Tragedia w Jastrzębiu Zdroju: Morderstwo 4-letniego Jakuba

Wstrząsające wydarzenia rozegrały się w Jastrzębiu Zdroju w październiku 2000 roku. Policja poszukiwała lubieżnika, który porwał i zamordował 4-letniego Jakuba z Jastrzębia Zdroju.

Obnażone ciało znaleziono w sobotę po północy. Zabójca wrzucił zwłoki do studzienki na terenie oczyszczalni ścieków przy ul. Pszczyńskiej.

Prawdopodobnie dziecko przed śmiercią zostało zgwałcone. Wśród mieszkańców panuje psychoza strachu. Ludzi przeraża, że zwyrodnialec jest na wolności i być może wypatruje już kolejnych ofiar.

Przebieg wydarzeń

Ostatni raz widziano malca w piątkowe popołudnie około godz. 17 na podwórku bloku, w którym mieszkają jego rodzice - relacjonuje sierżant sztabowy Adam Jachimczak ze Śląskiej KW Policji w Katowicach. Dwie godziny później otrzymano informację o zaginięciu chłopczyka.

Natychmiast rozpoczęto akcję poszukiwawczą, w której uczestniczyli policjanci, strażacy i strażnicy miejscy - dodaje A. Jachimczak.

Przeczytaj także: Oczyszczacze powietrza Xiaomi - opinie i testy

Jak powiedzieli ,DZ" jastrzębscy policjanci, ojciec Jakuba wybierał się do baru. Syn przez dłuższą chwilę szedł za nim. Mężczyzna kazał jednak dziecku wrócić w okolice bloku. Maluch posłuchał taty. Chłopczyk szybko znalazł towarzyszkę zabawy, małą Anię. Później matka dziewczynki zawołała córkę. Wtedy Jakub został sam. Od tego momentu ślad się urywa...

Oczyszczalnia ścieków miejscem zbrodni

Wejście do oczyszczalni nie sprawia żadnych problemów. Dostępu bronią co prawda drzwi z masywną kłódką, lecz nieco dalej w ogrodzeniu są spore dziury. Bez kłopotu przejdzie nimi nawet rosły mężczyzna.

O północy właśnie tam odkryto ubranko Jakuba. Leżało na turbinie w odległości 20 metrów od studzienki, gdzie następnie znaleziono ciało. Sobotniego przedpołudnia od godziny 9 wypompowywano wodę z osadnika, szukając śladów, które mógłby zostawić zabójca.

Śledztwo i poszukiwania

Policjanci na położonych niedaleko ogródkach działkowych zatrzymali parę osób podejrzewanych o udział w zbrodni. W niedzielę sprawdzano czy mają alibi.

Przyczynę śmierci Jakuba poznamy po przeprowadzeniu sekcji zwłok. Teraz cała jastrzębska policja pracuje nad wyjaśnieniem okoliczności zgonu dziecka oraz zatrzymaniem sprawcy - podkreśla sierżant sztabowy Adam Jachimczak.

Przeczytaj także: Opinie o Xbox Series X

Rodzice Jakuba są załamani. Od niedawna mieszkają w budynku przy ulicy Pszczyńskiej. Czteropiętrowy blok był niegdyś hotelem robotniczym dla górników. Potem zaadaptowano obiekt na mieszkania socjalne. Matka dziecka, niewysoka szatynka, jest w ciąży. Spodziewa się siódmej pociechy. Całą sobotę płakała.

Od paru tygodni przychodził do nas taki pan z bródką. Rozdawał cukierki i pomarańcze. Mówił, że może komuś kupić lody. Nie chcieliśmy z nim rozmawiać - opowiadają dzieciaki bawiące się w pobliżu bramy do oczyszczalni ścieków.

Z relacji kilkulatków wynika, że tajemniczy nieznajomy mógł liczyć sobie ponad 40 lat.

Od ponad pół roku jastrzębska policja poszukuje 11-letniej Basi Majchrzak. 22 lutego br. dziewczynka wychodząc z domu miała na sobie kurtkę z wizerunkiem trzech niedźwiadków, jasnoniebieskie spodnie dżinsowe i buty ,trapery". Do dzisiaj nie wiadomo jaki jest los dziecka.

Przeczytaj także: Przewodnik: Wymiana filtra powietrza Jastrzębie-Zdrój

tags: #kuba #jastrzębie #zdrój #oczyszczalnia #ścieków #październik

Popularne posty: