Woda mineralna w Polsce w latach 70. XX wieku

Zbożowa "Inka" i słone paluszki ze Skawiny, woda mineralna "Kryniczanka" i słodka czekoladka "Danusia" z "Wawelu", perfumy "Pani Walewska". Te wszystkie produkty nie tylko Małopolanie znają od dziesięcioleci i wciąż je chętnie kupują.

Historia i rozwój produkcji

Przez długi okres czasu ze źródeł polanickich korzystali jedynie pensjonariusze miejscowego kolegium jezuickiego. Sytuacja zmieniła się w 1827 r., kiedy znaczną część Polanicy nabył Joseph Grolms, przekształcając je w uzdrowisko. Z pięciu źródeł wód mineralnych eksploatowano tylko dwa najwydajniejsze: „Józef ” i „Jerzy”. Od tego czasu Polanica rozbudziła zainteresowanie w kręgach przemysłowo-handlowych, wzrosła również liczba kuracjuszy i przyjezdnych.

Od 1903 r. podczas rozbudowy Polanicy nastąpił także rozwój tutejszego rozlewnictwa. Pierwszy sukces uzyskano w maju 1904 r., kiedy wyborowano otwór w uskoku piaskowca. Nowe źródło nazwano „Gertruda”, ale po roku przemianowano je na „Wielką Pieniawę”. Pod koniec listopada tegoż roku wywiercono drugie, bardzo wydajne źródło mineralne „Karolina”, które w latach 50 - tych przybrało nazwę „Pieniawa Józefa”.

Polanicki zdrój w 1904 r. sprzedany został spółce „Zarząd Uzdrowiska Polanica”, która postanowiła zbudować tu nowoczesne, luksusowe uzdrowisko zdolne do konkurowania z najlepszymi ośrodkami. W latach międzywojennych produkcja wody mineralnej wzrosła aż do ok. 2 mln butelek rocznie, uzdrowisko było już popularne w Europie, a tutejszą wodę mineralną wysyłano nawet do Stanów Zjednoczonych.

Po przekazaniu uzdrowiska władzom polskim uruchomiono produkcję wody mineralnej „Staropolanka”. W 1949 r. podjęto rozlewanie wody leczniczej „Wielka Pieniawa” i w roku następnym produkcja znacznie już przekroczyła wyniki przedwojenne osiągając blisko 2,4 mln butelek. Uruchomiono pracę na dwie zmiany i już w 1961 r. wyprodukowano ponad 17 mln butelek „Staropolanki” i blisko 240 tys. „Wielkiej Pieniawy”.

Przeczytaj także: Woda mineralna Józef: Zalety

Już w 1959 r. kolejowej. Woda mineralna miała być do niej doprowadzana z istniejących ujęć rurociągami przez całe miasto.

Lata 70. XX wieku: Kluczowe zmiany

Lata 70. przyniosły zasadnicze zmiany. W 1974 r. na bazie „Uzdrowiska Polanica”, „Uzdrowiska Duszniki” i „Uzdrowiska Kudowa” utworzony został „Zespół Uzdrowisk Kłodzkich”. Gruntownie zmodernizowano rozlewnię w Jeleniowie, gdzie zainstalowano linię „SpoMasz” do produkcji wody mineralnej „Staropolanka” i w 1975 r. rozlano jej 8,6 mln litrów. Produkcja „Staropolanki” i „Wielkiej Pieniawy” osiągnęła w 1989 r. 31,1 mln litrów.

Nie było to jednak ostatnie słowo w tym zakresie. Nowa rozlewnia w 1993 r. rozpoczęła butelkowanie wody mineralnej „Staropolanka 2000” z odwiertu P-300. Jej produkcja w pierwszym roku osiągnęła blisko 750 tys. litrów.

Jakość i uznanie

Dla rozlewni przy ul. Zakopiańskiej w 1998 r. nieustannie unowocześniano park maszynowy i wprowadzano nowe technologie także w rozlewni w Polanicy przy ul. Jakość wody sygnowanej znakiem STAROPOLANKA jest w Polsce ogólnie znana i doceniana, a przygotowania do wejścia na rynki europejskie „Zespół Uzdrowisk Kłodzkich” S.A. podjął już w 2003 r.

Polanickie rozlewnie pozyskują wody z czterech źródeł. Każda z nich ma inny smak i właściwości. Ich wysoką jakość potwierdzają liczne nagrody i atesty wydane m.in. przez instytut Freseniusa w Hamburgu, Państwowy Zakład Higieny w Poznaniu, „Balneoprojekt” w Warszawie, Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Przemysłu Gastronomicznego i Artykułów Spożywczych w Łodzi, Śląską AM w Katowicach i Izbę Gospodarczą „Uzdrowiska Polskie” w Warszawie.

Przeczytaj także: Wybór Wody Mineralnej w Baniaku: Poradnik

W dwóch edycjach rankingu niegazowanych polskich wód mineralnych „Staropolanka 2000” każdorazowo plasowała się na pierwszym miejscu, wyprzedzając inne wody nie tylko pod względem stopnia pokrycia dziennego zapotrzebowania na wapń i magnez, ale również z uwagi na walory smakowe i orzeźwiające. Już w 1995 r. „Staropolanka” uhonorowana została znakiem Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”. Wszystkie wody produkowane przez rozlewnie „Zespołu Uzdrowisk Kłodzkich” S.A. otrzymały w 2000 r. wyróżnienie Konsumenckiego Konkursu Programu Promocji Jakości Wód i Napojów „Czysta Jakość”. Produkty polanickich rozlewni charakteryzują się nie tylko znakomitym smakiem, ale też estetyką opakowania, o czym świadczy w 2002 r.

Wspomnienia z czasów PRL

Starsi bydgoszczanie pamiętają zapewne, że z nadejściem ciepłych dni w sklepach brakowało zimnych napojów. Wraz z nadejściem lata w czasach PRL-u rozpoczynał się niezmienny rytuał.

Te niewyobrażalne dla ludzi wyrosłych w warunkach gospodarki rynkowej sytuacje były konsekwencją nie tylko socjalistycznej gospodarki planowej i niskiej wydajności produkcyjnej. Braki napojów w czasach PRL-u, jeśli odniesiemy tamtą sytuację do dzisiejszej, miały swoje częściowe uzasadnienie w tym, że produkowano wyroby w zasadzie naturalne, bez konserwantów. Nie znano jeszcze wówczas współczesnych technologii, niewiele znano zautomatyzowanych linii produkcyjnych.

Nie zawsze była też dostępna woda mineralna, nawet pochodząca ze słynnych polskich uzdrowisk, sprzedawana w zwykłych szklanych butelkach. Jak każdego roku wyjaśniano, pojawiały się kłopoty z dostawami butelek z hut szkła.

W sytuacji permanentnych braków radzono sobie, korzystając z ulicznych saturatorów, które w centralnych punktach Bydgoszczy, ale także na większych osiedlach, można było bez trudu znaleźć. W latach 70. szklaneczka wody gazowanej kosztowała 30 groszy, wody z sokiem - 90 gr. Prasa jednak często utyskiwała na złe warunki higieniczne (szklaneczki były wielokrotnego użytku, nie myte, tylko przepłukiwane), masowo także praktykowano podawanie...

Przeczytaj także: PE a bezpieczeństwo wód mineralnych

Prawie pół wieku temu na ulicach Bydgoszczy pojawiły się saturatory - automaty produkcji ZSRR. Machiny robiły wrażenie, wszyscy chcieli na własne oczy przekonać się, jak działa automat.

Dużo wcześniej do użytku weszły domowe syfony - duże butle ze szkła, do których tłoczono pod ciśnieniem gazowaną wodę, którą można było spożywać w domu. W Bydgoszczy funkcjonowała cała sieć punktów napełniania syfonów. W połowie lat 70. pojawiły się najpierw węgierskie, a potem NRD-owskie syfony metalowe. Odtąd wodę gazowaną można było „produkować” w domu po nabyciu odpowiednich nabojów z dwutlenkiem węgla, które trzeba było „wstrzelić” do wody nalanej z kranu.

Popularne marki wody

Wbrew pozorom mamy wiele butelkowanych wód, które pochodzą z polskich źródeł a ich producent jest reprezentowany przez w pełni polski kapitał. Są to między innymi przedstawione w naszym zestawieniu Cisowianka, Muszynianka, Skarb Życia Muszyna ale także Piwniczanka i Polaris produkowany przez Bewa sp. z o.o..

Niekwestionowanym liderem w ilości skanowań jest Muszynianka Naturalna woda mineralna wysokozmineralizowana magnezowo-wapniowa w wersji 1,5l, która jest produkowana przez spółkę Muszynianka. Przez blisko 70 lat działała w formie spółdzielni pracy, dopiero w 2019 roku firmę przekształcono w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. W aplikacji Pola spółka może pochwalić się 100 punktami.

Podobnie wysoką ocenę otrzymuje u nas Cisowianka, która jest wytwarzana przez Nałęczów Zdrój sp. z o.o.. „Producent wody Cisowianka, której historia zaczęła się w 1979 roku, kiedy to po raz pierwszy została ona wydobyta ze złóż wodonośnych na Lubelszczyźnie. Spółka rozwija swoją działalność również na rynkach międzynarodowych - szczególnie w zakresie marki Cisowianka Perlage.”. - taki opis firmy możemy znaleźć skanując produkty spółki aplikacją Pola.

W aplikacji najczęściej skanowano wodę:

  • Muszynianka Naturalna woda mineralna wysokozmineralizowana magnezowo-wapniowa (32501 skanowań)
  • Cisowianka Naturalna woda mineralna niegazowana niskosodowa (31062 skanowań)
  • Żywiec Zdrój Woda niegazowana (24562 skanowań)
  • Cisowianka Naturalna woda mineralna lekko gazowana niskosodowa (14719 skanowań)
  • Muszyna Skarb Życia Naturalna woda mineralna wysokozmineralizowana lekko gazowana (14373 skanowań)

tags: #mineralna #woda #w #polsce #lata #70

Popularne posty: