Klimatyzacja w mieszkaniu – komfort czy konieczność? Opinie i praktyczne aspekty

Powoli przymierzam się do kupna własnego mieszkania i chcę uniknąć takiej sytuacji, w jakiej jestem teraz w wynajmowanym mieszkaniu, czyli niechcianej sauny w lecie, a także ciągłym zaduchu, dużej wilgotności w lecie, małej wilgotności w zimie, itp itd. Pracuję praktycznie cały czas zdalnie, mam mieszkanie wystawione na południe i prawie zero przewiewu, no chyba, że bardzo mocno wieje. Klimatyzacja wydaje się niezbędna, jeśli chcę mieszkać wygodnie w nowym lokum.

Dlaczego tak mało mieszkań ma klimatyzację?

Dlaczego tak mało mieszkań ma klimatyzację (a przynajmniej taką w wersji split)? Są jakieś duże przeszkody podczas uzyskania zgody na instalację klimatyzacji? Rozglądam się po okolicy i praktycznie nie widzę, żeby ludzie w mieszkaniach mieli zamontowaną klimatyzację, tą rozdzielną (z zewnętrznym modułem) - aczkolwiek nie mam w oczach rentgena i nie widzę np. czy może moduł leży sobie na balkonie, ale jest zasłonięty nieprzezroczystą barierką.

Problemy z montażem klimatyzacji

Często jest problem, bo elewacja to część wspólna budynku i trzeba uzyskiwać zgodę spółdzielni/wspólnoty/whatever tam jest. A jak wiadomo gdzie dwoch Polakow, tam trzy opinie.

Bo j**** zarząd wspólnoty nie pozwala zamontować klimy, bo to by było na elewacji i by było brzydko.

U mnie na etapie budowy można takie rzeczy było uzgadniać z deweloperem. Oczywiście to rodzi pewne komplikacje (a na pewno uzyskiwanie zgody wspólnoty trochę trwa) i faktyczne rozwiązanie z montażem na balkonie byłoby pewną opcją (zakładając, że jakoś nie ingerujemy w elewację).

Przeczytaj także: Tesco: Woda Mineralna w Szkle

Tak się składa, że po kupnie mieszkania (z drugiej ręki) wstawiałem sobie klimatyzację typu split. Także coś napisze ze swojego doświadczenia. Każda wspólnota może mieć inne zasady, także jak kupujesz z drugiej ręki możesz się skontaktować i dowiedzieć jak to wygląda. U mnie zasady są takie, że klimatyzacja jest dozwolona, ale nie można wystawiać nic poza obrys budynku. Czyli w praktyce, jednostka zewnętrzna musi stać na podłodze balkonu.

W ogarniętych wspólnotach jest po prostu uchwała, że można pod określonymi warunkami (np. kolor, maskowanie).

W nieogarniętych wspólnotach trzeba po prostu udawać, że dostało się zgodę.

Z zewnątrz budynku z poziomu chodnika jak nie wiesz czego szukać to tego nie widać (trzeba intensywnie skanować zawartość balkonu).

Mieszkałem w mieszkaniu 48mkw z oknami tylko od strony południa. Zakładałem klimatyzację bo nie szło wyrobić latem.

Przeczytaj także: Właściwości i Rodzaje Wody Gazowanej

Każdy znosi inaczej wysokie i niskie temperatury. Ale żeby było śmieszniej, w tym samym bloku od strony ulicy (południowy zachód) pierdyliard klimatyzatorów na elewacji wisiał od lat i nikomu nic nie kazali demontować.

A skropliny i tak waliły z balkonu kap kap kap. Więc ja zamontowałem na elewacji, ale miałem okna od dziedzińca i nie za wiele było widać z zewnątrz, że coś tam wisi.

Jednostka wewnętrzna odbiera ciepło i transportuje je poza pomieszczenie, do jednostki zewnętrznej.

Aspekty techniczne i finansowe

Od siebie dodam, że jeśli chcesz mieć klimę w kilku pomieszczeniach i splita na balkonie to musisz mieć zasilanie na dedykowanym kablu i dodatkowy bezpiecznik w skrzynce. Podłączanie się do istniejącej nitki tylko w przypadku słabszej jednostki i jednego pomieszczenia no i jeśli linia nie jest obciążona.

Jeśli chodzi o skropliny to jeśli nie masz kuchni blisko balkonu to odprowadzanie do kanalizacji to ciężki temat i praktyczniej jest zbieranie do pojemnika. W przypadku kilku pomieszczeń skroplin będzie więcej niż się spodziewasz także przygotuj się na większy pojemnik.

Przeczytaj także: Woda mineralna niegazowana – która najlepsza?

I od siebie dodam, że wylewanie pojemnika to bzdura w porównaniu do komortu jakie daje klima w gorące dni, także nie słuchaj się ludzi, którzy twierdzą że nie chciałoby im się pamiętać o jego opróżnianiu.

Jeśli jednostka wewnętrzna ma dłuższą drogę do zewnętrznej na balkonie konieczne będzie zamontowanie pompki do pompowania skroplin, które bywają głośne. Weź to pod uwagę bo jeśli w którymś pomieszczeniu (np. sypialni) ma być cicho to pompka może przeszkadzać.

Aa no i klimatyzacja wymaga serwisu, jeśli nie chcesz mieć skrzynki pełnej grzyba na ścianie. Jeśli nie używasz zimą do ogrzewania to przynajmniej raz w roku przez sezonem.

Moim zdaniem najlepiej wybrać taką firmę, która oferuje również bieżący serwis sprzętu który montuje, a najlepiej jak jest to autoryzowany dostawca sprzętu.

Tak jak napisałem, żeby mieć splita na kilka pomieszczeń trzeba ciągnąć osobny kabel ze skrzynki na balkon. Dość gruba ingerencja, ja akurat robiłem generalkę to i tak miałem wszystko rozprute, ale jak mieszkasz to nie jest lekki temat.

zasilanie - w nowym mieszkaniu możesz sobie puścić oddzielną linię zasilającą, a nawet podłączając do jakiejś istniejącej nie powinno to stanowić problemu, przewody i bezpieczniki wytrzymają dodatkowe kilkaset W poboru.

Jeżeli klima jest dobrej klasy to wbrew pozorom rachunki nie podskoczą niesamowicie. To jest popularny mit.

Po pierwsze w instrukcji klimatyzacji jest żeby nie ustawiać powyżej 9 stopni różnicy bo klima nie jest w stanie tyle wychłodzić i będzie jedynie pracowała nieustannie próbując, co może doprowadzić do jej samo-zamrożenia.

Chyba najważniejsze, nie popaść w zachwyt jak Panowie instalatorzy wyjdą z mieszkania i nie ustawiać 20 stopni jak na dworze jest 30. Można mieć bardzo długie i ciężkie powikłania (np. porażenie nerwu).

Klimatyzacja w mieszkaniu czy domu to dzisiaj oczywista oczywistość...dla rozgarniętych. Podnosi nie tylko komfort życia ale i wartość nieruchomości (średnio o 15%).

Mam splita w 2 pokojowym mieszkaniu, jednostka zewnętrzna jest tak cicha, że nawet w nocy trzeba stanąć tuż obok niej aby usłyszeć jakikolwiek pomruk pracującej sprężarki (sąsiadom więc nie przeszkadza). Agregat stoi na balkonie, żadne pozwolenia nie były mi zatem potrzebne.

Ja fatalnie znoszę temperatury powyżej +25 stopni. Pocę się jak szczur, robią mi się odparzenia, wszystko mnie swędzi. Z kolei mój brat zimą marznie nawet jak ma kalesony.

Warto popatrzeć na inne marki takie jak Gree na przykład. Dobra cena i dobra jakość. Do pomieszczenia ok 35-40 metrów kwadratowych i mniejszego dobierać zawsze klimę 3,5, a nie 2,5. Wielu ludzi popełnia ten błąd i klimatyzacja nie wyrabia, szczególnie na poddaszu.

W przypadku mieszkania warto pomyśleć o odpływie wody z jednostki. W gorący dzień ilość wody jaka spłynie z powietrza z chłodzonego pomieszczenia to mogą być 3-4 pełne wiadra wody.

Teoretycznie w bloku wymagana jest zgoda, ale w praktyce dosłownie nikt tego nie respektuje. Bo inaczej mogą nakazać demontaż.

Obecnie mieszkam w mieszkaniu ~90mkw i nie mam okien od południa. Mam okna od północy, wschodu, plus jedno okno w kuchni od zachodniej strony. Gdy zrobię przeciąg to jest znośnie, ale były już w tym roku takie dwa dni, że było nieprzyjemnie.

Gdy ma być ~30 stopni w plusie, to po godzinie 9:00 zasłaniam zasłony w pokojach gdzie mam okna od wschodu i zamykam tam okna, otwieram dopiero po 16:00-17:00. W takich okolicznościach temperatura w mieszkniu jest dla mnie akceptowalna.

Jednak gdy jakoś w przyszłym roku będziemy zmieniać mieszkanie na coś większego to klima dla nas to mus. Każdy musi dopasować to pod siebie. Jedni wolą upały inni chłód.

Jest to oczywiście coś bez czego można żyć, można wmawiać sobie "wytrzymajmy te dwa/trzy tygodnie", ale po co?

Większość ludzi wychodzi z domu rano, gdy jest chłodno i wraca po południu, gdy upał już nieco odpuszcza.

Alternatywne rozwiązania

Nie przebilem się przez wątek ale zdradze swój sposób na klime, ktory wymyśliłem w tym roku i jest super. Prawda jest taka ze przez zdecydowana wiekszosć roku, przynajmniej w moim regionie, nie ma upałow. Jest 20+ stopni, a mieszkanie jest przegrzane bo jest na ostatnim piętrze, bo popołudniu świeci słonce, bo pralka pracuje, bo komputery bo kuchenka.

Miałem klime przenośnia z 2 rurami ale pomagala ale ledwo dawała rade. W tym roku w padłem na gienialny pomysł. Skoro wiekszośc roku na dworze jest ok, to zamiast chłodzić mieszkanie wystarczy zassać powietrze z dworu. Zainstalowałem 2 x 20W wentylatory w łaziecie i kuchni, które cała dobę chodza i wyrzucają powietrze z mieszkania. a chłodne potwierze jest zasysysane przez otwarte okno po nie oswietlonej stronie bloku.

Poza oczywistą wadą ze gdy jest 30 stopni to jest 30 stoni, system działa super, zużywając ułamek energii jaka pochłoneła by klima. Plus rozwiazauje sie problem zwietrzeniem mieszkania.

Rozwiązania pasywne jak np. zacienianie okien.

Ja mieszkam w kamienicy z grubymi murami i nie potrzebuje. Do tego żyjemy w kraju, w którym cierpienie uszlachetnia - wystarczy spojrzeć na to, ile łapek w górę dostał najbardziej absurdalny post w tym wątku, albo ile osób 2 razy w roku narzeka na to, że zmieniło opony za wcześnie/za późno.

Osuszacz powietrza - alternatywa dla klimatyzacji?

W dodatku częściej nawet niż w trybie chłodzenia chodzi w trybie osuszania.

Ogólnie chodzi o to, że punkt rosy jest bardziej miarodajnym wskaźnikiem wilgotności niż wilgotność wyrażona w procentach. Im wyższa temperatura i procentowa wilgotność powietrza - tym wyższy punkt rosy. I odwrotnie - im niższa temperatura powietrza i niższa wilgotność - tym niższy punkt rosy.

Punkt rosy a kosmetyki do włosów

1. Nawilżacze (np. gliceryna, glikol propylenowy, aloes, panthenol, mocznik, kwas hialuronowy, miód) mają to do siebie, że wiążą wodę z otoczenia. Cóż to znaczy? Jeśli powietrze jest suche, a punkt rosy niski - włosy oddają wodę do otoczenia, mogę się puszyć, być suche, a skręt jest nierzadko luźniejszy. Za to gdy wilgotność jest duża, a punkt rosy wysoki - włosy chłoną wodę z otoczenia, mogą się mocniej kręcić, ale prawdopodobnie będą się też puszyć.

2. Ogólnie mówi się, że optymalny punkt rosy wynosi od około 4 do 16 stopni. Wtedy możemy bez obaw stosować humektanty. Moje włosy jednak uważają 16 stopni za zbyt wysoką wartość. Optymalnie jest u mnie od 4 tak do 14 ;) Wartość poniżej 4 - niska wilgotność, wartość powyżej 16 - wysoka wilgotność. Latem często punkt rosy dochodzi do 21-22 stopni. Zimą są to niskie wartości, często nawet ujemne.

3. Sama korzystam z TEJ PROGNOZY POGODY. Można tam oczywiście zmienić miasto na swoje ;) Przed myciem włosów szybko zerkam i dobieram kosmetyki do wartości punktu rosy. Oczywiście nie wiem, jaki punkt będzie kolejnego dnia, ale przynajmniej tego pierwszego dnia mycia prawie zawsze trafiam z doborem kosmetyków i włosy wyglądają dobrze.

4. Kiedy wartości punktu rosy są naprawdę skrajne - np. wynosi on aż 20 stopni albo -2, staram się zupełnie na te kilka dni wyeliminować nawilżacze, jak również proteiny. Zauważyłam, że proteiny nie służą mi przy skrajnych wartościach. Stawiam na same emolienty. Bardzo pomagają mi wówczas emolientowe kallosy, czerwona odżywka garniera, maska fitokosmetik z olejem migdałowym. Takie bardzo wysokie lub bardzo niskie wartości punktu rosy nie zdarzają się bardzo często i raczej kilka dni pod rząd maksymalnie. Choć pamiętam lato 2016 roku, kiedy przez prawie 3 tygodnie miałam BHD - rosa oscylowała cały czas wokół 20 stopni. Kiedy jednak włosy naprawdę potrzebują już nawilżenia, mimo skrajnych wartości - nawilżacze pakuję pod olej. Olejuję na nawilżającą maskę, na wodę z miodem, na żel lniany. W czasie takiej pogody stosuję również serum silikonowe na końcówki włosów, zawsze, po każdym myciu.

Podsumowanie

Klimatyzacja w mieszkaniu to temat złożony, wymagający uwzględnienia wielu czynników - od prawnych i technicznych, po indywidualne preferencje i możliwości finansowe. Alternatywne metody chłodzenia i osuszania powietrza mogą być skutecznym rozwiązaniem dla osób, które nie mogą lub nie chcą montować klimatyzacji. Ostateczny wybór zależy od indywidualnych potrzeb i warunków mieszkaniowych.

tags: #tesco #osuszacz #powietrza #opinie

Popularne posty: