Zagrożenie Wybuchem w Oczyszczalniach Ścieków i Awarie Systemów Przesyłowych

Każdy z nas prędzej czy później musi się zmierzyć z problemem zatkanej rury. W przypadku nagłych awarii wielu ludzi sięga po łatwo dostępne środki chemiczne do udrażniania rur, które obiecują szybkie działanie. Chociaż metody chemiczne do udrażniania rur są skuteczne, ich stosowanie niesie za sobą ryzyko uszkodzenia instalacji, a także zagrożenia dla środowiska i zdrowia ludzi. Warto stosować je ostrożnie i tylko wtedy, gdy występują niewielkie zatory.

Ryzyko związane ze stosowaniem chemicznych środków do udrażniania rur

Czy jednak są one rzeczywiście skuteczne i, co ważniejsze, czy są one bezpieczne dla instalacji i ludzi?

  • Fakt: Środki chemiczne mogą być skuteczne w przypadku drobnych zatorów spowodowanych nagromadzeniem tłuszczu, resztek jedzenia czy mydła. Jednak w przypadku poważniejszych zatorów, takich jak nagromadzenie włosów, osadów mineralnych czy ciał stałych, chemia może okazać się nieskuteczna.
  • Fakt: Środki chemiczne, szczególnie te oparte na silnych kwasach lub zasadach, są żrące i mogą powodować uszkodzenia rur, zwłaszcza plastikowych lub starych instalacji.

Mity na temat chemicznych środków do udrażniania rur

  • Mit: Choć niektóre produkty reklamowane są jako „ekologiczne”, większość chemicznych środków do udrażniania rur zawiera silne substancje chemiczne, które mogą przedostać się do środowiska naturalnego.
  • Mit: Chemia działa tylko na niektóre rodzaje zatorów, głównie te spowodowane tłuszczami i substancjami organicznymi.

Opary wydzielane przez środki chemiczne mogą być toksyczne. Niebezpieczeństwo dla zdrowia to kolejny argument, przemawiający za ostrożnym stosowaniem tego typu preparatów.

Jeśli domowe sposoby zawodzą, warto skorzystać z usług specjalistów.

Awarie w Oczyszczalni Ścieków "Czajka" w Warszawie

Niestety, sytuacje awaryjne zdarzają się również na większą skalę, jak w przypadku awarii w oczyszczalni ścieków "Czajka" w Warszawie. Minister środowiska Kowalczyk poinformował, że o awarii dowiedział się w godzinach południowych.

Przeczytaj także: Pożary lasów a wilgotność względna

Okazało się, że obydwa kolektory dostarczające ścieki do oczyszczalni "Czajka" są niesprawne i praktycznie całe ścieki wypływają do Wisły. Jest to katastrofa ekologiczna, ale też wielkie zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców.

Prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w stolicy Renata Tomusiak powiedziała dziennikarzom, że wczoraj rano doszło do awarii kolektora, będącego częścią układu przesyłowego kierującego ścieki do Czajki. Wczoraj o incydencie były powiadomione na właściwym poziomie wszystkie nasze jednostki wewnętrzne.

Sztab kryzysowy obradował w Warszawie. Wcześniej Ewa Rogala, zastępczyni rzecznika prasowego prezydenta Warszawy, poinformowała, że sztab kryzysowy zebrał się o godz. 12.30 w Centrum Bezpieczeństwa przy ul. Młynarskiej na Woli.

Wzięli w nim udział m.in. Rafał Trzaskowski oraz Renata Tomusiak, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Sztab został zwołany w związku z awarią układu przesyłowego ścieków.

Dzisiaj w godzinach rannych mieliśmy do czynienia z awarią kolektora, który przesyła część ścieków z części lewobrzeżnej Warszawy do Oczyszczalni Ścieków Czajka. W związku z tym zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podjął decyzję o tym, żeby dokonać kontrolowanego spustu nieczystości do Wisły - poinformował tuż po posiedzeniu sztabu Rafał Trzaskowski.

Przeczytaj także: Fakty i mity o duchowych zagrożeniach ozonowania

Woda pitna w stolicy nie została zanieczyszczona. Niestety, wróciliśmy do sytuacji sprzed roku 2012, kiedy ta część ścieków była odprowadzana bezpośrednio do Wisły. Chciałem wszystkich w Warszawie uspokoić - woda jest pitna i absolutnie bezpieczna, dlatego, że to miejsce, w którym mamy do czynienia z upustem ścieków jest poniżej wszystkich ujęć wody - dodał.

Prezydent zapewnił, że w związku z tą awarią postawiono w stan gotowości wszystkie odpowiednie służby, w tym służby wojewody mazowieckiego, które ze sobą współpracują w zakresie usunięcia skutków tej awarii. W tej chwili trwa ich ocena.

Trzeba było ten rurociąg oczyścić, żeby tam wejść i sprawdzić, jak ta awaria jest poważna i dokonać wstępnej oceny, dlaczego do niej doszło, jak jest rozległa i jakie ma skutki. Na razie jest za wcześnie, by o tym mówić, ale jest to dla nas priorytet. Będziemy też sprawdzali, jaki to ma skutki na dalszy bieg Wisły - zapewnia Trzaskowski.

Prezydent poinformował też, że w tym momencie spuszczane są do Wisły trzy metry sześcienne ścieków na sekundę. Za około 50 godzin mają one dotrzeć do Płocka, gdzie są również tego typu ujęcia wody. Komunikat na ten temat poszedł do wszystkich władz województw, które znajdują się nad Wisłą, by mogły się wcześniej do tego przygotować.

Minister środowiska powiedział, że awaria może potrwać kilka tygodni. Kowalczyk poinformował, że o awarii dowiedział się w godzinach południowych.

Przeczytaj także: Przydomowe oczyszczalnie ścieków Zawiercie

Niestety, sytuacja jest już na tyle bardzo poważna, że w tym momencie z informacji, które przekazały służby kontrolujące, okazuje się, że obydwa kolektory dostarczające ścieki do oczyszczalni "Czajka" są niesprawne i praktycznie całe ścieki wypływają do Wisły.

Według ministra szacowany zrzut ścieków do rzeki wynosi 260 tys. metrów sześciennych. Szkody ekologiczne są w tej chwili trudne do oszacowania. Obecnie powinniśmy skupić się, by usunąć awarię. Ze strony rządowej deklarujemy pełną pomoc, by jak najszybciej ścieki przestały płynąć do Wisły - dodał polityk.

To przerażające. Nie chcemy, by po kilku tygodniach było w Wiśle więcej ścieków niż wody. To jest niewyobrażalne - ocenił Kowalczyk.

Kowalczyk zdementował wcześniejsze informacje stołecznego ratusza, który mówił o "kontrolowanym zrzucie" ścieków do Wisły. W tym momencie spuszczane są do rzeki trzy tysiące litrów ścieków na sekundę. Jak podał wcześniej Rafał Trzaskowski, w piątek nieczystości mają dotrzeć do Płocka.

tags: #zagrożenie #wybuchem #oczyszczalnia #ścieków #Sławki

Popularne posty: