Nurkowanie w oczyszczalni ścieków: Zasady bezpieczeństwa
- Szczegóły
Każde miejsce z perspektywy czasu zmienia swój obraz.
Malta stała się w ostatnim czasie nowym, rozwijającym się kierunkiem dla polskich nurków, również dzięki uruchomieniu przez tanią linią lotniczą Ryanair bezpośrednich połączeń, póki co z dwóch polskich miast - Krakowa i Wrocławia oraz przez Wizz Air z Gdańska.
Przeloty realizowane są dwa razy w tygodniu - we wtorek i sobotę z/do Wrocławia, we środę i niedzielę z/do Krakowa oraz poniedziałek i piątek z/do Gdańska .
Pewną niedogodnością może być zawieszanie lotów na okres zimowy pomiędzy końcem października a marcem.
Koszt przelotu w obie strony z 20 kilogramowym bagażem rejestrowanym i 10 kilogramowym bagażem podręcznym wynosi około 600-1000 złotych, w zależności od tego, jak wcześnie zdecydujemy się na rezerwację biletu.
Przeczytaj także: Przydomowe oczyszczalnie ścieków Zawiercie
Dla osób „uzależnionych” od nadmiaru własnego sprzętu, jest również opcja dojechania tu samochodem, korzystając z przeprawy promowej z Sycylii bądź Genui.
Z pewnością koszt i czas takiego rozwiązania przewyższa wyprawę samolotem, ale czasem tęsknota za własnym twinem nie zna granic.
Mimo małych rozmiarów wyspy, znajdziecie na Gozo kilkanaście centrów nurkowych, które oferują kompleksową organizację pobytów nurkowych zarówno dla osób indywidualnych jak i większych grup.
W bazach nurkowych możecie załatwić właściwie wszystko, od zakwaterowania w pokojach hotelowych, apartamentach i farmhouse’ach z basenem, przez wypożyczenie samochodów, rowerów, quadów, skuterów, łodzi, transfery, organizację wycieczek, rejsów po oczywiście nurkowanie, w szerokim tego słowa znaczeniu.
Bazy oferują porównywalne usługi i ceny, więc kryteria wyboru tej jedynej, pozostawiam czytelnikowi.
Przeczytaj także: Oczyszczalnia oksydacyjna: zasady działania
Zakładając, że wybraliśmy opcję lotniczą i znaleźliśmy się na lotnisku w Luqa, kilka kilometrów od stolicy Malty Valetty, mamy kilka możliwości dotarcia na Gozo:
- Najbardziej wygodną wydaje się skorzystanie z transferu, zorganizowanego przez centrum nurkowe, bądź hotel, które wybierzecie na swój pobyt.
- Przejazd z i na lotnisko, kosztuje około 80 € za 1 osobę.
- Im więcej osób, tym koszt transportu staje się mniejszy: 2 osoby - 90 €, 3 osoby - 100 €, 10 osób - 170 €, itd.
- Kierowca czeka na lotnisku z kartką z nazwiskiem osoby rezerwującej, zabiera nas do Cirkewwa, gdzie przesiadamy się pieszo na prom, a po drugiej stronie kanału odbiera nas inny kierowca, innym samochodem.
- Dla mocno obciążonych bagażem, jest możliwość załadowania bagaży na zamykany wózek, który obsługa przewiezie na prom.
- Kolejna możliwość, to wynajęcie samochodu na cały okres pobytu na Malcie.
- Ponieważ ukształtowanie terenu jak i jakość tutejszych dróg są dość specyficzne, dla bezpiecznego poruszania się po Gozo najrozsądniejszym wyborem będzie samochód terenowy.
- Dzienny koszt wypożyczenia samochodu to około 20 €.
- Im dłużej, tym taniej.
- Aby wypożyczyć samochód musimy posiadać prawo jazdy wydane w Unii Europejskiej, ukończony 25 rok życia oraz świadomość, że jak na byłą kolonię brytyjską (do 1964 roku) przystało, ruch odbywa się po lewej stronie drogi.
- Po kilku dniach, można do tego przywyknąć… Można skorzystać ze znanych, renomowanych wypożyczalni, które znajdziecie na lotnisku lub z miejscowych „garaży”, w których można znaleźć swoje nurkowo-wycieczkowe Maruti Gypsy.
- Najtańszą ale wcale nie najgorszą opcją dojazdu, jest skorzystanie z lokalnej komunikacji autobusowej firmy Arriva.
- W 2011 roku wymieniony został cały tabor na nowe, klimatyzowane (czasem aż za bardzo) autobusy.
- Spod lotniska do terminalu promowego w Cirkewwa , można dojechać w około 65 minut ekspresowym autobusem X1, a spod terminalu w Mgarr na Gozo autobusem 301 w około 15 minut do terminala autobusowego w stolicy Gozo Victorii (Rabat), skąd można dostać się w mniej niż 30 minut w każdy zakątek wyspy.
- Cena biletów, które można kupić w automatach przy przystankach lub u sympatycznego kierowcy w autobusie, to 2,20 € za bilet dwugodzinny lub 2,60 € za bilet jednodniowy.
- Autobusy kursują od 6 rano do 23 wieczór.
Niezależnie od rodzaju transportu jaki wybierzemy, każdy wymaga skorzystania z przeprawy promowej Gozo Channel Line.
Podróż promem, w czasie której można podziwiać widoki na Comino i Cominotto (skalistych wysepek pomiędzy Gozo i Maltą) oraz skorzystać ze snack baru i sklepiku na pokładzie, trwa około 25 minut.
Opłatę w wysokości 4,65 € uiszcza się tylko jeden raz, przy powrocie na Maltę.
Wsiadając na prom, po raz pierwszy można ujrzeć zaskakującą przejrzystość tutejszego morza.
Przeczytaj także: Jak ustawić napowietrzanie?
Ponieważ każdy kieruje się innymi motywami wybierając miejsce na wakacje czy wyjazd nurkowy, zastanówmy się, co może skłonić przeciętnego nurka Kowalskiego do przyjazdu właśnie tutaj?
Dla ostrożnych będzie to fakt, że nadal pozostajemy na terenie Unii Europejskiej, jedziemy do kraju chyba bardziej katolickiego niż jakikolwiek inny w Europie, zawsze przyjaznego i uśmiechniętego, mając w portfelu wyrobioną w 5 minut kartę EKUZ i świadomość, że zarówno na Malcie jak i na Gozo, szpitale wyposażone są w komory dekompresyjne.
Dla leniwych, przekonujące może być to, że dolecimy tu w nie całe 3 godziny jednym samolotem, bez potrzeby wyrabiania nieważnego od dawna paszportu, zabierając jedynie swój dowód osobisty.
Ciepłolubnych przekonać może spadająca do 14 stopni temperatura wody i powietrza w środku zimy oraz oscylująca w okolicy 30/40 stopni w lecie, a rozpuszczonych podmorskimi widokami kolorowych raf i ryb to, że nigdzie indziej nie spotkamy takiej liczby skalnych tuneli, kawern, jaskiń i przepięknych formacji skalnych, miękkich korali oraz bogatego życia podwodnego i kilkudziesięciometrowej przejrzystości.
Dla nurków technicznych, poza wieloma wrakami w koło Malty i Gozo, zachęcająca będzie wszechobecna głębokość, sięgająca w większości miejsc 60-100 metrów.
Są też i tacy, którzy odwiedzają Gozo wyłącznie ze względu na zamieszkujące tu koniki morskie i hodowane na ogromnych farmach tuńczyki.
O ile do obejrzenia 80-300 kilogramowych tuńczyków wystarcza tylko dobra pogoda, to do spotkania konika morskiego niezbędna będzie cierpliwość i skupienie wynagradzane niezapomnianym widokiem tego wyjątkowego stworzenia.
Na koniec pozostaje nam przekonać do tego miejsca nienurkującą rodzinę.
Jeśli dotrwacie do zakończenia całej serii artykułów o Gozo, przekonacie nawet najbardziej zatwardziałego przeciwnika jakichkolwiek podróży.
Jeszcze jedno przed rozpoczęciem pakowania - możemy zapomnieć wszystkiego, ale buty nurkowe na grubej podeszwie będą tutaj niezbędne.
Do większości miejsc nurkowych, musimy dostać się maszerując po bardzo ostrych skałach, pamiętając o nich również na dnie, wyściełanym oczywiście przez wszędobylskie jeżowce.
Takim samym, świetnym rozwiązaniem na tutejsze nurkowiska, będą długie skafandry zamiast short’ów i cienkie rękawiczki, które uchronią nas przed nagminnymi tu skaleczeniami i otarciami.
Gotowi?
Zamieszkałe przez niewiele ponad trzydzieści jeden tysięcy mieszkańców Gozo, przy powierzchni 67 km2, jest w stanie zawstydzić swoimi widokami i atrakcjami o wiele większe wyspy czy nawet całe państwa.
Nurkową podróż po Gozo, rozpoczniemy od pocztówkowego wizerunku Malty, czyli okolicy miejscowości Dwejra, gdzie znajdują się najpiękniejsze widoki Gozo, z Azure Window na czele.
W jednym miejscu, znajdziemy kilka miejsc nurkowych i kilkanaście tras, które zadowolą najwybredniejszych.
Dwejra, to zachodnia strona wyspy, wpasowana w przerwę między kilkudziesięciometrowymi klifami.
Ze względu na specyfikę miejsca i bezapelacyjnie zapierające dech w piersiach widoki, możemy pozostawić tutaj na kilka godzin, ze spokojnym sumieniem, nienurkująca rodzinę.
Miejsce to, jest najlepiej przystosowanym do obsługi turystów, również tych nurkujących.
Przy przestronnych parkingach, zapełnianych w ciągu dnia przez kolejne samo-chody z centrów nurkowych, autokary i wynajęte auta pojedynczych turystów, znajdziemy małą kaplicę, restauracje, kilka snack barów, wszechobecne stoiska z pamiątkami, mobilną lodziarnię, toalety i prysznic, zbawienny po nurkowaniu w mocno słonej, śródziemnomorskiej wodzie.
Pojawiają się restauracje, pojawia się pytanie o maltańską kuchnię.
Nie uciekniemy od nich, ponieważ każdy nurek po wyjściu spod wody marzy o jedzeniu.
Nie zagłębiając się w genezę kształtowania się kuchni maltańskiej, napiętnowanej napływami kolejnych najeźdźców (to akurat temat na osobny obszerny artykuł), można zgeneralizować, że na całej wyspie króluje kuchnia śródziemnomorska.
Nie będzie zawiedziony ten, który jedzie tu z nastawieniem zjedzenia „dobrej rybki”, oryginalnej pizzy czy wyszukanego makaronu.
Właściwie wszystko to (z niewielkimi wyjątkami), co zobaczymy w trakcie kolejnych nurkowań, można spotkać później w menu miejscowych knajpek - przeróżne gatunki ryb, ośmiornice, kalmary, langusty, małże czy krewetki.
Dla nie przepadających za owocami morza pozostaje wybór pomiędzy wieloma potrawami kuchni włoskiej - np. wyśmienite pizze i makarony.
Dla szukających wybitnie tradycyjnej maltańskiej potrawy, jedyne co udało mi się usłyszeć od miejscowych i spróbować samemu, to królik duszony w białym winie i wołowina, którą chwalą się Maltańczycy.
No może jeszcze jedno - pomidory to jedna z niewielu roślin wraz z melonami i oliwkami, które są w stanie rosnąć na tej skalistej, wysuszonej glebie, dojrzewające w pełnym słońcu są naprawdę pyszne i godne polecenia pod każdą postacią.
Skoro już wiemy, co zjemy po nurkowaniu, wróćmy do naszego pierwszego miejsca nurkowego.
Już w trakcie ostatniego, serpentynowego odcinka drogi pokrytego nowym asfaltem (kiedy poznacie tutejsze drogi, docenicie tę informację), naszym oczom ukazuje się monumentalny widok ogromnych skał, stromo opadających do błękitnego morza.
Od lewej strony, jedna z większych, wyrastających z wody skał Fungus Rock, osłaniająca niewielką, płytką zatokę - schronienie podróżujących jachtów.
Kolejna to płaska, przypominająca unoszącego się w wodzie krokodyla Crocodile Rock, będąca jednocześnie ciekawym miejscem nurkowym tak samo, jak dwie pobliskie skały - Little i Big Bear, skrywające między sobą jedną z tutejszych jaskiń.
Praktycznie w jednym miejscu mamy przynajmniej 3 wejścia do wody, nie licząc Inland Sea, które będzie tematem osobnego opisu.
Najbardziej popularnym jest oczywiście wejście przez Blue Hole.
Przypomnę jeszcze raz - buty nurkowe obowiązkowe!
Samo wejście to owal o średnicy około 4-5 metrów, odgrodzony od otwartego morza, półtora metrową ścianką i pokaźnych rozmiarów skałą.
tags: #nurkowanie #w #oczyszczalni #ścieków #zasady #bezpieczeństwa

