Rura Łącząca Komorę Filtra Powietrza z Silnikiem Discovery 2 1999 - Poszukiwanie Zamiennika
- Szczegóły
Artykuł ten opisuje perypetie związane z poszukiwaniem zamiennika rury łączącej komorę filtra powietrza z silnikiem w Discovery 2 z 1999 roku, wplecione w opowieść o podróży po Tajlandii.
Początek Podróży
Tak rozpoczynam trzeci etap podróży dookoła świata. Minęły cztery lata od skończenia drugiego, dość dramatycznego etapu. Wyruszyliśmy z Tomkiem motocyklami, na etapową podróż dookoła świata, w październiku 2008 roku z Polski. Niecały rok później kontynuowaliśmy podróż motocyklami po Himalajach indyjskich i Nepalu.
Tam mój motocykl pozostał z dość poważnie uszkodzonym silnikiem. Dwa lata później, będąc w tamtej okolicy świata, próbowałem go reanimować, ale nie zabrałem odpowiedniej ilości części zamiennych, ponadto stacjonowanie pod wiatą, w tropikalnym klimacie dało się we znaki wszelkim podzespołom. Pieniędzy ciągle brakowało na kontynuowanie etapowej podróży dookoła świata, więc porzuciłem motocykl w Nepalu.
Jego sprowadzenie do Polski, albo naprawienie w Nepalu, wydawało się pozbawione ekonomicznego sensu. Po kolejnych dwóch latach uzbierałem dziwnym sposobem środki na dalszą podróż, ale bez motocykla. Stać mnie na podróż plecakową, z wynajmowaniem lokalnie motocykli lub skuterów. Wychodząc z założenia, że najważniejsza jest podróż a nie jej styl, lecę oto teraz do Bangkoku, gdzie stacjonuje motocykl Tomka. Tomek odwiedza go co roku i jeździ nim po Tajlandii.
Bangkok - Miasto Kontrastów
Po uporaniu się z papierami i bagażem, wpakowałem się prosto na kolegę Macieja, co tu siedzi już od września, a dziś akurat przedwcześnie wraca do tej (...) Polski. Jak się dwóch Polaków na obczyźnie spotyka, to padają sobie w ramiona, a potem bez flaszki birmańskiej berbeluchy się nie obejdzie. Wtrząchnęliśmy to świństwo w strefie ochronnej dla palaczy, bo Maciej zaczął kurzyć jak parowóz.
Przeczytaj także: Megane 1.5 dCi: Olej w filtrze - diagnoza i naprawa
No i ląduję w sam środek tajskiej, turystycznej fiesty. Dziwki, disco, żarcie na ulicy, piwo w kuflach, dragi w kieszeni za grosze, biały człowiek dokazuje ile wejdzie. W opór ładuje co tylko krew wzburzy, emocje podrajcuje, da iluzję oderwania od własnej rzeczywistości, bycia tu i teraz, na własnych warunkach. Taj kasuje, Taj z tego dostatnio żyje, Taj nigdy się nie obrazi, Taj ma dystans, Taj zawsze na swoje wyjdzie.
Ano walę ja ci z tym workiem i plecakiem do New Joe Hotel, rozpytuję o drogę, obijam się o zadżumionych Niemioszków i wytatuowane w sam środek tłustego cielska Amerykanki, a pot rosi me czoło, bo wredny sobie Taj klimat wybrał na swą siedzibę. Turysta wymienia pieniądze, spożywa śniadanie i zastanawia się - "w co się bawić, gdy możliwości wyczerpiemy wszystkie ciurkiem". A podróżnik bieży drogim taksikiem do wymarzonego motocykla, który schowanen na czwartym etażu parkingu, w zupełnie innej dzielnicy.
Motocyklowe Perpedie
Kolega Tomek użycza mi, na czas bliżej nie określony, swojego, udupionego w Tajlandii motobike, bo mój własny, poległ w Nepalu i ruszać go nie mam zamiaru. Tak się kończą marzenia o podróży dookoła świata etapami. Spotykam Niemca. Znam go z opowieści Tomka. Mieszka tu od czterech lat. Ma jakąś wizę stałego pobytu, predestynowaną dla emerytów. Ma mieszkanie w super apartamentowcu, pewnie za małe pieniądze.
W mieszkaniu ma warsztat mechaniki pojazdowej. Przerobił schludny apartament na kształt szopy na narzędzia, garażu na motocykle, zawalonej brudnymi skarpetkami garsoniery, takiego męskiego raju. Ale pomógł zreanimować hydrauliczne sprzęgło, takie gówno zaprojektował KTM. Potem poopowiadał gdzie warto jechać i pożalił się na swoje dychawiczne czterdziestolatki - BMW.
Następnego dnia, tak gdzieś koło 14-stej cudem uniknąłem wypadku. Dziki kraj to dziki i nigdy się nie zmieni. Żółtek skręcił prosto pod moje koła. A jechałem coś koło 80km/h w podkoszulku i kasku ze skutera. Takie sytuacje mnie nakręcają. Dodałem gazu i zrobiłem unik. KTM przysiadł na dupę i wywinął się gładkim testem łosia.
Przeczytaj także: Jak zmodyfikować wąż parownika w Lanosie?
Problem w tym, że od dłuższego czasu jechał za mną Taj na skuterze. Pewnie za punkt honoru obrał sobie odczytanie mojej, dziwnej rejestracji. Skutery nie hamują, Taj nie ma wprawy w jeździe agresywniej, zagapił się. Zobaczyłem w lusterkach jego nogi powyżej dachu pick-upa. Skuter poszedł do rowu, a klapek z prawej stopy pacnął w ciężarówkę z boku. Gość chyba wpadł na pakę od pick-upa. Bez kasku i ubrania marnie go widzę.
Utrudnienia w Bangkoku
Wyjazd z Bangkoku to minimum 20km korka. Wentylator chłodzi silnik i wali gorącym powietrzem prosto w stopy, w sandałach. Mam wrażenie, że gorący olej, albo płyn chłodzący znalazł dziurę w sparciałych rurkach i chce wyjść na świat, no i kapie mi na stopy. Tylni hamulec się blokuje. Trzeba mu spuścić juchę, znaczy trochę płynu, aby wypuścił ze swych chciwych objęć gorącą tarczę. Robię to na przystanku autobusowym pod jakimś centrum handlowym, w samym środku Bangkoku.
Przez to, że Bangkok nie posiada centralnej części, spełniającej takie funkcje jak rynek i okolice w naszych miastach, potworzyło się tu kilka zagęszczeń, spełniających różne, kompletujące się nawzajem, funkcje miejskie. Ciekawy jest też skład narodowościowy mieszkańców: 250 tysięcy to Chińczycy i ich język łatwo można usłyszeń, zwłaszcza w China Town; mieszka tutaj też 35 tysięcy Sikhów, podobna ilość co Japończyków; ale już Europejczyków jest 45 tysięcy, a Amerykanów tylko 6. Ale Bangkok to przede wszystkim miasto rozpusty, oblicza się, że pracuje tu kilkanaście tysięcy prostytutek.
Przeczytaj także: Toyota Avensis - wymiana rury filtra
tags: #rura #łącząca #komorę #filtra #powietrza #z

