Irena Dziedzic: Odwrócona Hipoteka i Ostatnie Lata Życia Gwiazdy Telewizji

Irena Dziedzic, dziennikarka i prezenterka telewizyjna urodzona 20 czerwca 1925 roku w Kołomyi, była uważana za największą gwiazdę telewizji czasów socjalizmu. W TVP prowadziła „Tele -Echo”, pierwszy polski talk show, emitowany od 26 marca 1956 do końca marca 1981 roku. Kolejnym programem, który oglądała cała Polska były „Wywiady Ireny Dziedzic”.

Sukcesy zawodowe nie szły w parze z prywatnymi. W trakcie małżeństwa z Januszem Bałabanem zakochała się w koledzy z pracy, Janie Suzinie. Niestety, kiedy już zamieszkali razem, Dziedzic odkryła, że ukochany zdradza ją z Alicją Pawlicką. Kolejnym mężczyzną, dla którego straciła głowę był wybitny aktor, Ignacy Gogolewski, wówczas mąż Katarzyny Łaniewskiej. Prywatnie on i Dziedzic byli sąsiadami, więc, jak potem wspominała dziennikarka, po prostu przeprowadził się z piątego piętra na pierwsze. Ich związek trwał 2 lata, aż Gogolewski pod nieobecność Dziedzic, wyprowadził się z jej mieszkania.

Ostatnie Lata Ireny Dziedzic

Schyłek życia Irena Dziedzic spędziła samotnie w swoim mieszkaniu na Saskiej Kępie, tocząc boje prawne o odzyskanie reputacji po tym, gdy w 2010 roku została oskarżona o współpracę z SB i kłamstwo lustracyjne. Udało jej się oczyścić z zarzutów, jednak codzienne problemy narastały. Dziedzic, która otrzymywała 900 złotych emerytury, nie chciała rezygnować z życia ponad stan, do którego przywykła w czasach, gdy była gwiazdą. Uważała, że jest zbyt sławna na to, by płacić za czynsz czy prąd.

Jak wspominają jej znajomi, cytowani przez portal Świat Gwiazd:

Pożyczała pieniądze od masy ludzi, ale nikomu nie oddawała. Pamiętam, że musiała aż trzy przystanki jechać, żeby kupić pół chleba. Bo we wszystkich sklepach, kioskach i aptekach już wiedzieli, że nie płaci. Mieszkanie było brudne, zarobaczone, panował fetor, nie było ani jednej rzeczy nadającej się do ubrania. Naczynia były brudne, kuchenka gazowa uległa rozszczelnieniu i ulatniał się gaz.

Przeczytaj także: Sterowniki i usterki ASUS K52J

W końcu długi Dziedzic urosły tak bardzo, że wkroczył komornik z zadaniem zlicytowania mieszkania należącego do dziennikarki. Udało się je uratować dzięki podpisaniu tak zwanej odwróconej hipoteki. Polega ona na tym, że senior będący właścicielem mieszkania, które zajmuje, zrzeka się go na rzecz obcej osoby lub firmy w zamian za dożywotnią rentę i prawo użytkowania do końca życia mieszkania, które już formalnie nie jest jego własnością.

Odwrócona Hipoteka

Jak ustaliła prokuratura, Irena Dziedzic podpisała umowę z mężczyzną, który w zamian za prawo własności do mieszkania na Saskiej Kępie, gdzie metr kwadratowy kosztował wtedy ok. 10 tysięcy złotych, wypłacał dziennikarce 4,5 tysiąca złotych miesięcznej renty. Dodatkowo spłacił jej długi wynoszące w sumie 700 tys. złotych. Prokuratura postanowiła przyjrzeć się bliżej tej umowie. Jak wyjaśniał wtedy pracownik prokuratury:

Postępowanie nadal prowadzone jest w kierunku czynu polegającego na nieumyślnym spowodowaniu śmierci pani Dziedzic. Postępowanie prowadzone jest również w kierunku ewentualnych przestępstw przeciwko mieniu na szkodę wyżej wymienionej. Chodzi między innymi o zawarcie niekorzystnych umów cywilnoprawnych.

Jednocześnie śledczy badali, czy nie doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci dziennikarki. Jak ujawnił wtedy Marcin Saduś, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marcin Saduś, udało się to wykluczyć:

W toku śledztwa zlecono sekcję zwłok, która wykazała cechy niewydolności krążeniowo-oddechowej oraz zmiany chorobowe u pokrzywdzonej. Z uzyskanej opinii z badań toksykologicznych wynika, ze pokrzywdzona zażywała określone leki, jednak w celach medycznych i ilościach zalecanych przez lekarzy. Stężenia substancji we krwi nie miały wpływu na mechanizm śmierci pokrzywdzonej. Jednocześnie na tę chwilę nie ma podstaw do przyjęcia, że do jej śmierci przyczyniły się osoby trzecie.

Przeczytaj także: Zastosowanie wężyków do filtra osmozy

Śmierć i Pogrzeb

Jak potem ujawnił magazyn „Viva”, stan Ireny Dziedzic uległ dramatycznemu pogorszeniu po złamaniu nogi w lipcu 2018 roku, po którym już nie odzyskała sprawności. Coraz częściej przewracała się we własnym mieszkaniu, jednak do szpitala trafiła dopiero, gdy na ratunek było już za późno. Zmarła dzień później. Prokuratura przez 2 miesiące bezskutecznie szukała jakichkolwiek krewnych dziennikarki, podczas gdy jej ciało leżało w kostnicy. Ostatecznie pogrzebem zajął się mężczyzna, z którym Dziedzic podpisała odwróconą hipotekę, w porozumieniu z zakonnicami z Lasek, które dziennikarka jeszcze za życia prosiła o tę przysługę.

Irena Dziedzic (†93 l.) w ostatnich latach swojego życia mogła liczyć jedynie na pana Bogdana, sadownika z woj. łódzkiego. To właśnie on odziedziczył po niej dom na warszawskiej Saskiej Kępie i inne ruchomości. Gwiazda PRL-owskiej telewizji pozostawiła po sobie 150-metrową willę w Warszawie, która jest warta ok. 1,5 mln zł. Otrzymał ją pan Bogdan, którego Dziedzic poznała przed laty.

Sprawą majątku, jak również śmierci prezenterki zajął się prokurator. - Prokuratura Rejonowa Warszawa - Praga Południe w Warszawie prowadzi od 6 listopada 2018 r. śledztwo dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci pani Sylwii Ireny Dziedzic. Postępowanie jest prowadzone również w kierunku ewentualnych przestępstw przeciwko mieniu na szkodę wyżej wymienionej (chodzi m.in. o zawarcie niekorzystnych umów cywilnoprawnych) - poinformował nas rzecznik Marcin Saduś.

Jak udało nam się ustalić, zawiadomienie złożył właśnie pan Bogdan. Mężczyzna chce się uchronić przed ewentualną utratą należnego mu majątku (w grę prócz domu mogą wchodzić pamiątki, meble, książki), gdyż w sprawie Dziedzic pojawiły się tajemnicze osoby, niektóre podające się za jej rodzinę. Nie ma pewności, czy Dziedzic nie podpisała z nimi niekorzystnych dla siebie umów.

Emerytura Ireny Dziedzic i Innych Gwiazd

Emerytury gwiazd. Irena Dziedzic, gwiazda telewizji, w wieku senioralnym, tak jak wielu jej rówieśników, borykała się z kłopotami finansowymi. Jednym ze źródeł tej sytuacji była skandalicznie niska emerytura. Wielka gwiazda szklanego ekranu, by móc wiązać koniec z końcem, miała zdecydować się na tak zwaną hipotekę odwróconą polegającą na tym, że przekazuje się prywatne mieszkanie w inne ręce, a w zamian otrzymuje się co miesiąc określoną kwotę. Emerytury gwiazd porażają.

Przeczytaj także: Odwrócona osmoza: Twój przewodnik

Niestety, wielkie gwiazdy szklanego ekranu, filmu, estrady, kiedy wkraczają w wiek emerytalny, przeżywają wielkie rozczarowanie. Okazuje się bowiem, że na wysokie emerytury z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych raczej nie mają co liczyć. Wiele polskich gwiazd skarży się na skandalicznie niskie świadczenia. Na przykład Alicja Majewska w jednym z wywiadów przyznała, że jej emerytura to nieco ponad tysiąc złotych, natomiast Maryla Rodowicz powiedziała, że otrzymuje emeryturę rzędu 1600 zł, zaś Karol Strasburger może pochwalić się świadczeniem w przedziale 1000 - 2000 zł.

Zatem nikt nie ma wątpliwości, że za taką emeryturę gwiazdom nie uda się żyć na odpowiednim poziomie. Niestety, w podobnej sytuacji była wielka gwiazda szklanego ekranu Irena Dziedzic. Znana dziennikarka i prezenterka telewizyjna po przejściu na emeryturę na kokosy nie miała co liczyć. W jednej z rozmów przyznała, że jej emerytura to zaledwie 900 zł. Dowodem na to, że taka kwota jest niewystarczająca do utrzymania się może być decyzja, jaką miała podjąć prezenterka o skorzystaniu z tak zwanej hipoteki odwróconej. Na czym to polega? Są fundusze, które w zamian za prawo do dysponowania nieruchomością po śmierci danej osoby, wypłacają jej rentę dożywotnią do końca życia. Senior dożywotnio użytkuje mieszkanie i otrzymuje co miesiąc określoną kwotę.

Dlaczego emerytury gwiazd są tak niskie? Niestety, odpowiedź jest bardzo prosta. Artyści większą część zawodowego życia pracują na podstawie umów cywilnoprawnych, kontraktów, które nie są oskładkowane.

Szczegóły Finansowe

Poniższa tabela przedstawia szczegóły dotyczące emerytury Ireny Dziedzic oraz dodatkowych świadczeń, które otrzymywała:

ŹródłoKwotaDodatkowe informacje
Tabloid "Super Express"900 złEmerytura z ZUS
Odwrócona hipotekaKilka tysięcyComiesięczna pensja z tytułu hipoteki odwróconej
Przyjaciółka Ireny Dziedzic2,5 tys. złRzeczywista kwota emerytury (informacja od przyjaciółki)

tags: #odwrócona #hipoteka #Irena #Dziedzic

Popularne posty: