Przyczyny odbijania przydomowej oczyszczalni ścieków i kryzys ekologiczny na Odrze

Szanowni Państwo, w lecie 2022 rzeka Odra stała się miejscem śmierci ryb i innych organizmów wodnych. Skala tego zjawiska była ogromna i przewyższała wszystko to, z czym kiedykolwiek wcześniej mieliśmy do czynienia. Na polskim odcinku rzeki wyłowiono według oficjalnych danych około 250 ton ryb. Strona niemiecka informowała o ponad 100 martwych ryb na ich odcinku Odry.

W pierwszej fazie kryzysu martwe ryby wybierane były przez wędkarzy i wolontariuszy i nie podlegały ważeniu. Prawdopodobnie wiele z tych ryb i innych organizmów ze względu na niewielkie rozmiary nie zostało w ogóle odłowione przez sieci, a duża ich liczba opadła na dno i uległa procesowi rozkładu. Zjawisko to spowodowało znaczne obniżenie nadtlenienia wody i przyczyniło się do dalszego zwiększania śmiertelności organizmów wodnych.

Zgodnie z licznymi powstałymi w międzyczasie opracowaniami naukowymi i raportami, za śmierć ryb w Odrze odpowiada toksyna wytwarzana przez złote algi. Nie została jednak do teraz jednoznacznie określona bezpośrednia przyczyna uwalniania trucizny przez te organizmy.

Odra jest jedną z ważnych rzek w Polsce. Przepływa nie tylko przez Polskę, ale również przez Czechy oraz Niemcy. Jest bardzo ważna w sensie gospodarczym, bo tutaj zasila ludność w wodę pitną, ale również w przemysłową i generalnie też służy turystyce, wypoczynkowi.

Przyczyny pojawienia się złotej algi

Dlaczego akurat złota alga? To jest akurat trudne pytanie dlatego, że tak jak się przejrzy dokumenty i publikacje naukowe, to pogarszanie się sytuacji kanału i takie biologiczne sygnały o tym, że dzieją się tam złe rzeczy, były znacznie wcześniej, to znaczy wzrastała tam systematycznie liczba gatunków obcych, które co świadczy wyraźnie o pogorszeniu stanu ekosystemu, bo gatunki obce nie rozwijają się w sytuacji, kiedy ekosystem jest zdrowy, bo nie ma na nie miejsca, prawda?

Przeczytaj także: Oczyszczalnia oksydacyjna: zasady działania

Natomiast tam chyba do momentu pojawienia się algi było ich chyba kilkanaście stwierdzonych i istnieje prawdopodobieństwo, że alga była po prostu kolejnym gatunkiem obcym. Natomiast w jaki sposób została przywleczona, to na to pytanie trudno jest odpowiedzieć.

Podejrzewamy, że ponieważ pierwsze prawdopodobnie zakwity miały miejsce na przełomie marca i kwietnia, bo wtedy pojawiały się pierwsze niezidentyfikowane śnięcia ryb, które oczywiście nie miały takiej skali, jak nastąpiło to w sierpniu, natomiast występowały właśnie w Kanale Gliwickim, na tej szóstej i piątej sekcji, czyli śluza Łabędy i śluza Dzierżno... Zresztą również o tej sytuacji już w maju w zasadzie posłanka Wanda Nowicka w formie interwencji poselskiej pisała do Wód Polskich o wyjaśnienie tej sytuacji.

Być może gdybyśmy wcześniej wiedzieli o tym, że przyczyną, sprawcą tych początkowych niewielkich śnięć ryb były złote algi, być może udałoby się podjąć jakieś działanie wcześniej i nie dopuścić do katastrofy.

To pojęcie nie było znane dlatego, że ten organizm był w Europie, można powiedzieć takim dosyć ewenementem przyrodniczym. Było tam kilka zbiorników, gdzie występował naturalnie, były jakieś doniesienia o zakwicie algi na stawach na Węgrzech, na sadzach łososiowych, natomiast chyba nawet Komisja Europejska go nie wymieniała w tym swoim raporcie dotyczącym toksycznych glonów, więc to było takie zupełnie jak gdyby pojęcie nowe.

Zwłaszcza że po prostu pojawił się nagle słonowodny organizm w Odrze, czyli teoretycznie rzece, która powinna być zasolona.

Przeczytaj także: Eco 3000l: cena, opinie, montaż

Były te kolejne śnięcia ryb, były interwencje poselskie, były też próby interwencji poselskich, natomiast 9 lipca chyba doszło już do tej tragedii, która potem tylko się rozwijała, więc te wszystkie właśnie nasze monity związane z tą niepokojącą sytuacją, zwłaszcza z tymi pojawiającymi się coraz większymi śnięciami w kanale czy właśnie na Odrze były po prostu gdzieś tam lekceważone i bagatelizowane.

Reakcja instytucji i badania

Tak naprawdę nie byliśmy instytucją odpowiedzialną za działania. Jesteśmy instytutem badawczym, więc po prostu zostaliśmy poproszeni o zaopiekowanie się tematem, zebranie wyników, koordynację prac instytucji zarówno odpowiedzialnych, jak i zapraszanie instytucji naukowych do przeprowadzenia odpowiednich badań. Ja dosyć późno tak naprawdę dołączyłam do zespołu, bo zostałam poproszona jako kierownik Zakładu Ochrony Wód o opiekę merytoryczną nad całym zagadnieniem, chyba ostatniego dnia sierpnia.

Przez pierwsze tygodnie katastrofy, przynajmniej w sierpniowym okresie, wszystkie służby były zaangażowane w poszukiwanie substancji chemicznej, jakiejś toksycznej. Tak naprawdę hipoteza złotej algi była bardzo długo traktowana w kategoriach science fiction, to było coś, co było przez media również i społeczeństwo traktowane, że to jest nieprawdopodobne.

Nie znajdziemy substancji, której nie szukamy, więc wykonano bardzo dużo testów, naprawdę monitoring bardzo mocno się rozbudował. Hipoteza złotej algi chyba została sformułowana, o ile dobrze pamiętam, w Niemczech. Została w jakiś sposób zaadoptowana w środowisku naukowym polskim i po prostu trzeba było poszukać pod kątem fitoplanktonu tego konkretnego gatunku.

To jest tak jak wszyscy już wiedzą, tego nie muszę powtarzać, to jest bardzo mały organizm, który nie jest rutynowo, mówiąc kolokwialnie, wyłapywany w standardowym monitoringu biologicznym. W rzekach nie ma co się dziwić, Szanowni Państwo, bo bardzo wiele organizmów nie jest wyłapywanych.

Przeczytaj także: Oczyszczalnia ścieków krok po kroku

Jak już powstała hipoteza złotej algi, to skupiliśmy się jako, mówię tutaj w imieniu całego zespołu naukowców, skupiliśmy się na potwierdzeniu, czy faktycznie mamy rację. To jest cały szereg dowodowy, który wymagał czasu. To są badania, które wymagają czasu. Też proszę pamiętać, że to nie jest nic rutynowego, to było poszukiwanie wzorców, to były kontakty z ośrodkami zagranicznymi, które się z tym zetknęły.

Złota alga kumuluje toksynę i nic się nie dzieje, dopóki ona jest skumulowana. Tak, co do zasady to tak właśnie działa, że musi zajść jakiś szereg czynników, które... Zresztą to dotyczy wszystkich toksycznych gatunków, nie tylko Prymnesium Parvum. Oczywiście podobnie się zachowują toksyczne szczepy chociażby sinic.

To nie jest zawsze zasada, że jak jest gatunek, który ma potencjał do wytwarzania toksyn, to on je będzie wytwarzał, musi się coś zadziać. Także tak, na początku katastrofy skupiliśmy się na tym, żeby faktycznie wykazać, co było przyczyną, co mówiąc kolokwialnie, te rybny zabiło. I to się udało zrobić i potwierdzić.

Potem nastąpił cały szereg analiz i badań. Proszę pamiętać, że monitoring bardzo intensywny cały czas trwał i trwa do dzisiaj. Jest to przyrost danych, który pozwala w jakiś sposób analizować całą sytuację.

Ślad wodny i zrównoważone gospodarowanie wodą

Ślad wodny (ang. water footprint) to wskaźnik, który pozwala zmierzyć całkowitą ilość wody zużywanej do wytworzenia dobra lub usługi, a także uwzględnia wodę wykorzystywaną bezpośrednio w codziennym życiu. Pojęcie to obejmuje zarówno wodę pobieraną z rzek, jezior czy podziemnych zasobów do procesów przemysłowych i rolniczych (tzw. niebieski ślad wodny), jak i wodę deszczową (zielony ślad wodny) wchłanianą przez rośliny podczas upraw, a także wodę potrzebną do rozcieńczenia zanieczyszczeń (szary ślad wodny).

Dzięki temu pełnemu ujęciu można zauważyć, że nasz rzeczywisty wpływ na globalne zasoby wodne jest znacznie większy, niż mogłoby się wydawać na podstawie domowego zużycia wody z kranu.

Każdy produkt, zanim trafi do konsumenta, przechodzi serię procesów wymagających zaangażowania określonej ilości wody. Przykładowo wyprodukowanie 1 kilograma wołowiny pochłania znacznie więcej wody (nawet kilkanaście tysięcy litrów), niż wyprodukowanie 1 kilograma warzyw czy zbóż. Tego rodzaju obliczenia pozwalają określić, jak bardzo eksploatujemy zasoby wodne przy wytwarzaniu codziennych dóbr.

Dzięki wiedzy o śladzie wodnym można świadomie wybierać produkty czy rozwiązania technologiczne, które w mniejszym stopniu obciążają środowisko.

Jak zmniejszyć swój ślad wodny?

  • Naprawianie nieszczelnych kranów i toalet - nawet niewielki wyciek przekłada się na setki litrów marnowanej wody miesięcznie.
  • Wybieranie prysznica zamiast długich kąpieli w wannie, instalowanie perlatorów czy głowic natryskowych o zmniejszonym przepływie wody.
  • Zbieranie deszczówki do podlewania roślin w ogrodzie bądź na działce, dzięki czemu ogranicza się pobór wody pitnej z sieci.

Ograniczanie spożycia produktów o wysokim śladzie wodnym, zwłaszcza czerwonego mięsa i intensywnie nawodnionych upraw. Nie oznacza to rezygnacji z ulubionych potraw, lecz raczej większą równowagę w menu - postawienie na warzywa, owoce, rośliny strączkowe i lokalne produkty sezonowe.

Korzystanie z żywności produkowanej bliżej miejsca zamieszkania zmniejsza również ślad transportowy, który często bywa skorelowany z wysokim zużyciem wody w miejscach wytwarzania (np. w regionach cierpiących na deficyt wody).

Rozsądne podejście do zakupów odzieżowych i elektronicznych - każda rzecz wymaga określonej ilości wody do produkcji (np. bawełniana koszulka to średnio 2,5 tys. litrów wody, a jeansy jeszcze więcej). Naprawianie, przerabianie i racjonalne korzystanie z przedmiotów w duchu „less waste” obniża zapotrzebowanie na nowe towary i zmniejsza łączny ślad wodny.

Wybór produktów z certyfikatami (np. Rainforest Alliance, Better Cotton Initiative) oznacza mniejsze obciążenie lokalnych źródeł wody. W rolnictwie coraz większą rolę odgrywają techniki nawadniania kropelkowego i inteligentne systemy, które minimalizują straty wody.

W przemyśle można optymalizować procesy produkcyjne, zamykać obiegi wody oraz oczyszczać ścieki w myśl idei „zero liquid discharge”.

Ograniczenie śladu wodnego w krajach rozwiniętych zmniejsza presję na obszary, gdzie jej brak jest dotkliwy. Edukacja i wsparcie organizacji działających na rzecz poprawy dostępu do czystej wody w regionach ubogich powoduje bardziej sprawiedliwy podział zasobów wody na poziomie globalnym.

Zmiany w stylu życia - od proekologicznych wyborów kulinarnych po codzienne oszczędzanie wody w domu - mają realny wpływ na globalne zasoby wody. Im więcej osób zda sobie z tego sprawę, tym szybciej nastąpi powszechna transformacja w kierunku oszczędnego gospodarowania wodą.

Ślad wodny nie jest jedynie abstrakcyjnym wskaźnikiem - to narzędzie, które pozwala zrozumieć skalę wykorzystania cennego surowca i podjąć kroki na rzecz jego ochrony.

Zrównoważone gospodarowanie wodą w przemyśle

Zrównoważone gospodarowanie wodą w przemyśle staje się z roku na rok coraz bardziej kluczowym zagadnieniem. Presja ekologiczna, rosnące koszty zasobów i wymogi prawne sprawiają, że przedsiębiorstwa sięgają po innowacyjne rozwiązania służące optymalizacji wykorzystania wody oraz ograniczaniu powstających ścieków.

Dziś już nie wystarczy tradycyjne podejście polegające wyłącznie na kupnie wody z sieci i jej jednostronnym wykorzystaniu w procesach - przemysłowa gospodarka wodna coraz częściej opiera się o ideę zamkniętego obiegu, recyklingu i efektywnego zarządzania surowcami. Taka transformacja nie tylko spełnia wymagania środowiskowe, lecz także przekłada się na konkretne korzyści ekonomiczne i wizerunkowe.

Powody i korzyści zrównoważonego gospodarowania wodą

  1. Redukcja kosztów eksploatacyjnych. Oszczędzanie zasobów wodnych zmniejsza rachunki za wodę pobieraną z sieci i ogranicza opłaty za odprowadzanie ścieków.
  2. Ograniczenie presji na środowisko. Dzięki zmniejszeniu poboru wód podziemnych czy powierzchniowych przedsiębiorstwo odciąża lokalne ekosystemy.
  3. Wizerunek i compliance. Przedsiębiorstwa wykazujące się ekologiczną odpowiedzialnością postrzegane są jako bardziej przyszłościowe i zrównoważone.

Kluczowe strategie optymalizacji zużycia wody w przemyśle

  1. Analiza procesów i audyt wodny. Audyt wodny pozwala zidentyfikować najbardziej „wodochłonne” obszary, wychwycić nieszczelności czy przyjrzeć się standardom czyszczenia i chłodzenia.
  2. Recyrkulacja i zamykanie obiegów. Poprzez filtrowanie, odwróconą osmozę czy procesy membranowe można oczyszczać wodę używaną w zakładzie i ponownie wprowadzać ją do obiegu technologicznego.
  3. Modernizacja systemów chłodzenia. Przejście na układy chłodzenia zamknięte, wykorzystanie wymienników ciepła o większej sprawności oraz optymalizacja chłodzenia wodnego przyczyniają się do drastycznej redukcji strat.
  4. Zróżnicowanie jakości wody. Można rozdzielić obiegi wodne pod względem jakości - np. woda mniej czysta do chłodzenia maszyn, a lepsza jakościowo do procesów technologicznych czy czyszczenia końcowego.
  5. Zaawansowane metody oczyszczania ścieków. Procesy biologiczne, chemiczne oraz fizyczne pozwalają oczyścić wodę do poziomu umożliwiającego jej ponowne użycie w zakładzie.

Przykładowe działania w wybranych branżach

  • Przemysł spożywczy. Integracja mycia CIP (Cleaning In Place) z odzyskiem wody procesowej, zastosowanie detergentów o większej skuteczności oraz wprowadzenie filtrów membranowych pozwalają zamknąć obieg mycia i jednocześnie zachować wysoki standard higieny.
  • Przemysł tekstylny. Wdrożenie kaskadowego płukania tkanin, gdzie końcowa woda z płukania jednej partii staje się wstępną wodą do płukania kolejnej partii, znacznie ogranicza pobór świeżej wody.
  • Przemysł chemiczny i petrochemiczny. Zastosowanie układów chłodzenia zamkniętego z wymiennikami ciepła o wysokiej sprawności, a także regularna kontrola jakości i twardości wody chroni instalacje przed korozją i osadzaniem kamienia.

Rola nowoczesnych technologii i zarządzania

  1. Monitoring i automatyka. Instalacja czujników przepływu i jakości wody, zintegrowanych z systemami SCADA, pozwala na bieżąco kontrolować stan sieci, wykrywać wycieki i optymalizować parametry procesów.
  2. Cyfrowe planowanie gospodarki wodnej. Cyfrowe modele (Digital Twin) pozwalają symulować różne scenariusze zużycia wody oraz wpływ modyfikacji instalacji.
  3. Certyfikaty i standardy. Istnieją międzynarodowe standardy i certyfikaty potwierdzające zrównoważone gospodarowanie wodą w przedsiębiorstwach (np. Alliance for Water Stewardship).

tags: #znowu #odbija #mi #przydomowa #oczyszczalnia #ścieków

Popularne posty: