Rogoźno: Wpływ Żwirowni na Jakość Wody - Analiza Zagrożeń

Kontrowersyjne plany uruchomienia nad Wełną w Rożnowicach prawie dziewięciohektarowego wyrobiska żwiru bulwersują coraz szersze kręgi społeczne. Ostatnio sprawa była jednym z głównych tematów posiedzenia komisji gospodarczej rady powiatu obornickiego.

Potencjalne Zagrożenia dla Lokalnej Przyrody

W trakcie wyjazdowej części komisji radni spotkali się w gospodarstwie agroturystycznym “Chata nad Wełną” w Rożnowicach prowadzonym przez Grażynę i Piotra Szumińskich, które od planowanej żwirowni dzieli tylko rzeka. Tu zapoznali się z prezentacją autorstwa Przemysława Benza. Na 70 slajdach wymienione zostały potencjalne zagrożenia, jakie wyrobisko niesie dla lokalnej przyrody (chronionej nakładającymi się obszarami Natura 2000 i obszarem chronionego krajobrazu), turystyki, transportu, życia miejscowej społeczności, a także dla stosunków wodnych.

Przemysław Benz przypominał, że zgodnie ze złożoną przez inwestora dokumentacją, wykopy będą miały do 14,5 metra, a na dobę przejadą aż 152 ciężarówki. - Przed wydaniem opinii RDOŚ i decyzji środowiskowej, niezbędne są badania hydrologiczne, geologiczne i przyrodnicze wykonane przez niezależnych specjalistów. Ponadto Rada Gminy może podjąć uchwałę zobowiązującą burmistrza do podjęcia wszelkich działań uniemożliwiających rozpoczęcie inwestycji. Na jej podstawie możliwe jest zlecenie kontrraportu - mówił mieszkaniec.

W trakcie prezentowania fragmentów operatu środowiskowego złożonego przez inwestora, można było się przekonać, że wydawane przez urzędników decyzje kierują się również ich własnymi spostrzeżeniami i opiniami. Gdy wyświetlono zapis o rekultywacji planowanego wyrobiska, Ewa Durasiewicz, naczelnik wydziału ochrony środowiska w starostwie zaraz zauważyła, że forma zapisu umożliwi wsypywanie do dziury również śmieci. Spierał się z nią sekretarz gminy Rogoźno Marek Jagoda, były naczelnik wydziału architektury w starostwie, twierdząc, że zapis wskazuje na odpady z robót drogowych.

Piotr Szumiński podkreślił, że zagrożone są spływy kajakowe Wełną. - Obecnie na rynku obonicko-rogozińskim funkcjonuje ponad 700 kajaków należących do kilkunastu firm - mówił.

Przeczytaj także: Różnice między czystą wodą a czystą wódką

Burmistrz Roman Szuberski poinformował, że gmina jest na końcowym etapie zbierania dokumentacji, która ma dać RDOŚ pełny ogląd sprawy przed wydaniem opinii środowiskowej.

Nagrodzone oklaskami przemówienie wygłosił znany działacza społeczno-kulturalny mieszkający w Jaraczu, Marian Winiecki: - Już Niemcy w XIX wieku odkryli mikroklimat tych stron, a woda z pobliskich Miłowód jeździła do Francji. Chce się zadać gwałt przyrodzie, która funkcjonuje tu od wieków i potrzeba będzie kilkuset lat, żeby wróciła do normy. Bądźcie obrońcami tego miejsca, a przyczynicie się do wielkiej sprawy. Ci, którzy dopuszczą, do uruchomienia wyrobiska, za 10-15 lat będą przez społeczeństwo potępieni - mówił.

Zagrożenia dla Zasobów Wodnych

Temat żwirowni wrócił również w drugiej części posiedzenia, która odbyła się w starostwie. - Zagrożona jest przyroda, ale bardzo istotna jest również kwestia zaopatrzenia w wodę Obornik - mówił przewodniczący komisji Krzysztof Ostrowski, prosząc o opinię naczelnik Ewę Durasiewicz.

Pani naczelnik, korzystając z wieloletnich doświadczeń, wymieniła cały szereg zagrożeń, jakie wyniknąć mogą z naruszenia stosunków wodnych. - W momencie powstania wyrobiska, utworzy się lej depresyjny, który będzie drenował wodę z całej okolicy, z rzek i pokładów wodonośnych. Trudno jest powiedzieć w ciemno, jaki to będzie miało wpływ, dlatego najlepszym rozwiązaniem jest wykonanie ekspertyz hydrologicznej i hydrogeologicznej. Gdyby lej depresyjny zasysał wodę, może dojść naprawdę do katastrofy ekologicznej, gdyż obniżony poziom wód gruntowych skutkowałby zamieraniem drzew w tamtej okolicy. Może się też zdarzyć tak, że rzeki, w tym Wełna, zgubią wodę całkowicie. Woda uzyskiwana w ujęciu w Kowanówku pochodzi w 60 proc. z rzeki Wełny. Jeżeli ona tam nie dopłynie, lub dopłynie tylko w części, może to mieć katastrofalny wpływ dla ujęcie wody dla Obornik - mówiła, pytając burmistrza Tomasza Szramę, czy z uwagi na zagrożenie komunalnego ujęcia, gmina Oborniki wykona ekspertyzę hydrogeologiczną.

Samorządowiec stwierdził, że ewentualne zagrożenie wystąpi na terenie gminy Rogoźno, jednak według słów, jakie usłyszał od burmistrza Szuberskiego, raczej nie ma szans, żeby żwirownia powstała. Zapewnił też, że jest otwarty na współfinansowanie ekspertyzy z gminą Rogoźno.

Przeczytaj także: Czysta Woda: Regulamin konkursu

Jakość Wody w Regionie - Szerszy Kontekst

W Gminie Skoki, na obszarze Potrzanowa, cały czas obserwowany jest zły stan wody w Kanale Dzwonowskim. - Na tą chwilę nie udało nam się zaobserwować działań strony władz Gminy Skoki, które przyczynią się do poprawy jakości wód, czego świadectwem są prezentowane poniżej zdjęcia - dodaje stowarzyszenie.- Zwracamy się do instytucji, w których kompetencji leży dbanie o dobry stan wód o rzetelne podejście do problemu.

Jezioro Piaseczno - Problem Obniżającego się Poziomu Wody

Jezioro Piaseczno to jedno z najpopularniejszych miejsc wypoczynku na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim. Bardzo czyste i pięknie położone każdego roku przyciąga mnóstwo turystów, zwłaszcza z Lublina. Z centrum miasta jedzie się tu samochodem zaledwie 45 minut.

Stali bywalcy od razu zwrócili uwagę na wielkość plaży położonej w najpopularniejszej północno-wschodniej części jeziora. - Poziom wody w jeziorze znacznie się obniżył - potwierdza kobieta pracująca w barze oferującym ryby. - Rok temu poziom wody sięgał aż do trawy. Teraz musieliśmy przenosić pomost w głąb jeziora, bo kończył się jeszcze na piasku - dodaje kobieta.

Od linii trawy do obecnego brzegu jeziora jest aż kilkanaście metrów. Podobny głos słyszę w restauracji Resortu Piaseczno, ośrodku po przeciwległej stronie jeziora. Tutaj również właścicielka lokalu przyznaje, że woda jest coraz niżej. Dziś w tym miejscu jest szeroka, piaszczysta plaża.

Stanisław Chmiel, kierownik Katedry Hydrologii i Klimatologii UMCS w Lublinie: - Przede wszystkim zmniejszone zasilanie z atmosfery. To jest główna przyczyna, że nie tylko w jeziorze Piaseczno, ale również w innych jeziorach mamy niskie stany wody. Oczywiście nie tylko na obszarze Lubelszczyzny, ale również w innych rejonach Polski - wskazuje prof. Stanisław Chmiel.

Przeczytaj także: Filtracja wody ze zeolitem

Naukowiec podkreśla, że powodem są tzw. zmiany klimatyczne. Brak śnieżnych zim, brak intensywnego zasilania w okresie roztopów, opady w postaci deszczu, który łatwo paruje. Powoduje to brak odbudowy zasobów wód podziemnych, a przy okazji możliwości zasilania jeziora.

Oprócz warunków atmosferycznych wpływ mogą mieć również melioracje. Lubelscy naukowcy są w tej chwili w trakcie opracowywania wyników badań, które mają również dać odpowiedź na to, czy do spadku poziomu wód w jeziorach może się również przyczynić działalność pobliskiej kopalni węgla w Bogdance. Na razie takiego potwierdzenia nie ma.

Poleski Park Narodowy - Niedobory Wody

Jezioro Piaseczno znajduje się dosłownie kilka kilometrów w linii prostej od południowej granicy Poleskiego Parku Narodowego.

- Odnotowujemy coraz większe niedobory wody w ostatnim 10-leciu, a nawet 20-leciu. Widać to nie tylko gołym okiem, ale również w badaniach, na urządzeniach pomiarowych - mówi WP p.o. dyrektor PPN Grzegorz Łukaszuk.

Poleski Park Narodowy słynie z bagien, na których każdego roku gniazdują tysiące ptaków. Symbolem PPN jest żuraw, który zakłada swoje gniazda na ziemi, w zaroślach otoczonych wodą i bagnami. - Dla nas ta woda jest na wagę złota. Bez wody nie funkcjonujemy. Cierpi na tym również i ptactwo, które u nas gniazduje. Wiadomo, że bez wody te tereny będą bardziej dostępne dla drapieżników. Wtedy ptaki muszą szukać sobie innego miejsca schronienia i bytowania - przyznaje Grzegorz Łukaszuk.

Stanowisko Wójta Gminy Ludwin

Wójt gminy Ludwin również przyznaje, że wody w jeziorach na terenie gminy jest coraz mniej. Oprócz Piaseczna problem jest najbardziej zauważalny w jeziorach Łukcze czy Rogóźno. - Ostatnie 3-4 lata są wyjątkowo suche, rzeczywiście ta woda się obniżyła - przyznaje Andrzej Chabros w rozmowie z WP.

Samorządowiec liczy, iż w najbliższych latach trend się odmieni. - Mamy piękne, czyste jeziora, zapraszam wszystkich turystów - zachęca Chabros. Dodaje, że nie obawia się odpływu gości, jeśli poziom wody jeszcze bardziej by opadł. - W przypadku jeziora Piaseczno to działa odwrotnie, kiedy woda się cofnie i pokaże piaszczystą plażę, to widać pełną krasę tego jeziora. To działa wręcz zachęcająco - dodaje Andrzej Chabros.

tags: #rogozno #żwirownia #jakość #wody

Popularne posty: