Dostęp do wody pitnej w Azji: Statystyki i wyzwania
- Szczegóły
Woda pitna to najbardziej zagrożone dobro naturalne, a zarazem niezbędne do prawidłowego funkcjonowania każdego człowieka na Ziemi. Tymczasem jedna ósma mieszkańców całego świata cierpi z powodu pragnienia i chorób wywołanych spożywaniem zanieczyszczonej wody.
Szacuje się, że około 884 milionów ludzi nie ma dostępu do czystej wody. Największy ich odsetek jest w Azji, gdzie niedobór wody pitnej wynosi aż 53%. Dla porównania, 38% osób bez dostępu do czystej wody żyje w Afryce, a tylko 3% w Europie.
Brak wody jest jedną z głównych przyczyn powiększającej się przepaści pomiędzy krajami rozwiniętymi a rozwijającymi się. Zasoby wodne w krajach Globalnego Południa są uzależnione od gospodarki krajów już rozwiniętych.
Wielu ludzi nie jest tego świadomych, zużywając olbrzymie ilości wody pitnej do prania, gotowania czy kąpieli. Przeciętnie mieszkańcy Europy zużywają ok. 200 litrów wody dziennie, podczas gdy mieszkańcy Afryki zaledwie 10 litrów.
Większość światowych zasobów czystej wody zużywana jest przez rolnictwo, którego systemy nawadniające nie są na tyle usprawnione, aby w pełni wykorzystywać zasoby wodne, przez co duża ich część jest marnotrawiona.
Przeczytaj także: Gdzie kupić wodę destylowaną?
Niestety, tylko 2,5% wody na Ziemi to woda słodka, z czego prawie 99% to woda w lodowcach i woda podziemna. Wody powierzchniowe, wieczna zmarzlina, woda biologiczna i para wodna w atmosferze stanowią 1,2% wody słodkiej. Dlatego dla cywilizacji ludzkiej są tak ważne lodowce i woda podziemna.
Chociaż globalne zapasy wody na Ziemi są olbrzymie, to jednak ze względu na to, że musimy korzystać głównie z wody słodkiej, która jest nierównomiernie rozłożona na kuli ziemskiej, są obszary, gdzie tej wody jest za dużo i są obszary, gdzie jej wciąż brak.
Według WHO każdego dnia umiera około 6000 dzieci z powodu chorób związanych z niedostatkiem wody pitnej. Oznacza to, że co 15 sekund umiera jedno dziecko. Są to przeważnie choroby pasożytnicze.
Z 1,2 miliarda ludzi mających utrudniony dostęp do wody, 63% zamieszkuje kraje Azji, 28% kraje Afryki, 7% kraje Ameryki Południowej i 2% kraje Europy.
Rosnąca liczba ludności świata i wzrost zapotrzebowania na wodę będą prawdopodobnie w najbliższej przyszłości przyczyną wielu konfliktów politycznych, grożących wybuchem wojen o wodę.
Przeczytaj także: Inwestycje w Jakość Wody w Proszówkach
Globalna statystyka nie zawsze oddaje lokalne uwarunkowania. Badacze stworzyli pojęcie "stres wodny" (ang. "water stress"), wykorzystywane do opisania sytuacji, w której zasoby wodne są niewystarczające lub gdy jakość wody nie spełnia podstawowych wymagań ludzi i środowiska.
Niedobór wody, na który wpływa również ocieplenie klimatu, może w niektórych krajach powodować straty nawet rzędu 6 proc. Światowy Dzień Wody został ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ rezolucją z 22 grudnia 1992 w obliczu problemu z dostępem do czystej wody pitnej w wielu regionach świata.
W wielu miejscach na świecie woda jest jednym z najrzadszych zasobów naturalnych. Szacuje się, że ok. 1,1 miliarda ludzi, stanowiących 18 % ludności świata, jest pozbawione dostępu do czystej wody pitnej, a 2,4 miliarda ludzi nie ma dostępu do urządzeń sanitarnych.
Ponad 2,2 miliona ludzi w krajach rozwijających się, a w szczególności dzieci, umiera z powodu chorób związanych z brakiem dostępu do czystej wody pitnej, urządzeń sanitarnych lub w wyniku nieodpowiedniej higieny.
Wielki odsetek ludzi w krajach rozwijających się cierpi na choroby bezpośrednio lub pośrednio spowodowane spożywaniem zatrutej wody lub żywności. Również organizmy żyjące w wodzie, przenosząc choroby, mogą ją uczynić niezdatną do picia.
Przeczytaj także: Woda mineralna Józef: Zalety
Przy odpowiednim zaopatrzeniu w wodę pitną i instalacji urządzeń sanitarnych, liczba ta mogłaby spaść o 75%. Brak czystej wody pitnej wynika zarówno z niewystarczających inwestycji w instalowanie systemów wodnych oraz nieodpowiedniego utrzymania już istniejących systemów.
Niemniej jednak, większość systemów nawadniania jest niewydajnych, gdyż 60% wody marnuje się: część wyparowuje, część przeznaczana jest na odtwarzanie rzek i naziemnych zbiorników wodnych. Niewydajne nawadnianie prowadzi nie tylko do marnowania wody, ale także zagraża zdrowiu i środowisku naturalnemu.
Jako podstawa funkcjonowania i rozwoju człowieka, zasoby wody słodkiej stały się powodem wielu sporów i konfliktów. Jednocześnie woda zbliża narody posiadające wspólne zasoby. Rośnie liczba spotkań między przedstawicielami państw, by omówić wspólne problemy dotyczące zarządzania zasobami wodnymi.
Około 70% powierzchni globu pokrywa woda, z czego zaledwie 2,5% to wody słodkie, a 97,5% to wody słone. Prawie 70% wody słodkiej występuje w postaci lodu, a pozostałą część stanowi wilgoć ziemi lub woda ukryta w podziemnych zbiornikach.
Liczba obszarów dotkniętych niedoborem wody stale wzrasta, w szczególności w północnej Afryce i zachodniej Azji. Szacuje się, że w ciągu dwóch następnych dziesięcioleci, potrzeba będzie 17% więcej wody do uprawy produktów rolnych, by zapewnić żywność ludziom w krajach rozwijających się, a średnie zużycie wody wzrośnie o ok.
Istnieje niebezpieczeństwo, że przy obecnych nakładach inwestycyjnych czysta woda pitna może nie być powszechnie dostępna do roku 2050 w Afryce, 2025 r. w Azji i 2040 r. w Ameryce Łacińskiej i w rejonie Karaibów.
W końcu 2000 roku 94% mieszkańców miast miało dostęp do czystej wody. Natomiast liczba mieszkańców wsi z dostępem do wody wynosiła 71%. W latach 90-tych, około 835 milionów ludzi w krajach rozwijających się uzyskało dostęp do czystej wody pitnej, a 784 miliony do urządzeń sanitarnych.
Należy dołożyć wszelkich starań, by infrastruktura i usługi odpowiadały potrzebom ludzi biednych. Delegaci rozważą także propozycje promujące racjonalniejsze korzystanie z zasobów wodnych oraz wypracowanie mechanizmów równoważących z jednej strony konieczność ochrony i przywracania integralności ekologicznej, z drugiej zaś potrzeby człowieka zaspokajane przez przemysł i rolnictwo.
Kwestie związane z pitną wodą znajdują się w centrum zainteresowania całego świata. Zanieczyszczenie wody to palący problem na świecie. Do 2100 roku dla nawet 5,5 mld ludzi dostęp do wody czystej może stanowić problem.
Według szacunków Organizacji Narodów Zjednoczonych już dziś aż dwa miliardy ludzi ma problem z dostępem do czystej wody. Jest to, przyznacie Państwo, skandaliczna sytuacja. W trzeciej dekadzie XXI w. - pomimo ogromnego rozwoju technologicznego i gospodarczego - nie jesteśmy w stanie zapewnić jednej czwartej ludzkości tak podstawowej rzeczy, jak bezpieczna dla zdrowia woda.
Jeden z celów zrównoważonego rozwoju ONZ mówi, że każda osoba na świecie powinna mieć dostęp do czystej wody pitnej nie później niż do roku 2030. Niestety, wszystko wskazuje, że jest to tylko „pobożne życzenie”, niemożliwe do zrealizowania w praktyce.
W ciągu ostatnich kilku dekad największe zanieczyszczenie wód powierzchniowych występowało w Azji Wschodniej. Wynikało to z gwałtownego wzrostu uprzemysłowienia i liczby ludności w tej części świata. To z kolei doprowadziło do wzrostu zapotrzebowania na wodę na obszarach, które nie miały odpowiedniej infrastruktury koniecznej do jej dostarczenia.
Perspektywy dla „Globalnego południa” są ponure. Modelowanie pokazuje, że w wielu rozwiniętych, zamożnych krajach jakość wody ma się poprawić. Niestety, we wszystkich trzech scenariuszach naukowcy przewidują pogorszenie jakości wód powierzchniowych w rozwijających się gospodarkach Ameryki Południowej i Afryki Subsaharyjskiej. W niektórych miejscach zanieczyszczenie wody może wzrosnąć czterokrotnie.
Co ciekawe, okazuje się, że dostęp do czystej wody był najgorszy nie w najbardziej destrukcyjnym dla klimatu scenariuszu SSP5-RCP8.5, ale w „pośrednim” SSP3-RCP7.0. Ten drugi scenariusz opisuje rosnącą rywalizację między państwami (także o zasoby wodne) w połączeniu z powolnym postępem gospodarczym i środowiskowym, poważnymi zmianami klimatu i silnym wzrostem populacji.
By choć zmniejszyć ich skalę i skutki, wciąż mamy szansę by ich uniknąć. W dodatku jedna z tych często wykorzystywanych przez „sceptyków” lub negacjonistów klimatycznych, w tym przez opłacanych przez branżę paliw kopalnych „siewców wątpliwości”. Takie osoby argumentują, że nie możemy za szybko zmniejszać emisji gazów cieplarnianych, bo uderzy to w rozwój gospodarczy i techniczny zacofanych rejonów świata. Na czym - w wyniku głodu, chorób, czy właśnie braku dostępu do czystej wody - ucierpią najbiedniejsi.
Ludzie używający takich argumentów nie wspominają przy tym jednak ani słowem, że istnieją optymalne (choć zapewne nie dla producentów ropy i gazu) rozwiązania i scenariusze, w których skutecznie potrafimy walczyć zarówno z kryzysem klimatycznym, jak i z innymi kryzysami - na przykład właśnie z kryzysem wodnym. Tutaj byłby to scenariusz SSP1-RCP2.6.
Przedmiotowe badanie jest przełomowe w dwóch aspektach. Po pierwsze, pokazuje wzajemne relacje między różnymi grupami czynników a dostępem do wody pitnej, ułatwiając prognozowanie sytuacji na obszarach pozbawionych wiarygodnych danych. Z analizy wynika, że spośród 4,4 mld ludzi, którym brakuje dostępu do bezpiecznej wody pitnej, spora część cierpi z powodu zanieczyszczenia zasobów fekaliami.
Sama obecność E. coli lub jej brak w źródłach wody nie jest, zdaniem autorów badania, wystarczającym miernikiem bezpieczeństwa zdrowia publicznego. Konieczne jest rozwinięcie szybszych, bardziej wrażliwych i specyficznych testów, które umożliwią kontrolę nad zanieczyszczeniami bakteriami, pasożytami i wirusami.
Kolejnym problemem, nie ujętym w przedmiotowej analizie, a wymagającym monitoringu, jest zawartość arsenu i fluoru w wodzie pitnej. Uznaje się, że wartości powyżej 10 μg/l dla arsenu oraz powyżej 1.5 mg/l dla fluoru czynią wodę niebezpieczną do spożycia.
Teoretycznie powinno to zaspokoić globalne potrzeby, jednak dostęp do trwałych zasobów wodnych jest utrudniony przez ich nierównomierne rozmieszczenie i nieracjonalne gospodarowanie. Negatywnie na stan zasobów wodnych wpływają również zmiany klimatyczne oraz ich skutki.
W latach 2015-2017 w większości regionów świata poziom bezpieczeństwa wodnego uległ obniżeniu, co oznacza coraz mniejsze możliwości zaspokojenia zapotrzebowania na wodę słodką. W skali świata rocznie pobieranych jest 17% odnawialnych zasobów słodkiej wody, co wskazuje na brak stresu wodnego, ale w ujęciu regionalnym istnieją ogromne różnice pod tym względem.
Krytyczna jest sytuacja w Afryce Północnej, gdzie roczny pobór wody przekracza ilość odnawialnych zasobów słodkiej wody w tym regionie. Duże jest prawdopodobieństwo wystąpienia deficytu wody w Azji Środkowej (gdzie pobieranych jest 88% odnawialnych zasobów wód) oraz w Azji Południowej (71%).
Oznacza to jednak, że 2,2 miliarda ludzi, głównie z najuboższych regionów świata, nadal ma ograniczony dostęp do wody pitnej lub nie posiada go wcale. Dostęp do bezpiecznej wody pitnej jest bardzo zróżnicowany w ujęciu przestrzennym.
Wyraźnie lepsza jest sytuacja w miastach (gdzie taki dostęp posiada 85% mieszkańców) niż na terenach wiejskich (53%). Spośród regionów świata najwyższym odsetkiem ludności korzystającej z bezpiecznie zarządzanej dystrybucji wody pitnej charakteryzuje się Ameryka Północna oraz Europa (odpowiednio 99% i 93%), natomiast w najtrudniejszej sytuacji pozostają mieszkańcy Afryki Subsaharyjskiej, gdzie odsetek ludności z zagwarantowanym dostępem do wody zdatnej do picia nadal jest bardzo niski (27%).
W porównaniu z 2005 r. poprawiła się sytuacja we wszystkich regionach; najbardziej wzrósł odsetek ludności posiadającej dostęp do bezpiecznej wody pitnej w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach (z 58% do 74%) oraz w Azji Południowej (z 46% do 59%) i Środkowej (z 58% do 71%).
Większość mieszkańców Polski, podobnie jak UE, posiada dostęp do podstawowych urządzeń sanitarnych i jest podłączona do co najmniej wtórnego oczyszczania ścieków. Polska niemal dorównała Europie Zachodniej pod względem wyposażenia mieszkań w łazienkę.
W Polsce, podobnie jak w większości krajów UE, zwiększył się odsetek ludności korzystającej z oczyszczalni ścieków z co najmniej wtórnym usuwaniem nieczystości (tj. na ogół biologicznym z osadnictwem wtórnym lub innym procesem redukującym materiał organiczny). Obecnie korzysta z nich 74% mieszkańców Polski (wobec 65% na początku dekady).
Do określenia jakości wód wykorzystuje się m.in. pomiar biochemicznego zapotrzebowania tlenu (BZT), które pokazuje ilość tlenu potrzebną mikroorganizmom tlenowym do rozkładu substancji organicznych. Wskaźnik ten stosuje się do określenia podatności ścieków na biologiczne oczyszczanie - im wyższa wartość BZT (czyli zapotrzebowania na tlen) tym większe zanieczyszczenie.
W Polsce do rozkładu substancji organicznych w 1 litrze wody rzecznej potrzebne jest 2,74 mg tlenu i choć jest to mniej niż w 2010 r. (2,96 mg), to nadal więcej niż przeciętnie w rzekach UE (gdzie to zapotrzebowanie wynosi 2,00 mg, a w 2010 r. sięgało 2,14 mg).
| Region | Odsetek ludności z dostępem do bezpiecznej wody pitnej |
|---|---|
| Ameryka Północna | 99% |
| Europa | 93% |
| Ameryka Łacińska i Karaiby | 74% |
| Azja Południowa | 59% |
| Azja Środkowa | 71% |
| Afryka Subsaharyjska | 27% |
tags: #azja #dostęp #do #wody #pitnej #statystyki

