Kryzys wody pitnej według raportów ONZ: Era po kryzysie
- Szczegóły
Jak ogłosiła Organizacja Narodów Zjednoczonych, określenia takie jak "kryzys wody pitnej" nie oddają już rzeczywistego stanu światowych zasobów wody. Według ekspertów sytuacja jest znacznie gorsza - obecnie znajdujemy się już w erze po kryzysie. ONZ apeluje do światowych przywódców, by uznali powagę sytuacji, która jest efektem m.in. nieodwracalnych strat naturalnych zasobów wody, wylesiania, zanieczyszczenia oraz globalnego ocieplenia.
Globalne statystyki dotyczące dostępu do wody
Tematem najnowszego dokumentu, zatytułowanego „Water for Prosperity and Peace”, jest analiza współzależności między wodą, dobrobytem i pokojem. Z raportu wynika, że w 2022 r. 2,2 miliarda osób żyło bez dostępu do bezpiecznie zarządzanej wody pitnej, a 3,5 miliarda ludzi nie miało dostępu do odpowiednich usług sanitarnych. Co więcej, około połowa populacji świata doświadcza poważnego niedoboru wody przynajmniej przez część roku, a jedna czwarta cierpi z powodu „ekstremalnie wysokiego” poziomu stresu wodnego, zużywając ponad 80 proc. swojego rocznego odnawialnego zapasu słodkiej wody.
W raporcie wyróżniono kilka statystyk, które podkreślają konieczność nowego podejścia do coraz bardziej kurczących się zasobów wysokiej jakości wody. Wśród nich znalazły się dane wskazujące na to, że od początku lat 90. XX wieku połowa największych jezior świata stale traci wodę oraz że połowa światowej wody pitnej pochodzi obecnie z wód podziemnych. Wspomniano też o tym, że w ciągu ostatnich pięciu dekad zniknęło około 410 milionów hektarów naturalnych terenów podmokłych, oraz że 75 proc. ludzkiej populacji mieszka w krajach sklasyfikowanych jako zagrożone lub krytycznie zagrożone brakiem wody.
Woda a dobrobyt i pokój
W raporcie podkreślono, że woda stanowi podstawę dobrobytu wpływając na zdrowie, edukację, zatrudnienie, bezpieczeństwo żywnościowe i energetyczne oraz ekosystemy podtrzymujące życie. Przypomniano też, że kryzysy związane z wodą są ściśle powiązane z wieloma globalnymi wyzwaniami, takimi jak m.in. konflikty zbrojne, pandemie, globalne ocieplenie, hiperinflacja, masowe migracje.
Raport wyjaśnia również złożone związki między wodą a konfliktami zbrojnymi, wskazując, że woda najczęściej była narzędziem, celem lub „ofiarą” działań wojennych, ale rzadko bezpośrednią przyczyną wojen. Podkreślono też, że współpraca w zarządzaniu transgranicznymi rzekami, jeziorami i wodami podziemnymi może dawać korzyści np.
Przeczytaj także: Znaczenie wody pitnej dla zdrowia
Przyczyny zanieczyszczenia i niedoboru wody
Jak podano, główną przyczyną zanieczyszczenia wody na całym świecie pozostaje rolnictwo. „W krajach o niższych dochodach, gdzie ponad 90 proc. ścieków jest odprowadzanych bezpośrednio do środowiska, bez żadnego oczyszczania, każdego dnia ponad 1000 dzieci poniżej piątego roku życia umiera z powodu chorób spowodowanych zanieczyszczoną wodą pitną” - czytamy.
Według szacunków Organizacji Narodów Zjednoczonych w ciągu najbliższej dekady dostępność czystej i bezpiecznej wody pitnej może spaść aż o 40%. Do 2050 roku zapotrzebowanie na wodę wzrośnie dwukrotnie, a ponad połowa światowej populacji będzie zagrożona jej deficytem. Wody zaczyna brakować w miejscach, w których dotychczas było jej pod dostatkiem. Ten postępujący kryzys wody to wynik zmian klimatycznych, w wyniku których dochodzi do pustynnienia wielu obszarów na świecie. Zasoby wody zdatnej do picia ubożeją, a koszt jej wydobycia staje się coraz większy.
Wpływ zmian klimatycznych
Raport przewiduje również, że zmiany klimatu zwiększą częstotliwość i intensywność susz i powodzi i że we wszystkich regionach wystąpią nieodwracalne szkody w ekosystemach słodkowodnych, zaś najpoważniejsze skutki będą odczuwalne w krajach najsłabiej rozwiniętych, na małych wyspach i w Arktyce i szczególnie dotkną społeczności tubylcze, drobnych producentów żywności i gospodarstwa domowe o niskich dochodach.
Firma AccuWeather zajmująca się prognozowaniem pogody przeprowadziła niedawno badanie klimatyczne, z którego wynika, że suma rocznych opadów na terenie kontynentalnych Stanów Zjednoczonych spada. - Jeśli te trendy się utrzymają, dobrze nam znane modele klimatyczne mogą nie obejmować wszystkich istotnych zmian, które ujawniły nasze badania - powiedział dr Joel Myers, założyciel i przewodniczący AccuWeather w rozmowie z "Newsweekiem". - Możemy spodziewać się także narastających szkodliwych skutków dla produkcji rolnej, częstszych pożarów i mniejszej dostępności wody z powodu coraz silniejszych susz. Ponadto gleba będzie stawać się coraz bardziej sucha, co może doprowadzić do tego, że obszary uprawne w USA mogą się kurczyć.
W badaniu zwrócono uwagę na coraz większe przesuszenie gleby jako efekt globalnego ocieplenia. Zgodnie z ostrzeżeniem wystosowanym przez ONZ, wzrost temperatury powietrza i gruntu może przyspieszyć ten proces znacznie bardziej, niż przewidują to obecne modele klimatyczne.
Przeczytaj także: Niezależność dzięki własnej studni
Technologia a zasoby wodne
Raport zwraca uwagę, że wraz z rosnącym dobrobytem zwiększa się dostęp do technologii, co wiąże się z korzyściami, ale też z zagrożeniami. Z jednej strony sztuczna inteligencja (AI) ma potencjał, aby pomóc w zwiększeniu wydajności systemów zaopatrzenia w wodę i urządzeń sanitarnych; jednak z drugiej - konieczne jest opracowywanie nowych planów bezpieczeństwa, aby chronić krytyczną infrastrukturę wodną przed ewentualnymi cyberatakami. Przypomniano, że sztuczna inteligencja i powiązane z nią technologie wymagają dużych ilości wody do chłodzenia systemów komputerowych, nie wspominając o (często wodochłonnej) energii niezbędnej do samego zasilania sprzętu.
Nierówności w dostępie do wody
Ograniczony dostęp do wody to nie tylko wyzwanie rzucone ludzkości przez zmiany klimatyczne i rosnącą demografię, lecz także problem wynikający z nierówności, trawiących przede wszystkim najbiedniejsze zakątki świata. Za przykład może posłużyć Ameryka Łacińska, w której według szacunków Programu Narodów Zjednoczonych ds. Ochrony Środowiska znajduje się 65% światowych zasobów wody zdatnej do picia. Wenezuela jest jednym z 15 krajów zajmujących czołowe miejsce na świecie pod względem odnawialnej wody słodkiej. Mimo to 8 na 10 Wenezuelczyków nie ma stałego dostępu do czystej wody i podstawowej infrastruktury sanitarnej. Woda w Wenezueli jest towarem luksusowym - w większości kraju minimalna pensja wynosi 8 dolarów miesięcznie, butelka wody pitnej kosztuje zaś aż 3 dolary. W jednym z najbogatszych w zasoby wody pitnej regionów świata jest ona dobrem, na który stać tylko najbogatszych. Okazuje się bowiem, że utrudniony dostęp do wody to wynik także złej polityki, rabunkowej gospodarki i nieuczciwie przeprowadzonej prywatyzacji wody.
Działania na rzecz poprawy dostępu do wody
Dlatego działania na rzecz ułatwienia dostępu do wody pitnej bywają motorem ważnych zmian społecznych. Tak jak w przypadku większości społeczności afrykańskich, w których kobiety odpowiadają za donoszenie wody do domu. Zmiany klimatu powodują pustynnienie wielu obszarów, co oznacza, że kobiety od najmłodszych lat muszą codziennie przemierzać kilka, czasem nawet kilkanaście kilometrów w poszukiwaniu wody. Dziewczynki nie chodzą do szkoły, kobiety nie mają możliwości podjęcia pracy. Polska Akcja Humanitarna dzięki wsparciu MSZ od lat buduje w Kenii tamy piaskowe, które gromadzą wodę pitną w studniach. Dla tamtejszych kobiet zwolnienie z codziennego obowiązku chodzenia po wodę oznacza perspektywę rozwoju. Działania na rzecz łatwiejszego dostępu do czystej i bezpiecznej wody pitnej przyczyniają się więc nie tylko do spadku śmiertelności wśród dzieci, ale także mogą być katalizatorami zmian społecznych, eliminujących skrajną biedę i łagodzących nierówności.
Sposób wykorzystania wody
Jednak prawdziwym wyzwaniem jest nie tylko rosnąca liczba ludzi potrzebujących wody, ale sposób w jaki współczesny świat z wody korzysta. Tylko 8% wody przeznaczamy do picia i mycia. 70% wody pochłania rolnictwo, 22% przemysł. Dla przykładu, produkcja jednego bawełnianego t-shirtu pochłania 2,5 tysiąca litrów wody. Abyśmy mogli napić się jednej filiżanki kawy, wcześniej trzeba zużyć aż 130 litrów wody.
Tragiczne skutki zanieczyszczonej wody
Kataklizmy naturalne, takie jak cyklony, huragany, sztormy grożą zanieczyszczeniem całych zasobów wodnych, zwiększając ryzyko chorób takich jak tyfus i cholera, na które najbardziej narażone są dzieci. Każdego dnia 700 dzieci poniżej 5 roku życia umiera z powodu biegunki i innych chorób wywołanych zanieczyszczoną wodą oraz brakiem odpowiednich warunków higienicznych. Zapewnienie infrastruktury sanitarnej mieszkańcom odległych i dotkniętych biedą miejsc to próba ocalenia życia tysięcy dzieci. Przykładem takiego działania były dofinansowane przez polskie MSZ projekty Stowarzyszenia Navegadores w Senegalu. W oddalonym o 150 km od Dakaru regionie Kebemer, w wioskach rzuconych na środek sawanny, Polacy budują toalety w szkołach.
Przeczytaj także: UNICEF o dostępie do wody pitnej
Prognozy demograficzne
Prognozy demograficzne sugerują, że problem z dostępem do czystej i bezpiecznej wody będzie narastał. Przewiduje się, że populacja Afryki Subsaharyjskiej z 1,02 mld w 2017 roku wzrośnie do 2,17 mld w 2050 roku, a następnie niemal podwoi się do końca wieku.
Podsumowanie
„Raport ONZ wyraźnie pokazuje powagę sytuacji związanej z brakiem bezpieczeństwa wodnego w wielu regionach świata - powiedział Wouter Buytaert, profesor hydrologii i gospodarki wodnej z Imperial College London. - W tym sensie cykl wodny nie różni się od innych zasobów naturalnych, takich jak gleby i ekosystemy - dodał.
Buytaert zasugerował też, że narracja dotycząca globalnego bankructwa wodnego może pobudzić decydentów do działania, jednak może grozić także paraliżem i bezczynnością z powodu strachu.
tags: #woda #pitna #raporty #onz

