Awaria Oczyszczalni Ścieków w Gdańsku i Reakcja Pawła Adamowicza
- Szczegóły
We wtorek przed południem przestały działać urządzenia w Przepompowni Ścieków Ołowianka, odbierającej 60 proc. ścieków z Gdańska i odprowadzającej je do Oczyszczalni Wschód. Awarię spowodowało zalanie komory pomp i znajdujących się tam czterech silników: dwóch głównych i dwóch zapasowych.
Aby uniknąć zalania miasta przez cofające się z kanalizacji ścieki, spółka Saur Neptun Gdańsk (SNG), odpowiadająca za gdańską sieć wodociągowo-kanalizacyjną, zdecydowała o zrzucie nieczystości do Motławy. Do rzeki trafiało około 2,6 tys. m sześc. ścieków na godzinę. Zrzut trwał 2,5 doby.
Na konferencji poinformowano, że po pewnym czasie ścieki zaczęto też zrzucać bezpośrednio do Zatoki Gdańskiej, w innym miejscu Gdańska - na wysokości Zaspy. Jak tylko jeden silnik będziemy mieć gotowy, pierwsza pompa rusza i będzie pracowała non stop - zaznaczył dodając, że - wówczas można by zakończyć prowadzony obecnie awaryjny zrzut ścieków do Motławy i Zatoki Gdańskiej. Awaryjny zrzut ścieków do Motławy został zakończony.
Wiceprezes spółki Saur Neptun Gdańsk (SNG) Jacek Kieloch poinformował, że „jedną z prawdopodobnych przyczyn awarii były dwa krótkotrwałe zaniki napięcia, które nastąpiły po sobie w bardzo krótkim czasie”. Mikołajski doprecyzował, że po pierwszym zaniku napięcia silniki stanęły, a specjalna zasuwa odcięła dopływ ścieków do przepompowni, gdy silniki znów ruszyły, a zasuwa ponownie się otworzyła, ciśnienie ścieków było już tak duże, że „został wyrwany właz i ścieki przelały się do komory pomp”, w której znajdowały się silniki.
Obecny na konferencji zastępca prezydenta Gdańska Piotr Grzelak podkreślił, że awaria była bardzo poważna i przybrała skalę „dotychczas niespotykaną w systemie wodociągowym Gdańska”. Będziemy na pewno badali jej przyczyny - zaznaczył Grzelak dodając, że zwrócił się do Wydziału Gospodarki Komunalnej, jako podmiotu nadzorującego pracę SNG, o powołaniu specjalnej komisji ekspertów złożonej z przedstawicieli świata nauki z całego kraju, którzy rozstrzygną co było przyczyną awarii.
Przeczytaj także: Wymagania pozwolenia wodnoprawnego
Kieloch poinformował też, że taki zrzut ścieków jest „przewidziany dla takiego typu obiektów w sytuacjach awaryjnych”. Mikołajski dodał, że SNG stara się - tam, gdzie jest to możliwe - część nieczystości skierować do innych kolektorów. Firma zakontraktowała też trzy barki, na które - gdy tylko zostaną podstawione, będzie pompować ścieki, by wywieźć je „do utylizacji sanitarnej”.
Obecny na konferencji Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny Tomasz Augustyniak zaznaczył, że „przy tych parametrach (…) nie ma bezpośredniego zagrożenia epidemiologicznego”. Przypomniał, że obowiązuje - wydany przez Sanepid „w ramach działań zapobiegawczych”, zakaz korzystania z kąpieli. Dodał, że służby sanitarne pobierają próbki wody z gdańskich kąpielisk i „będą je analizować”.
Przedstawiciele SNG nadal apelują, by do odwołania maksymalnie ograniczyć zużycie wody na dolnym tarasie miasta.
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz powiedział w niedzielnym wywiadzie dla Tvn24, że awaria przepompowni ścieków Ołowianka w Gdańsku „to nie katastrofa ekologiczna”, a cały zrzut ścieków stanowił 5 proc. objętości przepływu rzeki.
Zdaniem prof. - 5 proc. objętości przepływu rzeki to bardzo dużo i może zagrozić ekosystemowi rzecznemu. Dopiero po 6 dobach od dokonania zrzutu ścieków, pierwsze badania pokażą, na ile sytuacja jest poważna. Osobnym tematem są badania dna rzeki. Trzeba sprawdzić, co tam opadło i jak groźne są substancje, które opadły. Po około 10 tygodniach intensywnych badań będzie można powiedzieć, czy należy aktywnie usuwać odłożone na dnie substancje - powiedział w rozmowie z Teraz Środowisko prof.
Przeczytaj także: Politechnika Gdańska: Woda i Ekologia
Prezydent Sopotu Jacek Karnowski pytany w Radiu Zet, na ile Sopotowi i całemu Trójmiastu grozi to, że jego plaże zamienią się w ściek, zapewnił, że taka sytuacja nie grozi. Dopytywany, czy możliwe jest, że w wyniku zrzutu ścieków Zatoka Gdańska będzie niezdatna do kąpieli, Karnowski odparł, że myśli, iż może tak być w ciągu najbliższych 2-3 tygodni. - Ale w sezonie ta sytuacja się na pewno poprawi. Czeka nas ciężka praca z tym związana, i praca fizyczna, i wizerunkowa - podkreślił Karnowski.
Na pytanie, czy można byłoby już teraz wykąpać się w morzu, Karnowski odpowiedział, że on sam poczekałby do pierwszych badań. Jak podkreślił, fizyka morza i doświadczenie wskazują na to, że sytuacja "szybko zmieni się na korzyść".
W czwartek SNG poinformowała, że przed południem w przepompowni zainstalowano nowy - sprowadzony z Holandii - silnik i uruchomiono pompę.
W środę na konferencji prasowej Stanisław Mikołajski dyrektor do spraw eksploatacji spółki Saur Neptun Gdańsk (SNG) odpowiadającej za sieć wodociągowo-kanalizacyjną, poinformował, że wszystkie silniki zostały w nocy wyciągnięte z komory pomp. Jeden jest suszony. Trzy zostały wysłane na zewnątrz: jeden z nich do wysuszenia, a dwa do przezwojenia - wyjaśnił. Przypomniał, że już we wtorek spółka zamówiła w Holandii jeden nowy silnik i powinien on dotrzeć do Gdańska w środę późnym wieczorem. Na zamontowanie potrzebujemy kilku godzin - zaznaczył dodając, że być może jeden z zalanych silników uda się także do środowego wieczora wysuszyć, wówczas także on zostałby zainstalowany i uruchomiony.
Mikołajski dodał, że już jeden silnik pozwala przepompowywać około 80-90 proc. ścieków trafiających do przepompowni Ołowianka.
Przeczytaj także: Poprawa jakości powietrza w Gdańsku
18 lipca po oczyszczalni oprowadzali mieszkańców prezydent Gdańska Paweł Adamowicz oraz prezes miejskiej spółki - będącej eksploatatorem obiektu - Saur Neptun Gdańsk, Serge Bosca. Trasa zwiedzania prowadziła przez poszczególne obiekty oczyszczalni. Wielkie wrażenie na odwiedzających zrobiły rozległe tereny, na których są one rozmieszczone. Zainteresowanie budziły stosowane metody oczyszczania oraz technologie, pozwalające na uzyskanie wysokich wskaźników jakościowych, którymi może poszczycić się gdańska oczyszczalnia. Choć pogoda była upalna, zebranych interesowało również to, czy ścieki zgromadzone w otwartych obiektach zimą nie zamarzają. Na wszystkie pytania natury technicznej i procesowej odpowiedzi udzielał Stanisław Mikołajski, dyrektor ds. Eksploatacji SNG SA.
Dzięki projektowi Otwarta Oczyszczalnia, realizowanemu przez Miasto Gdańsk oraz miejskie spółki wodociągowe Saur Neptun Gdańsk i Gdańską Infrastrukturę Wodociągowo-Kanalizacyjną, od maja do lipca gdańską oczyszczalnię ścieków odwiedziło już ponad 50 osób. Będzie to ostatnia zaplanowana na ten rok wizyta, i tym samym możliwość obejrzenia Oczyszczalni Wschód.
W piątek, 23 stycznia 2008, nastąpiło uroczyste zamknięcie Oczyszczalni Ścieków Zaspa przy ul. Hallera 201. Z końcem 2008 roku ścieki z tej oczyszczalni zostały przełączone do Oczyszczalni Ścieków Gdańsk-Wschód. Do Oczyszczalni Ścieków Zaspa doprowadzane były ścieki z Sopotu i północnej części Gdańska tj. Żabianki, Jelitkowa, Brzeźna, Łozy, części Przymorza, Zaspy i Wrzeszcza. Odbiornikiem ścieków był basen portowy im. Władysława IV w Gdańsku - Nowym Porcie. Oczyszczalnia została wybudowana w 1932 roku. Teren Oczyszczalni Ścieków Zaspa w przyszłości ma zostać wykorzystany do rekreacji i wypoczynku.
Oczyszczalnia Ścieków Gdańsk-Wschód funkcjonuje od 1976 roku. W latach 1996 - 1999 została poddana rozbudowie. W granicach zlewni OŚ Gdańsk-Wschód znajdują się: Wrzeszcz, Dolne Miasto, Niedźwiednik, Osowa, Nowy Port, Migowo, Kokoszki oraz część Oliwy, Przymorza i Zaspy, a także miejscowości: Sopot, Straszyn, Kolbudy, Pruszcz Gdański i skanalizowane wsie gmin Pruszcz Gdański i Żukowo. Ścieki tłoczone są do oczyszczalni przez dwie centralne przepompownie: ?Ołowianka" i ?Motława".
tags: #adamowicz #gdańsk #oczyszczalnia #ścieków

