Wpływ wody butelkowanej na środowisko: ukryte koszty i alternatywy

Kampanie społeczne i edukacja dotycząca zdrowych nawyków sprawiły, że większość z nas doskonale wie, jak ważna w diecie człowieka jest woda. Każdego dnia powinniśmy wypijać jej co najmniej 1,5 litra. Jak nic innego gasi pragnienie, ułatwia trawienie i poprawia samopoczucie. Warto jednak pamiętać, że od tego, jaką wodę wybieramy, zależy nie tylko nasze zdrowie, ale także kondycja środowiska.

Tymczasem według badania przeprowadzonego w 2024 r. przez ABR Sesta i SYNO zaledwie 18% Polaków pije głównie wodę z kranu. Jednorazowe opakowania wody pitnej zalewają naszą planetę w ekspresowym tempie. W jaki sposób możemy temu przeciwdziałać?

Problemy związane z wodą butelkowaną

Plastikowe butelki jednorazowe są bardzo niepozorne. Nieduże, poręczne, dostępne w każdym, nawet najmniejszym sklepie.Po pierwsze, ich ślad węglowy jest ogromny! W 2019 r. oszacowano, że każdego dnia zużywa się aż 9 milionów baryłek ropy naftowej, by wytworzyć politereftalan etylenu (czyli popularny PET, w którym najczęściej kupujemy wodę butelkowaną).

Po drugie, do wyprodukowania wody butelkowanej potrzebne są o wiele większe ilości wody niż te znajdujące się wewnątrz butelki. Przykładowo, do produkcji jednorazowej butelki PET o pojemności 1 l trzeba zużyć - w zależności od źródeł - od 1,39 do 3 litrów wody. Sięgając po wodę butelkowaną, zużywamy nie tylko jej zawartość, ale też wodę, która została zużyta do jej produkcji.

Po trzecie, jednorazowa butelka służy nam średnio tylko kilka minut. Po wypiciu zawartości od razu ją wyrzucamy (a przynajmniej powinniśmy, bo wielokrotne napełnianie jej wodą jest szkodliwe dla zdrowia). W Polsce rocznie do obiegu trafia ponad 240 tys. ton samych butelek PET, a tylko 50 proc. jest poddawanych recyklingowi.

Przeczytaj także: Sekrety Bułgarskiej Brandy

Kolejnym problemem związanym z wodą butelkowaną jest mikroplastik. To cząstki plastiku, których wielkość nie przekracza 5 mm. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że mikroplastik znajduje się niemal wszędzie - jest w powietrzu, którym oddychamy, wodzie pitnej i glebie. Trafił tam wskutek rozpadu większych elementów plastikowych oraz produkcji drobnych cząstek, będących składnikiem czyściw czy kosmetyków. Połykany przez drobne morskie stworzenia finalnie ląduje na naszych talerzach. Każdego roku zjadamy go całkiem sporo - ponad 250 gramów. Mnóstwo mikroplastiku wypijamy też razem z wodą. Naukowcy odkryli, że średnio litr wody butelkowanej zawiera około 240 000 drobnych kawałków plastiku.

Nowe badania alarmują: Woda butelkowana, powszechnie uznawana za zdrową, może zawierać nawet 100 razy więcej nanoplastików niż wcześniej sądzono. Mikroplastiki w organizmach: Naukowcy wskazują, że te drobne cząstki mogą przenikać do tkanek ssaków, co budzi obawy o ich wpływ na zdrowie ludzi.

Dlaczego plastik jest szkodliwy? Plastik bez wątpienia jest jednym z największych wynalazków dwudziestego wieku. Tani, lekki, wytrzymały, łatwy w produkcji i niezwykle plastyczny materiał wkradł się do niemal każdej sfery naszego życia. Poranek zaczynamy od umycia zębów plastikową szczoteczką i nałożenia kremu z mikroplastikiem. Następnie jemy żywność zapakowaną w folię, wkładamy ubrania ze sztucznych włókien i wsiadamy do auta o plastikowych elementach. Bardzo ciężko jest obyć się bez sztucznych tworzyw.

