Neutrino i Odwrócona Hierarchia: Definicja i Znaczenie

Neutrino (ν) to cząstka elementarna należąca do leptonów. Jest fermionem o spinie równym ½ i zerowym ładunku elektrycznym. Neutrina są cząstkami podstawowymi w Modelu Standardowym. Doświadczenia przeprowadzone w ostatnich latach wskazują, że mają masę spoczynkową bliską zera, ale niezerową. Prawdopodobnie każdy rodzaj neutrina ma swój odpowiednik (antyneutrino) w antymaterii.

Ich nazwa to włoskie zdrobnienie słowa "neutron". Trop geograficzny nie jest tu przypadkiem, bowiem w proces ujawniania ich istnienia poważnie zamieszany był Włoch Enrico Fermi, jeden z najwybitniejszych fizyków w historii.

Z czterech podstawowych sił we Wszechświecie neutrina reagują tylko na dwie - na grawitację i oddziaływania słabe, odpowiedzialne za radioaktywny rozpad atomów.

Mimo swojej wszechobecności, neutrina w dużej mierze pozostają dla fizyków tajemnicą, ponieważ cząstki te są bardzo trudne do detekcji. Przepływają przez większość znanej nam materii, jakby jej nie było, albo jakby były fotonami światła, które przechodzą przez czystą szybę w oknie. W tej chwili przez każdy centymetr kwadratowy ciała każdego z nas przechodzi ok. 665 353 553 neutrin.

Rozpad beta zdawał się naruszać dwa podstawowe prawa fizyczne: zachowania energii i zachowania pędu. Końcowa konfiguracja cząstek wydawała się mieć w nim nieco za mało energii. Dopiero w 1930 r. fizyk Wolfgang Pauli zaproponował teorię, w myśl której powstaje w tym procesie dodatkowa cząstka, niosąc ze sobą brakującą energię i pęd.

Przeczytaj także: Sterowniki i usterki ASUS K52J

"Zrobiłem straszną rzecz. List Pauliego zawierał odważną sugestię, że udało się wyjaśnić spektrum rozpadu beta, ratując przy okazji zasadę zachowania energii. Szerokie rozprzestrzenienie się energii cząsteczek beta z rozpadu jądrowego miałoby sens, argumentował uczony, gdyby oprócz elektronu i jądra istniała także trzecia cząstka. Cząstka-duch Pauliego nie może mieć żadnego ładunku elektrycznego, więc zaproponował on nazwanie jej początkowo "neutronem", co Enrico Fermi zmienił później na "neutrino" (2), aby odróżnić ją od neutronu (odkrytego przez Jamesa Chadwicka w 1932 r.). Pauli był zaniepokojony ideą niewykrywalnej cząsteczki.

Oczywiście koncepcja istnienia niewykrywalnej cząsteczki jest czymś, co przeszkadzało fizykom, zwłaszcza eksperymentatorom. Problem to niełatwy, ponieważ neutrina oddziałują wyjątkowo słabo z resztą znanych cząstek, jednak w końcu Hans Bethe oraz Rudolf Peierls zauważyli, że teoretycznie powinna być możliwa odwrotność rozpadu beta - czyli pochłanianie przez jądro atomowe zarówno neutrina, jak i elektronu.

Ponad ćwierć wieku później fizycy Clyde Cowan oraz Frederick Reines zbudowali detektor neutrin i umieścili go obok reaktora jądrowego w atomowej elektrowni Savannah River w Południowej Karolinie. Ich eksperymentowi udało się wyrwać kilka z setek bilionów neutrin emitowanych z reaktora, a obaj uczeni z dumą wysłali Pauliemu telegram, aby poinformować go o potwierdzeniu istnienia jego cząstki. W 1995 r. Reines dostał Nagrodę Nobla z fizyki.

Od tamtych czasów fizyka neutrin przeszła długą drogę, w trakcie której sporo się działo. Ray Davis i Masatoshi Koshiba otrzymali w 2002 r. Detektor Koshiby to wciąż rozbudowywane i sławne na cały świat obserwatorium neutrin Kamiokande. Pierwsza jego wersja zawierała ok. 50 tys. ton wody. Ponad dekadę później (w 2015 r.) Takaaki Kajita i Art McDonald otrzymali Nagrodę Nobla z fizyki za użycie detektora Kamiokande i podobny eksperyment w Sudbury w Ontario, aby wykazać, że neutrina, które występują w trzech różnych "zapachach", oscylują pomiędzy tymi wariantami.

Odkrycie to było nad wyraz doniosłe, ponieważ wynika z niego niezbicie, że neutrina muszą jednak mieć masę. Aby zmienić "zapach", muszą doświadczać czasu, a jeśli coś doświadcza czasu, nie podróżuje z prędkością światła. Jednocześnie odkrycia te stały się jednymi z najlepiej udokumentowanych przykładów "nowej fizyki", czyli zjawisk, których nie da się wytłumaczyć w ramach wciąż obowiązującego Modelu Standardowego. Zgodnie z Modelem Standardowym, neutrina nie powinny mieć żadnej masy. Skoro okazało się, że jednak pewną mają, choć niewielką, to wciąż nie wiadomo, skąd ją mają.

Przeczytaj także: Zastosowanie wężyków do filtra osmozy

Pozostałe cząstki w Modelu Standardowym uzyskują swoją masę w interakcji z polem Higgsa. Im większy opór stawia ono cząstce, tym większa będzie jej masa. W przypadku neutrin tak się jednak nie dzieje. Przede wszystkim neutrino nie ma jednej ustalonej masy (choć wiemy, że jest ona niezerowa), a zamiast tego składa się z kombinacji trzech możliwych mas. Normalna hierarchia dla cząstek to dwie masy lekkie i jedna cięższa, a odwrócona hierarchia - dwie masy ciężkie i jedna lżejsza.

Neutrina nieustannie wymykają się naukowcom. Słońce produkuje kolosalne liczby neutrin bombardujących Ziemię (3). W połowie XX wieku badacze zbudowali detektory do poszukiwania tych neutrin, ale ich eksperymenty wciąż wykazywały rozbieżności, wykrywając tylko około jednej trzeciej przewidywanych cząstek.

Fizycy w końcu zdali sobie sprawę, że neutrina mogą występować w trzech różnych "zapachach" lub rodzajach. Zwykłe neutrino nazywane jest neutrinem elektronowym, ale istnieją też dwa inne "zapachy": neutrino mionowe i neutrino taonowe. Kiedy neutrino zderza się z atomem w zbudowanym przez nas detektorze, tworzy tylko odpowiedni rodzaj cząstki. Oznacza to, że neutrina elektronowe będą tworzyć jedynie elektrony, neutrina mionowe tylko miony itd. Zostało to potwierdzone w eksperymencie z lat 60.

Kosmos jest wypełniony materią. Jej odpowiednik, antymateria, pozostaje znacznie mniej powszechny. Ale w początkowej fazie Wszechświata obie istniały w równej mierze. Ponieważ materia i cząstki antymaterii anihilują nawzajem, gdy się zetkną, to w efekcie "przy życiu" musiałby pozostać Wszechświat wypełniony jedynie energią. Aby uformował się w takiej postaci, w jakiej go znamy, coś musiało zakłócić równowagę. Hipotetyczny stan równowagi materii i antymaterii prowadzący do Wszechświata pełnego jedynie promieniowania opisuje się jako symetrię CP. Obecnie uważa się, że w pierwszych momentach istnienia Wszechświata do jej łamania przyczyniały się nie tylko hadrony (np. protony i neutrony), ale również w istotnym stopniu neutrina wraz z antyneutrinami.

Aby sprawdzić, czy i jak neutrina naruszają CP, badacze podjęli ciekawy eksperyment znany jako T2K (Tokai-to-Kamioka). Cztery lata temu w akceleratorze J-PARC pod miastem Tokai na wschodzie Japonii emitowano neutrina wypuszczane pod ziemią, przez skały, w stronę Kamioki, która leży na zachodzie Japonii - ok. 300 km dalej. Tam z kolei, 1 km pod ziemią, znajduje się dziś detektor Super-Kamiokande. Dlaczego neutrinom kazano podróżować na tak długi dystans? W trakcie podróży mogą one oscylować, co oznacza, że zmieniają swoje "zapachy", stając się na przemian neutrinami elektronowymi, mionowymi lub taonowymi. To samo dotyczy antyneutrin. Wiązki T2K początkowo składały się z neutrin mionowych lub antyneutrin mionowych. Badacze policzyli, jak często cząstki przekształcały się w neutrina elektronowe lub antyneutrina elektronowe.

Przeczytaj także: Odwrócona osmoza: Twój przewodnik

Japonia planuje obecnie budowę największego wykrywacza neutrin w historii - Hyper-Kamiokande, który ma pomieścić 260 tys. ton ultraczystej wody, czyli ponad pięciokrotnie więcej niż zawiera jej Super-Kamiokande (4). Nowy detektor powstanie wewnątrz gigantycznej jaskini, która zostanie wykopana obok kopalni Hida City w Kamioce. Ogromne rozmiary Hyper-Kamiokande (Hyper-K) umożliwią wykrycie niespotykanej dotąd liczby neutrin wytwarzanych przez różne źródła - w tym promienie kosmiczne, Słońce, supernowe i wiązki sztucznie wytwarzane przez akceleratory cząstek. Lokalizację w Kamioce wybrano kilkadziesiąt lat temu, ze względu na pozostałości górnictwa i wysoką jakość skał, a także obfite zaopatrzenie w słodką wodę. Podobnie jak w przypadku Super-K, zbiornik wody wewnątrz Hyper-K zostanie wyłożony czułymi detektorami światła zwanymi fotopowielaczami.

Hyper-Kamiokande stanie się jedną z trzech dużych instalacji służących wykrywaniu neutrin, jakie mają rozpocząć działalność w tej dekadzie. Dwa pozostałe to Jiangmen Underground Neutrino Observatory (JUNO), który Chiny planują uruchomić w roku 2021, oraz finansowany przez wiele krajów eksperyment Deep Underground Neutrino Experiment (DUNE) o wartości 1,5 mld dolarów, który ma ruszyć w 2024 r., uzyskując do 2027 r. pełną operacyjność.

Wiązki neutrin są zazwyczaj produkowane poprzez wystrzeliwanie wiązki wysokoenergetycznych protonów. Oddziaływania proton-cel wytwarzają hadrony, takie jak piony i kaony, które są ogniskowane za pomocą magnetycznych rogów aluminiowych i kierowane do długich tuneli, w których przekształcają się w neutrina i inne cząstki. Oszacowanie tego "strumienia neutrin" jest trudne, ponieważ neutrina oddziałują bardzo słabo z innymi cząstkami i nie można ich łatwo zmierzyć.

Aby to obejść, badacze szacują zamiast tego liczbę hadronów. Tu właśnie pojawiają się eksperymenty takie jak NA61/SHINE w Synchrotronie CERN. NA61/SHINE może odtwarzać oddziaływania proton-cel, które generują hadrony przekształcające się w neutrina. W ramach współpracy NA61/SHINE wcześniej mierzono wygenerowane w eksperymentach hadrony przy energii protonów 31 GeV/c (gdzie c jest prędkością światła), aby pomóc przewidzieć strumień neutrin w japońskim eksperymencie T2K.

Aby przewidzieć strumienie neutrin do tych eksperymentów, naukowcy potrzebują niezwykle szczegółowej symulacji całej linii wiązki i wszystkich interakcji, które w niej zachodzą. Chcąc przeprowadzić tę symulację, musimy znać prawdopodobieństwo wystąpienia każdego rodzaju oddziaływania, produkowane cząstki i ich właściwości.

Nigdy nie wykryto neutrina wyprodukowanego w zderzaczu cząstek, mimo że akceleratory wytwarzają je w ogromnych ilościach. Może się to teraz zmienić po zatwierdzeniu nowego detektora do eksperymentu FASER w CERN. Dlaczego nie wykryto dotąd neutrin w zderzeniach? Po pierwsze, neutrina wchodzą w bardzo słabe interakcje z inną materią. Po drugie, detektory zderzeniowe ich nie rejestrują. Neutrina zderzeniowe o najwyższej energii, które chętniej wchodzą w interakcję z materiałem detektora, produkowane są głównie wzdłuż linii wiązki - linii przechodzącej przez wiązki cząstek w zderzaczu. FASER zostanie umieszczony wzdłuż linii wiązki Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC), ok. 480 m od eksperymentu ATLAS, więc będzie idealnie usytuowany do wykrywania neutrin.

FASERν (5) ma tylko 25 cm szerokości, 25 cm wysokości i 1,35 m długości, ale waży 1,2 tony. Najbardziej znane detektory neutrin są zazwyczaj znacznie większe, np. Po zbadaniu zdolności FASER do wykrywania neutrin i przeprowadzeniu wstępnych badań z wykorzystaniem detektorów pilotowych w 2018 r., zespół oszacował, że FASERv może wykrywać ponad 20 tys. neutrin naraz. Miałyby one średnią energię pomiędzy 600 GeV a 1 TeV, w zależności od rodzaju produkowanego neutrina.

Inny planowany w CERN eksperyment - LEGEND-200, którego inaugurację zaplanowano na 2021 r. - poszukiwać będzie zjawiska nazwanego bezneutrinowym podwójnym rozpadem beta. Dwa neutrony z jądra atomu rozpadają się w nim jednocześnie na protony wypluwające elektron i neutrino, które styka się z drugim neutrinem i anihiluje.

Fizycy od dawna starają się zważyć cząstkę-ducha. We wrześniu ub. roku, po osiemnastu latach planowania, budowy i kalibracji, autorzy eksperymentu Karlsruhe Tritium Neutrino (KATRIN) w południowo-zachodnich Niemczech ogłosili swoje pierwsze wyniki pomiarów. W komunikacie stwierdzono, że neutrino nie może ważyć więcej niż 1,1 elektronowolta (eV) lub około jednej pięćsetnej masy elektronu. Ten wstępny szacunek, pochodzący z danych zebranych w ciągu zaledwie miesiąca pracy, zmienia wyniki w porównaniu do poprzednich pomiarów przy użyciu podobnych technik, w których górna graniczna masa neutrina wynosiła 2 eV.

Zgodnie z ostatnimi danymi dotyczącymi oscylacji neutrin (które ujawniają różnice pomiędzy stanami masowymi, a nie ich rzeczywistymi wartościami), jeżeli najlżejszy stan masy wynosi zero, to najcięższy musi wynosić co najmniej 0,0495 eV. Na podstawie doświadczeń oscylacji neutrin w eksperymencie Super-Kamiokande określono różnicę między "zapachami" neutrin na ok. 0,04 eV. Jest to więc dolne ograniczenie masy jednego z rodzajów ("zapachów") neutrin. Górną granicę oszacowano podczas badań kosmologicznych (np. Ostatnie dane kosmologiczne z satelity Planck sugerują, że suma trzech stanów masy neutrin nie może być większa niż 0,12 eV, a w sierpniu inna analiza obserwacji kosmologicznych wykazała, że najlżejsza masa musi być mniejsza niż 0,086 eV. Wszystkie te stany mieszczą się znacznie poniżej górnej granicy KATRIN, więc nie ma jeszcze sprzeczności pomiędzy tymi dwoma podejściami. Ale ponieważ KATRIN gromadzi więcej danych, mogą pojawić się rozbieżności.

Eksperyment KATRIN waży neutrina przy użyciu trytu, ciężkiego izotopu wodoru. Kiedy tryt ulega rozpadowi beta, jego jądro emituje elektron i neutrino o smaku elektronowym. Masa neutrin ma również znaczenie kosmiczne. Jeśli KATRIN wykryje masę ok. 0,2 lub 0,3 eV, kosmolodzy będą mieli trudności z uzgodnieniem swoich obserwacji, uważa Marilena Loverde, kosmolog z Uniwersytetu Stony Brook. Jednym z możliwych wyjaśnień mogłoby być wówczas uwzględnienie jakiegoś nowego zjawiska, które powoduje zanikanie kosmologicznego wpływu masy neutrina w czasie. Być może np. neutrino rozpada się na jeszcze lżejsze, nieznane cząstki, których prędkość zbliżona do prędkości światła sprawia, że nie są one w stanie sklejać ze sobą materii. Jeśli natomiast masa neutrin jest zbliżona do tego, co przewidują obserwacje kosmologiczne, KATRIN nie będzie wystarczająco wrażliwa, aby ją zmierzyć. Może ona ważyć tylko neutrina do 0,2 eV. Jeżeli neutrina są lżejsze, fizycy będą potrzebowali bardziej czułych eksperymentów.

Aby wyjaśnić struktury, które widzimy we Wszechświecie, potrzebujemy ogromnej ilości ciemnej materii - około pięć razy więcej niż wynosi cała normalna materia, do której mamy dostęp. Zaś aby ustalić, jak zmieniało się tempo ekspansji Wszechświata w czasie, potrzebujemy tajemniczej formy energii właściwej dla samej przestrzeni, której jest dwa razy więcej (licząc energię) niż wszystkie inne formy razem wzięte - to ciemna energia.

Różnica masy pomiędzy elektronem, najlżejszą normalną cząstką Modelu Standardowego, a najcięższym z możliwych neutrin to więcej niż cztery miliony - różnica nawet większa niż ta między elektronem a górnym kwarkiem. Gdy mówimy o neutrinach, wówczas dziwaczności i anomalie się mnożą. Każde obserwowane przez nas neutrino jest lewoskrętne (czyli pęd i spin cząstki mają przeciwny zwrot). W każdym innym istniejącym fermionie występuje symetria pomiędzy cząsteczkami i antycząsteczkami, w tym równa liczba typów lewo- i prawoskrętnych...

Wspólna analiza danych z eksperymentów T2K i NOvA

Eksperymenty T2K w Japonii oraz NOvA w Stanach Zjednoczonych przeprowadziły wspólną analizę danych dotyczących oscylacji neutrin i opublikowały jej pierwsze wyniki w prestiżowym czasopiśmie Nature. Szczególny wkład w prace miał dr Tomáš Nosek związany z Narodowym Centrum Badań Jądrowych (NCBJ).

Japoński T2K (skrót od „Tokai-to-Kamioka”) oraz amerykański NOvA (skrót od “the NuMI Off-axis νe Appearance”) to dwa istniejące obecnie tzw. eksperymenty neutrinowe z długą bazą. Używają intensywnej wiązki neutrin, które przechodzą przez detektor ustawiony blisko źródła wiązki oraz detektor oddalony o kilkaset kilometrów, co pozwala porównać dane pochodzące z obu detektorów, a więc zmiany spektrum i składu wiązek neutrin. Eksperymenty różnią się długością tzw. bazy, czyli odległości między miejscem powstawania wiązki neutrin a miejscem, w którym są rejestrowane, jak również badają różne zakresy energii neutrin.

Dzięki temu, połączenie danych pochodzących z tych dwóch miejsc pozwoliło niezwykle precyzyjnie określić różnicę między masami neutrin - z niepewnością mniejszą niż 2%. Badania pokazują także, że stopień łamania symetrii CP może byś silnie ograniczony.

- Wyniki te są rezultatem dwustronnej współpracy i studiów dwóch zespołów, w których zaangażowanych jest wielu ekspertów z dziedziny fizyki neutrin, technik detekcyjnych i analizy danych, pracujących w bardzo różnych eksperymentach i używających różnych metod i narzędzi badawczych - mówi uczestnik eksperymentu T2K, dr Tomáš Nosek związany z Narodowym Centrum Badań Jądrowych. Praca dr. Noska, zatrudnionego w NCBJ w ramach projektu NCN Sonata Bis i nadal współpracującego z Instytutem, miała kluczowe znaczenie w opublikowanej dziś analizie.

Polscy naukowcy mają istotny wkład w międzynarodowy eksperyment neutrinowy T2K. Polska Grupa Neutrinowa, w skład której wchodzą badacze z Narodowego Centrum Badań Jądrowych, Uniwersytetu Warszawskiego, Politechniki Warszawskiej, Uniwersytetu Śląskiego, Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Instytutu Fizyki Jądrowej PAN, już od 2007 roku uczestniczy w tym eksperymencie. Nasi naukowcy, fizycy i inżynierowie uczestniczyli w konstrukcji bliskiego detektora T2K, a także zbieraniu danych, przeprowadzaniu symulacji, kalibracji i testów jakości danych. Polscy naukowcy zajmowali się również analizą zbieranych informacji. Znaczenie tej grupy podkreślają istotne funkcje, jakie pełnili i pełnią badacze pochodzący z Polski w ciałach zarządzających eksperymentem (Executive Board, Analysis Steering Group, Publication Board) oraz jako koordynatorzy grup roboczych.

Choć nowe, wspólne wyniki nie odpowiadają jednoznacznie, która z hierarchii mas neutrin jest prawdziwa, pozwoliły one poszerzyć wiedzę fizyków na temat niezwykłych cząstek, jakimi są neutrina. Pokazały również wartość współpracy eksperymentów, które mogą się uzupełniać. Prace te stanowią podstawę dla przyszłych eksperymentów, takich jak powstające w Japonii Hyper-Kamiokande (będącego następcą Super-Kamikande).

Jak pokazała opublikowana dziś analiza, nie ma eksperymentów „rywalizujących”, wszystkie one dzielą wspólny naukowy cel, którym jest badanie zjawiska oscylacji - mówi dr Nosek. - Współpraca jest w naturalny sposób ważna dla transferu wiedzy, metodologii i doświadczenia, wymiany zasobów, pomysłów i narzędzi. Współpraca między T2K i NOvA to nie tylko prosta suma wyników T2K i NOvA. To coś dużo, dużo więcej.

Hierarchia Mas Neutrin

Jedną z nadal nieznanych właściwości neutrin jest hierarchia ich mas, czyli określenie, które z neutrin jest najlżejsze. Same masy neutrin są niezwykle małe (mniejsze niż 10-37 kg), a dodatkowo nie są bezpośrednio związane z typem (zapachem) neutrina. Każdy z zapachów neutrin składa się z mieszanki trzech mas, a każda z mas może z różnym prawdopodobieństwem zachowywać się jak dowolny zapach. Istnieją dwie możliwe hierarchie mas neutrin - normalna (w której dwie masy są znacznie mniejsze od trzeciej) i odwrócona (w której dwie masy są zdecydowanie większe od trzeciej). W zależności od przyjętej hierarchii, zmieniają się prawdopodobieństwa oscylacji neutrin, jednak różnice te mogą także wynikać z łamania symetrii ładunkowo przestrzennej (symetria CP), czyli różnic pomiędzy cząstkami a antycząstkami. Aby badać te zjawiska, powstały wielkie eksperymenty zrzeszające setki naukowców z całego świata.

Dziwne Neutrino z Antarktydy: Równoległy Wszechświat?

W jednym ze swoim artykułów serwis NewScientist opisywał badania prowadzone przez NASA na Antarktydzie. Naukowcy wysyłali tam w górę balon wyposażony w liczne anteny, które miały skanować obszar o wielkości ponad miliona kilometrów kwadratowych. Wszystko po to, żeby wykryć wysokoenergetyczne cząstki nadlatujące z kosmosu.

Loty balonu odbywały się w kilkumiesięcznych odstępach. Przy pierwszym i drugim podejściu nic nie wykryto, ale w trakcie trwania trzeciego postanowiono lepiej przyjrzeć się uzyskanym wcześniej pomiarom. Znaleziono w ten sposób sygnał wskazujący na istnienie wysokoenergetycznej cząstki. Naukowcy byli w szoku. Wykryta cząstka nie nadleciała bowiem z góry, tylko z dołu. Jakby została wyemitowana przez Ziemię. Nie zgadzało się to z żadnymi dotychczasowymi teoriami.

Badacze kilka lat próbowali znaleźć wyjaśnienie odkrytego zjawiska. Zdaniem serwisu NewScientist, po odrzuceniu wielu hipotez, pozostała już tylko jedna. Wykryta wysokoenergetyczna cząstka (neutrino) wydobywała się z Ziemi, bo cofała się w czasie. Pochodziła z równoległego uniwersum, które tak jak nasze powstało w wyniku Wielkiego Wybuchu i w którym wszystko jest odwrócone. Również czas biegnie w nim w drugą stronę. Wnioski te wydawały się niesamowite, ale jak się okazało niewiele miały wspólnego z prawdą. Nie ma obecnie żadnych dowodów potwierdzających tego typu teorię.

Ibrahim Safa, który był jednym z autorów pracy naukowej poświęconej dziwnym neutrinom z Antarktydy, tak skomentował zalewające Internet doniesienie. Na ten moment z eksperymentu na Antarktydzie wynika jeden pewny fakt: teoria Modelu Standardowy nie wyjaśnia dziwnego zachowania wykrytych neutrin. Jak stwierdził Safa, wyniki badań prowadzonych przez ANITA na pewno są interesujące, ale jesteśmy jeszcze daleko, żeby stwierdzić istnienie jakiejś nowej fizyki, a tym bardziej równoległego uniwersum.

tags: #neutrino #odwrocona #hierarchia #definicja

Popularne posty: