Piwo Żytnie: Proces Filtracji i Porady dla Domowych Piwowarów
- Szczegóły
Roggenbier, czyli piwo żytnie, to tradycyjny bawarski styl, ale nawet w Niemczech jest już rzadko spotykany. To nieco ciemniejszy i mocniejszy przedstawiciel klasycznego piwa górnej fermentacji gdzie ponad połowę zasypu stanowi słód żytni. To piwo charakteryzuje się ciemniejszą barwą, gęstą konsystencją, mętnością i wysoką, beżowo-pomarańczową pianą.
Charakterystyka Piwa Żytniego
Słód żytni w tym piwie stanowi aż 60%, co doskonale odznacza się w smaku i zapachu (charakterystyczna przyprawowość i ziemistość), oraz w konsystencji (wysoka gęstość). W odróżnieniu do piw pszenicznych, piwo żytnie posiada wyższą, zaznaczoną goryczkę a także szlachetny aromat tradycyjnych odmian chmielu, dodawanych na końcu gotowania brzeczki.
Tego typu słód co prawda utrudnia proces filtracji, ale nadaje przyjemne uczucie zwiększonej lepkości, wzmagające doznania smakowe, a jest tu ich całkiem sporo. Równomierne zmętnienie uwydatnia wysoka szklanka z przewężeniem w środkowo-dolnej części, często nazywanej po prostu szklanką „weizenową”. Jeśli ktoś lubi piwa pszeniczne z mniejszą ilością drożdży to należy delikatnie nalewać takie piwo, pozostawiając osad drożdżowy na dnie. Dla koneserów klasycznego weizena polecamy zamieszać końcówką piwa tak, aby resztę wlać z pełnym osadem drożdżowym. Zwiększy to pełnie tego piwa.
Tak wyraziste piwo wymaga wyrazistych dań. Bardzo dobrze komponują się tutaj potrawy do których użyto wędzonki, czy to w formie szynki, czy np. wędzonej śliwki, takich jak schab z wędzoną śliwką. Naturalnie grillowane mięsa i kiełbasy, szczególnie te ostrzejsze. Sery powinny być wyraziste, odpowiednie są długo dojrzewające sery francuskie i szwajcarskie.
Aromaty Roggenbiera
- Goździkowe, lekko bananowe
- Lekko palonego karmelu
Warzenie Piwa w Domu: Krok po Kroku
Są dwa sposoby na uwarzenie własnego piwa w domu. Pierwszym jest zrobienie go ze słodu (zgodnie ze starą sztuką piwowarstwa), natomiast drugim przygotowanie piwa z tzw. Brewkitu. Warzenie piwa ze słodu daje nam pełne możliwości, aby stworzyć piwo w 100% takie jakie chcemy. Możemy dobrać wszystkie składniki oraz w pełni kontrolować proces, tak by stworzyć własny produkt, który spełnia nasze oczekiwania. Przygotowanie piwa z tzw. Brewkitu można porównać do produktów typu instant. Robi się je ze stężonych koncentratów słodowych, dlatego ich jakość daleko odbiega od ideału.
Przeczytaj także: Sekrety Domowego Piwowarstwa
Podstawowe składniki, z których składa się piwo to woda, słód, chmiel i drożdże. Musimy zatem nabyć słód w formie ziarna lub już ześrutowany. Trzeba pamiętać jednak, że ześrutowany wcześniej słód jest bardzo higroskopijny. Musimy zakupić również chmiel w formie granulatu lub szyszki oraz drożdże. Drożdże zazwyczaj są suche pakowane próżniowo, które później rozrabia się z wodą (tzw.
Najprostszymi piwami do zrobienia w domu są piwa górnej fermentacji, gdyż proces fermentacji przebiega w temperaturze 16-24 °C, czyli zbliżonej do temperatury pokojowej. Przykładowe piwa górnej fermentacji to ale, stout czy pszeniczne. Trzeba zwrócić szczególną uwagę, iż zarówno w przypadku produkcji spożywczej jak i domowej, niesłychanie ważną sprawą jest higiena. Wszystkie pojemniki oraz narzędzia powinny być czyste przed rozpoczęciem warzenia. Wystarczy woda z płynem do mycia naczyń.
Etapy Warzenia Piwa
- Zacieranie: Celem zacierania jest przerobienie skrobi zawartej w ziarnach słodu na cukry. Zajmują się tym enzymy, które są zawarte w słodzie. Wystarczy słód namoczyć i potrzymać ok. godziny w odpowiedniej temperaturze - enzymy są aktywne w zakresie 62-72oC.
Są 3 rodzaje zacierania:
- Zacieranie infuzyjne, jednotemperaturowe
- Zacieranie sterowane temperaturowo
- Zacieranie dekokcyjne
W zależności od tego jaki rodzaj i charakter piwa chcemy uzyskać należy odpowiednio dobrać rodzaj zacierania oraz dane temperatury dla przerw białkowych i cukrowych optymalnych dla różnego rodzaju enzymów. O tym, że wytrąciły się już wszystkie cukry z naszego słodu informuje nas próbka zacieru zakroplona płynem lugola, której odcień przybiera jaśniejszą barwę. Po tym czasie podgrzewamy zawartość garnka do temperatury 75 oC. W tym momencie kończymy proces zacierania.
- Filtracja: Filtrować będziemy za pomocą fermentatora z kranikiem, do którego od środka dokręcamy filtrator z oplotu. Wlewamy całą zawartość garnka do pojemnika i odczekujemy ok. 30 minut na ułożenie się młóta na dnie kadzi filtracyjnej (piwo przelewając się przez ziarno filtruje się w sposób naturalny, dodatkowo filtr z oplotu stalowego powstrzymuje przechodzenie młóta przez kranik).
Następnie podgrzewany wodę w garnku do temperatury ok. 75 oC. Do fermentatora z kranikiem zakładamy rurkę igielitową, którą będziemy obserwować czy filtrowane piwo jest klarowne. Brzeczkę wlewamy w sposób grawitacyjny do drugiego fermentatora. Po przelaniu całości brzeczki do kadzi filtracyjnej wlewamy wcześniej podgrzaną wodę do młóta aby zacząć proces wysładzania. Ponownie czekamy 30 minut oraz zbieramy mętne piwo. Docelowo mamy uzyskać żądaną ilość filtratu o oczekiwanej przez nas zawartości Blg.
Przeczytaj także: Domowe Warzenie Piwa
- Gotowanie: Po umyciu garnka przelewamy filtrat z fermentatora do garnka (kadź warzelna) i doprowadzamy do wrzenia brzeczki. Zajmie nam to kilka minut, które warto poświęcić na umycie obu fermentatorów. Po zagotowaniu brzeczki dodajemy pierwszą partię chmielu na goryczkę. Kolejny chmiel dodajemy po ok. 50 minutach gotowania - tym razem aromatyczny.
Po zakończeniu gotowania musimy w miarę możliwości najszybciej schłodzić piwo do temperatury 18-20 oC. Po schłodzeniu brzeczki przelewamy za pomocą rurki igielitowej zawartość do fermentatora. Należy pobierać piwo z góry garnka aby piwo nie było mętne. Pobieramy próbkę by zbadać ballingometrem zawartość cukru i stwierdzenia docelowej zawartości alkoholu.
- Fermentacja: Po przelaniu młodego piwa do fermentatora dodajemy drożdże rozrabiając je wcześniej z wodą, pamiętając, że drożdże funkcjonują w temperaturze od 16 do 24 oC! Powyżej tej temperatury drożdże giną! Fermentator przykrywamy na tzw. klik pokrywką z rurką fermentacyjną.
Po około 5-7 dniach zakończy się fermentacja burzliwa. Następnie przelewamy piwo do drugiego fermentatora za pomocą rurki igielitowej i grawitacji zostawiając drożdże na dnie fermentatora. Po okresie fermentacji cichej piwo kolejny raz przelewamy do czystego fermentatora i dodajemy cukier (ok 100 - 120 g cukru na 0,5 litra wody).
Jak Przyśpieszyć Produkcję Piwa w Domu z Brewkitu?
Puszkę Brewkit należy umieścić na około 10 minut w gorącej wodzie. Dodatkowo przygotowujemy fermentator, do którego wlewamy około 3l gorącej wody a następnie przelewamy i rozpuszczamy zawartość puszki - Brewkit. Do fermentatora należy dodać cukier, płynny lub suchy ekstrakt słodowy nachmielony. Fermentator dopełniamy zimną czystą wodą.
Kolejno mierzymy temperaturę brzeczki (termometr powinien być uprzednio wysterylizowany), która powinna wynosić ok. 18-20 oC. Zadajemy uwodnione drożdże i przykrywamy szczelnie fermentator wieczkiem z zamontowaną rurką do fermentacji. Fermentacja trwa około 7 dni w temperaturze 18-20 oC. Należy odfermentować brzeczkę na ok. 4 oBlg, co sprawdzimy za pomocą cukromierza. Następnie należy piwo przelać do drugiego fermentatora na tzw. cichą fermentację i pozostawienie go w celu wyklarowania się na kolejne 5-7 dni.
Potem rozlewamy piwo do wymytych i wysterylizowanych butelek, dodając do każdej około ½ łyżeczki cukru. (wygodnie jest użyć do tego piwowarskiej miarki do cukru). Zamknięte butelki należy pozostawić w cieple (ok. 18-20 oC) w celu nagazowania się piwa. Następnie piwo należy schłodzić na około 4-6 oC na okres 14 dni.
Przeczytaj także: Filtracja zacieru w piwowarstwie
Modne Style Piw
- Amerykańskie chmiele: Piwa z nutami żywicy, cytrusów, owoców tropikalnych oraz z akcentami igieł sosnowych.
- Piwa żytnie: Rzecz jasna nie są to wyroby w stu procentach oparte na słodzie żytnim, niemniej jednak jego udział dochodzi niekiedy nawet do 50% zasypu. Choć historycznie piwa na słodzie żytnim (roggenbier) pochodzą z południowych rejonów Niemiec, to obecnie z żyta robi się różne style piwa. Najczęściej jednak żyto jest dodatkiem w zasypie piw nowofalowych, co w ostatnich 2-3 latach można zaobserwować również w Polsce.
- Piwa wędzone: Nie dosłownie oczywiście, bowiem nie chodzi tutaj o wędzenie butelki z piwem, lecz o wędzone, dymione słody użyte do produkcji pewnej określonej grupy piw. Normalnie przy produkcji słodu namoczone ziarno zbóż suszy się gorącym powietrzem, niekiedy jednak chcąc uzyskać swoiste cechy danego słodu używa się do tego celu dymu. Zazwyczaj jest to dym pochodzący ze spalania dębu, buku lub drzew owocowych. Jednak czasem też stosuje się dym z torfu, który po zmianach w recepturze wnosi charakterystyczne nuty asfaltu, bentonitu.
- Kawa: Może trafić do gotującej się brzeczki lub podczas jej fermentacji w formie całych ziaren, zmielonych lub niekiedy nawet tradycyjnie zaparzonej kawy, bądź espresso, które pijemy w naszych domach.
- Piwa leżakowane w drewnianych beczkach: Prym wiodą tutaj mocne i wyraziste w smaku trunki takie jak Russian Imperial Stout (RIS), Barley Wine czy porter bałtycki. Beczki te jednak wcale nie muszą być po czerwonym winie, świetnie nadają się do tego również antałki po różnych rodzajach whisky/Burbonie czy innych alkoholach. Oczywiście zależnie od rodzaju wcześniejszej zawartości takiej beczki, dane piwo nabierze charakterystycznego rodzaju cech organoleptycznych, a to wszystko za sprawą całej rzeszy mikroorganizmów (bakterii, dzikich drożdży, itp.) żyjących w nasiąkniętym drewnie. Zazwyczaj takie piwa się świadomie „zakażają", co czyni je bardziej wytrawnym, kwaśnym i cierpkim, de facto przypominającym wino. To wszystko jednak zależy od czasu kontaktu z drewnem, od samego rodzaju drewna oraz wcześniej przechowywanego tam trunku. Osobnym, ale dość pokrewnym zagadnieniem jest leżakowanie piwa w tanku z płatkami lub wiórami (zazwyczaj dębowymi), które niekiedy są uprzednio macerowane jakimś alkoholem, którymi to w konsekwencji nasiąkają, oddając później to co najlepsze piwu.
7 Zasad dla Początkującego Piwowara
Mimo, że polski internet dostarcza wszelkich informacji potrzebnych początkującemu piwowarowi, od lat obserwuję powielanie tych samych błędów, wynikających często ze skupiania się na rzeczach błahych, zamiast zadbać o te istotne.
- Fermentacja jest najważniejsza: Choćbyś przeprowadził zacieranie, filtrację, gotowanie i cały proces jak weteran mający na koncie 300 warek, na nic się to nie zda, jeśli zaniedbasz fermentację. Drobne błędy na etapie przygotowywania brzeczki mogą zostać Ci jeszcze wybaczone, ale fermentacja nie wybacza! Jak mówi znane w środowisku powiedzonko: piwowar robi brzeczkę, drożdże robią piwo. Jeśli zaserwujesz im kiepskie warunki do pracy, to odwdzięczą się równie kiepskim piwem.
- Temperatura: Większość początkujących piwowarów fermentuje w zbyt ciepłych pomieszczeniach. Standardowe 21-22°C jakie większość z nas ma w domach to dla dużego przekroju piw zdecydowanie zbyt ciepło. Nie uwarzysz w takich warunkach dobrego Bittera, angielskiego IPA czy Barleywine’a, po prostu się nie da. Piwo zawsze wyjdzie zbyt estrowe, rozpuszczalnikowe lub alkoholowe.
- Drożdże: Jeśli używasz drożdży suchych, a zapewne tak robisz warząc pierwsze piwa, to nie ma większego problemu. Dla piw o przeciętnym ekstrakcie 1 saszetka w zupełności wystarcza. Pamiętaj jedynie, że drożdże suche zawsze warto uwadniać. Inaczej ma się sprawa z drożdżami płynnymi. Używając drożdży płynnych zawsze rób starter. Tak, nawet do grodziskiego 8°Blg. Są one o wiele mniej trwałe od suchych. Ich ilość drastycznie maleje z czasem. Zawsze wybieraj możliwie świeże drożdże. Nie korzystaj z tych, których termin ważności dawno przeminął. Jeśli używasz gęstwy po poprzednim piwie, użyj jej w odpowiednio krótkim czasie.
- Natlenianie: Przed zadaniem drożdży brzeczkę zawsze trzeba solidnie natlenić. Jest to krok bardzo często zaniedbywany przez początkujących, co skutkuje późniejszym płaczem nad zatrzymaną fermentacją i niedofermentowanym piwem. W domowych warunkach najpopularniejsza metoda to albo przelewanie brzeczki z garnka do fermentora z pewnej wysokości, uzyskując solidny rozprysk i pienienie, albo zamknięcie fermentora po przelaniu i solidne wytrzęsienie go na jakimś miękkim podłożu jak kanapa czy pufa.
- Dezynfekcja, ale bez paranoi: Przy swoich pierwszych warkach paranoicznie wręcz bałem się infekcji. Dochodziło do tego, że od końca gotowania obchodziłem się ze wszystkim jak z jajkiem, co powodowało, że zamiast czerpać przyjemność z warzenia robiłem wszystko w ciągłym napięciu. Nie zrozum mnie źle - dezynfekcja to podstawa. Nie można jej zaniedbywać. Po zakończeniu gotowania dezynfekuj wszystko co będzie miało kontakt z brzeczką, ale nie popadaj w paranoję. Dbaj o czystość, ale nie popadaj w paranoję. Nie przeginaj jednak też w drugą stronę. Przede wszystkim nie uchylaj pokrywy i nie zaglądaj do fermentującego piwa. Zmniejszaj ryzyko gdzie tylko się da.
- Cicha fermentacja - nie zawsze potrzebna: Bo jakie korzyści mamy z fermentacji cichej? Najczęstszą odpowiedzią będzie: sklarowanie piwa i ewentualne dofermentowanie resztek. Mnie te argumenty nie przekonują. Piwo tak czy tak z czasem sklaruje się w butelkach, a przy dobrze przeprowadzonej fermentacji wszystko dofermentuje jak należy już w fazie burzliwej. Z minusów otrzymujemy za to - upuszczenie całej warstwy dwutlenku węgla, która zajmuje wolną przestrzeń w fermentorze i chroni piwo, oraz jeden więcej transfer piwa do innego fermentora. Oba te czynniki zwiększają tylko ryzyko infekcji. Duża ilość drożdży w piwie na kilka dni po fermentacji jest potrzebna do rozkładu wielu produktów ubocznych tejże. 14 dni fermentacji burzliwej bez cichej jest moim zdaniem zawsze lepsze, niż 7 dni burzliwej + 7 cichej. Są tutaj oczywiście pewne wyjątki. Fermentację cichą zdecydowanie warto stosować przy chmieleniu na zimno, lub dodawaniu innych dodatków podczas fermentacji jak na przykład płatki dębowe.
- Unikaj tlenu po fermentacji: Jedyny moment, kiedy piwo wręcz trzeba natlenić to etap przed zadaniem drożdży, omówiony w punkcie 1c. Tlen na każdym innym etapie jest niekorzystny dla piwa. Dokonując wszelkich jego transferów po fermentacji zanurzaj wężyk pod powierzchnią, unikaj rozchlapywania. Rozlewając piwo do butelek zwróć uwagę czy do węża nie dostają się pęcherzyki powietrza. Pamiętaj, że utlenianie zachodzi z czasem, nawet jeśli wszystkie powyższe czynności wykonasz nienagannie. Przyspiesza je temperatura.
- Rurka nie bulka: Pamiętać trzeba jednak o tym, że nigdy nie jest ono wyznacznikiem fermentacji lub jej braku. Dwutlenek węgla może uciekać przez małe nieszczelności w wiadrze, rurka nie będzie bulkać, a fermentacja będzie postępować. Może się zdarzyć również skrajnie odwrotna sytuacja, kiedy rurka będzie uwalniać resztki CO2, a fermentacja będzie już zakończona. Tak czy tak, pamiętaj, że jedyny wskaźnik zachodzącej fermentacji to postępujący spadek ekstraktu, a jedyny wskaźnik jej końca to ekstrakt stojący w miejscu.
- Wybieraj proste style na początek: Są piwa łatwiejsze i trudniejsze technicznie. Nie wydziwiaj przy swoich pierwszych warkach. Wybierz coś prostego i wybaczającego błędy i skup się na nauce samego procesu. Dobrym wyborem jest Dry Stout lub Sweet Stout. Jeśli wolisz pójść w piwa jaśniejsze, nie najgorszą opcją będzie APA lub AIPA. Duża ilość chmielu przykrywa ewentualne lekkie wady. Niestety jego ilość w gotowych zestawach surowców dostępnych w sklepach w przypadku APA/AIPA pozostawia często wiele do życzenia. Mocno ekstraktywnych. Radziłbym nie przekraczać 15°Blg. Style o dużej zawartości ekstraktu są trudniejsze, wymagają większej ilości drożdży, najlepiej zahartowanych już na słabszym piwie. Większy ekstrakt to też większa produkcja estrów i fuzli, a więcej jeszcze bardziej musimy dbać o temperaturę fermentacji. Takie style wymagają też często dłuższego leżakowania. Zawierających żyto lub duże ilości surowców niesłodowanych. Utknięcie filtracji to ostatnia rzecz z jaką chcesz się zmagać warząc pierwsze piwo. Słody żytnie robią z brzeczki kisiel, wymagają solidnego filtratora, często dodatkowej przerwy beta-glukanowej podczas zacierania. Filtracje utrudniają też surowce niesłodowane w postaci płatków, na przykład pszennych lub owsianych, dodatkowo mogą wystąpić problemy z niedoborem enzymów i całkowitą konwersją skrobi przy dużym ich udziale. Dolnej fermentacji. Wymagają one odpowiednich warunków i większej cierpliwości. Potrzebujesz jednego pomieszczenia z temperaturą ok. 10°C do fermentacji i lodówki z temperaturą bliską 0°C do lagerowania. Fermentacja trwa dłużej. Ze względu na czystszy profil smakowy wady są bardziej wyczuwalne.
- Korzystaj z wiedzy: Wiki.piwo.org na początku traktuj jak biblię. Jest tam wszystko co musisz wiedzieć przed przystąpieniem do pierwszego warzenia. Przeczytaj to 10 razy a jak trzeba to więcej. Jak już załapiesz o co chodzi, przeprowadź w głowie cały proces krok po kroku. Często w ten sposób napotkasz momenty, kiedy nie wiesz co robić, mimo że wcześniej o nich nie pomyślałeś. Jeżeli masz jakieś wątpliwości, szukaj na forum. Jeśli nie znajdziesz odpowiedzi, dopiero pytaj. W razie czego na forum znajduje się ostry dyżur, czyli wątek dla osób potrzebujących pilnej pomocy przy napotkaniu trudności już podczas warzenia. Nie bój się pytać, nikt tam nie gryzie, ale szanuj siebie i czas innych. Jeśli zabrałeś się za warzenie przed pojęciem absolutnych podstaw, nie oczekuj prowadzenia za rękę.
tags: #piwo #żytnie #proces #filtracji