Narażenie ludzi na działanie mikroplastiku może potencjalnie prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, w tym różnych nowotworów, chorób układu oddechowego i chorób zapalnych jelit. Choć ich ilość w każdej jednorazowej butelce wody jest śladowa, odkładają się w naszych organizmach, działając na nie destrukcyjnie. Co trzeci mieszkaniec naszej planety został dotknięty chorobą nowotworową. Połowa z nas walczy z otyłością, a 80 milionów par mierzy się z problemami z płodnością.

Oczywiście nie wszystkie rodzaje plastiku są szkodliwe dla zdrowia. Woda butelkowana najczęściej znajduje się w jednorazowej butelce PET, która w wysokiej temperaturze może uwalniać toksyczne związki. Plastikowe butelki pozostawiają po sobie ślad wodny i węglowy, bo do ich produkcji wykorzystuje się duże ilości wody oraz ropy naftowej.

Przeczytaj także: Właściwości wody butelkowanej z lodowca

W systemie depozytowym do każdej zakupionej butelki: szklanej (do 1,5 l), plastikowej (do 3 l) lub aluminiowej (do 1 l) jest doliczana kaucja. Można ją odzyskać, zwracając niezniszczone opakowanie (z kodem i symbolem systemu kaucyjnego) w wyznaczonym punkcie, np. To cząstki plastiku, których wielkość nie przekracza 5 mm. Niewidoczne gołym okiem znajdują się w glebie, wodzie, powietrzu, a nawet w żywności i wodzie butelkowanej. Mikroplastik przede wszystkim wpływa na układ hormonalny człowieka. Może powodować problemy z płodnością, nowotwory czy otyłość.

Wpływ wody butelkowanej na środowisko i ekosystem jest odpowiednio blisko 3500-krotnie i 1400-krotnie większy niż w przypadku używania wody z kranu - wynika z badań przeprowadzonych przez barceloński ośrodek Institute for Global Health. Badanie zostało przeprowadzone w Barcelonie, gdzie woda butelkowana staje się coraz bardziej popularna, pomimo poprawy jakości wody z kranu w ostatnich latach.

Wykazało ono, że gdyby wszyscy mieszkańcy miasta pili wodę butelkowaną, spowodowałoby to znaczny wzrost rocznych kosztów wydobycia zasobów potrzebnych do produkcji butelki - byłyby 3500 razy wyższe (83,9 mln dolarów rocznie), niż gdyby wszyscy pili wodę z kranu. Hiszpańscy naukowcy wyliczyli również, że wpływ wody butelkowanej na ekosystemy jest 1400 razy większy niż wody z kranu.

Autorzy badania doszli do wniosku, że zmniejszenie wpływu na środowisko poprzez upowszechnienie wykorzystania kranówki równoważyłoby także ryzyko zachorowania na raka pęcherza związane z piciem wody z kranu. Proces uzdatniania wody pitnej generuje niski poziom trihalometanów (THM), które zostały powiązane z wyższym ryzykiem zachorowania na raka pęcherza moczowego. Poziomy THM w wodzie pitnej są regulowane w UE.

Cristina Villanueva, główna autorka badania, badaczka ISGlobal Cristina stwierdziła, że względy zdrowotne nie uzasadniają szerokiego stosowania wody butelkowanej. - Owszem, ściśle rzecz ujmując, picie wody z kranu jest gorsze dla zdrowia, ale jeśli porównać oba te czynniki, to korzyści z picia wody butelkowanej są nieznaczne. To dość oczywiste, że wpływ wody butelkowanej na środowisko jest większy w porównaniu z wodą z kranu - stwierdziła.

Przeczytaj także: Zalety i wady wody destylowanej w butelkach

W Stanach Zjednoczonych potrzeba 17 milionów baryłek ropy, aby wyprodukować plastik, który zaspokoi roczny popyt na wodę butelkowaną. Z kolei, w Wielkiej Brytanii woda butelkowana jest co najmniej 500 razy droższa niż woda z kranu.

Zdaniem Villanueva wspomniane badanie może pomóc w zmniejszeniu zużycia wody butelkowanej, ale wymaga to bardziej zdecydowanych działań, aby to osiągnąć. - Na przykład w Barcelonie moglibyśmy przeprowadzić więcej kampanii edukacyjnych, aby uświadomić społeczeństwu, że korzyści zdrowotne płynące z picia wody butelkowanej są niewielkie w porównaniu z wpływem na środowisko. Musimy poprawić dostęp do wody publicznej, do publicznych fontann, w budynkach publicznych, gdzie można przynieść własną butelkę, aby nie trzeba było kupować nowej. Musimy ułatwić dostęp do publicznej wody na ulicach - powiedziała.

- Ludzie ufają wodzie butelkowanej, ponieważ reklamodawcy wykonali dobrą robotę przekonując ludzi, że to dobra opcja, w związku z czym przed naukowcami stoi duże wyzwanie - dodała.

Mikroplastik - niewidzialne zagrożenie

Na przestrzeni ostatnich lat słowo „mikroplastik” zostało wymienione, na łamach prasy, mediów społecznościowych, a także literatury naukowej, przez wszystkie przypadki. Mimo że nie widać go gołym okiem (rozmiary od 0,1 μm do 5 mm), to stanowi ogromne zagrożenie dla ekosystemów i klimatu na Ziemi.

Jego źródłem są przede wszystkim syntetyczne tkaniny, pył miejski, opony, farby morskie, produkty do higieny osobistej, śrut plastikowy oraz inne rodzaje opakowań na produkty spożywcze. Oczyszczalnie nie są w stanie wychwycić tak drobnych cząsteczek, dlatego bez większego trudu dostają się one do mórz i oceanów.

Mikroplastik w dużych ilościach wykryto również w glebach i powietrzu. Zjadając ryby, warzywa, owoce czy mięso, stajemy się jednym z ogniw w długim łańcuchu pokarmowym, w którym ma miejsce obieg mikroplastiku.

Wpływ syntetycznych drobinek na zdrowie człowieka jest nadal tematem wielu badań naukowych. Nie mniej jednak badacze wykryli je w jelicie, płucach, śledzionie, wątrobie i nerkach osób poddanych badaniu na ich obecność. Znacznie więcej wiemy jednak o wpływie plastiku na środowisko.

Rozkłada się on w glebie i wodzie przez wiele setek lat, jest przyczyną bolesnej śmierci wielu gatunków zwierząt (drobne cząstki plastiku mogą być mylone przez ryby z planktonem morskim), przyczyną pożarów lasów i innych obszarów zielonych, a także sprawia, że liczba plastikowych wysypisk śmieci na całym świecie (liczonych w miliardach ton) gwałtownie rośnie.

Alternatywy i rozwiązania

Najprostszym sposobem jest po prostu zmiana swoich codziennych nawyków. Podczas zakupów unikaj produktów zapakowanych w plastik. Jednorazowe butelki zastąp butelkami wielkokrotnego użytku, np. tymi, które możesz zamówić wraz z saturatorami SodaStream. Możesz korzystać z nich bezterminowo (butelka szklana) albo 4 lata (butelka z bezpiecznego tritanu wolnego od BPA). Odkąd wszedł w życie system depozytowy, korzystanie z wielorazowych butelek niesie za sobą dodatkową korzyść: omija Cię kaucja za wodę butelkowaną. Od 1 października 2025 r. Ta opłata jest co prawda zwrotna. Musisz jednak oddać puste opakowanie do wyznaczonego punktu. Do prowadzenia zbiórki zostały na razie zobowiązane wyłącznie sklepy wielkopowierzchniowe. Pozostałe dobrowolnie decydują o odbiorze butelek (choć muszą pobierać kaucję przy sprzedaży). Zwrot następuje tylko wtedy, gdy butelka lub puszka jest pusta, nieuszkodzona i ma czytelną etykietę z kodem kreskowym oraz symbolem systemu kaucyjnego.

Wychodząc naprzeciw potrzebom konsumentów, jak i mając na uwadze dobro Matki Ziemi, niektóre marki wód źródlanych (np. Żywiec Zdrój) sprzedawanych w butelkach, wprowadzają bezpieczne dla środowiska rozwiązanie - plastik rPET.

rPET - ekologiczne rozwiązanie dla dobra planety

Plastik jest tworzywem, który doskonale sprawdza się w przemyśle spożywczym. Bardzo dobrze chroni żywność i jest niezwykle łatwy w transporcie, a także przechowywaniu. Aby był przy tym bezpieczny dla ludzi i planety, opracowano specjalną „plastikową” dyrektywę UE (SUP - Single Use Plastics). Jej celem jest porzucenie starej gospodarki linearnej (make -use -dispose) na rzecz gospodarki o obiegu zamkniętym.

Stało się to możliwe dzięki rosnącej świadomości dotyczącej wykorzystania surowców wtórnych. W ten sposób można nadać im nowe życie, zmniejszając przy tym produkcję nowych opakowań. Doskonałym przykładem są butelki typu rPET (przetworzony politereftalan etylenu). To materiał trwały i lekki, a jego największym plusem jest to, że może zostać poddany recyklingowi. Dobrym przykładem wdrożenia tego rodzaju opakowań jest Żywiec Zdrój (3 opakowania w 100% rPET).

Na terenie Unii Europejskiej ciałem, które określa te normy jest EFSA (Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności). Pozytywne przejście przez restrykcyjne obostrzenia gwarantuje bezpieczeństwo w spożyciu wody źródlanej nawet przez niemowlęta i dzieci. Zanim produkt trafi na sklepowe półki, każda partia tzw. preform (butelek przed osiągnięciem ostatecznej wielkości) poddawana jest bardzo szczegółowym testom laboratoryjnym. Są one wykonywane przez nowoczesne i specjalistyczne sprzęty, a tworzywa przechodzą przez wiele prób trwałości np. przechowywanie przez 100 dni w temperaturze 60 st. C.

Specjaliści szacują, że w najbliższych latach butelek typu rPET będzie na rynku coraz więcej. Jest to bardzo optymistyczna informacja, ponieważ recykling tworzyw sztucznych to szansa na znaczące ograniczenie wydobycia surowców i emisji dwutlenku węgla. Wprowadzenie 1,5 l. butelki rPET to oszczędność na poziomie 25 proc. (cały łańcuch wartości) lub 50 proc. (samo opakowanie) w emisji tego gazu. Ponadto, rPET jest trwały, wytrzymały, lekki w transporcie i pozwala na zachowanie najwyższej jakości produktów spożywczych - napojów i żywności, co zapobiega ich marnowaniu.

Picie wody źródlanej z butelek typu rPET jest zalecana każdemu, bez względu na płeć i wiek, a przede wszystkim kobietom w ciąży i karmiącym piersią, seniorom i dzieciom, nawet niemowlętom.

Woda z kranu jako alternatywa: Badacze zalecają picie przefiltrowanej wody z kranu w szklanych butelkach jako najskuteczniejszy sposób na ograniczenie narażenia na szkodliwe substancje.

Autor badania, chemik z Uniwersytetu Columbia, Naixin Qian, twierdzi, że większość plastiku w wodach pochodzi z samej butelki i filtra membranowego z odwróconą osmozą, który zapobiega przedostawaniu się innych zanieczyszczeń do wody. Phoebe Stapleton, toksykolog, współautorka badania wskazuje z kolei na potwierdzone fakty, że nanocząstki plastiku przedostają się do tkanek ssaków. Obecne badania skupiają się nad tym jakie wyrządzają szkody w komórkach.

Dość powiedzieć, że naukowcy, którzy zajmowali się programem badań na Uniwersytecie Columbia starają się pić wodę jedynie ze szklanych opakowań lub przefiltrowaną z kranu. Z kolei eksperci z innych ośrodków z zadowoleniem przyjęli fakt przeprowadzenia badania i przyznali, że istnieje ogólny niepokój związany z zagrożeniami związanymi z drobnymi cząsteczkami plastiku w wodzie przeznaczonej do codziennej konsumpcji.

Tymczasem, na wszelki wypadek, badacze zalecają napełnianie szklanych butelek wielokrotnego użytku przefiltrowaną wodą z kranu.

Wyniki badania opublikowano w "Science of the Total Environment". Kran kontra butelka Jeżeli pozostałe 40 proc. mieszkańców metropolii zaczęłoby pić wyłącznie butelkowaną wodę, wpływ jej dodatkowej produkcji na środowisko wzrósłby o prawie 84 mln dolarów rocznie. Co więcej, z powodu wydobycia i przetwarzania dodatkowych surowców, każdego roku tracilibyśmy 1,43 gatunków zwierząt.

Dla porównania naukowcy stworzyli scenariusz, w którym wszyscy mieszkańcy Barcelony przeszliby na wodę z kranu. Wówczas wpływ na ekosystemy byłby o 1,4 tys. razy mniejszy, a koszty dla środowiska byłyby 3,5 tys. razy niższe.

"Większy wpływ wody butelkowanej na środowisko jest przypisywany zużyciu materiałów, m.in. do pakowania, oraz energii potrzebnej do produkcji, w porównaniu do wody z kranu" - piszą autorzy badania. Takie szacunki zazwyczaj są oparte na "środowiskowej ocenie cyklu życia" (LCA). Bierze ona pod uwagę wpływ produktu na środowisko od pobrania materiałów, tworzenia, transportu, dystrybucji, użycia, aż po jego wyrzucenie. W tym przypadku naukowcy zrobili coś nietypowego. Wzięli LCA i połączyli je z podobnym narzędziem, którego używa się do oceny zdrowia. Ich celem było sprawdzenie, jaki wpływ ma woda butelkowana i tzw. kranówka, zarówno przefiltrowana, jak i taka, której nie poddano dodatkowemu oczyszczeniu.

Woda z kranu - czy jest bezpieczna?

Choć środowisko naukowe jest zgodne, że zarówno woda butelkowana i ta z kranu są tak samo bezpieczna do picia, to są drobne różnice. Choć woda z kranu jest o wiele bardziej regulowana i sprawdzana przez władze, to może zawierać trihalogenometany, które powstają w końcowej fazie procesu uzdatniania wody, m.in. przez chlorowanie. Mogą one przyczynić się do raka pęcherza, jednak ryzyko jest bardzo małe. Przy masowym przejściu barcelończyków na wodę z kranu, mowa tutaj o skróceniu średniej długości życia zaledwie o dwie godziny.

- Jakość wody z kranu w Barcelonie znacznie się poprawiła w ciągu ostatnich kilku lat - mówi epidemiolog środowiskowy Cristina Villanueva z Barcelońskiego Instytutu Światowego Zdrowia - Jednak tej poprawy nie wydać we wzroście jej konsumpcji, co oznacza, że jej zużycie może być motywowane innymi czynnikami, niż jej jakość - dodaje naukowiec. Chodzi tutaj m.in. o smak, zapach i brak zaufania publicznego do wodociągów.

Problemy z wizerunkiem wodociągów to wyzwanie nie tylko dla hiszpańskich miast. Słabe zaufanie jest także m.in. w Polsce, jednak z tym walczą lokalni dostawcy. Przykładowo w Warszawie źródła wody znajdują się głęboko pod Wisłą. Co więcej, próbki wody trafiają do zbiornika z małżami, które są naturalnym czujnikiem jej czystości. O wysokiej jakości wody zapewniają także wodociągi m.in. w Krakowie, Łodzi czy Trójmieście.

Problemem zazwyczaj nie jest sama woda, a rury, które znajdują się w naszym domu lub bloku. Jeżeli to starszy budynek, to mogą one być zaniedbane, jednak do zanieczyszczenia wody dochodzi dopiero na tym etapie. Jeżeli widzimy w czajniku lub garnku biały osad, nie bójmy się. To kamień z minerałów, które są w wodzie. Większość wody w Polsce jest bowiem uznawana za "twardą".

Jeżeli obawiamy się jakości wody, która płynie w naszym kranie i dlatego wolimy płacić za wodę butelkowaną, to mamy z tej sytuacji proste wyjście. Wystarczy wykonać telefon do zakładu wodociągowego lub lokalnej stacji sanepidu. Zresztą mieszkańcy większych miast mają pewność, że ich kranówka jest bardzo często badana i kontrolowana.

Przedsiębiorstwa wodociągowe oraz Państwowa Inspekcja Sanitarna regularnie monitorują jakość wody pod tym kątem. Dzięki temu wszelkie zagrożenia są na bieżąco zauważane i likwidowane.

Biorąc pod uwagę dane organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej za rok 2022 oraz lata poprzednie, obserwuje się tendencję do poprawy i tak już wysokiej jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi w kontekście zapewnienia konsumentom wody bezpiecznej dla zdrowia.

Picie wody z kranu to zdrowy nawyk, który może przynieść korzyści nie tylko Tobie, ale i środowisku. Jeśli zauważymy niepokojące zmiany w jakości wody, zalecane jest spuszczenie kilku litrów.

Jak Polacy piją wodę?

Badania dotyczące spożycia wody butelkowanej w Polsce pokazują, że pijemy coraz więcej wody butelkowanej. Na koniec 2016 r. oszacowano, że rocznie wypijamy około 118 litrów na głowę (wyliczenia firmy badawczej Canadean). GfK podało, że w ubiegłym roku w przeciętnym polskim gospodarstwie domowym kupiono niemal 220 litrów wody butelkowanej, płacąc za to łącznie około 200 zł.

Wielu z nas podczas zakupów wybiera wody, które są reklamowane jako "zawierające wiele minerałów", "czerpaną prosto ze wysokogórskich źródeł". Badania Krajowej Izby Gospodarczej "Przemysł Rozlewniczy" sprzed kilku lat pokazują, że bardzo wielu konsumentów daje się nabrać w ten sposób na prosty chwyt - kupują produkty, na których znajdują się górskie krajobrazy, ale nie czytają ich składu.

Rok Spożycie wody butelkowanej na osobę (litry)
2016 118
Rok ubiegły (dane GfK) 220 (średnie gospodarstwo domowe)

Tymczasem cena takiej przyjemności jest niemała. Zaś zwolennicy kranówki twierdzą, że utrwalone przekonanie o jej niskiej wartości mineralnej jest błędne. Otóż woda płynąca np. z warszawskich kranów zawiera około 250 mg wapnia oraz magnezu na litr.

Bardzo niewielu producentów wód sprzedają ją w szklanych butelkach, które mogą być wielokrotnie wykorzystywane. W większości wodę kupujemy w butelkach plastikowych. Kupujemy i to tak dużo, że grozi nam utonięcie w ich zalewie. Konsekwencje dla środowiska są straszne. Dlaczego tak się dzieje? Wygląda na to, że Polacy, zresztą nie będąc przy tym wyjątkiem, nie są gotowi na zmianę przyzwyczajeń konsumpcyjnych, choćby dlatego, że boją się pić wodę z kranu.

tags: #butelkowana #woda #wpływ #na #środowisko

Popularne posty: