Oczyszczalnia ścieków Jasień i jej rola w przeciwdziałaniu eutrofizacji jezior
- Szczegóły
Coraz intensywniejsze wykorzystywanie terenów wokół jezior na zabudowę mieszkalną i letniskową nierzadko powoduje eutrofizację tych zbiorników. Zjawisko to jest pokłosiem m.in. Nic zatem dziwnego, że Najwyższa Izba Kontroli postanowiła zbadać tę kwestię. Celem kontroli była ocena skuteczności działań wybranych organów administracji publicznej w zakresie przeciwdziałania eutrofizacji antropogenicznej jezior woj. pomorskiego.
Kontrola NIK w województwie pomorskim
Inspekcją objęto okres od 1 stycznia 2011 r. do 31 grudnia 2013 r. „Na celowniku” znalazły się Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku (WIOŚ), Państwowe Inspektoraty Nadzoru Budowlanego (PINB) w Bytowie, Kartuzach, Kościerzynie, Pruszczu Gdański i Starogardzie Gdańskim oraz Urzędy Gmin w Czarnej Dąbrówce, Osieku, Przywidzu i Sulęczynie, a także Urząd Miasta Kościerzyna.
Eutrofizacja jezior - problem narastający
Na terenie woj. pomorskiego znajduje się ok. 1,5 tys. jezior. Niestety, ich liczba maleje. Jednym z czynników mających wpływ na ten stan rzeczy jest eutrofizacja. O ile jednak proces ten w warunkach naturalnych trwa kilkaset lat, o tyle w wyniku eutrofizacji antropogenicznej niewielki zbiornik może zarosnąć w ciągu nawet kilku lat.
Monitoring i ocena stanu jezior
Jednym z działań prewencyjnych powinien być stały monitoring akwenów. Z badań WIOŚ-u wynika, że sześć zbiorników wodnych (spośród objętych kontrolą NIK-u) jest jeziorami eutroficznymi, a dwa (Jasień Południowy i Jasień Północny) mają dobry stan ekologiczny. W ocenie NIK-u, WIOŚ prawidłowo realizował obowiązek oceny stopnia eutrofizacji akwenów. W 2013 r. jego analizy skupiły się na 37 jeziorach, z których 18 uznał za zeutrofizowane. Dobór zbiorników wodnych do monitoringu odpowiadał kryteriom określonym w Rozporządzeniu Ministra Środowiska z 15 listopada 2011 r. w sprawie form i sposobu prowadzenia monitoringu jednolitych części wód powierzchniowych i podziemnych. Kontrola wykazała również, że WIOŚ przekazywał radom gmin informacje o stanie środowiska na obszarze woj. pomorskiego.
Stwierdzono jednak, że organy wykonawcze gmin Sulęczyno i Osiek nie posiadały ww. informacji. Co prawda, raporty z WIOŚ-u wpływały do tych urzędów gmin, ale nie zostały przekazane władzom. Nie tłumaczy to jednak lokalnych włodarzy z niepodejmowania jakichkolwiek działań w celu pozyskania informacji o stanie wód. Ponadto w toku inspekcji ustalono, że tylko Kościerzyna dysponowała informacjami o granicach zlewni bezpośredniej jeziora, wyznaczonej przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej (RZGW). Brak takich danych w innych jednostkach utrudniał określenie potrzeb w obszarze zapobiegania eutrofizacji antropogenicznej oraz ograniczał skuteczność podejmowanych w tym zakresie działań. Jako przykład dobrej praktyki wskazano zlecenie przez władze Kościerzyny wykonania projektu ochrony jeziora Wierzysko, obejmującego m.in.
Przeczytaj także: Przydomowe oczyszczalnie ścieków Zawiercie
Programy ochrony środowiska i gospodarka ściekowa
W myśl obowiązujących przepisów, organy wykonawcze jednostek samorządowych winny sporządzać programy ochrony środowiska (POŚ). Takie opracowanie, obejmujące wszystkie lata badanego okresu, posiadała jedynie gmina Osiek. W pozostałych samorządach takich programów w ogóle nie przygotowano lub nie objęto nimi wszystkich lat. Wśród powodów takiego stanu rzeczy podawano m.in. brak środków finansowych na ten cel, inne priorytety (np. wdrażanie „ustawy śmieciowej”) czy błędną interpretację obowiązujących przepisów.
RZGW sporządził „Program działań dla scalonych części wód powierzchniowych w regionie wodny Dolnej Wisły”. Niestety, żadna z gmin nie posiadała informacji o konieczności realizacji zadań wynikających z tego opracowania. Wprawdzie z wyjaśnień wynika, że gminy nie otrzymały od RZGW tego Programu, to jednak został on zamieszczony na stronie internetowej tej jednostki. Pomimo tego we wszystkich gminach realizowano - na podstawie innych dokumentów - niektóre z zadań wynikających z Programu. Dotyczyło to m.in. Jak wspomniano na wstępie, czynnikiem sprzyjającym postępującemu procesowi eutrofizacji jest nieuporządkowana gospodarka ściekowa. Stąd też inspektorzy postanowili wziąć pod lupę również ten aspekt, badając przeciwdziałanie eutrofizacji antropogenicznej przez gminy.
Niestety, w żadnej z gmin nie skanalizowano w całości terenów wokół jezior, mimo zabudowy mieszkaniowej lub letniskowej. Jednak we wszystkich gminach w wieloletnich prognozach finansowych zakładano dalszą rozbudowę sieci kanalizacyjnej. Natomiast w Czarnej Dąbrówce podjęto działania w celu rozpropagowania budowy przydomowych oczyszczalni ścieków na terenach o rozproszonej zabudowie.
W 2013 r. w gminie tej zrealizowano, dofinansowane przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku, zadanie „Uregulowanie gospodarki ściekowej na terenie o zabudowie rozproszonej w gminie Czarna Dąbrówka”. W jego wyniku dostarczono i zamontowano 50 przydomowych oczyszczalni ścieków, a na 2015 r. zaplanowano kontynuację tego zadania, w ramach którego przewiduje się montaż 55 takich obiektów. O indywidualnych systemach oczyszczania pomyślano też w Osieku. Jak pokazała kontrola, wszystkie gminy miały uchwalone regulaminy utrzymania czystości i porządku. Jednak w Kościerzynie, Osieku i Czarnej Dąbrówce nie określały one częstotliwości pozbywania się nieczystości ciekłych.
Tłumaczono to różnie. Z wyjaśnień burmistrza Kościerzyny wynika, iż treść przygotowanego regulaminu uznano za wystarczającą, bowiem organ nadzorczy - Wojewoda Pomorski - nie miał do niej zastrzeżeń. Z kolei wójt Osieku wskazał, że pracownicy Urzędu Gminy nie wiedzieli, jakimi wskaźnikami powinni się posłużyć. W gminach w ograniczonym zakresie realizowano nadzór nad prawidłowością pozbywania się przez właścicieli powstających na ich nieruchomościach nieczystości płynnych. Świadczy o tym chociażby fakt, że żaden skontrolowany samorząd nie wiedział, jaka część nieczystości z jego terenu trafiała do oczyszczalni. Dopiero w wyniku kontroli Izby oszacowano, że w Czarnej Dąbrówce ok. 80% ścieków było kierowanych na oczyszczalnię, a w Osieku - 54-59%. Z kolei w gminie Przywidz wskazano dwie miejscowości, w przypadku których 50% (w jednej) i 36% (w drugiej) ścieków było poza systemem.
Przeczytaj także: Oczyszczalnia oksydacyjna: zasady działania
Co więcej, w Kościerzynie w latach 2011-13 nieczystości ciekłe odbierano ze 132 gospodarstw (na 231), wyposażonych w zbiorniki bezodpływowe, w tym 22 znajdowały się w bezpośredniej zlewni jeziora. A zatem w ciągu trzech lat nie opróżniano zbiorników bezodpływowych z 99 nieruchomości. Natomiast w Czarnej Dąbrówce nie prowadzono ewidencji zbiorników bezodpływowych i indywidualnych systemów oczyszczania, a w Sulęczynie i Kościerzynie ewidencjonowano te obiekty, jednak nie były to działania regularne. W Przywidzu z kolei nie egzekwowano od podmiotów prowadzących działalność w zakresie opróżniania szamb obowiązku przekazywania informacji w tym zakresie do gminy.
Z tłumaczeń wynika, że było to spowodowane rotacją na stanowisku ds. Kontrolerzy negatywnie ocenili też fakt, iż w samorządach nie dokonywano weryfikacji sprawozdań składanych przez ww. podmioty. Ponadto wójtowie Sulęczyna i Czarnej Dąbrówki nie przeprowadzali kontroli wywozu nieczystości. Tłumaczono to brakami kadrowymi i innymi obowiązkami, np. Kolejnym zagadnieniem, mającym wpływ na zapobieganie eutrofizacji antropogenicznej jezior, jest opracowywanie m.p.z.p., uwzględniających zasady ochrony środowiska. Tylko w Czarnej Dąbrówce cały teren gminy objęto takimi planami.
Mówiąc o zapobieganiu eutrofizacji antropogenicznej jezior, nie można zapominać o odpowiedniej dbałości o występujące wokół akwenów strefy ekotonowe. W Sulęczynie i Osieku posiadano informacje o istnieniu takich stref, przy czym w Osieku nawet prowadzono działania w celu ich ochrony. Nie mniej istotnym czynnikiem jest świadomość ekologiczna mieszkańców. W Kościerzynie w latach 2012-13 realizowano projekt edukacyjny, w celu podniesienia wiedzy uczniów na temat ekosystemów jezior oraz ochrony ich wód.
Istotnym problemem, którego nie sposób nie zauważyć na terenach zlewni bezpośredniej jezior, jest letniskowa samowola budowlana. Kontrola wykazała, że gminy nie korzystały z możliwości identyfikacji przypadków ewentualnej samowoli budowlanej. Tymczasem oględziny dokonane przez kontrolerów Izby pokazały, że na terenie tych samorządów są zlokalizowane budynki nieposiadające pozwoleń na budowę. Dodatkowo istnienie przy niektórych z nich tzw. suchych ustępów może świadczyć o ich negatywnym, bezpośrednim wpływie na stan pobliskich jezior.
Zastrzeżenia kontrolerów wzbudziły także działania PINB-ów. Stwierdzili oni bowiem, że żaden z pięciu skontrolowanych nadzorów budowlanych nie prowadził z własnej inicjatywy kontroli samowoli budowlanych. Tłumaczono to ograniczeniami kadrowymi i finansowymi. Ponadto PINB w Kościerzynie wskazał, że - w jego ocenie - teren zlewni bezpośredniej jeziora Wierzysko jest na tyle mało atrakcyjny, że nikt tam nie będzie się budował. Stąd też podejmowane w latach 2011-13 kontrole (w sumie 34) przeprowadzano tylko na wniosek osób fizycznych, starostw powiatowych czy Policji.
Przeczytaj także: Jak ustawić napowietrzanie?
Przyczyny nieskuteczności działań
Wyniki kontroli NIK-u pozwoliły wskazać kilka przyczyn, które wpływają na skuteczność przeciwdziałania eutrofizacji antropogenicznej. Pierwszą z nich jest - w ocenie inspektorów - niewystarczająca obsada kadrowa w komórkach zajmujących się m.in. ochroną środowiska. Przekłada się to chociażby na trudności w wykonywaniu przez gminy zadań w zakresie prowadzenia ewidencji przydomowych oczyszczalni ścieków i zbiorników bezodpływowych oraz kontroli ich opróżniania.
Kolejnym problemem jest długotrwałość procesów poprawy stanu wód jezior, nawet przy założeniu całkowitej eliminacji wpływu działalności człowieka. Ten brak szybkich i wyraźnych efektów zniechęca wybierane kadencyjnie władze gmin do podejmowania działań w tym kierunku. Na pewno istotną przyczyną, ograniczającą skuteczność zapobiegania eutrofizacji, jest niedobór środków finansowych w gminach na inwestycje kanalizacyjne.
Ustalenia Izby wskazują ponadto na duże prawdopodobieństwo zagrożenia osiągnięcia na terenie woj. pomorskiego do 2015 r. dobrego stanu ekologicznego i chemicznego wód powierzchniowych, do czego zobowiązuje Polskę Ramowa Dyrektywa Wodna. Konieczne jest zatem zintensyfikowanie działań mających zapobiegać dalszej eutrofizacji antropogenicznej. Skądinąd zastanawiać może brak w omawianym dokumencie odniesień do spływu powierzchniowego i nawożenia gruntów przez rolników, co jak wiadomo jest równie obfitym, jeśli nie obfitszym źródłem biogenów dostarczanych m.in. do wód powierzchniowych.
tags: #oczyszczalnia #ścieków #Jasień #zasada #działania

