Oczyszczalnia Ścieków w Jeleniej Górze: Odbudowa po Powodzi i Nowoczesne Rozwiązania

Jeleniogórska oczyszczalnia ścieków, po zalaniu przez wielką wodę, powoli powraca do sprawności. Na razie działa ona w trybie awaryjnym pod ograniczonym obciążeniem.

- Uruchomiliśmy już napływ ścieków i sprawdzamy po kolei wszystkie urządzenia, jakie udało nam się uratować po powodzi, po wstępnych serwisach, naprawach - informuje Agnieszka Hacia, kierownik oczyszczalni przy ul. Lwóweckiej.

- Jedziemy na jednej pompie, dwie są w naprawie, która potrwa około 13 tygodni. Chcemy, żeby te najbardziej wrażliwe urządzenia zostały wyniesione wyżej.

Rozłożone na nasiąkniętej wodą ziemi leżą w karnym szeregu: łopaty, miotły, pompy, osuszacze, wiadra, wodery oraz inne sprzęty. Przywieźli je do Jeleniej Góry pracownicy warszawskich i zielonogórskich wodociągów. Warszawiacy pozostają u nas od wtorku. Wyjadą dopiero w przyszłym tygodniu. We wszystkim pomagają. Siedmiu najlepszych specjalistów ze stolicy. Jeśli będzie trzeba, będą przyjeżdżać także później. Tak właśnie zaczyna się odbudowa oczyszczalni ścieków.

Dramatyczne Wspomnienia Powodzi

- W piątek zaczęło padać - wspomina Agnieszka Hacia, kierownik oczyszczalni przy ul.Lwóweckiej. - Nic nie zapowiadało wtedy tragedii. Tym bardziej, że w sobotę Bóbr lekko opadł. Jeszcze w niedzielę przed obiadem było spokojnie. Dużo spokojniej niż w roku 1997 r. Dramat zaczął się w południe.

Przeczytaj także: Przydomowe oczyszczalnie ścieków Zawiercie

Nagle i bez jakiejkolwiek zapowiedzi. Najpierw szybko zaczęła podnosić się woda w rzece, później delikatnym strumykiem wlewać od ulicy Lwóweckiej. Następnie wybiły wody gruntowe i to, co zgromadziło się w studzienkach.

Siła żywiołu stała się tak wielka, że porwała jeden z ustawionych przez pracowników “rękawów” i rzuciła nim, jak zabawką, o płot. Zdążyli go jeszcze do niego przywiązać, więc nie popłynął dalej.

Zatonęły także worki z piaskiem, przedzielone masywnymi segmentami pozostałymi po żelaznych drzwiach, choć wydawały się “fortecą” nie do zdobycia.

- Usunęliśmy tylko z zakładu samochody “Wodnika” - mówi Agnieszka Hacia. - Dzięki temu zostały uratowane. Cała reszta po prostu została zatopiona. Najpierw pompownia, później krata wtórna, nowe budynki, z których byliśmy tacy dumni…

Heroizm Pracowników w Obliczu Żywiołu

Wszystko trwało może godzinę, może dwie. Kiedy jasnym stało się, że praktycznie nie da sie już niczego uratować, trzech pracowników pobiegło do jednego z budynków, by zabrać z niego swoje ubrania.

Przeczytaj także: Oczyszczalnia oksydacyjna: zasady działania

- Weszliśmy na piętro - opowiada Przemysław, maszynista - elektromonter. - Wziąłem z teczki tabletki, bo jestem cukrzykiem, i kurtkę. Nie mogliśmy już jednak wyjść, ponieważ za drzwiami pojawiła się woda i uniemożliwiała ich otwarcie. Jeden z kolegów wyskoczył wtedy z piętra przez okno na suchy jeszcze wał, ale my z drugim kolegą nie mogliśmy już tego zrobić, bo z całą siłą wlewał się Bóbr.

Zjechaliśmy więc z pierwszego piętra po rynnach. Zdarłem skórę na rękach aż do krwi. Biorę teraz antybiotyki. Wody miałem po szyję… Nawet dobrze nie pamiętam, jak z tego “wyszliśmy”…

Przed godziną siedemnastą było już po tragedii. W najniższym punkcie oczyszczalni woda miała głębokość trzech metrów!

Proces Oczyszczania Ścieków

Praca oczyszczalni wydaje się prosta i z grubsza wygląda tak: Najpierw ścieki wpływają na kratę wstępną, gdzie - jak na sicie - dzielone są na stałe i płynne. Na te pierwsze składają się: papier, patyczki do uszu, podpaski, kości czy wata. Odłowione trafiają na składowisko odpadów. Reszta płynie do pompowni, a z niej na kratę wtórną.

Tam znowu podlega cedzeniu, ale tym razem już znacznie dokładniejszemu. Większe cząstki zostają następnie sprasowane i wywiezione na wysypisko śmieci. Z mniejszych, w piaskownikach, wydziela się żwir i piasek, które dzielą los pospolitych odpadów. Reszta trafia do osadnika wstępnego, w którym wydziela się tłuszcze i oleje, by chwilę później rozpocząć drugi etap oczyszczania - biologiczny.

Przeczytaj także: Jak ustawić napowietrzanie?

W reaktorach biologicznych ściekami zajmują się wówczas mikroorganizmy. Na koniec - w osadnikach wtórnych - oddzielony zostaje osad czynny od ścieku oczyszczonego, który trafia do rzeki.

Cały proces trwa około doby i tylko pozornie jest prosty. W rzeczywistości ma charakter skomplikowany, biorą w nim udział: “wyspecjalizowane dobre” bakterie, precyzyjne urządzenia oraz najnowocześniejsza elektronika.

Straty i Odbudowa

Szacuje się, że wartość materialna jeleniogórskiej oczyszczalni ścieków to nawet około 100 mln zł. Tylko w latach 2020 -2023 zainwestowano w jej rozwój ponad 60 mln zł brutto.

I wszystko to zostało w czasie powodzi zalane. Zalane a w konsekwencji zniszczone.

- W poniedziałek rano nie mieliśmy prądu, a dojazd do oczyszczalni był niezmiernie trudny - wspomina Agnieszka Hacia. - Mimo tego zaczęły nam już pomagać dwie jeleniogórskie firmy - Koparki Musiał oraz Usługi Asenizacyjne pana Ryszarda Kowalskiego.

Kiedy w środę zeszła woda, Agnieszka Hacia zauważyła przesłanie, które przyniósł żywioł. Na leżącym przed jednym z budynków dużym kamieniu pozostawił akademicki podręcznik do hydrologii. Woda wyrwała też drewnianego jelonka, wykonanego rok temu przez MPGK.

- Odczytuję to symbolicznie - mówi. - “Hydrologia” przypomina nam, jak ważna jest nauka i rozum, a powalony jelonek to alegoria losu, który spotkał nasze miasto.

Odbudowa oczyszczalni już się rozpoczęła. Nie nastąpi z dnia na dzień, ale będzie trwała miesiącami.

Nowoczesne Inwestycje i Rozwój

To najprawdopodobniej najnowocześniejszy na Dolnym Śląsku samochód do czyszczenia kanalizacji. Od dzisiaj będzie służyć jeleniogórzanom. Rocznie spółka Wodnik zamierza czyścić nim około 70 proc.

- Jest dla nas bezcenny - mówi Katarzyna Wierska, prezes spółki Wodnik. - Zapłaciliśmy za niego ponad 3,2 mln zł. W pierwszym okresie będziemy go wykorzystywać przede wszystkim do likwidacji szkód, które przyniosła ubiegłoroczna powódź.

Przez ostatnie 10 lat Wodnik korzystał z samochodu o ponad dwukrotnie mniejszej wydajności. Niektóre usługi musiał więc zlecać firmom zewnętrznym.

- Auto jest zbudowane na bazie Mercedesa - informuje Daniel Gąsiorek, starszy mistrz sieci kanalizacyjnej w Wodniku. - Bardzo się cieszę, że będę je obsługiwać. Jego doskonałe parametry sprawią że bez przerwy będzie mogło pracować przez 8 godzin. Dotychczasowy wóz pracował bez przerwy około pół godziny. Różnica jest więc kolosalna.

- Będzie znacznie szybciej i taniej niż dotychczas - twierdzi Agnieszka Hacia, kierownik Miejskiej Oczyszczalni Ścieków w Jeleniej Górze. - Nie będzie żadnych problemów z czyszczeniem rur o największych średnicach - od 400 do 1400 mm.

Inwestycje MPWiK Wrocław

Rok 2025 był dla MPWiK Wrocław czasem przełomowych inwestycji i rekordowych osiągnięć. Spółka zrealizowała inwestycje o wartości ponad 40 mln zł, a także pozyskała największe w swojej historii środki unijne - w sumie 435 mln zł.

MPWiK zakończyło w 2025 roku szereg inwestycji o wartości ponad 40 mln zł, obejmujących budowę i modernizację sieci wodociągowych i kanalizacyjnych. Powstało 7,7 km nowych sieci kanalizacji sanitarnej i deszczowej, 6 km nowych sieci wodociągowych, a także zbiornik retencyjny na wody opadowe zlokalizowany na Jagodnie. Dzięki tym działaniom poprawi się komfort życia mieszkańców osiedli m.in. takich jak Strachowice, Księże Wielkie, Lipa Piotrowska, Leśnica, Zakrzów, Psie Pole czy Brochów.

- Nasze sieci wodociągowe i kanalizacyjne to, mówiąc obrazowo, żywy organizm - ich fragmenty starzeją się, a miasto przecież wciąż się rozwija. Dlatego nie możemy się zatrzymać, stale gonimy króliczka, inwestując w nowe sieci i modernizując te fragmenty, które mają już swoje lata. To jedyny sposób, by nadążyć za potrzebami Wrocławia i zapewnić mieszkańcom niezawodne usługi - dziś i w przyszłości - mówi Witold Ziomek, prezes MPWiK S.A.

Największy projekt w historii MPWiK „Docelowe rozwiązanie gospodarki ściekowej dla miasta Wrocławia - Faza II” to inwestycja o wartości ponad 504 mln zł brutto, z czego 70% kosztów kwalifikowanych pokryją środki unijne. Dzięki temu Wrocławska Oczyszczalnia Ścieków zwiększy swoją przepustowość o 39%, co oznacza możliwość przyjęcia aż 209 000 m³ ścieków na dobę. Projekt obejmuje również budowę 22 km nowych sieci kanalizacyjnych, które zapewnią dostęp do kanalizacji dla blisko 3 tysięcy mieszkańców. Część z tych prac już została zrealizowana, a całość zakończy się w IV kwartale 2027 roku.

Drugim filarem rozwoju jest projekt skoncentrowany na wodzie - „Poprawa wrocławskiego systemu zaopatrzenia w wodę”. Jego wartość to 260 mln zł brutto, z czego 148 mln zł pochodzi z programu FEnIKS. W ramach inwestycji powstanie 11,5 km nowych sieci wodociągowych, zmodernizowane zostaną ujęcia wody surowej i zakłady uzdatniania, a także rozbudowany inteligentny system monitoringu ciśnienia, jakości wody i wykrywania wycieków. Kluczowym elementem jest budowa nowego zbiornika wody czystej w Zakładzie Produkcji Wody „Mokry Dwór”, co zwiększy bezpieczeństwo dostaw dla tysięcy mieszkańców.

- To nie tylko inwestycje w infrastrukturę, ale przede wszystkim w bezpieczeństwo i przyszłość Wrocławia. Dzięki tym środkom możemy chronić miasto przed skutkami zmian klimatycznych, zapewnić mieszkańcom dostęp do nowoczesnej kanalizacji i bezpieczeństwo dostaw wody oraz rozwijać edukację ekologiczną - podkreśla Przemysław Gałecki, wiceprezes MPWiK S.A.

Kontrola jakości wody

Tak ogromna skala działalności wymaga nieustannej kontroli jakości. Akredytowane laboratorium MPWiK w ciągu roku pobrało 10 391 próbek wody i wykonało 93 267 analiz, aby mieć pewność, że każda kropla spełnia najwyższe standardy.

Edukacja Ekologiczna - Akademia H2O i Hydropolis

MPWiK stawia nie tylko na rozwój infrastruktury, ale również na budowanie świadomości ekologicznej mieszkańców. W 2025 roku ruszyła czwarta edycja projektu Akademia H2O, w której uczestniczyło 6326 uczniów i 289 nauczycieli z wrocławskich szkół podstawowych, a przecież Akademia działa także w gminach ościennych, m.in. w Długołęce, Kobierzycach czy Oleśnicy. Program obejmuje autorskie scenariusze zajęć, karty pracy i materiały edukacyjne, które w przystępny sposób uczą, jak chronić wodę i środowisko. To inwestycja w przyszłość, bo zmiana zaczyna się od najmłodszych.

Hydropolis świętowało swoje 10. urodziny. Jubileuszowy rok obfitował w nowości - otwarto Kotłownię Wschodnią, udostępniono zielony dach z widokiem na Wieżę Ciśnień, a w przestrzeni wystawowej pojawiły się nowe eksponaty - wrak Titanica i pojazd brygady MPWiK, które wzbogacił narrację o wodzie oraz misji pracy w wodociągach.

- Dziesięć lat Hydropolis to dowód, że edukacja ekologiczna może być fascynująca. Nowe przestrzenie i eksponaty pokazują, że nie stoimy w miejscu, ale stale się rozwijamy. Tak by kolejne pokolenia rozumiały, jak ważna jest woda w naszym życiu - mówi Przemysław Gałecki, wiceprezes MPWiK S.A.

