczuli poprawę. Przykład tego, że i u nas można robić coś dobrego dla natury i ludzi można znaleźć w okolicach Barcina - utworzony w wapiennych skałach kamieniołom Piechcin jest obecnie zalany wodą, a na jednym z jego brzegów utworzono bazę nurkową. Cały akwen i jego otoczenie jest niezwykle malownicze, a woda czysta.

Główne drogowe przejście graniczne znajduje się na autostradzie A4 w Jędrzychowicach, na północ od polskiego Zgorzelca i niemieckiego Görlitz (do 1945 r. było to jedno niemieckie miasto). W saksońskim Löbau zachowały się godła Rzeczypospolitej Budziszyn - miasto, które rzuca na kolana. Zobacz sam! [ZDJĘCIA] Bliżej jeziora znajduje się przejścia graniczne Radmierzyce, do którego ze Zgorzelca prowadzi droga wojewódzka 352, zaś z Lubania 357. Na rogatkach Radomierzyc trzeba skręcić na drogę wiodącą przez tę miejscowość i prosto na granicę. Przedłużeniem tej drogi za Nysą (a to już południowe tereny Görlitz) jest ulica Radmeritzer Strasse, z której skręcamy w prawo na drogę nr 99, a z tej na pierwszym rondzie w lewo - w ul. Bersdorfer Strasse. Następne rondo i znów skręcamy w prawo w Hafenstrasse, która doprowadzi nas do przystani Hagenwerder.

Porównanie jezior pokopalnianych
Nazwa Jeziora Powierzchnia Maksymalna Głębokość Lokalizacja
Jezioro Tarnobrzeskie 455 ha 42 m Tarnobrzeg, Polska
Zakrzówek b.d. 7-31 m Kraków, Polska
Kamieniołom Jaworzno Koparki (Zbiornik Orka) b.d. 18 m Jaworzno, Polska
Berzdorfer See 965 ha 71 m Görlitz, Niemcy
Planowane jezioro w Bełchatowie b.d. 170 m Bełchatów, Polska

Ale uwaga! Jadąc Bersdorfer Strasse, warto zatrzymać się po prawej stronie przy numerze 102 tejże ulicy, przy ogromnej koparce wielonaczyniowej 1452, którą pozostawiono dla świadectwa przeszłości tych terenów. Nad plażę Błękitna Laguna i w pobliże drogi szutrowej prowadzącej na wieżę widokową można dojechać Bersdorfer Strasse, a dalej Tauchritzer Strasse. Pod laguną urządzono wielki parking (płatny, ze szlabanami). Chcąc wejść na wieże widokową Aussichtsturm Neuberzdorfer Höhe, należy podjechać nieco dalej - pod Park Linowy Hochseilgarten am Berzdorfer See. W lesie na zachód od wspomnianej drogi odbywają się czasem polowania na dziką zwierzynę z udziałem psów. Myśliwi strzelają w kierunku zachodnim i proszą o niewchodzenie do lasu.

tags: #zalane #kopalnie #z #czystą #wodą #rekultywacja

Popularne posty: