Adam Mickiewicz: Nad wodą wielką i czystą - Analiza i Interpretacja

Przystępując do analizy i interpretacji utworu literackiego należy pamiętać, że pod pojęciem tym kryją się różne działania pracy z tekstem, które jednak ściśle się ze sobą łączą. Analiza polega na rozbiorze oraz zrozumieniu budowy dzieła. Interesuje nas jego struktura i poszczególne części kompozycyjne, układ wersyfikacyjny, język (gramatyka, składnia) oraz wykorzystane w utworze środki stylistyczne. W zależności od charakteru tekstu analizie możemy poddać całość utworu bądź jego poszczególne poziomy, np. jedynie jego ukształtowanie wersyfikacyjne bądź stylistyczne.

Interpretacja utworu poetyckiego to pogłębiony etap pracy z utworem. Bardzo często zazębia się on jednak z analizą formalną. Polega na wydobyciu i wyjaśnieniu sensu, wymowy utworu na podstawie jego treści, ale też umieszczeniu danego dzieła w szerszym kontekście, który jest sugerowany w samym tekście. Zarówno poszczególne elementy utworu, jak i jego całokształt mogą być rozważane jedynie w kontekście samego dzieła, ale często zdarza się, że poszukujemy dla nich także kontekstów zewnętrznych. Celem interpretacji jest ich odnalezienie, poprawne zrozumienie i opis. Pogłębioną analizę i interpretację utworu określa się mianem „eksplikacji”, czyli szczegółowego przyjrzenia się wszystkim elementom składowym utworu, ich rozbioru, poszukiwań jak najszerszych kontekstów dzieła.

Konteksty interpretacyjne Liryków lozańskich Adama Mickiewicza

Konteksty interpretacyjne Liryków lozańskich Adama Mickiewicza są bardzo ważne dla zrozumienia głębi tego utworu. Należą do nich:

  • Kontekst biograficzny
  • Kontekst historycznoliteracki
  • Kontekst krytycznoliteracki

Kontekst biograficzny

W 1832 roku Adam Mickiewicz znalazł się w Paryżu. Tu rozpoczął współpracę z działaczami emigracyjnymi, pisał, założył rodzinę. W roku 1839 wyjechał do szwajcarskiej Lozanny, gdzie na rok akademicki 1839/1840 otrzymał stanowisko profesora literatury łacińskiej. Tutaj powstały Liryki lozańskie. W jego życiu prywatnym był to trudny okres - poeta borykał się chorobą żony (Celiny Szymanowskiej) i koniecznością utrzymania licznej rodziny.

Kontekst historycznoliteracki

Liryki lozańskie nie zostały przez autora przygotowane do druku. Zachowały się w rękopisach i opublikowano je dopiero po śmierci poety. Wiersz Nad wodą, wielką i czystą ukazał się w roku 1861. Liryki lozańskie stanowią cykl sześciu wierszy (Ach, już i w rodzicielskim domu, Snuć miłość, Nad wodą, wielką i czystą, Gdy tu mój trup, Polały się łzy, Uciec z duszą na listek), zatem możliwa jest zarówno interpretacja pojedynczego wiersza, jak całego cyklu.

Przeczytaj także: Czym jest odwrócona elegia?

Kontekst krytycznoliteracki

Warto też pamiętać o rozważaniach krytycznych, w których dochodzi niekiedy do podważenia wcześniejszych, utrwalonych w tradycji interpretacji utworu. W przypadku wiersza Mickiewicza taką polemikę z wcześniejszymi interpretacjami podjął Czesław Zgorzelski, rozważając, czy poeta chciał opisać jedno rzeczywiste jezioro: Bo nie chodzi o to jedno jezioro, o tę jedną burzę. Chodzi o każde z nich, o jakiekolwiek jezioro, o jakąkolwiek burzę. Bo nie samo otoczenie krajobrazowe jest tu ważne. Ono nie powinno zatrzymywać naszej uwagi dłużej niż znak.

Analiza wiersza "Nad wodą wielką i czystą"

Już po wstępnej lekturze tekstu uderza jego refleksyjność, elegijny spokojny ton. Próżno by tu poszukiwać muzyki uczuć, gwałtowności, rewolucyjnego oddechu, jakie były udziałem Ody do młodości czy choćby Wielkiej Improwizacji. dotyczy oszczędnej, skromnej formy. Znamy przecież Mickiewicza jako twórcę nazbyt wylewnego, który nie gustował specjalnie w poetyce skrótu.

odnosi się do sposobu organizacji materiału poetyckiego. Zastanawia zapis graficzny wiersza, gdzie wśród pięciu dość regularnie zbudowanych czterowersowych strof, pojawia się dwuwers, wyodrębniony jako oddzielna zwrotka. Umiejscowiony mniej więcej pośrodku zamyka pierwszą część wiersza, tworząc coś w rodzaju sonetu z wyraźnie zaznaczoną puentą. Po nim zaczyna się druga część wiersza, zawierająca dwie strofy.

Ten dwudzielny układ tekstu nie jest bynajmniej bezzasadny. Każda z części skupiona jest wokół innego motywu. Pierwsza zawiera opis pejzażu szwajcarskiego, druga, trochę na zasadzie niespodzianki, sugeruje, że bynajmniej nie o krajobraz jedynie idzie, ale o treści związane z samym poetą i jego twórczością.

Strofa I

Jest przykładem liryki sytuacyjnej. Zawiera opis szwajcarskiego krajobrazu składającego się z dwóch elementów - wody i górskich szczytów („Stały rzędami opoki”). Woda w sposób niewzruszony i milczący odbija okalające ją skały. Zwraca więc uwagę statyczność pejzażu. Woda utożsamiana zazwyczaj z ruchem, dynamiką, przemijalnością, tutaj nie spełnia przypisanych jej jakby z natury funkcji. Jest obojętna i zastygła w swoim kształcie.

Przeczytaj także: Życie codzienne a dyfuzja, ruchy Browna i osmoza

Dominuje ponadto nad resztą krajobrazu. To skały, będące powszechnie uosobieniem tego, co niezniszczalne, wieczne, trwałe, stają się paradoksalnie symbolem kruchości i nietrwałości. Fakt ten podkreśla także użycie w czasie przeszłym czasownika „stać” - „stały rzędami opoki”. Nastąpiło więc dość wyraźne przesunięcie akcentów, odwrócenie znaczeń, które na razie w kontekście jedynie pierwszej strofy trudno wyjaśnić.

Co jeszcze da się powiedzieć o kreacji pejzażu w pierwszej zwrotce? Przede wszystkim można zauważyć bardzo niewielki stopień jego konkretyzacji czy indywidualizacji. Na wstępie, mając na uwadze kontekst biograficzny założyliśmy, że chodzi tutaj o krajobraz szwajcarski. Wiemy przecież, że wiersz powstał w Szwajcarii nad Jeziorem Lemańskim. Elementy przestrzeni - woda i góry - zostały opatrzone bardzo skromnymi, a nade wszystko ogólnymi epitetami. Woda jest wielka, czysta, przejrzysta, góry zaś czarne.

Ta ascetyczność i powściągliwość w budowaniu wizji pejzażowej nie kwalifikuje opisywanego miejsca w jakiś bardziej konkretny sposób. Niespotykany to dotąd u Mickiewicza-pejzażysty sposób kreacji krajobrazu. Przypomnijmy chociażby opisy krymskiej ziemi zawarte w sonetach, wypełnione przez elementy orientalizmu. Tego upojenia naturą nie ma w analizowanym wierszu lozańskim. Zginął jej przepych, zgasło piękno. Krajobraz utrzymany został raczej w ponurym kolorycie - góry mają „czarne twarze” a woda „przejrzystą toń” - to w zasadzie wszystko, co o nich wiemy. Zabrakło wnikliwości, analitycznej dociekliwości w poznawaniu elementów świata przedstawianego, co zawsze cechowało pejzaże Mickiewicza.

Strofa II

To również opis przestrzeni. Ten sam krajobraz, tyle, że woda tym razem odbija czarne obłoki. Pojawia się kontrast nieruchomego lustra wody i płynących wolno obłoków. Przestrzeń ulega lekkiej dynamizacji, ale ruch obłoków ma za zadanie dokładniej uwydatnić statyczność wody. Stopień indywidualizacji przestrzeni nie zmienia się - dalej pozostaje bliżej nieokreślona, zwraca uwagę celowe powtórzenie tych samych epitetów określających elementy tamtej rzeczywistości - woda jest nadal wielka i czysta a obłoki czarne. Jedyne nowe określenie, jakie się pojawia, to przymiotnik „marne”, odnoszący się do kształtu obłoków.

Słowo „marne” nie oznacza tyle brzydkiej, zewnętrznej formy, co raczej uwydatnia nietrwałość i kruchość rzeczywistości. Obłoki stają się symbolem przemijalności, nic więc dziwnego, że mają czarny kolor.

Przeczytaj także: Osmoza w życiu codziennym

Strofa III

To kolejna odsłona pejzażu, będąca kontynuacją tego, co zaistniało w zwrotce poprzedniej. Hierarchia elementów przestrzeni zostaje zachowana. Woda nadal pozostaje nie zmieniona, dominuje nad pozostałą częścią krajobrazu, która ulega zmianie. Tym razem w lustrze wody odbija się blask gromu. Już w tej chwili można pokusić się o pewne wnioski. Pierwsze trzy zwrotki to jakby trzy różne ujęcia tego samego pejzażu. W omawianym wierszu lozańskim trzy kolejne zapisy tego samego pejzażu różni stopień dynamizacji.

Przestrzeń zostaje zatem poddana coraz większej dynamizacji. Zabieg ten ma na celu uwydatnienie (poprzez stopniowe wzmocnienie kontrastu) niezmienności i spokoju wody. Służy temu efektowi także anaforyczne użycie w trzech kolejnych strofach tożsamych konstrukcji składniowych: „Nad wodą wielką i czystą” i „I woda tonią przejrzystą…”, podkreślających stałość wody. Ponadto przyimek „nad” otwiera przestrzeń dla elementów akcji, sugeruje, że „nad wodą wielką i czystą” coś się będzie działo, sama zaś woda pozostaje taka, jak przedtem.

Ten ciąg rozważań zamyka dwuwers mający charakter puenty. Zderza ze sobą dwie płaszczyzny czasowe: przeszłość i teraźniejszość. To zestawienie dwóch planów ostatecznie rozstrzyga kwestię - oto woda pozostaje niezmienna od wieków. Wielka i czysta triumfuje nad otoczeniem, gotowa beznamiętnie odbijać obrazy. Takie jest jej przeznaczenie.

Trudno również nie zauważyć, że nakreślone trzy odsłony tego samego pejzażu wykazują tendencję do maksymalnej obiektywizacji. Na razie nie wiadomo, kto w wierszu mówi, podmiot nie zdradza swego istnienia, nie zaznacza go w żaden formalny sposób. Przecież fakt, że krajobraz szwajcarski nie emanuje w tym tekście spektakularną urodą, nie oznacza bynajmniej, iż jest w rzeczywistości mniej imponujący niż orientalny świat Krymu, tajemniczy i pełen grozy pejzaż Świtezi czy idylliczne, epatujące lawiną detali okolice dworku w Soplicowie. To tylko osoba patrząca na alpejskie szczyty nie dba o ich piękno. Lekceważy je.

Niewykluczone, że zamyka się w sobie, dotknięta jakimiś silnymi przeżyciami. Przytłoczona i zgaszona ciężarem uczuć, refleksji, dostrzega jedynie kontury rzeczywistości - wielką wodę, górskie szczyty, płynące obłoki, błysk i grom. Dynamizacja przestrzeni, jaka ma miejsce w trzech pierwszych strofach, jest być może symbolem jej wewnętrznych rozterek. Zatem opis przestrzeni byłby jedynie pretekstem, maską, pod którą kryje się obraz kondycji psychicznej samego podmiotu. Zastanawia przy tym fakt, że wśród kilku elementów krajobrazu, właśnie woda staje się przedmiotem szczególnej fascynacji osoby opisującej przestrzeń.

Strofa V

Rozpoczyna ją sytuacja wyznania („Tę wodę widzę dokoła”) połączona z elementami liryki sytuacyjnej („dumne opoki czoła”, „błyskawice”). Po raz pierwszy podmiot mówiący ujawnia swą obecność ciągiem czasowników w pierwszej osobie: widzę, odbijam, pomijam. Naznacza jednocześnie swoje miejsce w przestrzeni. Okazuje się, że przynależy do opisywanego w pierwszych trzech zwrotkach świata przedstawionego. Próbuje się wobec niego określić.

A zatem prezentowana w trzech kolejnych odsłonach przestrzeń stanowi fundament dla refleksji podmiotu mówiącego. Mamy więc do czynienia z przejściem od obrazu do wyznania, refleksji. Tworzy ją dość zaskakujące porównanie - podmiot postrzega siebie jako wodę i tak jak ona wszystko wiernie odbija. Stąd też ta szczególna nobilitacja wody pośród innych elementów krajobrazu. Dokonuje się jednocześnie większa konkretyzacja osoby mówiącej - identyfikacja z samym poetą, który poprzez metaforę „I wszystko wiernie odbijam” próbuje sprecyzować cel i zadanie poezji, a przy tym określić samego siebie.

Poezja, tak jak woda, jest wieczna, nieprzemijająca, trwała. Jej rola polega na odbijaniu rzeczywistości, zapisie zjawisk świata, które należałoby ocalić od zapomnienia, przy pominięciu tych, które na to, według poety, nie zasługują (I błyskawice - pomijam).

Strofa VI

Ostatnia - kontynuuje refleksje z poprzedniej zwrotki. Grupuje wszystkie elementy przestrzeni prezentowane w pierwszych trzech strofach - skały, obłoki, błyskawice. Poeta określa ich przeznaczenie, jednocześnie wyrażając zgodę na taki, a nie inny bieg rzeczy - skały są po to, by budziły grozę, obłoki, by przynosiły deszcz, a błyskawice mają „grzmieć i ginąć”. Nic więc dziwnego, że tej akceptacji świata towarzyszy spokojny, elegijny ton.

Bagaż doświadczeń kształtuje inny stosunek do rzeczywistości, bardziej stonowany, mniej rewolucyjny. Przeżyte doświadczenia każą poecie zaakceptować formę rzeczywistości. Jedyne, co może zrobić, to nie wnikać tak skrupulatnie w jej szczegóły (stąd tak niewielki stopień indywidualizacji przestrzeni), zamknąć się w sobie i przywiązać do tego, co trwałe i nieprzemijające, a więc do poezji.

A zatem wiersz nie jest tylko i wyłącznie kreacją romantycznego pejzażu, jego kolejną, nieco inaczej niż poprzednie, nakreśloną wersją. Za opisem krajobrazu kryje się obraz stanu psychicznego poety - smutnego, refleksyjnego, zgaszonego przez wcześniejsze doświadczenia, próbującego jakby na nowo odnaleźć swoje miejsce w świecie, na który z pokorą wyraża zgodę. Inny to Mickiewicz niż ten, jakiego znamy z wcześniejszych utworów. Bardziej ludzki, mniej monumentalny. Inaczej też mówi o sobie; bardziej powściągliwie, oszczędnie, ascetycznie. Bez nadmiaru słów, bez patosu, bez roztkliwiania się nad sobą, bez obnażania każdego niuansu własnej duszy. Nad wodą wielką i czystą - jeden z czterech liryków powstałych w Lozannie, będący świadectwem ukształtowania się nowego stylu wypowiedzi poetyckiej.

Interpretacje i motywy

Lustro wody

Wiersz „Nad wodą wielką i czystą” składa się z dwóch części. Pierwsza ma charakter opisowy i pokazuje krajobraz nad olbrzymim jeziorem. Interesująca jest zastosowana przez Mickiewicza metoda obserwacji. Nie przedstawia on bowiem rzeczywistości takiej, jaką jest, ale skupia się na jej obrazie odbitym w wodzie. Z tego powodu brak w tekście np. realistycznej kolorystyki. Skały, które znajdują się nad jeziorem, są opisane jako czarne, ponieważ kąt padania światła powoduje, że właśnie tak odbijają się w jeziorze. Podobnie jest z obłokami przemieszczającymi się po niebie. Woda odbija też błyskawicę zwiastującą burzę, ale nie może oddać samego dźwięku gromu:

Nad wodą wielką i czystą
Błysnęło wzdłuż i grom ryknął,
I woda tonią przejrzystą
Odbiła światło, głos zniknął.

Mamy więc tutaj do czynienia z refleksją nad funkcją naturalnego zwierciadła, które wbrew pozorom nie oddaje wiernego obrazu świata, ale stanowi jego swoiste przekształcenie. Warto zwrócić uwagę na zastosowaną przez Mickiewicza zasadę kontrastu. Woda w każdym z tych trzech obrazów jest czysta, natomiast góry i obłoki stanowią jej przeciwieństwo - są czarne. Ponadto woda to stały element topografii, a obłoki i burze pojawiają się i znikają. Wszystko zatem, co odbije jezioro ma charakter nietrwały. O owej nietrwałości decyduje jednak nie tylko fakt, że ich natura jest przemijająca (np. błyskawica), ale również to, że są to byty „odbite”, które nie mają charakteru realnego, dlatego mówi się:

A woda, jak dawniej czysta
Stoi wielka i przejrzysta

Po jednorazowym „odbiciu” otaczającej przyrody, tafla wody ulega wyczyszczeniu i ponownie jest niezmącona.

Lustro duszy

W drugiej części tekstu okazuje się, że rozbudowany obraz wody spełnia funkcję alegoryczną. Woda jest bowiem metaforą głębi duszy podmiotu, który ujawnia swoją obecność w utworze:

Tę wodę widzę dokoła
I wszystko wiernie odbijam,
I dumne opoki czoła,
I błyskawice - pomijam.

Ludzkie wnętrze staje się swoistym filtrem, przez który zostają przepuszczone różne doświadczenia egzystencjalne. Są wśród nich wydarzenia napawające poetę dumą. Ich metaforą są „dumne opoki czoła”, obraz nawiązujący do zwrotu „chodzić z podniesionym czołem”. Jest również i doświadczenie cierpienia, z którym podmiot musi nauczyć się sobie radzić („błyskawice - pomijam”).

Lustro poezji

Jednocześnie woda i symbolizowane przez nią cechy, czyli głębia i subiektywizm widzenia stanowią alegorię kreacji poetyckiej. Świat literacki z jednej strony inspiruje się światem rzeczywistym, ale z drugiej jego kształt jest uzależniony od indywidualnego punktu widzenia twórcy. W tym sensie zrozumiała staje się ostatnia strofa tekstu, w której podmiot zaznacza, że jest bytem zupełnie odrębnym od otaczającej go rzeczywistości realnej:

Skałom trzeba stać i grozić,
Obłokom deszcze przewozić,
Błyskawicom grzmieć i ginąć,
Mnie płynąć, płynąć, płynąć.

Pojawiające się tu trzykrotnie powtórzone słowo „płynąć” odróżnia się od stabilnej i twardej rzeczywistości. Wyraża niestabilność podmiotu i reprezentowanej przez niego poezji, której obcy jest twardy obiektywizm. Ponadto podmiot w przeciwieństwie do wymienionych elementów ma naturę dynamiczną, podobnie jak jego literatura, która mieni się bogactwem różnych znaczeń. Oczywiście obraz „upływania” oznacza również przemijalność ludzkiego bytu.

Podsumowanie

Wiersz „Nad wodą wielką i czystą” stanowi zatem rozbudowaną i głęboką refleksję nad naturą, sztuką i człowiekiem oraz nad łączącymi je relacjami.

Wiersz jest przykładem liryki opisowej (warstwa zewnętrzna tekstu) oraz filozoficznej. Dominuje w nim motyw wody, jest to jednocześnie słowo-klucz. W utworze można wyodrębnić dwie części, stanowiące dwie płaszczyzny rozważań podmiotu lirycznego.

Część I - dwa pierwsze fragmenty to opis sytuacji lirycznej obserwowanej przez podmiot mówiący: ogromne szczyty górskie odbijające się w spo kojnej, przejrzystej wodzie. Nadciąga burza, w wodzie odbijają się teraz także czarne obłoki. Rozlega się grzmot, niebo rozświetla błyskawica. Spokój zostaje naruszony. Nagle wszystko milknie. Woda nadal trwa nieruchoma, niezmienna, triumfująca. Jednakowo postrzega zarówno potęgę szczytów, jak i walkę żywiołu. Mamy wrażenie, że sama jest żywiołem odwiecznym, stałym:

Wers pierwszy i piąty oraz trzeci i siódmy są jednakowe, odnoszą się do żywiołu wody. W wersach drugim i szóstym jest mowa o tym, co znajduje się nad wodą, czyli o elementach krajobrazu - skałach i obłokach. Czwarty i ósmy wers odnoszą się do obrazów odbitych w wodzie - czarnych gór i przemijających (marnych) kształtów obłoków (anafora). Te same wersy i w takim samym ułożeniu tworzą pary rymów. Czarny kolor i epitet „marne” sugerują nietrwałość i smutek odbitego obrazu.

Wymienione elementy pejzażu należy potraktować jako symbole: niebo oznacza ideał, coś niedoścignionego, do czego się dąży, woda - spokój, stałość, szczyty górskie - cel, który można osiągnąć wielkim wysiłkiem i dzięki temu można zbliżyć się do ideału (nieba); burza, błyskawice - gwałtowne zmiany, kryzysy, załamania, przewrót danego porządku.

Część II - dwa ostatnie fragmenty wiersza to refleksje filozoficzne o życiu i przemijaniu, jakie nasuwa osobie mówiącej obserwowany widok. Ujawniają one konstrukcję podmiotu lirycznego, który utożsamia się z żywiołem wody i w ten sposób określa swą postawę życiową: „I wszystko wiernie odbijam, / I dumne opoki czoła, / I błyskawice - pomijam”. Zwraca uwagę na właściwość wody - wierne odbijanie rzeczywistości bez angażowania się w charakter powstałych obrazów. Wystrzega się zdarzeń gwałtownych, groźnych, wstrząsających światem. Nie buntuje się przeciwko temu, że każdemu przypisana jest właściwa mu rola, los, przeznaczenie.

Jednakże zdaje sobie sprawę, że nie można żyć jak woda, będąc obojętnym wobec świata. Człowiek musi reagować na rzeczywistość, oceniać ją, zmieniać. Poza tym przypisany jest mu rozwój, zmiana miejsc i, niestety, przemijanie i śmierć.

Odwołuje się więc do jeszcze jednej właściwości wody, o której do tej pory nie wspomniał - nieustannego ruchu i przybierania dowolnego kształtu, gdy mówi: „Mnie płynąć, płynąć i płynąć”.

Podmiot liryczny wypowiada się językiem prostym, bez wyszukanych ozdobników. Skupia uwagę czytelnika na rozważaniach i refleksjach, które chce mu przekazać.

Co w takim razie może robić człowiek, aby poprawić swój los? Zdaniem Mickiewicza, nie ma niestety zbyt wielu opcji, ponieważ każdy detal rzeczywistości ma swoje miejsce i przeznaczenie, każda jednostka ma z góry ustalone powołanie, każdemu przypisany jest los, który musi wypełnić. Człowiek może jedynie „wszystko wiernie odbijać”, czyli poddawać się prawom natury, której jest podrzędny, musi się odnaleźć i realizować, nie może być bierny, statyczny.

Dopiero pogodzenie się z nieuchronnością upływającego czasu, symbolizowanego przez zmieniające się kolejno obrazy natury, zapewni człowiekowi spokój. Pogodzenie się z losem, jego akceptacja, jest jedynym możliwym rozwiązaniem: „Tę wodę widzę dokoła I wszystko wiernie odbijam, I dumne opoki czoła I błyskawice pomijam”.

„Odbijanie” i „pomijanie” można interpretować również w odniesieniu do roli artysty i jego twórczości - poezja nie powinna kreować rzeczywistości, lecz oddawać tylko to, co ukazuje się oczom jej autora. Cechami rzeczywistości, wyłaniającymi się z wiersza, są przede wszystkim dynamika, zmienność, ruch, niestałość.

Mickiewicz, jak mało który poeta epoki romantyzmu, posiadał talent do tworzenia metaforycznych obrazów natury. I tak, podczas gdy pierwsza strofa jest opisem statycznych elementów przyrody (skały i nieruchoma tafla jeziora), tak w kolejnych zaczynają dominować czasowniki dynamiczne: „przebiegły” (w odniesieniu do ruchu obłoków), „błysnęło”, „ryknął”, „zniknął”, „płynąć”. Każdy z wymienionych czasowników stopniowo potęguje opisywany w wierszu ruch, o którym Przyboś napisał, iż „wiruje między poszczególnymi obrazami”.

Pod względem formalnym złożony z 22 wersów wiersz jest zaliczany do grona liryki bezpośredniej (pomimo pierwszych zwrotek z narracją pośrednią). Mickiewicz sięgnął po lubiany przez siebie ośmiozgłoskowiec sylabotoniczny, który dodatkowo urozmaicił przeplatającymi się amfibrachami (stopa metryczna składająca się z trzech sylab: jednej długiej między dwiema krótkimi) i trochejami (stopa metryczna złożona z dwóch sylab: długiej i krótkiej).

tags: #woda #wielka #i #czysta #analiza #interpretacja

Popularne posty: