Jakość Powietrza w Lesznie i Okolicach: Normy, Monitoring i Działania
- Szczegóły
O jakości powietrza w całej Polsce, w tym także w Lesznie, dużo mówiło się w ubiegłym roku. Wtedy okazało się, że nie ma dostępu do bieżących danych w Lesznie. Jest tu bowiem stacja mierząca jakość powietrza zainstalowana przez Wojewódzką Inspekcję Ochrony Środowiska, jednak jest to stacja manualna, z której dane publikowane są dopiero po kilku tygodniach. W innych dużych miastach Wielkopolski, a nawet w leżącej po sąsiedzku Wschowie są stacje automatyczne, przekazujące dane w czasie rzeczywistym. WIOŚ nie planuje jednak na razie modernizacji leszczyńskiej stacji, zresztą jej koszt jest bardzo wysoki.
Monitoring Jakości Powietrza w Lesznie, Rydzynie i Osiecznej
Można już zobaczyć, jak wygląda stan zanieczyszczeń powietrza pyłami w Lesznie oraz gminach Osieczna i Rydzyna. Firma Airly uruchomiła czujniki, które badają stężenie pyłów, a dzięki stronie internetowej lub mobilnej aplikacji odczyty dostępne są dla każdego.
Już dwa tygodnie temu poinformowaliśmy o umowach, jakie z krakowską firmą Airly zawarły samorządy Leszna, Osiecznej i Rydzyny. -W Lesznie zamontowano dziewięć czujników, głównie na budynkach użyteczności publicznej - mówi Anna Poloch, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska UML - są one rozsiane w różnych punktach miasta, warunkiem lokalizacji był dostęp do prądu i sieci wi-fi. Zasięg każdego czujnika to około 1 kilometra, odczyty dotyczą prawie całego miasta.
W internecie można zobaczyć aktualny poziom stężenia pyłów PM2.5 i PM10, temperaturę, ciśnienie i wilgotność powietrza oraz informację o stanie powietrza z ewentualnym ostrzeżeniem, jeśli jest on zły. -Odczyty mogą być dużą pomocą zwłaszcza w walce z nielegalnym spalaniem śmieci - przyznaje Anna Poloch.
W gminie Osieczna działają cztery sensory: dwa w Osiecznej i po jednym w Kąkolewie i Świerczynie. Kolejne cztery uruchomiono w gminie Rydzyna: dwa w Rydzynie, po jednym w Kłodzie i Dąbczu.
Przeczytaj także: Rola Inspekcji w ochronie powietrza
W lutym czujnik smogu zainstalował w swoim biurze parlamentarnym przy ul. Dąbrowskiego poseł Adam Szłapka, jednak to niewielkie urządzenie badające jakość powietrza w najbliższym otoczeniu. Teraz jest szansa na zdobycie danych dotyczących jakości powietrza w całym mieście. Samorząd podpisał bowiem umowę z firmą Airly z Krakowa, która produkuje i instaluje czujniki powietrza. Sensory mierzą stężenie tak zwanych pyłów zawieszonych PM 2.5 i PM 10, czyli głównych składników smogu oraz podają dane o ciśnieniu, wilgotności i temperaturze. Airly udostępnia też swoje dane innym użytkownikom, na przykład aplikacji Kanarek czy portalowi Onet.
-To nigdy nie będzie tak dokładny pomiar jak w stacji WIOŚu - zastrzega Anna Poloch - jednak sensory odegrają bardzo ważną rolę edukacyjną, zwracając uwagę na takie zjawiska jak palenie śmieci w piecach. To właśnie ze spalanych śmieci i paliwa złej jakości pochodzi większość pyłów powodujących smog.
Zapytana o koszt wejścia do systemu Anna Poloch odpowiedziała, że to kilkanaście tysięcy złotych. Nie wiadomo jeszcze dokładnie kiedy czujniki zostaną zainstalowane. -Czekamy na podanie dokładnych lokalizacji przez miasto Leszno - mówi Paweł Pachowicz - lokalizacje w Rydzynie i Osiecznej już mamy, kiedy tylko dostaniemy informacje z Leszna przystąpimy do montażu.
Reakcje i Komentarze Mieszkańców
To bardzo dobra wiadomość - może to być pierwszy krok w kierunku zdrowego powietrza zimą w Lesznie. Wyniki będą pewnie takie same jak czujnika posła Szłapki (podobna technologia), czyli TRAGICZNE 200-500% przekraczanie normy PM2.5, PM10 wieczorami zimą. Ciekawe co tym razem powie WIOŚ który w ostatnim sezonie grzewczym zachwalał że w "Lesznie nie jest tak źle".
Przy stężeniu PM2.5,PM10 200-500% wdychane powietrze jest tak czyste jak dym papierosowy! Czyli zarówno dorośli jak i dzieci palą nie świadomie papierosy przebywając na tzw: "świeżym powietrzu". Ps. Z powodu drogiego węglą ciekaw czym w tym roku uradują nasz nasi drodzy palacze piecowi. Od miesięcy już widzę jak magazynują wszelkiego rodzaju palety, stare płyty meblowe, sklejki - oh tylko czekać aż to wszystko pójdzie w komin!
Przeczytaj także: Analiza jakości powietrza w Serocku
Wszystkim wpływającym ujemnie na życie mieszkańca miasta warto wiedzieć: i o składzie powietrza, i o składzie rady miejskiej i jej posiedzonkach i pracach urzędu. To drugie mogłoby też być monitorowane online 24 h na dobę z transmisją w internecie. Wtedy byłoby wiadomo może więcej o tym czy i na jakie gadżety jeszcze marnuje się publiczne pieniądze.
Podsumowując: od dawna wiadomo, że jest źle, a teraz będzie wiadomo to samo, ale przy okazji poszło w błoto trochę grosza. Z przyczynami złego stanu powietrza się nie walczy, no może za wyjątkiem zapowiedzi zaciętej walki dzielnej straży m. z babciami i dziadziusiami, których będzie się ścigać za to, że mają tak niskie emeryturki (czytaj: wypociny państwa za lata ciężkiej pracy), że muszą sobie radzić tak, jak mogą, bo ich na kupno węgla nie stać. I tyle.
Problemu tak złożonego jakim jest smog nie rozwiążą żadne zakazy, kary i podobne akcje z czujnikami zanieczyszczeń. No może uświadomi naszej władzy na wszystkich szczeblach, że najwiecej od niej zależy żeby gaz miał cenę dostępną dla wszystkich oraz że należy szybko rozbudować sieci gazową i ciepłowniczą ponieważ to są najrozsądniejsze rozwiązania.
Smog nasilił sie paradoksalnie przez wzbogacenia sie społeczeństwa i upowszechnienie centralnego ogrzewania. Jeszcze w 1970 roku średnia temperatura w mieszkaniach wynosiła 12'C, w 1997 wynosiła 17,5'C obecnie od 18 do 22'C. W dzisiejszych czasach nikomu nie przyszłoby do głowy żeby gnieździć się w jednej dobrze ogrzanej izbie a w pozostałych panował chłód stąd popołudniowo wieczorne zadymienie powstające przez palenie opałem, który niedosć, że drogi to normy jakościowe spełnia tylko na fakturze. Piece wyższej klasy nic nie zmienią przy tak niskiej jakości opale. Kopcące kominy nie świadczą o spalaniu śmieci.
Ludzie z wygody sami wymienią piece na gazowe tylko muszą mieć gwarancję dostępnej ceny gazu. Majac na uwadze zdrowie mieszkańców i dbanie o dobrą jakość powietrza to państwo i samorzady powinny przyjąć jako nadrzędny cel do wykonania przejście na gaz i sieć ciepłowniczą. Ale w przypadku naszego państwa zawsze przeważała polityka i ta wewnętrzna z preferowaniem górnictwa i międzynarodowa a nie pragmatyczny stosunek do ogrzewania jak na Słowacji czy Czechach gdzie taryfy gazowe są dostępne dla większości ludności. Polska ma 10-krotnie większe zasoby własne gazu i węgla od nich co daje nam alternatywę i większe bezpieczenstwo energetyczne. Nasuwa się pytanie, dlaczego nie poszliśmy tą samą drogą?
Przeczytaj także: Pomiary zanieczyszczeń w Stacji Czernica
Inicjatywy w Innych Miastach: Gostyń i Kościan
W Gostyniu pojawił się pierwszy laserowy czujnik jakości powietrza. Urządzenie zamontowane na gostyńskim ratuszu monitoruje poziom zanieczyszczenia pyłami, informuje też o temperaturze, wilgotności i ciśnieniu. Urządzenie działa przez całą dobę, wyniki pomiarów można sprawdzać na bieżąco.
Na gostyńskim ratuszu zamontowano laserowy czujnik, które monitoruje sytuację. - Czujnik wskazuje podstawowe parametry zanieczyszczeń pyłowych, czyli PM1, PM2,5 oraz PM10, dodatkowo też wskazuje temperaturę, wilgotności i ciśnienia powietrza - informuje Mariola Ossentowska, kierownik Referatu Ochrony Środowiska UM w Gostyniu. Poziom zanieczyszczeń można sprawdzić poprzez miejską stronę internetową. W zależności od sytuacji, pojawia się komunikat z interpretacją wyników w odpowiednim kolorze: zielony oznacza: "Czysta powietrze. Możesz wyjść z domu". Pomarańczowy "Bywało lepiej. Staraj się ograniczać czas na zewnątrz" i czerwony - "Powietrze złej jakości. Zostań w domu." Urządzenie działa całą dobę, a pomiary są aktualizowane co piętnaście minut.
Montaż urządzenia pomiarowego, to m.in. odpowiedź na sugestie mieszkańców, aby kontrolować jakość powietrza. - Zaczynamy od jednego czujnika, będziemy starali się ten system rozbudowywać, wybierając dodatkowe, newralgiczne miejsca w Gostyniu, żeby monitorować poziom zanieczyszczeń. Chcemy też uświadamiać mieszkańców - zaznacza Ossentowska. Jak informuje gostyński magistrat zakup, montaż i konfiguracja urządzenia wraz z usługą przetwarzania, przechowywania i udostępniania danych pomiarowych kosztowały łącznie blisko 5000 złotych.
Ponad trzykrotne przekroczenie stężenia pyłów odnotowano dziś rano w Kościanie. Pomiaru dokonano dzięki automatycznej stacji badającej stan powietrza, którą zamontowało biuro poselskie Adama Szłapki z Nowoczesnej. Stacja pomiarowa zostanie zamontowana na jednym z bloków na osiedlu Jagiellońskim, ale mieszkańcy będą ją mogli wypożyczać.
"Obywatelski monitoring powietrza" to akcja Nowoczesnej, której biura poselskie kupują czujniki powietrza i montują je w miastach. Ostatnio m.in. w Lesznie i Kościanie. - Akcja ma charakter edukacyjny, a nie naukowy - podkreśla poseł Adam Szłapka - Chodzi o to, żeby pokazać mieszkańcom, jak złej jakości powietrzem oddychają. Polska ma najgorszą jakość powietrza w całej Europie. Trzydzieści trzy, o ile się nie mylę, na pięćdziesiąt europejskich miast najbardziej zanieczyszczonych to są miasta polskie. Co roku około 50 tysięcy Polaków umiera ze względu na jakość powietrza. Można powiedzieć, że to dwa Kościany. Wszystkie koszty związane z problemem jakości powietrza i smogiem w Polsce przekraczają koszty programu 500+, także skala tego zjawiska jest bardzo duża. Akcja ma przekonać mieszkańców kraju, aby zaczęli naciskać na rządzących, by wprowadzali takie zmiany w prawie związanym z ochroną środowiska i w prawie energetycznym, żeby jakość powietrza była lepsza.
Nowoczesna od kilku dni robiła testy w całym mieście. Wyniki nie są najlepsze. - Dziś tego nie odczuwamy, ale za parę lat nasze dzieci mogą mieć poważne problemy z chorobami - zastrzega Patryk Piasecki, przewodniczący koła Nowoczesnej w Kościanie - Można zwrócić uwagę na teren wokół lodowiska, gdzie jest najgorszy stan, a jak pamiętamy tydzień temu były ferie, dzieci spędzały tam wiele godzin i były narażone na działanie tych pyłów. Dzisiaj stężenie pyłu PM10 wynosiło 186 jednostek, a norma dzienna dla organizmu wynosi 50. W Polsce stan alarmowy mamy od 300 jednostek, dla porównania - we Francji od 80. Najgorsze wyniki pokazują się od godziny 16.00, kiedy mieszkańcy zaczynają palić w piecach. Wskaźniki spadają około godziny 10.00, 11.00 przed południem.
Czujnik ma zasięg około 100 do 200 metrów, dlatego Nowoczesna zachęca instytucje, firmy, przedsiębiorców, aby stworzyć w mieście sieć stacji pomiarowych, które dałoby miarodajny wynik. Koszt podstawowego sprzętu to ok. 400 zł.
Niezależnie od akcji "Nowoczesnej", Urząd Miejski w Kościanie już dwa tygodnie temu zamówił stację pomiarową, bardziej profesjonalną. Zresztą, jeszcze zanim temat smogu stał się głośny, Kościan miał już opracowany i wdrażał program gospodarki niskoemisyjnej; były ulotki informacyjne dla mieszkańców, akcje edukacyjne, kontrole straży miejskiej. Miasto termomodernizuje też szkoły i kamienice, a także przymierza się do wybudowania przedszkola w technologii pasywnej.
Dla władz kościana nie jest problemem wydanie pieniędzy na badanie jakości życia ( powietrza ) w mieście. W Lesznie nie ma na to pieniędzy, ale są za to pieniądze na bardziej istotne sprawy jak "upiększanie miasta".
tags: #jakość #powietrza #Leszno #Elka #normy

