Jakość Wody Pitnej w Powiecie Żywieckim: Aktualna Sytuacja i Wyzwania

Dostęp do wody pitnej to niezwykle ważna sprawa. W Polsce wciąż ponad 400 tys. mieszkań nie ma dostępu do bieżącej wody, a ponad milion budynków nie ma podłączenia do sieci wodociągowej. Setki tysięcy rodzin wreszcie zyska realną szansę na poprawę jakości życia.

Mówimy dużo o bezpieczeństwie, a ta ustawa obejmuje wodę od ujęcia, aż do kranu. Oznacza to gwarancję jakości wody z sieci wodociągowej.

Monitoring i Standardy Jakości Wody

Opracowanie całościowej oceny jakości wody w ujęciu rocznym, pod kątem jej przydatności do spożycia przez ludzi, jest procesem bardzo żmudnym i czasochłonnym. W ramach prowadzonego monitoringu jakości wody Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny przed wydaniem oceny musi przeanalizować wyniki badań kilkudziesięciu próbek pobranych na terenie miasta.

Podczas badania poszczególnych próbek pod lupę branych jest 65 parametrów w tym także smak zapach czy mętność wody, nie wspominając o zawartości metali ciężkich takich jak kadm, ołów czy rtęć.

W 2012 r. w ramach prowadzonego przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Żywcu monitoringu jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi na terenie miasta pobrano ogółem : 36 próbek wody do badań fizykochemicznych oraz 36 próbek do badań bakteriologicznych. Jakość wody w żadnej próbce pobranej do badania nie została zakwestionowana.

Przeczytaj także: Czarna Górna: Muzeum Historyczne

W wyniku przeprowadzonych szczegółowych badań stwierdzono, iż w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia 2012 r. woda w Żywcu dostarczana przez MPWiK spełniała wszelkie normy jakościowe ustalone przez Ministra Zdrowia i była przydatna do spożycia przez ludzi.

W ubiegłym roku Żywieckie Wodociągi wyprodukowały ponad 2,5 mln litrów wody pitnej. Woda na terenie miasta Żywca jest bardzo miękka i charakteryzuje się niska zawartością fluorków stwierdziła Małgorzata Bednarczyk - Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Żywcu. Z wody ujmowanej z wodociągu miejskiego korzystało w ubiegłym roku niemal 95% mieszkańców miasta.

Jakość dostarczanej wody pitnej regulują przepisy ustawy z dnia 7 czerwca 2001 o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków tekst jednolity (Dz. U. z 2020 r. poz. 2028) oraz przepisy Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2017 r. Dyrektywy Rady 98/83/WE z dnia 3 listopada 1998 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi (Dz. Urz. WE L 330 z 05.12.1998, str. 32, z późn. Dyrektywy Rady 2013/51/EURATOM z dnia 22 października 2013 r. określającej wymogi dotyczące ochrony zdrowia ludności w odniesieniu do substancji promieniotwórczych w wodzie przeznaczonej do spożycia przez ludzi (Dz. Urz. UE L 296 z 07.11.2013, str.

Wyzwania związane z zasobami wodnymi

O suszy i braku wody w Beskidach słyszymy w ostatnich latach regularnie. A problem będzie jedynie narastał. Zmieniający się na naszych oczach klimat nie jest bowiem naszym sprzymierzeńcem. Podobnie jak agresywny przemysł turystyczny.

W lipcu żyliśmy zagrożeniem powodziowym, jakie przyniósł nad Śląsk Cieszyński wyż genueński Gabriel.

Przeczytaj także: Powiat kolbuszowski – oczyszczanie ścieków

„W związku z narastającą suszą i utrzymującymi się wysokimi temperaturami zapotrzebowanie na wodę w naszej gminie gwałtownie rośnie. W tej sytuacji Referat Usług Komunalnych Urzędu Gminy Istebna zwraca się o racjonalne i odpowiedzialne korzystanie z wody pobieranej z gminnej sieci wodociągowej” - apelowali istebniańscy samorządowcy, tłumacząc, że urzędowi zależy na… utrzymaniu ciągłości dostaw wody służącej do zaspokojenia podstawowych potrzeb bytowych i higienicznych. Z tego powodu gmina prosiła o ograniczenie korzystania z kranówki do celów innych niż niezbędne.

Z podobnym apelem na początku lata wystąpiły władze gmin Zebrzydowice i Brenna.

Źródła wody w regionie

Żeby to zrozumieć, trzeba wiedzieć, skąd mieszkańcy naszego regionu czerpią popularną kranówkę. Otóż w większości dostarczają ją nam Wodociągi Ziemi Cieszyńskiej. Najważniejszym z ujęć jest zaś to w zbiorniku w Wiśle Czarnem. Stamtąd zaopatrywani są mieszkańcy Wisły, Ustronia czy Skoczowa.

Zbiornik od lat był w złym stanie technicznym, jednak obecnie przechodzi gruntowną modernizację, której efektem będzie m.in. zwiększenie rezerwy wody pitnej o 116 dni (z obecnych ok. 130 do ok.

Spokojni o wodę mogą być również mieszkańcy Cieszyna, których zaopatrują studnie głębinowe w Pogórzu (także zarządzane przez Wodociągi Ziemi Cieszyńskiej). Dla odmiany w Strumieniu i okolicach piją wodę ze Zbiornika Goczałkowickiego, która jest czerpana z ujęcia Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów.

Przeczytaj także: Świdnicki powiat: oczyszczalnia ścieków - co warto wiedzieć?

W dużo gorszej sytuacji są natomiast mieszkańcy miejscowości nad Piotrówką. Na przykład w gminie Zebrzydowice kranówka czerpana jest z kilku lokalnych ujęć (zarządzanych przez Gminny Zakład Wodociągów i Kanalizacji) oraz dostarczana jest z Czech.

W latach 80. XX wieku na Brennicy planowano budowę zbiornika retencyjnego. Jego wodę miały wykorzystywać zakłady przemysłowe w Cieszynie, jednak inwestycja nigdy nie doszła do skutku. Dziś kranówka ze Spalonej przydałaby się nie tyle Cieszynowi co samej Brennej. Górale spod Kotarza nadal bowiem czerpią wodę z lokalnych ujęć.

Problemy z lokalnymi ujęciami i susza

- Wszystko dlatego, że powstaje u nas wiele posesji, które weekendowo potrzebują sporo wody. I obserwujemy wówczas jej skokowy pobór. Dzieje się tak na przykład na początku lata, gdy ludzie napełniają wodą baseny ogrodowe. Podobna sytuacja występuje w Istebnej, gdzie mieszkańcy korzystają zarówno z publicznych ujęć, jak i indywidualnych studni. Dziesięć lat temu ta beskidzka gmina była zasilana przez siedem różnych ujęć wody, ale lokalni użytkownicy (np. na Zaolziu) korzystają też z własnych źródeł.

Sytuacja rodzi jednak różnorakie problemy. Na przykład w sierpniu 2023 r. Powiatowy Inspektorat Sanitarny stwierdził obecność bakterii coli w wodzie. Brak jednej, centralnej sieci wodociągowej powoduje też, że zabudowa terenu może poważnie komplikować lokalne stosunki wodne.

- Nawet jedna inwestycja, na przykład budowa domu jednorodzinnego, może znacząco zaburzyć układ wód gruntowych - przekonuje Linda Hofman, rzecznik prasowy Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie - Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach.

- W Polsce mamy do czynienia z suszą hydrologiczną i widać to wyraźnie w korytach beskidzkich i podbeskidzkich rzek. To konsekwencja przede wszystkim skąpych opadów śniegu w zimie oraz niewystarczających opadów deszczu w pozostałych porach roku. Zmiany klimatu są niezaprzeczalne, podobnie jak fakt, że zasoby wody nam się kurczą - przekonuje Linda Hofman i przewiduje, że problemy faktycznie będą coraz częściej odczuwane, zwłaszcza w sezonie wakacyjnym w miejscowościach turystycznych.

Kluczowa jest za to zimowa grubość pokrywy śnieżnej. - Obecnie roczna, średnia ilość opadów może być nawet podobna jak w latach poprzednich. Problem w tym, że charakter opadów jest inny. Kiedyś były to delikatne opady trwające tydzień albo dwa. A zimą mieliśmy w lesie dwa metry śniegu. I on przez trzy miesiące powoli topniał, stopniowo wysycając wodą glebę oraz wypełniając nią przestrzenie w skałach. Teraz tych zjawisk nie ma, a podobna suma opadów bierze się z letnich nawałnic. Z gwałtownego opadu burzowego, gdy w krótkim czasie spada z nieba olbrzymia ilość wody.

Niestety te globalne zmiany będą się prawdopodobnie jedynie potęgować wraz ze wzrostem temperatury. W efekcie, w ciągu kolejnych dekad, woda w śląskich Beskidach może się stać towarem deficytowym, a realizacja nowych, dużych inwestycji turystycznych w Brennej czy Istebnej stanie się bardzo trudna lub wręcz niemożliwa. Tym bardziej, że już dziś tamtejsza lokalna infrastruktura wodociągowa bywa niedoinwestowana.

Działania naprawcze i prewencyjne

- Wybetonowaliśmy mnóstwo terenu. Odprowadzamy wody deszczowe z dróg i posesji i one błyskawicznie spływają. Nie wsiąkają w grunt, więc naturalna retencja została ograniczona. Ale to jest koszt cywilizacji.

Nie ma on również wątpliwości, że przeciwdziałanie negatywnym zjawiskom będzie bardzo kosztowne. Zwłaszcza że do tej pory niewiele w tym temacie zrobiono.

- Powinniśmy podlewać ogrody deszczówką, napełniać nią baseny. Potrzebnych jest wiele rozwiązań systemowych. Gmina szuka więc innych rozwiązań. Przykładowo w 2024 r. pod Kotarzem analizowano m.in. możliwość budowy zbiornika retencyjnego na potoku Polczany na Węgierskim.

- Mamy koncepcję, ale jej kosztorys opiewa na kwotę 30 milionów złotych. Tymczasem wodę będziemy czerpać de facto z górskiego potoczku.

Ale czy górale mają jakiś „plan ratunkowy”? Na przykład podobny do tego, jaki realizują polskie nadleśnictwa. Susza to bowiem problem, który dotyka nie tylko człowieka. Dlatego od ponad dwóch dekad Lasy Państwowe realizują program małej retencji, starając się spowalniać odpływ wody z kompleksów leśnych oraz zwiększając możliwości jej magazynowania w lasach.

Na obszarze Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach wybudowano lub odtworzono już 1400 takich obiektów hydrotechnicznych, magazynując w lasach dodatkowo 4 mln metrów sześciennych wody.

Mimo to problem suszy stale narasta. Zmiany klimatu powodują, że dostępność wody dla drzew jest coraz mniejsza, konsekwencją jest zaś tzw. susza fizjologiczna, czyli stan, w którym drzewa borykają się z permanentnym niedoborem wody.

- Brak wody to jeden z głównych czynników, które zabijają lasy świerkowe w Beskidach. Bo świerk lubi, gdy jest zimno i wilgotno - tłumaczy Wiktor Naturski, specjalista ds. edukacji leśnej Nadleśnictwa Ustroń. - Ale suszę fizjologiczną widzimy również obserwując inne gatunki, m.in. buki, których ulistnienie nie jest tak obfite i bogate jak dawniej. Paradoksalnie bowiem o tym, czy mamy suszę, wcale nie decydują deszcze.

Pożar w Żywcu i jego wpływ na jakość wody

Pożar chemikaliów w Żywcu, wywołał też obawy o straty ekologiczne. Tysiące śniętych ryb pojawiło się w Sole w wyniku wczorajszej akcji gaśniczej prowadzonej w magazynie materiałów łatwopalnych przy ul. Stolarskiej w Żywcu. Wędkarze są zrozpaczeni i wkurzeni.

- Straty są ogromne. Serce boli - powiedział Wojciech Duraj, prezes Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Bielsku-Białej, na łamach "Polska Times", w artykule pt. "Zginęły pstrągi, lipienie, klenie, świnik, jazie i bolenie. Całe starania naszych strażników zniweczyło czyjeś niedopatrzenie. "Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska poinformował mnie, że sprawa ewentualnego skażenia Rzeki Soły jest rozpoznawana. Rano zostały pobrane próbki wody zarówno z terenu wokół pożaru jak i Rzeki Soły oraz Jeziora Żywieckiego.

Informuję wszystkich mieszkańców, że rozpuszczalniki mogły dostać się do kanalizacji deszczowej, natomiast nie dostały się do kanalizacji sanitarnej i sieci wodociągowej. Ujęcie wody pitnej znajduje się na Rzece Koszarawie. Woda jest zdatna do picia, spełnia wszystkie normy i wymagania.

"Zarząd MPWiK Sp. z o. o. w Żywcu informuje, że pożar który miał miejsce minionej nocy w Żywcu przy ul. Stolarskiej nie miał żadnego negatywnego wpływu na jakość dostarczanej przez nas wody pitnej. Ponieważ nasze ujęcie wody znajduje na rzece Koszarawa dostarczana przez MPWiK Sp. z o. o.

Zalecenia po powodzi

Jednakże, w przypadku wody z zalanych prywatnych studni, należy pamiętać, że nie nadaje się ona do spożycia. Po ustąpieniu powodzi konieczne będzie przeprowadzenie dezynfekcji studni oraz wykonanie badania wody.

Bielski sanepid opublikował także informację - instrukcję dot. 1. Przed przystąpieniem do wszelkich prac porządkowych należy ubrać odzież ochronną, najlepiej pełne fartuchy, obuwie gumowe oraz rękawice gumowe. 2. c) opróżnienia lodówek i zamrażarek z wszelkich produktów spożywczych, które uległy zepsuciu na skutek przetrzymywania ich w niewłaściwej temperaturze (wyłączone urządzenia chłodnicze). Zepsutą żywność zapakować w szczelne worki foliowe i wyrzucić do zbiorników na śmieci. 3. Z chwilą rozpoczęcia prac porządkowych należy otworzyć wszystkie okna pomieszczeń mieszkalnych w celu ich należnego przewietrzenia. 4. Nieczystości, które dostały się do mieszkań np. osad, muł, szlam itp. zbierać łopatami do wiader i usuwać do zbiorników na śmieci. 5. Po usunięciu w/w zanieczyszczeń należy przystąpić do starannego, kilkakrotnego zmycia podłóg, posadzek, ścian wyłożonych kafelkami, progów, schodów. Do mycia należy używać wszelkich dostępnych środków myjących i dezynfekujących. Woda z czynności mycia i dezynfekcji powinna być wylewana do kanalizacji. 6. Wszelkie zanieczyszczenia powstałe na meblach i innym sprzęcie stanowiącym wyposażenie należy myć i dezynfekować w sposób podany wyżej. Środki do mycia i dezynfekcji należy stosować ściśle wg wskazań producenta podanych na etykiecie. 7. Wszelką odzież, która uległa zniszczeniu w czasie zalania, należy pakować do worków foliowych i wyrzucać do komunalnych pojemników na śmieci. Odzież zabrudzoną, lecz zdatną do dalszego użytku, należy starannie wyprać, a następnie wyprasować. 8. *Chloramina - w stężeniu 1-2% tj. *Wapno chlorowe - w stężeniu 5% tj. 9. Do dezynfekcji lodówek i zamrażarek, po ich starannym umyciu i osuszeniu, można używać wszystkich dostępnych w handlu chlorowych środków dezynfekcyjnych. Po umyciu, dezynfekcji i osuszeniu urządzeń chłodniczych, a przed ich ponownym napełnieniem żywnością, należy je starannie przewietrzyć.

Brudna woda w powiecie wodzisławskim

Wracamy do tematu brudnej wody w naszym regionie. Przypomnijmy, że od minionej soboty (19.06) na terenie powiatu wodzisławskiego nie brakuje mieszkańców, którzy odkręcają swoje "kurki" z niepokojem. Okazuje się, że problemy z wodą zaczęły się wcześniej, bo już 18 czerwca. Wówczas mieszkańcy m.in. Rogowa, Olzy oraz Odry informowali Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji (PWiK) w Wodzisławiu Śl. o spadkach ciśnień i brakach wody.

- Z powodu wysokich temperatur, które występują w naszym regionie od kilku dni, nastąpiło większe zapotrzebowanie na wodę. Ciśnienie, które do tej pory było w rurach, okazało się niewystarczające, więc poprosiliśmy naszego dostawcę wody, czyli Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów w Katowicach o zwiększenie ciśnienia - przekazuje nam Katarzyna Machowska-Bujak, dyrektor ds. technicznych w wodzisławskim PWiK.

Jak tłumaczy nam pani dyrektor, PWiK nie ma możliwości oczyszczenia i przepłukania brudnej wody. - Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów w Katowicach podaje nam brudną wodę już na studniach zakupowych. Dlatego nie mamy innego wyjaśnia jak tylko przeczekać tę falę do momentu kiedy sytuacja poprawie się na studni zakupowej. Dopiero wtedy będziemy mogli zacząć płukać wodę na naszych sieciach - mówi nam Katarzyna Machowska-Bujak.

Wodzisławski PWiK deklaruje, że robi wszystko, co w jego mocy, aby pomóc mieszkańcom regionu w tym trudnym dla nich czasie. - W sobotę i niedzielę rozwoziliśmy wodę. Będziemy kontynuować te działania, aż sytuacja się nie poprawi - zapewnia dyrektor Machowska-Bujak. Dodaje, że w ciągu minionego weekendu pracownicy PWiK dowozili mieszkańcom wodę gospodarczą w kontenerach, ale również wodę butelkowaną. - Dostarczyliśmy już ponad 576 butelek wody pitnej po 1,5 litra - zauważa pani dyrektor.

- Robimy wszystko, co się da, żeby jakość wody przywrócić. Okazuje się, że rdzawa woda nie zagraża zdrowiu tych, którzy ją spożywają. Jak wyjaśnia nam Katarzyna Machowska-Bujak, jest ona czysta bakteriologicznie i po przefiltrowaniu nadaje się picia. - Woda ma podwyższony poziom żelaza. W efekcie ma zmieniony kolor i smak, ale nikomu nie zaszkodzi i nikt się nią nie otruje. Zdaje sobie jednak sprawę, że taka jakość wody jest uciążliwa dla mieszkańców. Zwłaszcza że może ona zabrudzić np. pranie - mówi. Dlatego PWiK zwraca uwagę, że jeśli mieszkańcy ponieśli jakiekolwiek szkody związane z dostawą brudnej wody, to powinni takie sytuacje zgłaszać. Wówczas będą mogli uzyskać odszkodowanie za poniesione straty.

Dodatkowe informacje o wodzie dostarczanej przez MPWiK

Woda uzdatniana i dostarczana przez MPWiK jest smaczna i można ją pić bezpośrednio bez przegotowania. Przed spożyciem, szczególnie rano lub po powrocie z pracy lub z wyjazdu weekendowego, odpuście przez kilkanaście sekund "zastaną" w rurach wodę.

Akceptowalna przez konsumenta i bez nieprawidłowych zmian.

1) wartość zgodna z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 07.12.2017 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi (Dz.

2) Pożądana wartość tego parametru w wodzie w kranie konsumenta - do 15 mg Pt/l (Dz. U.

Nad wierceniem studni w Żywcu

Wiercenie studni w Żywcu to inwestycja, która zapewni Ci niezależne źródło wody. Kluczem do sukcesu jest odpowiednie przygotowanie, znajomość lokalnych warunków i przepisów, a także wybór doświadczonego wykonawcy. Zobacz, jak krok po kroku przejść przez ten proces, unikając typowych błędów i ciesząc się czystą wodą przez lata. Zanim wbijesz pierwszą łopatę (a raczej zanim wiertło pójdzie w ruch), musisz dopełnić formalności. To podstawa, by uniknąć problemów prawnych i kar.

  • Zgłoszenie zamiaru wykonania odwiertu: Udaj się do urzędu gminy lub miasta w Żywcu i zgłoś planowane prace.
  • Pozwolenie na budowę lub zgoda na wiercenie: W zależności od głębokości i przeznaczenia studni, możesz potrzebować pozwolenia na budowę lub zgody na wiercenie.
  • Projekt techniczny: Przygotuj projekt techniczny studni, uwzględniający warunki geologiczne, głębokość i lokalizację.
  • Wybór lokalizacji: To kluczowy element! Studnia musi być odpowiednio oddalona od instalacji wodociągowych, sąsiednich ujęć wody i potencjalnych źródeł zanieczyszczeń (np. szamba, budynków gospodarczych).

Pamiętaj, że nieprzestrzeganie tych zasad może skutkować nałożeniem kar finansowych i koniecznością likwidacji studni. Samodzielne wiercenie studni to ryzykowny pomysł, chyba że masz w tym duże doświadczenie i odpowiedni sprzęt.

  • Doświadczenie: Wybierz firmę, która ma doświadczenie w wierceniu studni w Żywcu i okolicach. Lokalna znajomość warunków geologicznych to duży atut.
  • Certyfikaty i uprawnienia: Upewnij się, że firma posiada niezbędne certyfikaty i uprawnienia do wykonywania tego typu prac.
  • Sprzęt: Sprawdź, jakim sprzętem dysponuje firma. Profesjonalny sprzęt to gwarancja szybkiego i bezpiecznego wykonania odwiertu. Dopytaj o stosowane technologie wiercenia (np.

Sam proces wiercenia wymaga specjalistycznej wiedzy i umiejętności. Profesjonalny wykonawca dobierze odpowiednią technikę wiercenia do rodzaju gruntu, zabezpieczy odwiert przed osuwaniem się i prawidłowo zainstaluje rury studzienne oraz filtry.

Po wykonaniu odwiertu, kluczowe jest zadbanie o jakość wody.

  • Badania wody: Zleć badania wody w akredytowanym laboratorium. Sprawdź, czy woda spełnia normy jakościowe i czy nie zawiera zanieczyszczeń (bakterii, metali ciężkich, pestycydów).
  • Filtry: Zainstaluj odpowiednie filtry, które usuną z wody ewentualne zanieczyszczenia i poprawią jej smak oraz zapach.
  • Konserwacja: Regularnie sprawdzaj stan techniczny studni i przeprowadzaj konserwację. Czyść filtry, sprawdzaj szczelność obudowy i pompę.
  • Zabezpieczenie: Zabezpiecz studnię przed dostępem osób niepowołanych i zwierząt. Zamontuj szczelną pokrywę i ogrodzenie.

Pamiętaj, że regularne badania wody to podstawa! Tylko w ten sposób możesz mieć pewność, że woda, którą pijesz, jest bezpieczna dla zdrowia. Z własnego doświadczenia wiem, że wiercenie studni to nie tylko kwestia techniczna, ale także logistyczna. Przygotuj się na to, że proces ten może potrwać kilka dni, a nawet tygodni. Upewnij się, że masz dostęp do energii elektrycznej i wody (do płukania odwiertu). Warto również pomyśleć o zagospodarowaniu terenu wokół studni. Możesz zasadzić rośliny, które pomogą w naturalny sposób filtrować wodę deszczową i zapobiegać erozji gruntu.

tags: #powiat #żywiecki #jakość #wody #pitnej

Popularne posty: