Woda Niegazowana: Kompleksowy Przewodnik
- Szczegóły
Wybór wody niegazowanej to decyzja, która wpływa nie tylko na nasze zdrowie, ale i na środowisko. Warto zatem wiedzieć, na co zwracać uwagę, aby nasz wybór był jak najbardziej świadomy i korzystny.
Krótka historia plastikowej butelki
W 1973 roku Nathaniel Wyeth zaprezentował plastikową butelkę do napojów gazowanych. Plastik miał zastąpić szkło, oferując sprytne, lekkie i funkcjonalne rozwiązanie. Okazało się jednak, że na to „sprytne” rozwiązanie trzeba znaleźć inne - zdrowsze dla nas i dla naszej planety.
Gdy trzymasz w ręku butelkę wody, ona nie jest ani na początku, ani na końcu swojej drogi. Po opróżnieniu opakowania i wyrzuceniu butelki do żółtego pojemnika na tworzywa sztuczne, czeka ją długa droga. Niektórzy mówią, że wręcz niekończąca się, ponieważ plastik rozkłada się przez setki lat.
Inicjatywa Żywiec Zdrój
Żywiec Zdrój podjął się znalezienia sposobu na to, co nas dotyka - nadmiar plastikowych butelek po różnego rodzaju napojach. Marka wykazała się świetną inicjatywą jako producent tychże opakowań.
Podczas szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach w 2018 roku, Żywiec Zdrój zobowiązał się, że w 2020 roku zapewni zbiórkę takiej ilości plastiku, jaką wprowadził na rynek. Biorąc pod uwagę statystyki sprzedaży, określono planowaną ilość plastiku, która zostanie wprowadzona w 2020 roku na rynek. Dokładnie taka ilość plastiku została zebrana, przekazana do recyklingu i, pozostając w obiegu, otrzymała kolejne życie.
Przeczytaj także: Gdzie kupić wodę destylowaną?
To bezprecedensowe wydarzenie nie tylko na polskim rynku. Fakt, inicjatywa jednej firmy nie zmieni nagle środowiska w Polsce. Ale to jest ta zmiana, która pokazuje kierunek, która jest impulsem i - ma nadzieję - inspiracją. Dzięki tym działaniom, Żywiec Zdrój poniekąd zamyka obieg plastiku, a to znaczy, że minimalizuje użycie „świeżego” plastiku, zastępując go surowcem z recyklingu.
Jak Żywiec Zdrój zebrał plastik?
Żywiec Zdrój nawiązał współpracę z Rekopolem (organizacja odzysku opakowań w Polsce), która zrealizowała zapowiedzianą zbiórkę, współpracując w skali kraju z kilkudziesięcioma firmami odpadowymi, sortowniami i recyklerami. W akcji zebrano ekwiwalent takiej ilości plastiku, jaki wyszedł w zgrzewkach wody Żywiec Zdrój na rynek, a następnie przekazano do recyklerów, którzy przetworzyli surowiec na tzw. rPET, czyli plastik pochodzący z recyklingu.
Surowiec, który ma być ponownie wykorzystany w procesie recyklingu, musi spełniać bardzo wysokie normy jakościowe. Nie wszystko nadaje się do tego, by stać się butelką na wodę mineralną, dlatego proces selekcji jest bardzo ważny. Ponadto, Żywiec Zdrój podjął działania, by w 2025 roku osiągnąć powyżej 90% recyklingu butelek PET w Polsce.
Woda Żywiec Zdrój w 5l butelce z recyklingu
Pierwszą w Polsce butelką na wodę mineralną, wykonaną wyłącznie z rPET, czyli surowca pochodzącego z recyklingu, jest 5-litrowa butelka wody Żywiec Zdrój. Ta opcja w sklepach pojawiła się już w marcu 2019 roku. To też znak dla nas, konsumentów, że prawidłowe segregowanie śmieci (a to też nasza rola!), w tym plastiku, może pomóc w zmniejszeniu ilości odpadów.
W zeszłym roku Żywiec Zdrój wprowadził na rynek kolejne butelki, stworzone z surowca z recyklingu. Następnym razem podczas zakupów zwróć uwagę na małą butelkę Essence 0,37l, a także na niegazowaną litrową wodę.
Przeczytaj także: Inwestycje w Jakość Wody w Proszówkach
Wyrzucaj plastik #DoŻółtegoKosza
Oto mała ściągawka, co wrzucać do żółtego kosza, a także nawiązanie do akcji Żywiec Zdrój #DoŻółtegoKosza.
#DoŻółtegoKosza wrzucamy:
- foliowe torebki i torby, które możemy włożyć jedna w drugą
- folię aluminiową
- metalowe narzędzia i drobny złom
- kartoniki po mleku i napojach, które zgniatamy (tzw. tetrapak)
- opakowania po cukierkach, czipsach, paluszkach i batonach
- plastikowe opakowania po jajkach
- plastikowe nakrętki i nakrętki metalowe na przykład z butelki po sokach czy od słoików
- opakowania po jogurtach i aluminiowe wieczka (wieczka przed wyrzuceniem oddzielamy od opakowania)
- plastikowe opróżnione i zgniecione butelki PET po wodzie, napojach, środkach czystości, kosmetykach
- opakowania metalowe
- celofan
- kapsułki po kawie
- etykiety z folii termokurczliwej
- opakowanie po paście do zębów (jeśli na tubce jest znak recyklingu)
- puszki po napojach, które zgniatamy
- gumę i kauczuk
- opróżnione puszki po jedzeniu
- styropian opakowaniowy
- koperty z folią bąbelkową (można, choć nie trzeba oddzielać folii od papieru)
- garnki, blaszki do pieczenia
#DoŻółtegoKosza nie wrzucamy:
- opakowań po aerozolach
- opakowań zabrudzonych tłuszczem - plastikowe opakowanie po cieście z cukierni nie powinno tutaj trafić
- pieluch, chusteczek, ręczników jednorazowych
- ubrań i opakowań z tekstyliów
- sprzętów elektronicznych, płyt CD czy DVD
- baterii
- opakowań po lekach
- styropianowych zatłuszczonych opakowań po jedzeniu
- puszek po farbach
- butli gazowych
- plastikowych zabawek (choć w większości zrobione są z plastiku!)
Co można zrobić z plastikowej butelki, czyli domowe DIY
Idea less waste to także impuls do tego, by przedmiotom dać nowe życie. Jeśli w Twoim domu jest butelka plastikowa po wodzie Żywiec Zdrój, ale jakoś nie spieszy Ci się #DoŻółtegoKosza, spróbuj zrobić rodzinne DIY.
Butelkę po wodzie przetnij na pół. Znajdź kawałek sznurka, który dobrze przewodzi wodę. W korku zrób dziurkę i przełóż przez nią sznurek. I tę „górną” część butelki, do góry nogami, wsuń w drugą część odciętej butelki. Pasuje? Jeśli pasuje, przełóż do górnej części ziemię i posadź roślinki. Sznurek będzie stale dostarczał wodę do rośliny.
Proste DIY, które śmiało możesz zrobić ze swoim dzieckiem w któreś nudne popołudnie, to pojemniki na różności. Mój pojemnik dodatkowo został owinięty niebieską taśmą papierową - bo to mój ulubiony ostatnio kolor. Wystarczy przeciąć butelkę prawie w połowie, zostawić odrobinę „górnej” części jako uchwyt.
Koszty zakupu wody w różnych formach
Woda, soczki i inne napoje, to istotna pozycja w naszych comiesięcznych kosztach jedzenia. Najdroższa jest oczywiście woda w butelkach. Im mniejsza pojemność, tym wyższa cena za litr. Ceny zależą od rodzaju wody (mineralna, źródlana, gazowana, niegazowana) oraz marki.
Przeczytaj także: Woda mineralna Józef: Zalety
W przypadku Żywca można kupić wodę w dużych pojemnikach 5 litrów i doskonale widać, że ten sam produkt może kosztować od 0,93 zł do nawet 3,70 zł za litr. Jednorazowe opakowanie oraz wszystkie koszty związane z jego dystrybucją, magazynowaniem oraz promocją istotnie podwyższają cenę produktu.
Butelkę jednorazową można zastąpić butelką wielorazową z wymiennym filtrem “w korku”. Cena takiej butelki w Polsce wynosi ok. 50 zł, a dodatkowy filtr do niej kosztuje ok. 30 zł.
W domu zamiast takich butelek można stosować dzbanki z wymiennymi filtrami. Chyba najbardziej znaną marką w tym obszarze jest Brita, której dzbanki można kupić od ok. 40 zł w górę.
Alternatywą dla małych filtrów w butelkach lub dzbankach, są filtry wielostopniowe instalowane pod blatami kuchennymi. Tu ceny znacznie się różnią. Okazuje się jednak, że najtańsza woda z filtra i tak jest kilkanaście razy droższa od wody płynącej z naszych kranów.
Według oficjalnych badań, woda z miejskich wodociągów największych polskich miast (Warszawa, Łódź, Kraków, Poznań, Gdańsk, Białystok, Katowice, Lublin) jest wodą nadającą się do bezpośredniego spożycia.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz: pomimo, że woda do sieci wodociągowej tłoczona jest czysta, to nie wiadomo, czy z kranów po drugiej stronie rzeczywiście wypływa równie czysta. Wszystko zależy od jakości samej sieci wodociągowej - i jej zakończeń.
Przygotowałem kalkulator w Excelu, który może Wam pomóc w samodzielnych obliczeniach. Ja, po skutecznym wyeliminowaniu z mojego życia Pepsi, zamierzam przyjrzeć się teraz kosztom wody pitnej. I to nie tyle z powodu samych kosztów, ale przede wszystkim ze zmęczenia psychicznego górą generowanych przez nas plastikowych śmieci.
Ile wody dziennie powinno się spożywać?
Prawidłowe nawodnienie wpływa na funkcjonowanie wszystkich układów w naszym ciele, od krążenia po termoregulację. Według aktualnych wytycznych żywieniowych, dorosła osoba powinna spożywać około 2-2,5 litra płynów dziennie. Dla kobiet zalecane spożycie wynosi około 2 litrów dziennie, podczas gdy mężczyźni powinni wypijać około 2,5 litra. Te wartości obejmują wszystkie płyny, nie tylko czystą wodę.
Duże znaczenie ma także pogoda i pora roku. Upalne dni, ale także przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach z suchym powietrzem sprawia, że nasze zapotrzebowanie na wodę wzrasta. Wiek i stan zdrowia to kolejne istotne czynniki. Starsze osoby często mają osłabione poczucie pragnienia, co może prowadzić do odwodnienia.
Dobrym nawykiem jest wypicie szklanki wody zaraz po przebudzeniu, co pomaga uzupełnić płyny utracone podczas snu. Pamiętaj, że niektóre napoje, jak kawa czy alkohol, mają działanie moczopędne i mogą zwiększać zapotrzebowanie na wodę.
Jednym z najlepszych wskaźników odpowiedniej hydratacji jest kolor moczu: jeśli jest on jasnożółty, to wszystko jest w porządku. Inne objawy niedoboru wody to uczucie pragnienia, suchość w ustach, zmęczenie, bóle czy zawroty głowy.
Nie wszyscy wiedzą, że nadmierne spożycie wody również może być szkodliwe, prowadząc do niebezpiecznego spadku poziomu sodu we krwi.
Woda alkaliczna zjonizowana - prawda czy mit?
Woda alkaliczna (zjonizowana, inaczej "żywa woda"), to woda, która staje się coraz bardziej popularna. Tymczasem woda jonizowana to termin zahaczający o metafizykę i środowiska zajmujące się szeroko pojętymi zjawiskami nadprzyrodzonymi.
Urządzenie umożliwia przeprowadzenie elektrolizy roztworu przy maksymalnym napięciu ok. Na elektrodzie bez osłony zachodzi redukcja wody, czyli jej rozpad na gazowy wodór i jony wodorotlenkowe OH-. Białawy, mętny kolor wody pochodzi od strącających się soli wapnia i magnezu obecnych w wodzie wodociągowej.
Według doktora T. Plucińskiego producenci i sprzedawcy jonizatorów wody powinni być karani za oszustwo. Nie dość, że narażają zdrowie ludzi i odwołują się do ich wiary czy naiwności, to sprzedają za ogromne sumy urządzenie, które jest warte ułamek tej ceny.
Tajemnicza "żywa woda" wytwarzana przez różne urządzenia sprzedawane za wysokie sumy nie ma nadprzyrodzonych właściwości leczniczych. Taką wodę można jednak wytworzyć bez jonizowania.
Struktura cząsteczek jest bardziej chaotyczna, ponieważ w związku z wyższą temperaturą rośnie energia kinetyczna, czyli w uproszczeniu ruchy cząsteczek są szybsze i częstsze niż w lodzie, co prowadzi do ciągłego zrywania wiązań wodorowych i tworzenia się nowych.
Cząsteczki tych dwóch izomerów wody mają praktycznie identyczne właściwości fizyczne, dlatego niezwykle trudno jest je rozdzielić. Rozdzielenia tego udało się dokonać w obecnej dekadzie, a stwierdzenie, że jedna z tych form wody reaguje szybciej niż druga to odkrycie z pierwszej połowy 2018 roku. W zwykłej wodzie proporcja orto-wody i para-wody to mniej więcej 50:50 (a nie 5:95 jak sugeruje teoria wody wzorcowej). Na dzień dzisiejszy nie wiadomo, czy w ogóle jest to realne.
Mikroplastik w napojach
Badania prowadzone przez francuską agencję ANSES, zajmującą się bezpieczeństwem żywności, środowiska i zdrowia, przyniosły zaskakujące wyniki w zakresie obecności mikroplastiku w napojach. Wyniki wykazały, że napoje w butelkach szklanych zawierały znacząco więcej mikroplastiku niż te same produkty w opakowaniach plastikowych lub puszkach. Ilość cząstek w napojach ze szkła była od pięciu do pięćdziesięciu razy wyższa niż w porównywalnych produktach w opakowaniach PET lub metalowych.
Analiza potwierdziła, że stosowanie szklanych butelek nie gwarantuje niższej ekspozycji na mikroplastik. Eksperci podkreślają, że obawy przed spożywaniem napojów z butelek plastikowych są uzasadnione, ale nie większe niż w przypadku butelek szklanych, które w badanych próbkach wykazywały wyższe stężenia cząstek plastiku. Wyniki te sugerują, że sam wybór materiału opakowania nie eliminuje problemu mikroplastiku, a jego obecność w napojach jest szeroko rozpowszechniona niezależnie od rodzaju opakowania.
Okazało się, że w procesie produkcji, transportu lub otwierania butelek syntetyczna powłoka kapsli, zawierająca mikroplastik w spoiwach farb, może odpryskiwać i trafiać do napojów, powodując większe zanieczyszczenie niż plastik użyty w butelkach PET.
W przypadku wody ze szklanych butelek średnia liczba cząstek mikroplastiku wynosi 4,5 na litr, a w wodzie z butelek plastikowych - 1,6 na litr. Wyższe stężenia odnotowano w napojach gazowanych, gdzie pojawia się średnio 30 cząstek na litr, w lemoniadach - 40 cząstek na litr, a w piwie - 60 cząstek na litr.
Naukowcy nie byli w stanie określić ryzyka zdrowotnego związanego z obecnością mikroplastiku w napojach, ponieważ nie istnieją wartości referencyjne ani normy regulujące dopuszczalne stężenia tworzyw sztucznych o średnicy poniżej pięciu milimetrów, czyli tych klasyfikowanych jako mikroplastik.
Eksperci podkreślają, że producenci mają możliwość zmniejszenia ilości trafiającego do napojów mikroplastiku nawet o 60 procent, stosując proste procedury, takie jak usuwanie nanoplastiku za pomocą sprężonego powietrza oraz przemywanie kapsli wodą i alkoholem.
Eksperci podkreślili, że sposób prezentacji danych przez ANSES mógł zniekształcać obraz sytuacji. Szklane butelki są zwykle mniejsze niż plastikowe, a więc mają one większą powierzchnię w stosunku do objętości. W efekcie zawartość plastiku w takich opakowaniach może być nieco wyolbrzymiona, gdy wyniki podawane są w przeliczeniu na litr.
Badanie nie uwzględniało wszystkich potencjalnych źródeł mikro- i nanoplastiku obecnych w procesie produkcji napojów. Wcześniejsze badania FPF pokazały, że mikroplastik w żywności może pochodzić zarówno z opakowań, jak i urządzeń do obróbki produktów spożywczych czy nawet naczyń. Argumenty te nie zmieniają faktu, że napoje w szklanych butelkach nie są wolne od zanieczyszczeń mikroplastikiem z różnych źródeł.
Zagrożenia związane z mikroplastikiem
Kontakt z mikroplastikiem jest praktycznie nieunikniony, choć ograniczenie ekspozycji jest zalecane. Badania pokazują, że codziennie wdychamy średnio 68 tysięcy drobinek mikroplastiku. Najmniejsze z nich, o średnicy od 1 do 10 mikrometrów (co stanowi około jedną siódmą grubości ludzkiego włosa), mogą przenikać do krwiobiegu i rozprzestrzeniać się po całym organizmie.
Cząstki mikroplastiku są zróżnicowane pod względem chemicznym. Wśród nich znajdują się związki o udowodnionym działaniu toksycznym, takie jak ftalany, związki perfluoroalkilowe (PFAS) czy bisfenol A. Badania wykazują, że toksyny te mogą gromadzić się w tkance tłuszczowej, wątrobie, nerkach, a nawet mózgu, gdzie mogą zaburzać przepływ krwi i funkcjonowanie tkanek.
Niepokojące są również obserwacje dotyczące wpływu mikroplastiku na mikroflorę jelitową. Cząstki tworzyw sztucznych mogą prowadzić do dysbiozy, czyli stanu, w którym korzystne bakterie ustępują miejsca patogenom, co zwiększa ryzyko przewlekłych stanów zapalnych i zaburzeń funkcji jelit. Wdychanie mikroplastiku wiąże się natomiast z możliwością powstawania stanów zapalnych w drogach oddechowych i ograniczeniem sprawności płuc.
Badania wskazują też na potencjalne zagrożenia dla układu krążenia, nerwowego i hormonalnego. Mikrocząsteczki mogą wywoływać stres oksydacyjny, prowadzić do uszkodzeń DNA, a w konsekwencji wywoływać śmierć komórek. Długofalowe skutki zdrowotne narażenia na mikroplastik są wciąż trudne do określenia i zależą m.in. od rodzaju chemicznych zanieczyszczeń, jakie transportują drobiny tworzyw sztucznych.
Mikroplastik rozprzestrzenił się w środowisku w takim stopniu, że jest obecny w najdalszych zakątkach ekosystemów, w tym na Antarktydzie. Nie istnieje skuteczny sposób, by całkowicie się przed nim uchronić. Możliwe jest jedynie ograniczenie narażenia na jego działanie, między innymi poprzez unikanie plastikowych opakowań, stosowanie filtrów wody kranowej oraz regularne sprzątanie przestrzeni domowej.
Obecnie nie opracowano skutecznych metod eliminowania mikroplastiku z organizmu. Dla większości ludzi pozostaje jedynie prewencja, czyli działania ograniczające narażenie na mikroplastik w codziennym życiu.
Przechowywanie wody - zasady i wskazówki
Woda z kranu teoretycznie powinna być zdatna do picia bez potrzeby przegotowania. Dotyczy to oczywiście wody z wodociągu, chlorowanej, a nie tej, którą pozyskujemy samodzielnie z przydomowych studni. W każdym razie załóżmy, że w kranie mamy wodę nadającą się do picia, tj. wolną od zanieczyszczeń biologicznych, chemicznych i mechanicznych. Nalewamy ją do zbiornika (albo plastikowych butelek PET). Oznaczamy informacją o tym, kiedy zbiornik został napełniony. Chowamy w ciemnym miejscu.
Osobiście uważam, że woda z takiego zapasu powinna być wymieniana co rok. Tym sposobem w ciągu roku zbudujemy sobie spory zapas wody, który następnie będziemy powiększać… tak długo, jak długo będziemy mieli miejsce w piwnicy na wodę.
Plastik, z którego wykonywane są butelki (PET - poli(tereftalan etylenu)), może wydzielać do wody substancje zaburzające gospodarkę hormonalną w organizmie (np. BPA, bisfenol A). Ale niespecjalnie powinniśmy się akurat tym przejmować ze względu na nasze zapasy wody. Na co dzień taka woda stać powinna nieużywana, a tylko czekać na moment, w którym jej użyjemy. Nie pijemy z tych butelek wody regularnie. Wymiana polega na wylaniu jej do mycia podłogi albo podlania roślin na balkonie.
Przy okazji wymiany wody należy wymienić także wszystkie butelki wykazujące jakiekolwiek oznaki zużycia. Mnie zdarzyło się, że butelka jak gdyby „zasysała się”, zmniejszając swoją objętość. To wydaje mi się być bezpośrednim dowodem na to, że uwalnianie się plastiku z butelki do wody już się rozpoczęło.
tags: #woda #niegazowana #jaki #kolor #zakrętki #norma

