Dale Earnhardt: Bohater NASCAR, Który Stał Się Legendą
- Szczegóły
My, Europejczycy, najwyższe sfery sportów motorowych kojarzymy wyłącznie z Formułą 1 i rajdami WRC.
Jest jednak pewien kraj, w którym Formuła 1 pozostaje egzotyką, a o naszej postaci samochodowych rajdów wręcz mało kto słyszał - nie dlatego, że nikt nie interesuje się sportem motorowym, tylko że rozwinęły się tam zupełnie inne jego formy.
Dziś chciałem właśnie przedstawić człowieka, który na torze NASCAR stracił życie, a wcześniej został w USA bohaterem na miarę Ayrtona Senny.
Nie tylko z powodu osiągnięć sportowych, ale też swej osobowości i życiorysu. To postać równie amerykańska jak John Wayne, Michael Jordan czy Walter Chrysler, tyle że poza Ameryką nieznana.
NASCAR to dyscyplina specyficzna. Tzn. dla nas, bo w Stanach jest jednym z najpopularniejszych masowych widowisk, śledzonym regularnie przez 75 mln ludzi, czyli 1/4 populacji.
Przeczytaj także: Sterowniki i usterki ASUS K52J
Główne wyścigi - w tym najsłynniejszy Daytona 500 - przyciągają na trybuny powyżej 100 tys. widzów, porównywalnie z największymi międzynarodowymi meczami piłki nożnej.
Na NASCAR warto przychodzić, bo - inaczej niż w Formule 1 - z dobrego miejsca widowni widać większość całej akcji.
W Europie sport wyrósł z wojskowości i rycerstwa, z rywalizacji elit o siłową dominację nad pospólstwem. Rozrywką ludu stał się bardzo późno, bo sam fenomen wolnego czasu i wypełniania go zabawami jest stosunkowo młody.
Jednakże naród amerykański też jest młody: tradycyjnego rycerstwa nie znał nigdy, a wolnym czasem dysponował prawie od początku - dlatego tamtejszy sport wywodzi się z rozrywkowych potrzeb gawiedzi.
Korzenie NASCAR już kiedyś opisywałem: tę serię stworzyli przemytnicy alkoholu, którzy po zniesieniu prohibicji próbowali nadal spieniężać swą jedyną umiejętność - szybką jazdę tanimi samochodami po chałupniczym tuningu.
Przeczytaj także: Zastosowanie wężyków do filtra osmozy
Prohibicję zniesiono w 1933r., pierwsze wyścigi rozegrano w 1936r., ale profesjonalne stowarzyszenie NASCAR (National Association for Stock Car Auto Racing) założono w 1947r. na południowym wschodzie USA, gdzie bimbrowniczo-przemytnicze tradycje były najsilniejsze.
Od 1950r. seria nazywała się Grand National - co sugerowało ogólnokrajowy zasięg, choć większość imprez wciąż rozgrywano na południowym wschodzie.
Ze względów bezpieczeństwa zakres dozwolonych przeróbek aut stopniowo rozszerzano, tak że w latach 60-tych ścigały się już profesjonalne bolidy, które jedynie kształtem nadwozi z grubsza przypominały modele cywilne.
Dziś organizacja NASCAR wciąż działa na Florydzie, ale wyścigów, podzielonych na trzy serie (NASCAR Cup Series, Xfinity Series i Craftsman Truck Series), organizuje rocznie aż 1.500, na stu torach położonych w trzech krajach (USA, Kanada, Meksyk, przejściowo pojedyncze imprezy zdarzały się w Japonii i Australii).
Wyścigi NASCAR zajmują aż 17 miejsc na liście 20 najpopularniejszych wydarzeń sportowych USA, a na sygnowane gadżety fani wydają rocznie dwa miliardy dolarów - więcej niż w jakiejkolwiek dyscyplinie sportu gdziekolwiek na świecie.
Przeczytaj także: Odwrócona osmoza: Twój przewodnik
Dale Earnhardt - więcej niż kierowca
Dale Earnhardt był jednym z najwybitniejszych zawodników NASCAR, jednak tam oznacza to coś innego niż w Formule 1 czy WRC.
W naszych dyscyplinach zdarza się, że mistrz wygrywa 2/3 czy 3/4 wyścigów w sezonie: w 1952r. Alberto Ascari wygrał 6 na 8 (a tak naprawdę to 6 na 7, bo w jednym w ogóle nie startował), w 2004 Michael Schumacher - 13 na 18. Juan Manuel Fangio wygrał niewiarygodne 47% wyścigów, w jakich brał udział w całym swym życiu, jeżdżący obecnie Max Verstappen - 30%.
Earnhardt wygrał „jedynie” 11,9%, a w najsłynniejszej Daytona 500 zwyciężył zaledwie raz (w 1998r.).
Tyle jednak wystarczyło do zdobycia aż siedmiu tytułów mistrzowskich (tyle samo wyjeździło tylko dwóch innych zawodników NASCAR, więcej - jak dotąd nikt).
Po prostu, w wyścigach NASCAR uczestniczy więcej kierowców (zwykle 40), a punktacja premiuje przede wszystkim regularność.
Regularność w tej dyscyplinie piekielnie trudno utrzymać - tymczasem Earnhardt potrafił zwyciężać na przestrzeni aż czterech kolejnych dekad!!
26 lat zawodniczej kariery (1975-2001), 812 startów w samych seriach mistrzowskich (676 w NASCAR Winston Cup Series i 136 w NASCAR O’Reilly Auto Parts Series), 87 zwycięstw punktowanych i 24 pokazowe, 29 pierwszych pól startowych i 41 mln dolarów zgarniętych z samych nagród (bez kontraktowego wynagrodzenia i umów sponsorskich).
Te liczby wyglądają inaczej niż u naszych idoli, dziecięcych i obecnych. Ameryka to naprawdę inny świat, również w dziedzinie sportu.
Życie i początki kariery
Ralph Dale Earnhardt urodził się 29 kwietnia 1951r. - dwa lata po pierwszym pełnym sezonie profesjonalnych wyścigów NASCAR.
Był trzecim z pięciorga dzieci kierowcy wyścigowego Ralpha Earnhardta i jego żony Marthy, zamieszkałych w Kannapolis w Karolinie Północnej (w samym dawnym sercu bimbrowniczo-wyścigowego regionu USA).
Jego ojciec ścigał się z sukcesami (w 1956r. został mistrzem serii Sportsman Division), ale - jak większość wyczynowych kierowców - nie chciał, by syn szedł w jego ślady.
Młody Dale nie posłuchał i dla kariery torowej rzucił szkołę.
Sam Dale był idealnym bohaterem konserwatywnych Amerykanów.
Posiadał farmę w Morresville, w rodzinnej Karolinie Północnej, gdzie pomiędzy wyścigami osobiście pracował fizycznie uprawiając ziemię i wypasając bydło, niczym prawdziwy kowboj.
Był zapalonym myśliwym - podobno w czasie oficjalnych bankietów, na których nigdy nie czuł się dobrze, powtarzał przyjaciołom „powinienem był raczej pójść na polowanie„.
Poza tym Earnhardt od 1987r. prowadził salon Chevroleta w Newton. O takiej działalności marzył od momentu, kiedy szukając silnika dla swej pierwszej wyścigówki znalazł go na półce u lokalnego dealera Chevroleta.
Podekscytowany wykrzyknął, że kiedyś sam otworzy taki biznes i będzie sprzedawał ludziom wyczynowe silniki.
Prowadzić i naprawiać samochody Dale Earnhardt nauczył się jako kilkulatek.
Autentyczna jest za to historia z 1972r., kiedy nasz bohater, wtedy 21-letni, jedyny raz ścigał się z własnym ojcem.
Jechał w niższej klasie, sześciocylindrowej, podczas gdy ojciec - topową V8-mką.
Gdy junior zobaczył w lusterku tatę, w kolejny zakręt wszedł szeroko, by zostawić miejsce szybszemu.
Ojciec jednak zakrętu nie ściął, tylko pozostał na zewnętrznej i delikatnie stuknął syna zderzakiem.
W kolejnym wirażu sytuacja się powtórzyła.
W końcu młody, nie chcąc tracić cennych sekund, docisnął gaz i wrócił na linię wyścigową - dopiero wtedy został przez ojca zaatakowany i wyprzedzony (nic dziwnego, zważywszy na różnicę mocy).
Na mecie, w cztery oczy, ojciec podsumował: „Nigdy, pod żadnym pozorem, nie ustępuj pola. To TWOJA walka, masz dawać z siebie 110%, zawsze!!„.
Karierę profesjonalną zaczął w 1975r., w NASCAR Winston Cup Series (tak właśnie, od tytoniowej marki głównego sponsora, nazywały się mistrzostwa NASCAR w latach 1971-2003), i to od razu najdłuższym wyścigu - 600-milowym World 600 rozgrywanym na owalnym Charlotte Motor Speedway.
Do 1979r. zaliczył osiem okazjonalnych startów jako wolny strzelec (bez sukcesów), po czym dołączył do zespołu Rod Osterlund Racing.
W silnej ekipie w sezonie ’79 wystartował aż 27 razy, z czego 17 kończył w pierwszej dziesiątce, 11 w piątce, a raz nawet wygrał - w Southeastern 500 na torze Bristol.
Dzięki temu uzyskał tytuł Debiutanta Roku (Rookie of the Year) - mimo opuszczenia czterech wyścigów z powodu kontuzji spowodowanej wypadkiem po wystrzale opony.
Po zimowej przerwie rok 1980 zaczął od zwycięstwa w niepunktowanej gonitwie Busch Clash, po którym nastąpiło pięć zwycięstw punktowanych i pierwsze mistrzostwo.
W Daytona 500 ’79 Dale Earnhardt zajął ósme miejsce (wygrać miał tam jedynie raz, dopiero w dziewiętnastej próbie).
Ówczesny zwycięzca, Richard Petty, przejechał 500 mil w 3h:28m:22s.
W 1981r. Rod Osterlund sprzedał swój zespół Jimowi Stacy’emu, z którym Earnhardt zaraz się pokłócił.
Sezon zakończył na siódmym miejscu jeżdżąc Pontiacami dla Richard Childress Racing, ale i tam nie został na stałe.
Dwa kolejne lata przejeździł ze zmiennym szczęściem w ekipie Bud Moore Engineering używającej Fordów Thunderbirdów (to był jego jedyny epizod z niebieską śliwką): w 1982r.
W 1984r. powrócił do teamu Richard Childress Racing sponsorowanego teraz przez Wrangler Jeans - pozostał tam już do końca życia używając stale numeru startowego 3, z którym odtąd go kojarzono (w NASCAR numery są uzgadniane z organizatorem, nie ma np. tradycji używania jedynki przez aktualnego mistrza).
tags: #odwrocona #piatka #zespolu #thunder #birds

