Dieta i nawodnienie dla spokojnego snu dziecka
- Szczegóły
Dla spokojnego snu niemowlęcia ważna jest także dieta mamy. Do 4 miesiąca życia dziecka wskazana jest rezygnacja z produktów zawierających kofeinę, takich jak kawa, czekolada czy kakao.
Należy też powstrzymać się od zbyt szybkiego rozszerzania diety dziecka i poczekać do ok. 6 miesiąca życia, aż dziecko zacznie samodzielnie siadać.
Trzeba pamiętać o tym, że mleko kobiece wieczorem oraz w nocy ma inny skład niż w ciągu dnia. W ciągu dnia mleko nie zawiera składników, które pomagają przy zasypianiu.
Dlatego, jeżeli maluszek karmiony jest mlekiem odciąganym, wieczorem oraz w nocy warto podawać mu odciągnięte mleko wieczorne. Ma to duże znaczenie, ponieważ w ten sposób dziecko otrzymuje wraz z pokarmem naturalne wspomagacze snu.
Dieta na sen dla małych dzieci, które jedzą zróżnicowane pokarmy
Na sen dziecka śniadanie może oddziaływać bardziej niż kolacja. Połączenie porannego posiłku, bogatego w białko i witaminę B6, z przebywaniem na słońcu do godziny 14, może znacząco ułatwić wieczorne zasypianie.
Przeczytaj także: Tesco: Woda Mineralna w Szkle
Dlatego w diecie dziecięcej wskazane jest podawanie produktów bogatych w tryptofan, takich jak: banany, jajka, sezam, płatki owsiane, sery, awokado, pestki dyni, indyk, produkty sojowe, mleko - podkreśla Aleksandra Łoniewska.
Doskonałym posiłkiem na kolację są tłuste gatunki ryb, bo zawarte w nich DHA wspomaga dojrzewanie mózgu oraz pozytywnie wpływa na długość i jakość snu. Popularne kaszki nie wspomagają snu, a dodatkowo często zawierają pobudzający cukier.
Zbilansowany posiłek powinien zawierać białka, węglowodany i tłuszcze. To sprawi, że maluch długo będzie syty, co umożliwi mu spokojny sen.
Nawodnienie organizmu
Oprócz odpowiedniego komponowania posiłków ważne jest dbanie o optymalne nawodnienie organizmu maluszka. Niemowlętom i małym dzieciom po 6 miesiącu życia zaleca się podawanie wody źródlanej, mineralnej, niskosodowej oraz niskozmineralizowanej.
Idealnym wyborem jest Mama i ja - certyfikowana, niegazowana woda źródlana o niskiej zawartości sodu, stworzona z myślą o potrzebach mam karmiących oraz dzieci od pierwszych dni życia.
Przeczytaj także: Właściwości i Rodzaje Wody Gazowanej
Należy pić wodę także 15-20 minut przed każdym posiłkiem, a dodanie soku z cytryny sprawi, że dłużej utrzyma się ona w organizmie. Po posiłku trzeba odczekać około godziny - jeśli jednak dziecku bardzo chce się pić w trakcie jedzenia, pamiętajmy o tym, by podawać mu wyłącznie wodę niegazowaną i odpowiadającą jego potrzebom.
Gotowanie według pięciu przemian
Na temat gotowania według 5u przemian napisano już wiele. Słyszałem jak raz pewien Chińczyk, z zawodu kucharz wypowiedział się w ten sposób o kuchni zachodniej: „W waszej kuchni najlepiej odżywia się zlew, kosz na śmieci i pochłaniacz od kuchenki”.
Zapytany o co mu dokładnie chodzi wyjaśnił: „ W waszej kuchni za bardzo przyzwyczajeni jesteście do obierania warzyw i owoców nawet jak nie ma takiej potrzeby, do wylewania wywarów po gotowanych warzywach i do wrzucania do garnka produktów bez jakiejkolwiek kolejności potrzebnej do zachowania ich energii”.
To prawda, nawet nasi rodzimi naukowcy odkryli, że w skórkach warzyw i owoców znajduje się do 70u% witamin, enzymów i minerałów. Wnętrze warzywa czy owocu jest o wiele mniej bogate w te składniki odżywcze niż jego skórka. Oczywiście takie warzywa jak ziemniaki czy selery w okresie zimowym powinno się obierać z użyciem obieraka a takie jak marchew czy pietruszka powinno się tylko oskrobać nożem.
Wiosną, kiedy warzywa są świeże nie powinno się ich obierać ponieważ jest to zwykłe marnotrawstwo. Po drugie proces gotowania z użyciem soli sprawia, że składniki odżywcze warzyw zostają w bardzo dużym stopniu wyciągnięte z gotowanego produktu.
Przeczytaj także: Woda mineralna niegazowana – która najlepsza?
Jeśli wylewamy taki wywar (np. po gotowaniu ziemniaków) - tracimy je. Do tego dochodzi jeszcze nasz zwyczaj wrzucania wszystkiego naraz do zimnej, nieprzegotowanej wody, posolenia i dopiero doprowadzania tego wszystkiego do wrzenia.
W ten sposób właśnie pozbawiamy nasze jedzenie energii, którą pierwotnie posiadały produkty, których użyliśmy do gotowania. W ten sposób zamiast siebie karmimy właśnie zlew, kosz na śmieci i pochłaniacz nad kuchenką, który wchłania energię uchodzącą z naszych, gotowanych bez żadnych zasad potraw.
Poza tym stwierdzono, że dzisiejsze produkty żywnościowe zawierają nawet o 40 do 50% mniej substancji odżywczych niż jeszcze 30, 40 lat temu i wstecz - spowodowane jest to wyjałowieniem gleby. Masowe uprawy zmusiły nas do stosowaniem sztucznych nawozów i oprysków.
Uważam, że rozsądnym byłoby dowiedzenie się czegoś odnośnie zasad prawidłowego gotowania energetycznego, dlatego że szkoda byłoby tracić jeszcze tę resztkę energii jaką zawierają dostępne obecnie dla nas produkty żywnościowe.
Słyszałem, że gotowanie według 5u przemian jest często nazywane „gotowaniem zrównoważonym energetycznie”. Ja nie nazwałbym tego tylko w ten sposób. Jest to również gotowanie zrównoważone energetycznie ponieważ wykorzystujemy w nim wszystkie pięć smaków, ale przede wszystkim jest to gotowanie pozwalające nam na zachowanie pierwotnej energii użytych do niego produktów.
Gdy po raz pierwszy ktoś spożywa przygotowany w ten sposób posiłek, już po zjedzeniu niewielkiej ilości ma uczucie sytości. Bardzo wyraźnie czuje się ten efekt i zdrową energie rozchodzącą się po całym ciele.
Kiedyś, na kursie który prowadziłem, jedna osoba po zjedzeniu niewielkiej ilości przygotowanego jedzenia powiedziała - „ ja już czuję, jak zdrowieję”! Taki efekt daje nam gotowanie właśnie w ten sposób. Nie przez przypadek chińskie restauracje odniosły u nas tak duży sukces.
W tym opracowaniu przedstawiam tajemnice ich kuchni.
Co daje nam jedzenie w ten sposób?
Jakie więc są efekty spożywania jedzenia gotowanego według 5u przemian? Po pierwsze szybko zaczynamy odczuwać wzrost sił witalnych, jesteśmy zdrowsi. Nasz układ pokarmowy nie jest przeciążony, zaczyna funkcjonować normalnie.
Osoby zarówno otyłe jak i zbyt szczupłe wracają do normalnego dla swojej budowy poziomu wagi (oczywiście, jeśli ich anomalie wagowe nie są spowodowane chorobą, np. hormonalną). Stwierdzamy, że przestaliśmy się przejadać, ponieważ jedzenie, które spożywamy jest tak energetyczne, że po prostu nie jesteśmy w stanie jeść go często i w dużych ilościach, pomimo tego że jest o wiele smaczniejsze.
Jest to korzystne nie tylko ze względów zdrowotnych ale i ekonomicznych. Nie chodzi tylko o naturalne zmniejszenie ilości spożywanego jedzenia ale właśnie, przede wszystkim o zdrowie, które jeśli je mamy pozwala nam na nie płacenie haraczu przemysłowi farmaceutycznemu.
Nasza zachodnia kultura fast fudów, super marketów pełnych niskiej jakości artykułów spożywczych, stworzonych przez człowieka chemicznych wynalazków żywieniowych, spożywanie takich trucizn jak cukier rafinowany, aspartan (po spożyciu w wyniku reakcji chemicznej zamienia się w metanol), glutaminian sodu, tłuszcze utwardzone (margaryny), rafinowane oleje, które tak naprawdę nadają się tylko do tego żeby lać je do baku w starym dizlu a nie smażyć na nich i dodawać do surówek, mięso pochodzące ze zwierząt karmionych genetycznie modyfikowaną soją i kukurydzą, szpikowanych antybiotykami i hormonami na przyrost masy mięśniowej a na koniec konserwowane chemicznie, to wszystko gotowane na kranówie, która jak już zostało wykazane w drugim rozdziale najczęściej jest zwyczajną trucizną o przedłużonym czasie działania sprawia - że staliśmy się uzależnieni od łaski przemysłu farmaceutycznego.
Obecnie na świecie mamy sytuację, w której przemysł farmaceutyczny ‚wespół w zespół’ z przemysłem spożywczym, który nas truje, serwując nam swoje przeróżne wynalazki żywieniowe trzyma nas jak diler swoich stałych klientów.
Cały mój serwis jest właśnie po to, aby uświadomić wszystkim, że nie musimy być wiecznie uzależnieni od łaski tego przemysłu i jego syntetycznych lekarstw o wątpliwym działaniu i całym wachlarzu efektów ubocznych.
Celem mojej strony jest przedstawienie wiedzy jak świadomie kierować swoim zdrowiem, tak żeby pieniądze, które teraz wydajemy na lekarstwa wydawać na zdrowe, prawidłowo przygotowane jedzenie i ewentualnie na naturalne preparaty i suplementy diety zażywane w celach profilaktycznych aby takie zdrowie zachować.
Tabela podziału produktów według pięciu przemian
Poniżej podaję tabelę zawierającą podział produktów według 5u żywiołów, przemian czy jak ktoś woli smaków. Z tej tabeli możemy korzystać podczas gotowania:
Oczywiście sama taka tabela nic nikomu nie wyjaśni, dlatego najlepszym sposobem nauczenia się gotowania z jej zastosowaniem jest kurs prowadzony przez fachowca. Ja za takiego się nie uważam:) ale sam gotuję w ten sposób już od trzech lat i mogę potwierdzić pozytywny wpływ na zdrowie w ten sposób przygotowywanego jedzenia.
Nie zastąpi to kursu ale spróbuję podać kilka, ogólnych wskazówek.
Jak ugotować według 5u przemian jakąkolwiek zupę czy sos warzywny do kaszy, ryżu lub ziemniaków?
Najpraktyczniej jest zacząć od elementu ognia czyli od smaku gorzkiego, do którego zalicza się wrząca woda. Zaczynamy więc od zapalenia ognia na kuchence i postawienia garnka lub patelni, należy poczekać aż naczynie się nagrzeje (ta kolejność jest również ważna, powinno się używać naczyń z grubym dnem, ze stali najlepiej 18/10).
Jeśli decydujemy się na zakup tańszego naczynia z cienkim dnem lepiej wybrać te z powłoką ceramiczną niż z teflonową. Do garnka wlewamy wrzącą wodę z czajnika elektrycznego (tylko ze względu na skrócenie czasu gotowania) lub zimną wodę z filtra i doprowadzamy do wrzenia.
Do gotującej się wody wrzucamy przyprawy z elementu ognia czyli liść laurowy i kurkumę (jeśli gotujemy grochówkę również rozmaryn ponieważ pasuje do grochu) i zostawiamy na wolnym ogniu żeby się gotowało pod lekko uchylona pokrywką.
W tym czasie na rozgrzaną patelnię wrzucamy łyżkę masła lub ghi i przysmażamy pokrojone w kostkę warzywa należące do smaku słodkiego typu marchewka, pietruszka, cukinia itp (zawsze można sprawdzić w tabelce) w zależności co gotujemy.
Jeśli przysmażymy cebulę, będzie należeć wtedy do smaku słodkiego. Marchewkę możemy przysmażyć z dodatkiem anyżu lub kminku, pietruszkę z dodatkiem fenku (koper włoski) i w ten sposób przysmażone do zarumienienia warzywa dodajemy do gotującego się wywaru (warzywa przysmażamy na maśle w celu zachowania ich energii ale nie jest to absolutnie konieczne.
Gdy gotujemy zupę lub robimy leczo z wiosennych warzyw nie musimy ich przysmażać. Przysmażanie jest dobre do sosu lub zupy w zimie).
Następnie w ten sam sposób przysmażamy warzywa należące do smaku ostrego np. seler, kapustę, brokuł i kalafior porozdzielany na szczapki. Możemy dodać kaszę jęczmienną lub ryż.
Oddzielnie przysmażamy na łyżce masła pokrojoną w kostkę papryczkę chili, lub chili w proszku (lub Achar Masale - bardzo smaczna, ostra indyjska przyprawa) z wyciśniętym czosnkiem i ze startym na tarce imbirem, dodajemy łyżkę ziaren gorczycy i przerzucamy to wszystko do wywaru.
Warzywa zawsze obieramy i kroimy wzdłuż od górnej części do dolnej, takie krojenie nie przyczynia się do utraty energii krojonych warzyw. Tak jak nasze ciało warzywa także mają swoje biopole (pole magnetyczne), którego pasma rozchodzą się z góry na dół, dlatego również w tym kierunku należy je kroić.
Zielonych części warzyw takich jak sałata, nać pietruszki, koperek, bazylia itp. nigdy nie powinno się kroić nożem tylko rwać na strzępki palcami.
Do wywaru wsypujemy dla smaku oryginalne indyjskie Curry Powder Mild lub Madras Curry i asafetidę ale w niedużej ilości.
Zasada jest taka, że między dodaniem jednego smaku a drugiego muszą minąć minimum trzy minuty. Nie wolno smaków przeskakiwać ani omijać. Jeśli zapomnimy dodać coś ze smaku który był ostatnim, to możemy dodać to podczas gotowania kolejnego smaku ale nie później.
Po smaku ostrym jest smak słony, dodajemy więc sól morską i sos sojowy.Po smaku słonym dodajemy smak kwaśny. Może to być natka pietruszki, bazylia, koperek (najlepsze są świeże) lub przysmażony na maśle pomidor lub odrobina przecieru pomidorowego albo sok z kiszonych ogórków lub kapusty.
Możemy też dodać zwykłą śmietanę kwaśną. Po smaku kwaśnym kończymy tym smakiem, od którego zaczęliśmy czyli gorzkim. Dodajemy więc majeranek i tymianek. Nie daliśmy ich na początku ponieważ ich aromat wyparowałby podczas długiego gotowania.
Nie musimy przechodzić całego cyklu z uwzględnieniem wszystkich smaków albo możemy go przejść kilkakrotnie, najważniejsza jest zasada zachowania kolejności. Jeśli zapomnimy dodać coś z poprzedniego smaku, to możemy wrócić się o jeden smak do tyłu ale nie dalej.
Możemy zauważyć, że takie gotowanie zabiera troszeczkę więcej czasu niż tradycyjne gotowanie bez żadnych zasad.W medycynie chińskiej istnieje pogląd, że organizm trawi jedynie warzywa i owoce - albo surowe, albo długo gotowane.
To prawda. Można się o tym przekonać jedząc przez dłuższy czas ugotowane w ten sposób jedzenie. Jest ono poza tym bardzo rozgrzewające, ponieważ podczas dłuższego gotowania wchodzi w nie element ognia co bardzo przydaje się szczególnie zimą.
Tak więc przygotowanie takiej zdrowej zupy lub sosu może zająć nam ok 1 godzin lub dłużej jeśli gotujemy większą ilość i przysmażamy wszystkie warzywa.
tags: #tesco #value #woda #źródlana #niegazowana #skład