W samym 2025 roku Hydropolis odwiedziło 336 445 osób.

Kanalizacja w Kłokoczycach

Wrocław realizuje kolejną ważną inwestycję. Budowa kanalizacji w Kłokoczycach osiągnęła już ponad połowę zaplanowanych prac. Projekt znacząco poprawi komfort życia mieszkańców oraz podniesie standard infrastruktury w tej części miasta.

- Budowa kanalizacji na Kłokoczycach to ważny krok w rozwoju infrastruktury tej części Wrocławia. Dzięki inwestycji mieszkańcy zyskają możliwość podłączenia do sieci, co przełoży się na większy komfort i lepsze warunki życia.

Obecnie inwestycja jest zrealizowana w 52%. Zgodnie z harmonogramem, w 2026 roku zakończą się zasadnicze roboty ziemne, a w ostatnim etapie - odbudowa nawierzchni i finalne odbiory.

Nowe standardy przyłączeń do sieci kanalizacyjnej

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji we Wrocławiu, wspólnie z Urzędem Miejskim, wprowadza nowy standard przyłączeń do sieci kanalizacyjnej.

Wrocław jest skanalizowany w 98%, a MPWiK eksploatuje ponad 2300 km sieci kanalizacyjnej. Od 2020 roku miasto wybudowało 130 km sieci kanalizacyjnej, a do końca 2027 r. wybuduje kolejne 30 km sieci.

- Nowe podejście to długotrwała inwestycja w komfort życia mieszkańców i środowisko. Wprowadziliśmy dwa elastyczne rozwiązania, które pozwalają „dogonić króliczka”, czyli radykalnie ograniczyć powstawanie nowych szamb na terenie Wrocławia. Tam, gdzie to możliwe, sieć kanalizacyjna powinna powstać od razu, w formie szybkiego wpięcia przez osiedlową przepompownię. Alternatywą, ale tylko, gdy wpięcie do sieci jest niemożliwe, jest wspólny zbiornik dla całego osiedla zamiast wielu pojedynczych szamb. Oba modele są dużym ułatwieniem dla mieszkańców - wpływają m.in. na niższe koszty eksploatacji - podkreśla Przemysław Gałecki, wiceprezes MPWiK S.A.

Jeśli odległość od sieci kanalizacyjnej jest niewielka, deweloper otrzymuje od MPWiK wytyczne jak zaprojektować i wybudować rurociąg. Efekt? Pełna funkcjonalność kanalizacji od momentu wprowadzenia się nowych mieszkańców.

Drugą możliwością - w przypadku braku sieci kanalizacyjnej w pobliżu - jest budowa przez dewelopera jednego dużego, wspólnego zbiornika dla całego osiedla, zamiast pojedynczych szamb dla każdej nieruchomości. Takie rozwiązanie oznacza tańszy wywóz ścieków, mniejszą uciążliwość dla mieszkańców i łatwiejsze podłączenie do miejskiej sieci w przyszłości, ponieważ deweloper projektując zbiorcze szambo wybuduje także całą infrastrukturę kanalizacyjną na terenie osiedla.

- To działanie w trosce o naszych mieszkańców i jakość ich życia. Chcemy, aby nowe osiedla od początku były przygotowane na nowoczesne rozwiązania, które zapewniają komfort i czystość otoczenia.

Przy tradycyjnym rozwiązaniu - indywidualnych szambach - uśredniony koszt dla 30 budynków mieszkalnych wynosi około 300 tys. zł. W przypadku nowego standardu (obejmującego hipotetyczną budowę 200 m kanalizacji, przepompowni i 300 m rurociągu tłocznego i uwzględniając zwrot części kosztów przez MPWiK) różnica wyniesie około 6 tys. zł na nieruchomość.

- Nowe standardy to ogromny plus dla naszych klientów. Osiedla skanalizowane albo przygotowane do szybkiego wpięcia w miejską sieć kanalizacyjną są bardziej atrakcyjne, komfortowe, a także tańsze w eksploatacji. To wszystko daje przewagę, którą rynek doceni.

Rozbudowa Wrocławskiej Oczyszczalni Ścieków

MPWiK Wrocław realizuje jedną z największych i najbardziej skomplikowanych inwestycji w historii spółki - rozbudowę Wrocławskiej Oczyszczalni Ścieków. Ze względu na skalę projektu, jego złożoność oraz krótki czas realizacji, koszty okazały się wyższe niż pierwotnie zakładano. Dlatego Spółka z sukcesem zawnioskowała o dodatkowe środki z Programu Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko (FEnIKS).

tags: #oczyszczalnia #ścieków #jelenia #góra #agnieszka #opinie

Popularne posty: