Dieta Mamy Karmiącej: Fakty i Mity

Wokół diety matki karmiącej narosło wiele mitów, które często wprowadzają kobiety w błąd i powodują niepotrzebny stres. Warto więc przyjrzeć się faktom i oddzielić je od fałszywych przekonań.

Czy istnieje specjalna dieta matki karmiącej?

Nie istnieje coś takiego jak "DIETA matki karmiącej". Kobieta karmiąca może jeść wszystko, na co ma ochotę, dopóki u dziecka nie występują objawy alergii pokarmowej, za którą najczęściej odpowiada jeden konkretny produkt, rzadziej kilka.

W czasie karmienia piersią kluczowe znaczenie mają zasady zdrowego stylu życia:

  • Urozmaicenie: Duża różnorodność w doborze produktów ułatwia dostarczenie organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych.
  • Umiarkowanie: Produkcja mleka jest związana z nieco podwyższonym zapotrzebowaniem na energię, tak więc w tym czasie mama karmiąca powinna spożywać nieco więcej pożywienia. Zapotrzebowanie wzrasta średnio o 500 kcal w pierwszym półroczu, co stanowi ok. ¼ naszego zapotrzebowania energetycznego i z biegiem czasu maleje. Pamiętajmy aby jeść dla dwojga nigdy za dwoje.
  • Uregulowanie: Warto pamiętać o spożywaniu w ciągu dnia 4-5 posiłków w regularnych odstępach czasu. Systematyczność w jedzeniu pozwala nam na zapewnienie stałych dostaw energii bez gromadzenia zbędnych zapasów (w postaci tkanki tłuszczowej). Pamiętaj również o regularnym piciu wody, zawsze warto mieć pod ręką butelkę z wodą.
  • Uprawianie: Zalecana jest codzienna aktywność fizyczna przez min. 30 minut, którą najczęściej w jeszcze większym zakresie zapewniają nam nasze dzieci.
  • Unikanie: Nie pal i unikaj alkoholu. Nikotyna i alkohol to właściwie jedyne substancje, których mama w czasie laktacji powinna zdecydowanie unikać.
  • Uśmiechnij się! Mleko mamy zawsze jest najlepszym pożywieniem dla dziecka niezależnie od tego jak wygląda nasza dieta. Sposób żywienia może jednak w niewielkim zakresie wpłynąć na skład mleka.

Kolka u niemowląt a dieta matki

Niemowlaki mają kolki niezależnie od tego, co je mama. Natomiast kolki są częstsze, gdy mama karmi dziecko "na zdenerwowaniu", ponieważ jej mleko zawiera wtedy hormony stresu. Jeśli rodzina, zamiast wspierać, powiela mity na temat karmienia, staje się głównym źródłem problemu. Mama się denerwuje, że jest złą matką i dlatego dziecko ma kolki, a nie dlatego, że zjadła pizzę!

Kolki mogą być również spowodowane złą techniką odbijania dziecka, prowadzącą do przedostawania się baniek powietrza za żołądek, do jelita cienkiego i dalej.

Przeczytaj także: Woda gazowana: prawda i mity

Mity na temat mleka matki

Zapamiętaj! Nie ma czegoś takiego jak "słabe mleko". To kompletna bzdura, która zdołowała setki tysięcy matek, które straciły wiarę w siebie. Słowa najbliższych, niedouczonych osób krzywdzą najbardziej. Więc mężu, babciu, dziadku, teściowo - zdobądź wiedzę, zanim dasz "złotą radę" matce karmiącej. A Wy, Mamusie Karmiące, przestańcie słuchać głupot od niedouczonych ludzi z wiedzą sprzed 40 lat i same zdobywajcie wiedzę na temat laktacji. To Was ochroni przed głupotą otoczenia.

Dopóki matka (przy założeniu, że nie ma niedoborów pokarmowych) posiada krew, która rozprowadza wszystkie substancje potrzebne do życia, i dopóki ta krew przepływa przez gruczoły piersiowe, dopóty mleko ma idealny skład, taki jak trzeba. Kompletna bzdurą jest opowiadanie, że mleko matki po 6 miesiącach nie ma już żadnych wartości dla dziecka. Przecież z krwi matki nagle nie znikają przeciwciała, białka, hormony ani przeciwciała! Mleko ma taki skład, jakiego dziecko potrzebuje.

Istnieje ciekawa (nieudowodniona, ale prawdopodobna) hipoteza, że w częstotliwościach i amplitudzie dźwięków wydawanych przez noworodka zakodowane są precyzyjne informacje o składzie pokarmu, który mózg matki miałby - za pomocą hormonów i neuronów - kazać wyprodukować gruczołom piersiowym. Gdyby to się okazało prawdą, to znaczy, że mleko matki jest większym cudem, niż się w tej chwili wydaje, bo jego skład dynamicznie zmieniałby się w zależności od potrzeb dziecka.

Czynniki wpływające na laktację

Na laktację wpływają:

  • Brak stymulacji gruczołów sutkowych w formie ssania (nie próżniowego odciągania laktatorem, tylko ssania/dojenia ustami dziecka).
  • Brak sygnałów istnienia dziecka: brak płaczu dziecka hamuje laktację. Płacz ją uruchamia.

Nie ma żadnych powodów, żeby zabraniać matce karmienia, kiedy ma gorączkę, ropień piersi czy zapalenie piersi i bierze antybiotyki lub zdecydowaną większość typowych leków. Należy tylko pamiętać, żeby leki brać natychmiast po nakarmieniu dziecka. Dziecko można zabezpieczyć przed efektami niekorzystnymi, stosując leki osłonowe - np. probiotyki, leki hamujące wydzielanie kwasu solnego w żołądku itd.

Przeczytaj także: Biszkopty i woda niegazowana przed kolonoskopią

Karmienie piersią w czasie ciąży

Kolejnym mitem jest zabranianie karmienia podczas drugiej ciąży. Straszenie matki, że poroni z powodu karmienia "bo się wydziela oksytocyna"... jest dowodem skandalicznego braku elementarnej wiedzy. W komórkach mięśnia macicy do ok. 16 tygodnia ciąży praktycznie nie ma receptorów dla oksytocyny.

Jedyna sytuacja, w której karmienie zagraża ciąży, to poważne niedożywienie matki, bo produkcja mleka wymaga dużo energii i substancji odżywczych. Jeśli matka tak źle się odżywia, że brakuje energii i substratów dla niej, to jej organizm może uznać, że to zły czas na kolejną ciążę i wówczas może doprowadzić do poronienia w mechanizmie obronnym, żeby nie umrzeć. Ale to są skrajne przypadki.

Leki a karmienie piersią

Szanowni Koledzy Lekarze, czas najwyższy przestać mówić matkom, że nie wolno im karmić tylko dlatego, że musicie im usunąć wyrostek, pęcherzyk, żylaki czy torbiel jajnika. Nie zabraniajcie karmienia tylko dlatego, że trzeba włączyć antybiotyki i NLPZty. Kobieta nie może sobie ot tak po prostu przerwać karmienia i do niego od tak wrócić - proces relaktacji jest możliwy, ale trudny.

Problemem rzadkim, ale ważnym są niektóre leki przeciwpadaczkowe, niektóre psychotropowe, ale tylko te, które mają potencjał uzależniający (np. anksjolityki z grupy benzodiazepin), I-ACE i niektóre leki stosowane w chemioterapiach. W razie wątpliwości można to zawsze sprawdzić na stronie www.e-lactancia.org.

Relaktacja - powrót do karmienia

Istnieje coś takiego jak re-laktacja, czyli powrót do laktacji. Tak! Można wrócić do karmienia nawet po kilkunastu tygodniach bez karmienia. Nie jest to łatwe, ale możliwe.

Przeczytaj także: Wpływ węglowodanów na filtrację kłębuszkową

Alkohol a karmienie piersią

Na pytanie, czy wolno pić alkohol w okresie laktacji, 99% lekarzy odpowiada, że absolutnie nie. A to jest dokładnie taka sama sytuacja, jak to, czy kierowca może pić alkohol. Może, tylko nie może potem prowadzić przez określony (możliwy do wyliczenia) czas, zależnie od przyjętej dawki alkoholu - aż we krwi będzie miał poniżej 0,0001%, wtedy może prowadzić, a matka karmić.

Matka karmiąca to nie kobieta ciężarna, której faktycznie nie wolno wypić ani nawet łyczka alkoholu ze względu na ryzyko zespołu FAS. Kobieta karmiąca może napić się lampkę wina tuż po nakarmieniu, a przed najdłuższą przerwą w karmieniu trwającą co najmniej 3-4 godziny - czyli gdzieś po 2-3 miesiącach laktacji, kiedy pokarm jest już ustabilizowany.

Rozszerzanie diety niemowlaka

Zapamiętaj, zdrowy noworodek/niemowlak przez pierwsze 6 miesięcy życia powinien być karmiony tylko i wyłącznie mlekiem matki. Od 6. miesiąca rozpoczyna się rozszerzanie diety. Do 6. miesiąca życia nie wolno podawać dziecku kaszek, mleka krowiego, dopajać wodą czy, nie daj Boże, wodą z cukrem! Żadnych słoiczków owocowych czy zupek do 6. miesiąca - co często zalecają babcie. Do paszczy dziecka do 6. miesiąca życia ma trafiać tylko i wyłącznie mleko mamy. Nic więcej.

Mleko modyfikowane

Mleko modyfikowane, mimo ciągłego doskonalenia, nadal nie umywa się nawet składem do mleka matki, ale i tak jest genialnym wynalazkiem ludzkiej nauki i każdego roku ratuje życie setek tysięcy niemowlaków, które nie mogą być karmione piersią (KP).

Dieta po cesarskim cięciu

Dieta po cesarskim cięciu powinna przede wszystkim wspierać gojenie ran poporodowych i organizm kobiety. W tym okresie zapotrzebowanie na niektóre składniki może być nieco większe. Ważne jest dostarczanie odpowiednich ilości witamin i składników mineralnych, które wspierają gojenie się ran (głównie witamin C, A, E, kwasu foliowego, żelaza i wapnia). Poród zarówno siłami natury, jak i poprzez cięcie cesarskie wiąże się z utratą krwi, dlatego szczególnie warto zadbać o żelazo. Wapń w diecie również odgrywa istotną rolę w procesie regeneracji tkanek. To samo dotyczy witaminy C, która jest niezbędna do produkcji kolagenu (głównego białka w skórze, tkankach łącznych i naczyniach krwionośnych).

Picie i jedzenie po cesarskim cięciu przede wszystkim nie powinno powodować dodatkowych dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Kobietom po cięciu cesarskim często towarzyszą wzdęcia, zaparcia i inne objawy jelitowe. Po operacji warto także zadbać o odpowiednie nawodnienie organizmu.

Nie istnieje jakaś specjalnie zalecana dieta po cesarskim cięciu. W pierwszych godzinach, a czasami nawet w pierwszych dniach, dobrze sprawdzi się dieta lekkostrawna. Należy jednak dążyć do jak najszybszego rozszerzania jadłospisu. Ważne jest, aby dieta była dopasowana indywidualnie pod kątem energetycznym i nie doprowadzała do niedoborów witamin i składników mineralnych. Posiłki warto podawać częściej w ciągu dnia, najlepiej 5-6 razy dziennie, w mniejszych porcjach. Potrawy powinny być także smaczne i atrakcyjne wizualnie. Posiłki powinny być świeżo przyrządzane, nieprzechowywane w lodówkach, co zmniejsza możliwość zakażenia bakteryjnego posiłków. W diecie po cesarce potrawy powinno sporządzać się metodą gotowania w wodzie, na parze, w naczyniach bez wody.

Początkowo lepiej sięgać po owoce lekkostrawne, dojrzałe, soczyste: jagodowe, winogrona bez pestek (w postaci przecierów), cytrusy, brzoskwinie, morele, banany, jabłka pieczone i gotowane. W umiarkowanych ilościach można także spożywać kiwi, melony, wiśnie czy śliwki.

Poza tym warto unikać ogólnie niezalecanych w zwyczajowej diecie produktów wysokoprzetworzonych, tłustych, bogatych w cukry, kwasy tłuszczowe nasycone, tłuszcze typu trans (czyli gotowych dań, fast foodów, słodkich i gazowanych napojów, słodyczy, słodkich jogurtów, słonych przekąsek itp.). Nie zaleca się także przygotowywania potraw na niezdrowych tłuszczach, np.: smalcu, słoninie, twardej margarynie.

Kobietom karmiącym nie zaleca się także spożywania ryb, które mogą kumulować metale ciężkie, czyli np.: marlina, rekina, miecznika, makreli królewskiej, tuńczyka, węgorza amerykańskiego, płytecznika, szprota wędzonego, wędzonego łososia bałtyckiego, wędzonego śledzia bałtyckiego, szczupaka, pangi, tilapii, gardłosza atlantyckiego.

Dieta po cesarce należy stosować tak długo, jak utrzymują się dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. W zbilansowaniu jadłospisu po porodzie może pomóc specjalista dietetyk, który również dopasuje dietę po cesarce do indywidualnych potrzeb.

Woda w diecie kobiety w ciąży i karmiącej

Picie wody w ciąży to ważny temat dla przyszłych mam. Wiele kobiet zastanawia się, jaką wodę pić w okresie ciąży - czy lepsza będzie wysokozmineralizowana, czy może raczej woda gazowana? Inne często zadawane pytanie dotyczy kwestii, ile wody pić w ciąży.

Zapotrzebowanie na wodę zwiększa się w okresie ciąży, co wynika między innymi z zwiększającej się objętości krwi, rozwijających się tkanek płodu, błon płodowych i powiększającej się macicy. Stanowi główny składnik płynu pęcherzykowego osłaniającego komórkę jajową, a po zapłodnieniu ułatwia jej wędrówkę do jamy macicy. Spożywana przez przyszłą mamę woda jest niezbędna do produkcji płynu owodniowego oraz prawidłowego rozwoju i funkcji tkanek rozwijającego się dziecka. Szacuje się, że wymiana wody pomiędzy matką a dzieckiem wynosi ok. 460 ml/godzinę. Płyn owodniowy pełni rolę ochronną przed infekcjami i urazami, a także zapewnia nienarodzonemu dziecku stałą temperaturę środowiska.

Picie wody w ciąży pozytywnie wpływa również na kobietę. W okresie ciąży większe zapotrzebowanie na wodę jest związane z powiększaniem się tkanek matczynych, płodu i objętością krążącej krwi. Dobowe zapotrzebowanie na płyny u kobiet w ciąży wynosi około 2300 ml. Kobiety ciężarne powinny spożywać wodę w ciągu całego dnia w małych porcjach, stopniowo uzupełniając jej niedobór. Objętość spożywanej wody powinna być proporcjonalna do jej utraty. Jest to szczególnie istotne podczas upałów i zwiększonej aktywności fizycznej.

W okresie ciąży mogą być spożywane zarówno wody źródlane, jak i naturalne wody mineralne. U kobiet w okresie ciąży, w związku z fizjologicznym wzrostem objętości krwi, rozwojem tkanek płodowych, zwiększaniem masy narządów, zwiększa się również zapotrzebowanie na wodę. Prawidłowe nawodnienie organizmu mamy jest bardzo ważne dla utrzymania homeostazy jej organizmu i organizmu rozwijającego się dziecka. Podczas ciąży do picia najlepiej wybierać wody mineralne nisko- lub średniozmineralizowane i niskosodowe. Woda niskozmineralizowana to woda, w której suma składników mineralnych nie przekracza 500 mg/litr, woda średniozmineralizowana zawiera od 500 do 1500 mg/l składników rozpuszczonych, zaś woda niskosodowa - poniżej 20 mg jonów sodu w 1 litrze. Spożywanie wody bogatej w jony magnezu może być formą profilaktyki nadciśnienia indukowanego ciążą, a bogatej w jony wapnia może mieć znaczenie w profilaktyce osteopenii/osteoporozy.

Wiele osób preferuje picie wody nasyconej dwutlenkiem węgla, choć co do zasady, lepiej wybierać wodę „bez bąbelków”. Woda gazowana w ciąży nie jest zakazana i na pewno nie zaszkodzi dziecku.

Nie należy spożywać alkoholu i napojów zawierających alkohol przez cały okres ciąży, ponieważ nie ma bezpiecznej dawki alkoholu w ciąży, a także w czasie karmienia piersią. Najbezpieczniejsza woda dla kobiet w ciąży to woda butelkowana. Należy przechowywać ją w suchym, chłodnym, zacienionym, wolnym od obcych zapachów miejscu.

Wzdęcia u noworodka

Niezależnie od sposobu karmienia wzdęcia u noworodków to zupełnie normalna sprawa. O ile z reguły nie są groźne dla zdrowia Twojego dziecka, to powodują u niego ból, stres i mogą być przyczyną problemów z karmieniem. Tak jak u każdego innego człowieka, wzdęcia u noworodka to po prostu zbyt duże nagromadzenie gazów w jelitach.

Najczęściej wzdęty brzuch u noworodka obserwuje się właśnie po jedzeniu, ponieważ wzdęcia wiążą się zwykle z połykaniem powietrza podczas ssania piersi lub butelki.

Po czym poznać wzdęcia u noworodka?

Należy dokładnie obserwować brzuszek, zwłaszcza gdy maluch zaczyna rozpaczliwie płakać, pręży się i podkurcza nóżki. Wzdęty brzuch jest wtedy twardy i widocznie wypukły. Najczęściej takie objawy pojawiają się tuż po jedzeniu noworodek odczuwa ból brzuszka, dlatego jest niespokojny i płacze.

Wzdęcia u noworodka mogą objawiać się również ulewaniem pokarmu. Nagromadzone w żołądku powietrze wydostaje się na zewnątrz przez przełyk, wypychając treść pokarmową.

Przyczyny wzdęć u noworodka

  • Nieprawidłowe przystawienie niemowlęcia do piersi.
  • Zbyt krótkie wędzidełko podjęzykowe.
  • Przekarmianie dziecka.
  • Niedojrzały układ pokarmowy malucha.
  • Niewłaściwe mleko modyfikowane (w przypadku karmienia sztucznego).
  • Alergie pokarmowe i nietolerancje.

Co na wzdęcia u noworodka?

  • Masaż brzuszka, połączony z przyciąganiem do niego nóżek zgiętych w kolanach.
  • Rozgrzewanie brzuszka ciepłym termoforem z pestek wiśni.
  • Chustonoszenie.
  • W przypadku nasilonych wzdęć warto zasięgnąć porady pediatry lub farmaceuty w zakresie preparatów, które można stosować u noworodka i niemowląt.

Ważne: Pamiętaj, by nie podawać dziecku herbaty z koprem włoskim! Mit o jej skuteczności został obalony przez naukowców. Obecnie koper włoski znajduje się na liście ziół wysokiego ryzyka w okresie karmienia piersią. Według stanowiska ESPGHAN (Europejskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci), nie należy podawać go dzieciom poniżej 4. roku życia.

Dieta w ciąży i podczas karmienia piersią - co warto wiedzieć?

Ciąża stanowi dla organizmu ogromne obciążenie. Nie możesz zatem zapominać o odpowiedniej diecie i suplementacji. Karmienie piersią to dla Twojego organizmu również spory wydatek energetyczny. Jeżeli przez pierwsze 6 miesięcy życia maluszka karmisz go wyłącznie piersią, uwzględnij w swoim jadłospisie dodatkowe 505 kcal dziennie. Pamiętaj jednak, by Twoja codzienna dieta miała przynajmniej 1800 kcal. Spożywanie mniej niż 1500 kcal na dobę zmniejsza ilość pokarmu produkowanego przez piersi. Odchudzanie w trakcie ciąży czy laktacji nie jest zatem dobrym pomysłem.

Na szczęście coraz więcej kobiet podczas starań o potomstwo i już po zajściu w ciążę zmienia swoją dietę na lepsze. 3 posiłki główne oraz 2 uzupełniające to Twoja podstawa. Przerwy między nimi powinny wynosić ok. 3-4 godzin. Dzięki temu nie zdążysz zgłodnieć i ograniczysz podjadanie między posiłkami. Jeśli jednak złapie Cię mały głód, sięgnij po warzywa, owoce lub świeżo wyciskane soki.

Jeśli zwykle zaczynałaś dzień bez śniadania, w ciąży koniecznie musisz zmienić ten nawyk. Śniadanie powinno dać Ci zastrzyk energii na dobry początek dnia, dlatego musi być pełnowartościowe. Postaraj się, by znalazły się w nim węglowodany złożone, pełnowartościowe białko, zdrowe tłuszcze, witaminy oraz minerały.

Przygotowując obiad, unikaj dań smażonych. Korzystniejsze dla zdrowia będzie pieczenie, duszenie, gotowanie czy parowanie.

W ciąży rośnie nie tylko zapotrzebowanie na kalorie, ale również na płyny. Wpływają na to stale zwiększające się narządy i objętość krwi krążącej oraz konieczność trawienia większej ilości składników niż w okresie przed ciążą. Zdrowy dorosły człowiek powinien pić przeciętnie od 1,5 do 2 litrów wody dziennie. Wybierz wodę źródlaną lub niskozmineralizowaną zamiast wody gazowanej. Nie sięgaj natomiast po słodzone i gazowane napoje kolorowe ani energetyki.

Węglowodany powinny stanowić największą część Twojej diety (aż 45-65%). Wpływają one na wzrost dziecka i prawidłową pracę jego narządów. Chociaż węglowodany znajdują się w wielu produktach, ich podstawowym źródłem powinny być produkty pełnoziarniste.

Zamiast tłuszczów pochodzenia zwierzęcego, wzbogać swoją dietę o wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3. Są one istotnym składnikiem budulcowym mózgu oraz siatkówki oka u dziecka. Znajdziesz je w olejach roślinnych (np.

Tłuste ryby morskie to ważna część jadłospisu przyszłej mamy. Są one bogatym źródłem kwasu DHA, który zmniejsza ryzyko wystąpienia porodu przedwczesnego. Niestety tylko niewielki odsetek kobiet w ciąży spożywa zalecane 2 porcje ryby tygodniowo. Jeżeli Ty również znajdujesz się w tym gronie, a ryby morskie rzadko goszczą na Twoim talerzu, zadbaj o dodatkową suplementację kwasem DHA.

Nieco mniej, bo 10-20% całkowitej wartości energetycznej diety powinno stanowić białko. Jeśli jesteś w ciąży lub karmisz piersią, potrzebujesz więcej białka. To właśnie ten składnik odpowiada za prawidłowy wzrost tkanek mamy i dziecka czy budowę narządów.

Większość z tych składników powinnaś również dostarczać do organizmu za pomocą suplementów. Podstawą jest tutaj kwas foliowy, który powinnaś przyjmować już w trakcie starań o dziecko. Dawkowanie wyżej wymienionych substancji to kwestia indywidualna, związana ze stanem zdrowia czy codzienną dietą.

Radzenie sobie z dolegliwościami w ciąży

Początki ciąży często wiążą się z mdłościami. Aby je zmniejszyć, zrezygnuj ze smażonych potraw, mocnych w smaku i zapachu przypraw oraz kawy. Jedz mało, ale często - nawet do 8 razy dziennie. Możesz pić herbaty z dodatkiem imbiru, który łagodzi uciążliwe dolegliwości.

Wzdęcia, zaparcia i zgaga to trio, które może dać Ci mocno w kość pod koniec ciąży. Ograniczenie kwaśnej i ostrej żywności (np. cytrusów, cebuli, kiszonek, chleba na zakwasie, pikantnych przypraw), smażonych potraw, tłustych sosów i zasmażek, kawy oraz czekolady powinno Pomóc w walce ze zgagą. Aby zmniejszyć zaparcia, jedz więcej błonnika. Surowe warzywa, jabłka ze skórką, płatki owsiane czy kasze pęczak i gryczana obfitują w ten składnik.

Czego unikać w diecie w ciąży i podczas karmienia piersią?

Istnieje wiele mitów na temat diety w trakcie ciąży i laktacji. Jeden z nich dotyczy produktów potencjalnie alergizujących. Kiedyś uważano, że karmiąca mama nie powinna jeść cytrusów, truskawek czy orzechów, ponieważ mogą one wywołać alergię u dziecka. Na szczęście nie ma na to żadnych dowodów naukowych. Podobnie jest z produktami, które mogą spowodować wzdęcia u mamy, co przekłada się na kolki u maluszka. To również mit! Groch, kapusta czy strączki faktycznie mogą być przyczyną dolegliwości gastrycznych u mamy. Nie wpływają one jednak na samopoczucie dziecka.

Oprócz tego zrezygnuj z używek. Pamiętaj, że bezpieczne dawki alkoholu czy nikotyny po prostu nie istnieją, a e-papierosy nie są wcale zdrowszym zamiennikiem tych tradycyjnych. Podczas ciąży powinnaś ograniczyć do minimum ryzyko zatrucia pokarmowego.

tags: #mamaginekolog #dieta #karmiącej #a #woda #gazowana

Popularne posty: