Wilgotność Powietrza a Przeziębienie: Wpływ na Rozprzestrzenianie się Wirusów i Infekcji
- Szczegóły
Pandemia trwa już ponad rok. Zmiany pór roku pozwoliły nam na obserwację wpływu składników pogody na przenoszenie się COVID-19. Okazuje się, że pogoda odgrywa kluczową rolę w szybkości przenoszenia, a zmiany środowiskowe są bardzo istotne dla poziomu śmiertelności. Wczesne badania chińskie potwierdzały, że SARS-CoV-2 ma cechy wirusa sezonowego i znaczący spadek przypadków notowany jest wraz ze wzrostem temperatury i wilgotności powietrza.
SARS-CoV-2 wywołuje chorobę układu oddechowego. Okazuje się, że większość wirusów tego typu cechują sezonowe wahania liczby zakażonych. Większość wirusów oddechowych osiąga szczyt infekcji w zimie. W takich warunkach transmisja wirusowa zachodzi wydajniej. Powodem, dla którego tak się dzieje, jest istotny spadek temperatury, gromadzenie się ludzi w małych pomieszczeniach, ale także wilgotność powietrza. Dlatego musimy kontrolować jej poziom w pomieszczeniach, gdyż wilgotność powietrza wpływa znacząco na transmisję COVID-19. Czy do masek, dystansu i dezynfekcji powinniśmy dodać coś jeszcze? Okazuje się, że tak. W rozprzestrzenianiu się wirusów oddechowych bardzo ważna jest wilgotność powietrza.
Wirusy Oddechowe i Sezonowość
Znanych jest dziewięć wirusów infekcji dróg oddechowych, które wykazują sezonowość: trzy wirusy grypy, koronawirusy przeziębień i RSV - ludzki syncytialny wirus oddechowy. Największą ilość przypadków wirusy te notują właśnie zimą. Zespół naukowców pod przewodnictwem Szumana zbadał korelację temperatury i wilgotności wobec zapadalności na grypę w USA. Oceniono dane obserwacyjne z 31 lat i potwierdzono, że największa zapadalność na choroby grypopodobne występowała zimą. Na modelach zwierzęcych (fretki) określono również, że najwięcej zachorowań na grypę notowano gdy wilgotność względna spadła poniżej 40%.
Trwałość Wirusów w Powietrzu a Wilgotność
Wirusy w powietrzu to jeden z głównych sposobów rozprzestrzeniania się infekcji, zwłaszcza w zamkniętych pomieszczeniach. W powszechnej opinii długość utrzymywania się w powietrzu wirusa zależy od temperatury. Tymczasem badania naukowe wskazują na to, że znacznie ważniejsza jest wilgotność. W trakcie mówienia, krzyku, śpiewu, kaszlu, a nawet oddychania emitujemy cząstki śluzu i wirusów lub bakterii, jakie znajdują się w naszych drogach oddechowych. Wraz ze spadkiem wilgotności, woda z takich kropel odparowuje, a cząstki stają się mniejsze i dłużej mogą pozostawać w powietrzu.
Dzięki temu mają zdolność przenoszenia się drogą powietrzną na większe odległości. Badanie japońskich naukowców pokazało, że przy 30% wilgotności względnej powietrze może przenosić dwukrotnie więcej aerozoli zakaźnych niż przy wilgotności minimum 60%. Okazało się, że przy wilgotności 23% lub niższej po godzinie zdolność zakaźną zachowało 70-77% cząsteczek wirusa. Temat zbadali Naukowcy z Centrum Badań Aerozolowych w Bristolu pod przewodnictwem prof. Jonathana Reida. Przy wilgotności poniżej 50% wirus tracił w ciągu pięciu sekund około połowy swojej zakaźności, a po 5 minutach kolejne 19%. Podsumowując, aby ograniczyć zakaźność wirusów w powietrzu, najlepiej utrzymywać optymalną wilgotność powietrza, która wynosi 40-60%.
Przeczytaj także: Poradnik: walka z wilgocią w mieszkaniu
W przypadku SARS-CoV-2 trwałość wirusa w temperaturze 10°C i przy 40% wilgotności względnej wynosi 24 godziny. Natomiast w 27°C i przy 65% wilgotności już tylko 90 minut.
COVID-19 a Wilgotność Powietrza
Nasilenie COVID-19 spada w Europie w okresie od marca do maja i to sezonowość jest najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem. Zbadano, że w Oslo ilość przypadków zakażenia SARS-CoV-2 rosła w okresach bezdeszczowych. W innym badaniu obejmującym Nową Południową Walię (Australia) potwierdzono odwrotną zależność między wilgotnością względną a przenoszeniem nowego betakoronawirusa. Okazuje się, że wilgotność jest stałym czynnikiem przyczyniającym się do przenoszenia wirusa.
Z najnowszych wyliczeń wynika, że spadek o 10 proc. „To nasze drugie badanie dostarcza kolejnych dowodów na to, że wilgotność powietrza jest kluczowym czynnikiem mającym wpływ na szerzenie się COVID-19” - ocenił prof. Jak tłumaczy epidemiolog, niska wilgotność powietrza zwiększa ryzyko zachorowania na COVID-19 m.in. dlatego, że przy niższej wilgotności, gdy powietrze jest bardziej suche, cząstki aerozolu w powietrzu są mniejsze. Wydalane podczas kichania czy kaszlu mniejsze aerozole, zawierające wirusa, mogą być dłużej zawieszone w powietrzu. Wówczas zwiększa się ekspozycja na nie innych osób.
Zdaniem prof. Warda wyniki te potwierdzają potrzebę noszenia przez ludzi maseczek, zarówno po to, by zapobiec emisji aerozoli przez osoby zakażone SARS-CoV-2, jak i przeciwdziałać narażeniu zdrowych osób na kontakt z aerozolami zwierającymi cząstki wirusa.
Wilgotność w Pomieszczeniach a Infekcje
Zimą korzystamy z ogrzewania i wietrzymy pomieszczenia, jednocześnie tracąc wilgoć zawartą w powietrzu. Przy jednorazowym wietrzeniu tracimy około 1-2 litrów wody odparowującej na zewnątrz, gdzie znajduje się zimne i suche powietrze. Naukowcy coraz częściej donoszą, że monitorowanie wilgotności w pomieszczeniach gdzie przebywają ludzie, powinno być obowiązkowe. Szczególnie w pomieszczeniach gdzie leczy się ludzi i tam gdzie śpimy.
Przeczytaj także: Wakacje w Bodrum
Gdy w sezonie grzewczym przy każdym dotknięciu klamki przeskakuje iskra, to sygnał, że powietrze w domu stało się zbyt suche. Dlaczego jesienią „kopie” prądem? Znasz to uczucie, gdy dotykasz klamki lub włącznika światła i czujesz nieprzyjemne ukłucie? Jesienią i zimą takie "kopnięcia" prądem stają się codziennością, a ich winowajcą jest centralne ogrzewanie. Gdy wilgotność powietrza w mieszkaniu spada, traci ono zdolność do rozpraszania ładunków elektrycznych, które gromadzą się na naszym ciele. Dane wskazują, że problem pojawia się, gdy wilgotność spada poniżej 40%, a w typowym polskim domu po włączeniu kaloryferów potrafi ona wynosić zaledwie 20-30%.
Nagły wzrost infekcji dróg oddechowych w sezonie grzewczym to nie przypadek, ani wina wyłącznie niższych temperatur na zewnątrz. Prawdziwe zagrożenie czai się w naszych przegrzanych i suchych mieszkaniach. Badanie opublikowane w czasopiśmie "PLOS ONE" nie pozostawia złudzeń: przy wilgotności poniżej 23% wirus grypy jest nawet 5 razy bardziej zakaźny niż w pomieszczeniach, gdzie wilgotność przekracza 43%. Dzieje się tak, ponieważ w suchym powietrzu kropelki z wirusem są lżejsze, przez co dłużej unoszą się w pomieszczeniu, zamiast opadać na powierzchnie.
Wpływ Wilgotności na Układ Odpornościowy
Pierwszą barierą, jaką napotyka patogen w ludzkim ciele, są powłoki skóry i błony śluzowe. Śluz jest aktywną barierą biologiczną i z naturalnymi glikanami, które budują nasze błony śluzowe, może usieciować napotkane wirusy czy bakterie. Łącząc patogen z mucynami, grupą naturalnych białek wydzielanych przez śluzówkę, wychwytują chorobotwórcze cząstki i umożliwiają ich usunięcie. Jest to możliwe dzięki ruchom rzęsek wyściełających nasze górne drogi oddechowe. Organizm usuwa tę masę ze śliną, wydzieliną nosa lub w trakcie kaszlu. Aby ten mechanizm zadziałał, bariera ta musi być odpowiednio nawilżona.
Suchość niweluje zdolność rzęsek do usuwania cząstek wirusa i zapobiegania przedostawania się do płuc. Jeśli jednak patogen przejdzie przez barierę śluzu i zainfekuje komórki, aktywuje się nasz układ odpornościowy. W tym momencie następuje wzbudzenie produkcji wielu białek odpornościowych. Niska temperatura i suchość powietrza opóźnia ten proces. Ostatecznie odpowiednia wilgotność powietrza, między 40-60% wspiera zdrowy sen. Organizm bowiem ma możliwość wytworzenia przeciwciał i fizjologicznej regeneracji.
Zespół badawczy z Yale University School of Medicine (USA), kierowany przez prof. Akiko Iwasakiego, wykorzystał genetycznie zmodyfikowane myszy do prześledzenia, jak dokładnie organizm zwierzęcy przeciwdziałania infekcji wirusowej. Wszystkie myszy trzymano w komorach o tej samej temperaturze, ale różnej - niskiej lub normalnej - wilgotności. Naukowcy odkryli, że niska wilgotność utrudnia odpowiedź immunologiczną zwierząt na trzy sposoby. Po pierwsze - suche powietrze znacząco utrudniało usuwanie cząstek wirusowych i śluzu przez rzęski znajdujące się w górnych drogach oddechowych. Po drugie - w takich warunkach zmniejszała się także zdolność komórek dróg oddechowych do naprawy uszkodzeń, które wirus spowodował w płucach.
Przeczytaj także: Poradnik pomiaru wilgotności
„To badanie daje nam lepszy wgląd w przyczyny częstszego występowania grypy, kiedy powietrze jest suche - mówi prof. Iwasaki. - Dobrze wiadomo, że tam, gdzie spada wilgotność, pojawia się gwałtowny wzrost zachorowań na tę chorobę, a także zgonów z jej powodu. Naukowiec podkreśla, że choć oczywiście wilgotność nie jest jedynym istotnym dla przebiegu epidemii grypy czynnikiem, to nie należy go bagatelizować, bo ma naprawdę duże znaczenie.
Wilgotność jako Zalecenie Niefarmakologiczne
Amerykańscy wirusolodzy zwracają uwagę na pilną potrzebę ustalenia wpływu wilgotności powietrza w pomieszczeniach na przenoszenie się SARS-CoV-2. Wystosowano petycję do WHO, aby pilnie przedstawiła zalecenia co do wartości referencyjnych poziomów wilgotności w pomieszczeniach. Dbałość o odpowiednie nawilżenie (między 40-60 %) szczególnie w pomieszczeniach, w których śpimy, pozwoli wspierać naszą odporność i uzupełni metody prewencyjne tj.
Zwiększenie wilgotności z 20 do 50% może zmniejszyć śmiertelność w COVID-19 o 50%.
Jak Zapobiegać Infekcjom Wirusowym?
Wraz ze spadkiem temperatury szansa na przeziębienie rośnie. CDC szacuje, że dorośli łapią przeziębienie dwa do trzech razy na rok. Najlepiej chronić się:
- Często myjąc ręce mydłem i wodą
- Nie dotykając oczu, nosa, ani ust
- Zachowując dystans od chorych
A jeśli już się przeziębimy, CDC zaleca pozostanie w domu połączone z ograniczeniem kontaktów. Zasady te dotyczą również grypy. Jednak w tym wypadku najlepszym środkiem zapobiegawczym jest szczepienie. Eksperci z CDC twierdzą: "Zaszczepienie się przeciw grypie w sezonie 2020/21 jest ważniejsze niż kiedykolwiek".
Utrzymanie Optymalnej Wilgotności w Domu
Kluczem do zdrowego powietrza jest utrzymanie optymalnej wilgotności w domu, czyli w zakresie 40-60%. Jeśli zastanawiasz się, jak nawilżyć powietrze w domu, najskuteczniejsze okazują się nawilżacze. Najlepiej sprawdzi się urządzenie z higrostatem, który utrzymuje wyznaczoną wilgotność, co pozwala uniknąć przewilżenia. Warto zaznaczyć, że urządzenie usuwa też z powietrza zanieczyszczenia, w tym wirusy. Stając przed dylematem, jaki nawilżacz powietrza wybrać, warto wiedzieć, że według ekspertów z Mayo Clinic, modele parowe są bezpieczniejsze od ultradźwiękowych, które mogą rozpylać w powietrzu minerały i bakterie z wody.
Wilgotność względna powietrza wynosząca 40-60% jest optymalna dla organizmu człowieka. Zakres ten jest bardzo niekorzystny dla wirusów, grzybów i bakterii, dzięki czemu powietrze nie zawiera prawie żadnych zanieczyszczeń dla ludzi.
Tabela: Wpływ wilgotności na przeżywalność wirusów
| Wilgotność względna | Czas przeżycia wirusów |
|---|---|
| Bardzo wysoka | Kilka godzin |
| 40-60% | Kilka minut (inaktywacja) |
| Poniżej 40% | Kilka godzin (konserwacja) |
tags: #wilgotność #powietrza #a #przeziębienie #wpływ

