Kubek, pasta, czysta woda – przepis na zdrowie i urodę
- Szczegóły
Doniesienia z badań i zdrowy rozsądek nakazują wypijanie średnio ośmiu szklanek wody dziennie, co miałoby gwarantować wymierne korzyści zdrowotne. W porządku, rozumiem wszystko, ale odkąd pamiętam, samą wodę, bez dodatków, piłam na siłę i bez entuzjazmu. Zachwyciła mnie za to idea "SPA water" - wód z dodatkami owocowymi, ziołowymi, a nawet warzywnymi, o czym za chwilę.
Właściwości wody z miodem i cytryną
O właściwościach ciepłej wody z miodem i cytryną wypijanej o poranku słyszałam niejedno i postanowiłam sprawdzić je na własnej skórze - dosłownie. Jednym z efektów picia mikstury miała być bowiem zauważalna poprawa stanu cery. Moja, mimo przekroczonej trzydziestki, należy do tych problematycznych, z wypryskami. Kosmetolodzy, z którymi rozmawiałam, w pierwszej kolejności sugerowali zmianę diety, najlepiej na wegetariańską lub bezmleczną oraz zwiększenie ilości wypijanej wody, tłumacząc, że leczenie u dermatologa nie jest mi potrzebne. Za to zmiana nawyków - jak najbardziej.
Słysząc od ekspertów, że bez wody nie ma czystej cery, postanowiłam przemóc się, z bolącym sercem odstawić uwielbianą colę i każdego dnia sięgać po przepisowe osiem szklanek. Wiedziałam, że samej wodzie nie podołam ("nudne to..."), dlatego przeszukałam sieć w poszukiwaniu najzdrowszych możliwych kombinacji SPA water.
Pod względem smaku najbardziej spodobał mi się dodatek świeżego ogórka (wystarczy jeden plasterek na szklankę. Gdy całość chwilę odstoi, woda nabiera rewelacyjnego smaku). Podobno źródlaną wodę z ogórkiem i borówką pija się w paryskim hotelu Ritz. Ale fakt, wiedzą, co robią, bo ten zestaw smakuje świetnie.
Jeszcze więcej korzyści miałoby jednak (nomen omen) płynąć z połączenia cytryna + miód. Z własnej inicjatywy, dla smaku, dorzuciłam kilka listków mięty, którą wytrwale hoduję na kuchennym parapecie. Całość to całkiem przyjemne połączenie nut słodkich i cierpkich, a z wykonaniem mikstury można się uwinąć w dwie minuty. Wystarczy nieobraną ze skórki cytrynę pokroić, umieścić w dzbanku, zalać dwoma litrami przegotowanej wody i uzupełnić dwiema łyżkami miodu. Do tego, opcjonalnie, mięta. Ważne, żeby wybrać miód dobrej jakości - wyroby miodopodobne z marketów odpadają. Woda nie może być wrząca, żeby nie "zabić" enzymów i innych dobroczynnych substancji zawartych w miodzie (witamina C z cytryny też "nie przeżyje" zalania wrzątkiem).
Przeczytaj także: Hummus i chleb z wodą gazowaną
Lista korzyści z picia wody z miodem i cytryną
Podczas pierwszych dni testu nic spektakularnego się nie działo, ale miałam wrażenie lepszego samopoczucia i przypływu energii o poranku. Początkowo zrzucałam to na swoisty efekt placebo, ale z dnia na dzień poczucie to było wyraźniejsze. Mogę powiedzieć z przekonaniem, że napój stawia na nogi, nawet takich niskociśnieniowców jak ja, i to przed szóstą nad ranem. A więc - na plus.
W przypadku nagłego zwiększania ilości wypijanych płynów będzie się częściej biegać do łazienki, to nieuniknione (ale z tego, co można wyczytać, to też element "oczyszczania"), dlatego przytomnie nie sięgałam już po kolejne szklanki po kolacji, starając się zmieścić z całym ceremoniałem przed 20.00 - nie zawsze się udawało. Dodatkowo wyczytałam, że napój ten rzeczywiście ma oczyszczać drogi moczowe i zapobiegać infekcjom, wszak miód to naturalny wróg bakterii chorobotwórczych - kolejny plus.
Miód i cytryna zawierają związki o cechach przeciwutleniaczy, wspierają więc organizm w walce z chorobami oraz wzmacniają odporność. Takie korzyści wiążą się też z samym wypijaniem 1,5 -2 l wody dziennie. Nawodniony organizm jest po prostu bardziej odporny na działanie patogenów niż odwodniony. Może to zbieg okoliczności, może efekt innej suplementacji, trudno rozstrzygnąć, ale faktem jest, że odkąd piję wodę, nie miałam nawet kataru. Leci plusik.
Wodzie z miodem i cytryną przypisuje się też właściwości odchudzające, a ściślej - wspieranie tego procesu, bo sama z siebie nie odchudzi na pewno. Na ten temat szerzej wypowiedzieć się nie mogę, ale wertując źródła i analizując wypowiedzi osób zmagających się z nadwagą, przyjmuję, że napój istotnie może pomóc w walce z nadmiarem kilogramów. Powody są dwa. Po pierwsze, wypełnia żołądek, nieco oszukuje głód, siłą rzeczy nawet bardziej niż sama czysta woda. Po drugie - pektyny z cytryn, jako frakcja błonnika, sprzyjają uczuciu sytości.
Poprawa stanu cery
Wreszcie - to, o co chodziło mi od początku, czyli oczyszczanie organizmu z toksyn, którego efekty uboczne miały być widoczne na cerze. I są! Tutaj doprecyzuję, że grunt to się nie zrażać i uzbroić w cierpliwość. Bo potrzeba jej dużo. Owszem, zauważyłam kolosalną poprawę - ale dopiero na początku trzeciego miesiąca trwania mojego testu. Pierwsze tygodnie to zmiany niemal niezauważalne, ale spodziewając się korzyści, powtarzałam sobie: "rób swoje, wytrwaj" - opłaciło się.
Przeczytaj także: Zastosowanie oczyszczacza do paznokci i pasty termoprzewodzącej
Stwierdzam z przekonaniem, że jeszcze nigdy nie miałam tak czystej cery bez skazy. Tak, podejrzewam, że zagrało tu kilka elementów, bo w tak zwanym międzyczasie zmieniłam tryb życia na zdrowszy (ale też dlatego, żeby nie sabotować efektów eksperymentu, więc pośrednio i bezpośrednio - zadziałało). Nie miałam też poważnych problemów dermatologicznych, wymagających specjalistycznego leczenia, ale moje nawyki żywieniowo mocno odbijały się na stanie cery.
Przepis na pastę do czyszczenia
Mamy proste i sprawdzone przepisy na ekologiczne środki czystości, proszki do prania, płyny do płukania! Są niedrogie, łatwo dostępne (internet, sklepy), często sprzedawane w papierowych opakowaniach. Możesz mieszać je w słoikach, które już masz w domu i nie produkować dodatkowych śmieci.
Zetrzyj mydło na tarce lub użyj przygotowanych płatków mydlanych.
Dodaj do płatków mydlanych trochę ciepłej wody tak aby je rozpuścić i powstała gęsta masa. Taki roztwór zmieszaj z sodą, olejkiem eterycznym i opcjonalnie solą.
Zwilż gąbką czyszczoną powierzchnię, którą chcesz oczyścić. Nałóż pastę i delikatnie czyść powierzchnię. Następnie spłukuj czystą wodą.
Przeczytaj także: Różnice między czystą wodą a czystą wódką
Jak zachęcić dziecko do mycia zębów?
Bardzo ważnym jest, żeby o higienę jamy ustnej dbać od samego początku. Jednak nie wszystkie dzieci chętnie chwytają za szczoteczkę.
"Szczotka, pasta, kubek, czysta woda…"- tą piosenką próbujemy nakłonić najmłodszych do mycia zębów. Nie zawsze jednak chwytają haczyk i przekonanie ich, że szczotkowanie powinno być nawykiem, stanowi nie lada wyzwanie.
Klucz do sukcesu? Odpowiednio zaaranżowane otoczenie. Co to znaczy? Przede wszystkim dobra pasta do zębów.
Kolejnym ważnym elementem jest dobrze dobrana szczoteczka - najlepiej spersonalizowana. Czym kierować się przy kupnie? Dopasowaniem do stworka na paście rzecz jasna.
Jak zapobiegać próchnicy?
Z roku na rok wzrasta liczba dzieci, które mają próchnicę. Niestety dotyczy ona coraz młodszych. Przyczyną takiej sytuacji jest zbyt duża ilość cukru w diecie i niedokładne mycie zębów. Jak się okazuje, największym błędem rodziców jest dawanie małemu dziecku szczoteczki i uczenie go samodzielności. Maluch bez pomocy rodziców nie jest w stanie dobrze wyczyścić sobie zębów.
Zdolności manualne dzieci są w jakiś sposób ograniczone, jest taka zasada, że do momentu, do którego dziecko samo nie zawiązuje idealnie sznurówek na kokardkę, powinno się myc dziecku zęby. Do 9 nawet 12 roku życia możemy myć dzieciom zęby.
tags: #kubek #pasta #czysta #woda #przepis

