Przydomowa biologiczna oczyszczalnia ścieków: Utylizacja oczyszczonego ścieku – co robić?
- Szczegóły
Bezpieczne dla ludności i środowiska oraz zgodne z prawem gospodarowanie ściekami pochodzącymi z gospodarstw domowych lub gospodarstw rolnych i oczyszczanymi w przydomowych oczyszczalniach ścieków o wydajności do 5 m sześc. na dobę pozostaje poważnym wyzwaniem na obszarach nieskanalizowanych, w szczególności na terenach wiejskich. Ścieki zatruwają nie tylko grunt i rośliny, ale też wodę dla ludzi i zwierząt.
Według statystyk mamy w Polsce obecnie niemal 500 tys. przydomowych oczyszczalni ścieków. Oczyszczalnie te powinny być bezpieczne, nie generować zagrożenia bakteriologicznego, a tym samym np. nie wpływać na jakość wody pitnej. Nie bez przyczyny do zanieczyszczeń bakteriami e.coli sieci wodociągowych dochodzi najczęściej na terenach niezurbanizowanych, gdzie dominują systemy przydomowe - szamba i właśnie oczyszczalnie.
Aby wprowadzić na rynek oczyszczalnię, jej producent musi spełnić odpowiednie standardy - po sprawdzeniu przez wyspecjalizowane laboratoria otrzymuje ona specjalny certyfikat. Kolejne zagrożenie na horyzoncie. Tymczasem na rynku zaczęły pojawiać się instalacje z systemami do „powierzchniowego zagospodarowania” ścieków z przydomowych oczyszczalni ścieków, np. poprzez zraszanie nimi powierzchni ziemi.
Kontrowersje wokół „powierzchniowego zagospodarowania” ścieków
Po wydaniu przez Wody Polskie na początku ubiegłego roku interpretacji pozwalającej na „powierzchniowe zagospodarowanie” ścieków z przydomowych oczyszczalni ścieków, zaczęło przybywać instalacji np. W styczniu 2024 roku Wody Polskie rozesłały pismo do nadzorów wodnych, w którym dopuszczają „powierzchniowe zagospodarowanie” ścieków z przydomowych oczyszczalni ścieków, apelując przy tym o jednolitą interpretację przepisów.
W piśmie podano, że szczelne zbiorniki ani urządzenia rozpylające ścieki nie wymagają uzyskania pozwolenia wodnoprawnego, nie są to bowiem "urządzenia lub budowle służące do kształtowania zasobów wodnych lub korzystania z tych zasobów". Pismo miało być wykładnią dla lokalnych jednostek Wód Polskich - tego typu instalacji bowiem pojawiało się coraz więcej. Proces inwestycyjny - bez uzyskania pozwolenia - jest tańszy i szybszy, bo nie wymaga zgłoszeń wodnoprawnych, a tylko zgłoszenia w starostwie.
Przeczytaj także: Oczyszczalnia oksydacyjna: zasady działania
W takiej sytuacji ścieki, zamiast do drenażu pod ziemią, są wylewane lub rozpylane na powierzchni, np. To, co oni zrobili, to jest tragedia. Pozwolili ludziom wylewać g... na trawniki. Dodaje, że na jej skutek „powierzchniowe zagospodarowanie” ścieków z przydomowych oczyszczalni ścieków pozostawało poza jakimkolwiek nadzorem sanitarnym i środowiskowym, w tym w ramach weryfikacji zgłoszeń wodnoprawnych.
- Gdy oczyszczony biologicznie ściek wpływa poprzez drenaż do gruntu, jest dodatkowo neutralizowany, a ścieki, które wpływają w zraszacze, choć one są biologicznie oczyszczone, to bakteriologicznie nie są oczyszczone - tłumaczy.
Gojżewski interweniował w Wodach Polskich, nie doczekał się jednak odpowiedzi. Zdaniem Pawła Gojżewskiego teraz ruch jest po stronie Wód Polskich, które powinny wycofać się z rozesłanej do nadzorów wodnych interpretacji. Czy tak się stanie? - zapytaliśmy o to w Wodach Polskich.
Przeczytaj także: Eco 3000l: cena, opinie, montaż
Przeczytaj także: Oczyszczalnia ścieków krok po kroku
tags: #przydomowa #biologiczna #oczyszczalnia #sciekow #co #zrobic

