Meduzy w Bałtyku: Występowanie a Czystość Wody
- Szczegóły
Meduzy, parzydełkowce o galaretowatym ciele w kształcie dzwonu lub parasola, można spotkać również nad polskim morzem, co dla wielu osób bywa zaskoczeniem. Spędzając czas w kurorcie nadmorskim, można natknąć się na meduzy w Bałtyku. W Europie można spotkać coraz więcej nieszkodliwych dla człowieka meduz, takich jak chełbia modra (Aurelia aurita), która naturalnie występuje w Morzu Bałtyckim i Północnym, a także meduzy beczkowate (Rhizostoma pulmo).
Trzy tygodnie temu w zatoce położonej przy mieście Eckernforde zarejestrowano bardzo duże roje meduz modrych. Jak wyjaśniała oceanografka Cornelia Jaspers z Centrum Geomara Helmholtza w Kilonii w serwisie thelocal.de, ich pojawienie się może wynikać z niedużych prądów morskich. Słona woda z Morza Północnego i cieśniny Kattegat wpłynęła do południowo-zachodniej części Bałtyku. Ponadto zima była wyjątkowo ciepła, a woda w morzu miała średnio około 5 st. Celsjusza. Jest to o dwa stopnie więcej, niż wynika to ze średniej z 40 lat pomiarów. Takie warunki sprzyjają rozwojowi meduz.
Gatunki Meduz w Bałtyku
W Morzu Bałtyckim najczęściej spotykana jest chełbia modra (fot.
- Chełbia modra (Aurelia aurita) - inaczej nazywana chełbia bałtycka lub meduza bałtycka. Spotykana dość często przy brzegu morza, posiada ciało o rozmiarach od 15 cm do 40 cm, o różowym kolorze. Ma jad, jednak nie jest on niebezpieczny dla ludzi. Plankton jest pożywieniem tego gatunku meduz. Chełbia modra jest najpopularniejszym gatunkiem meduz w Bałtyku. Wyrzucone na brzeg zostają wysuszone przez słońce, co prowadzi do ich śmierci.
- Bełtwa festonowa (Cyanea capillata) - nazywana też bełtwa włosiennik lub meduza festonowa. Tak samo jak chełbia modra żywi się planktonem oraz materią organiczną. Jest zaliczana do największych meduz na świecie, może osiągnąć średnicę ciała do 2 m, natomiast w Bałtyku osiąga do 30 cm średnicy. Posiada jad, którego poparzenie jest bardzo bolesne. Natomiast nie odnotowano śmiertelnych przypadków po spotkaniu z bełtwą festonową.
Obydwa gatunki meduz można spotkać nad Morzem Bałtyckim. Przy czym częściej dochodzi do spotkania chełbi modrej. Bełtwa festonowa jest rzadziej spotykaną meduzą w Bałtyku.
Wpływ Meduz na Ekosystem Bałtyku
Inwazja meduz w Bałtyku co może oznaczać duża populacja meduz? Spadek natlenienia wody, ale także pokarmu dla ryb, ponieważ meduzy to drapieżniki żywiące się zooplanktonem. Niepokojącym jest jednak, że naukowcy ponownie zaobserwowali występowanie żebropławów z gatunku mnemiopsis leidyi. Jest to gatunek inwazyjny, którego zawleczenie do Morza Czarnego i Kaspijskiego skończyło się tam katastrofami ekologicznymi. Po raz pierwszy stwierdzili też występowanie meduz z Morza Czarnego z gatunku blackfordia virginica - występowały one do tej pory tylko w Europie Południowo-Wschodniej.
Przeczytaj także: Czajka a ryby w Bałtyku
Co ciekawe, meduzy o wiele lepiej radzą sobie także z sinicami, niskim poziomem tlenu (w 2018 r. naukowcy z Finlandii i Niemiec odkryli, że ilość tlenu w niektórych obszarach Bałtyku jest najniższa od 1500 lat) i zanieczyszczeniami wody. Taka sytuacja będzie prowadzić do tego, że w Bałtyku pojawiać się będzie dużo więcej meduz, a mniej ryb, które będą szukały czystszych wód - powiedziała Ina Stoltenberg, wykładowczyni uniwersytetu w Odense i Hamburgu.
Dochodzi do konkurencji o m.in. pokarm między tymi drapieżnikami a innymi zwierzętami.
Meduzy a Czystość Wody
Często można spotkać się ze stwierdzeniem, że występowanie meduz w Bałtyku świadczy o tym, że woda jest czysta. Nie jest to prawdziwe stwierdzenie. Ich obecność nie zależy od tego, czy wody są czyste. Czynników wpływających na obecność meduz jest bardzo dużo. Do najważniejszych należą przełowienie ryb i eutrofizacja.
Zagrożenia związane z meduzami
Meduzy w Bałtyku są w większości zupełnie nieszkodliwe dla ludzi. Jedynym wyjątkiem jest występująca rzadko bełtwa festonowa, która może powodować bolesne poparzenia, zwłaszcza u dzieci - nie są one śmiertelne.
Mimo że bardzo rzadko dochodzi do poparzeń meduz nad polskim morzem, należy brać pod uwagę, że takie ryzyko istnieje. Jeśli doszło do kontaktu z meduzą i doszło także do poparzenia, to w pierwszej chwili można zaobserwować zaczerwienienie skóry, mrowienie i ból. Widoczne są bąble, przypominające wyglądem parzydełka. W tej sytuacji nie należy przede wszystkim panikować, a pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić to ostrożnie usunąć parzydełka. Zapobiegnie to kolejnym poparzeniom. W miarę upływu czasu mogą pojawić się pęcherze, których nie należy dotykać, ani tym bardziej przekłuwać. Zawarta w nich surowica powinna naturalnie zniknąć. Gdyby jednak do tego nie doszło, trzeba skontaktować się z lekarzem. Zaniedbanie na tym etapie może przyczynić się do powstania głębokich ran martwiczych. Powikłaniem mogą być też takie objawy, jak problemy z oddychaniem i połykaniem, nudności, wymioty, a nawet drgawki.
Przeczytaj także: Gdzie kupić wodę destylowaną?
Meduzy w Bałtyku nie są niebezpieczne dla ludzi. Ich jad jest niegroźny, jednak w przypadku bełtwy festonowej poparzenie jest dość bolesne, szczególnie w przypadku dzieci. Jeśli już dojdzie do przypadkowego kontaktu, należy zachować spokój i opanowanie. Warto też pamiętać, by unikać kąpieli i zabawy w wodzie, gdy meduzy występują w znacznej ilości.
Przeczytaj także: Inwestycje w Jakość Wody w Proszówkach
tags: #meduzy #w #Bałtyku #występowanie #a #czystość

