Woda Mineralna Primavera: Innowacyjne podejście i wyzwania na rynku

Leszka Rodaka, dyrektora sprzedaży i marketingu w Polskiej Wodzie, od zawsze ciągnęło do butelek. Dla Leszka Rodaka pojemnik to coś więcej niż kawałek plastiku, który za chwilę trafi na wysypisko. To szansa. - Od tego, jak jest zaprojektowany, zależy, czy osiągniemy sukces rynkowy - przyznaje.

Primavera - Woda z głębi ziemi

Primavera z włoskiego to „wiosna”. Jest pod wieloma względami unikatowa w skali kraju. To nie jest pusty slogan: pochodzi z jednego z najgłębszych w Polsce źródeł. Wydobywamy ją z głębokości 473 metrów. A to półtora raza wieża Eiffla! Już Stanisław Staszic na początku XX wieku pisał o zaletach tego geologicznego wodnego skarbca położonego w okolicach lasów łęczyckich, tuż obok Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich. Nie znam głębszej i czystszej studni, a pracuję w branży ćwierć wieku.

Zbiornik, z którego czerpana jest Primavera, znajduje się natomiast w obrębie poziomu wodonośnego kredy dolnej, co oznacza, że powstał ok. 120 mln lat temu. Można więc powiedzieć, że nasze źródła są starsze od „samiuśkich Tater” o ponad 20 mln lat!

Primavera wydobywana jest z głębokości 473 metrów i to właśnie głębokość źródła decyduje o jej wyjątkowej jakości. Zanim woda trafi do butelki, musi pokonać wiele warstw ziemi, które pomagają w jej naturalnej filtracji i zabezpiecza ją przed wpływem szkodliwych czynników zewnętrznych.

My się cieszymy, że jest tak głęboko, bo stabilność źródła nie jest naruszana, czyli nie obniża się lustro wody w studni. Są np. rozlewnie, które po dużych ulewach wyciągają zamuloną wodę. Natomiast podczas upałów nie mogą ciągnąć wody, bo drastycznie spada lustro wody. Nasza Primavera pod tym względem jest bezpieczna. W końcu im głębiej studnia, tym lepszy naturalny filtr. Nasz jest blisko półkilometrowy: w postaci milionów ton żwirów, margli, iłów, wapieni, mułowców i piaskowców. Do tego my tu wolimy chuchać na zimne, dlatego co godzinę przeprowadzamy badania mikrobiologiczne - by na 1000 proc. wykluczyć ryzyko, że jakość naszej wody ucierpiała w procesie butelkowania. W efekcie mamy niskozmineralizowaną, smakowo neutralną i orzeźwiającą wodę. Jest polecana do picia nawet niemowlakom. Uzyskaliśmy pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka i Państwowego Zakładu Higieny.

Przeczytaj także: Gdzie kupić wodę destylowaną?

Skład mineralny wody Primavera

Składniki mineralne w mg/l wody w jonach:

  • Wapniowy(Ca2+) 48,10
  • Magnezowy(Mg2+) 6,68
  • Sodowy(Na+) 2,10
  • Potasowy(K+) 1,20
  • Wodorowęglanowy(HCO3-) 166,30
  • Siarczanowy(SO42-) 10,29
  • Chlorkowy(Cl-) 5,60
  • Fluorkowy(F-) 0,06a
  • Suma składników mineralnych: 251,30 mg/l

Strategia marketingowa i innowacyjne produkty

Lecz nie to jest osią, wokół której obraca się strategia marketingowa w przypadku produktu generycznego, jakim jest woda. To przede wszystkim jakość, cena i design. Jest bardzo ważne, by wybrać swój segment cenowy. Nasz to economy, wpisuje się to w filozofię smart life i świadomej konsumpcji. Chodzi o to, by nie przepłacać, ważny jest odpowiedni stosunek jakości do ceny. I pod tym względem, muszę przyznać, jesteśmy najlepsi na rynku.

Primavera promuje liczne inicjatywy na rzecz wspierania małej ojczyzny. Okazujemy wsparcie lokalnym inicjatywom i partnerom: chodzi o inicjatywy kulturalne, sportowe, muzyczne, domy pomocy społecznej, szpitale. Trudno tu mówić o wysoce wysublimowanych celach marketingowych, przecież zasięg jest ograniczony. Wspieramy głównie z potrzeby serca. Działamy też w skali krajowej. Wspieramy Warszawski Szpital Dziecięcy i szkoły Mistrzostwa Sportowego Marcina Gortata w ramach jego Fundacji MG13, jak i weteranów armii: mam na myśli takie inicjatywy jak Bieg Komandosa czy Bieg Katorżnika.

Kształt, wygląd i pojemność butelki musi spotkać się z akceptacją konsumentów. W przeciwnym wypadku - finito. Na przykład w przypadku butelek litrowych było kilka prób podchodów. Próbowałem wprowadzić je na rynek jakieś 7 lat temu, pracując w innej firmie. Nie udało się, rynek nie był gotowy. Ponowiłem próby z Primaverą. I sukces! Zajęliśmy tę gałąź i siedzimy na niej mocno. Nasza litrówka to ergonomiczny design, jest najlżejsza na rynku, waży o ok. 25 proc. mniej niż u konkurencji. W ten sposób nie tylko ułatwiamy życie konsumentów, lecz także staramy się maksymalnie zmniejszyć obciążenie dla środowiska.

Z naszej 6-litrówki jesteśmy również dumni. Mówimy na nią Robocop (śmiech). Bardzo szybko odnalazła się na rynku. Może dlatego, że dzięki takiej pojemności możemy zaproponować konsumentom o jeden litr wody więcej niż konkurencja, która sprzedaje głównie 5-litówki.

Przeczytaj także: Inwestycje w Jakość Wody w Proszówkach

Primavera oferuje litrówki, sześciolitrowe Robocopy, z nakrętką sportową i w formie hantli.

Wyzwania związane z nową ustawą wodną

Projekt zakłada narzucenie nowych, o wiele wyższych stawek za pobranie i użycie wody przez przedsiębiorstwa. Mają one być zróżnicowane, w zależności od branży. Największe obciążenie czeka jednak przemysł rozlewniczy, czyli nas. Resort chce zwiększyć opłaty… nie o połowę, a nawet nie dwukrotnie. Tylko z rozmachem, od razu... o 8 tys. procent - do 8,20 zł od metra sześc. pobranej wody.

W Krajowej Izbie Gospodarczej Przemysłu Rozlewniczego, gdzie jestem członkiem Rady Nadzorczej, przeprowadziliśmy symulację. Wniosek? Przykładowo, jeśli firma produkująca wodę mineralną, płaci obecnie za zużytą wodę ok. 120 tys. zł rocznie, to po wejściu ustawy w życie będzie musiała oddać… 10 mln zł! To nie są żarty. Nierzadko jest to równowartość rocznych zysków takiej rozlewni. Te pieniądze zwykle przeznaczane są głównie na renowację parku maszynowego i doskonalenie technologii rozlewniczych. Bez tych pieniędzy nie będzie reinwestycji i rozwoju. Te rozlewnie zostaną skazane na los technologicznego skansenu w środku Europy w XXI wieku. To byłby prawdziwy dramat!

Duże kłopoty finansowe dla wszystkich producentów wód butelkowanych w Polsce - ale też napojów, soków, nektarów. Podobnie w przypadku całego przemysłu spożywczego, który używa przecież sporo wody choćby do regularnego mycia linii produkcyjnych. Po kieszeni dostaną też sadownicy, hodowcy, przemysł farmaceutyczny i chemiczny, elektrociepłownie i elektrownie. Najbardziej jednak ucierpią malutcy: dla lokalnych, często rodzinnych biznesów rozlewniczych, które produkują góra kilka milionów litrów rocznie, nowe opłaty to prosta droga do bankructwa. Kilka tysięcy osób trafi na bruk. Przetrwają tylko te największe i najbardziej rentowne firmy.

Stracimy konkurencyjność na własnym rynku na rzecz producentów z Litwy, Czech i Niemiec.

Przeczytaj także: Woda mineralna Józef: Zalety

Każdy ze scenariuszy, które mógłby się ziścić w wyniku wprowadzenia nowych opłat, uderzy po kieszeni konsumentów. Zapłacą oni nawet 20 proc. drożej za wodę. W przypadku osób i rodzin, które kupują wodę zgrzewkami, będzie to naprawdę odczuwalna kwota.

Dlatego pierwsze, co zrobi producent - po tym, jak rząd drastycznie zwiększy opłaty - to uda się do detalistów i hurtowników, by renegocjować kontrakty. Podwyżka cen to, niestety, jedyny ratunek przed rychłym bankructwem, a zatem Polacy nieuchronnie odczują skutki ustawy wodnej na własnej kieszeni.

tags: #woda #mineralna #primavera #butelka #hantla #opinie

Popularne posty: