Kranówka czy butelkowana? Porównanie
- Szczegóły
Woda jest niezbędnym składnikiem życia i podstawowym elementem naszej diety. Odpowiednie nawodnienie wpływa na funkcjonowanie układu krążenia, pracę mózgu, metabolizm, a także kondycję skóry i ogólną odporność organizmu. Choć jej znaczenie jest powszechnie znane, wciąż wiele osób zastanawia się, jaka woda jest najlepsza: z kranu, filtrowana czy butelkowana? Czy różnice między nimi mają realny wpływ na zdrowie, smak i bezpieczeństwo?
Różnica między wodą źródlaną i mineralną
Woda wodzie nie równa. Z perspektywy klienta poszczególne wody butelkowane mogą różnić się marką lub ceną, jednak jest jeszcze różnica znacznie istotniejsza - w ich rodzaju i składzie.
Woda mineralna może, lecz nie musi, charakteryzować się wysoką zawartością minerałów. Jednak jej zaletą jest stabilny skład minerałów powodującymi korzystne oddziaływanie na zdrowie ludzi. Ze względu na składniki mineralne, napoje te dzielimy na wysoko-, nisko- i średniozmineralizowane.
Innymi słowy, woda źródlana nie różni się właściwościami i składem mineralnym od kranówki określonej w przepisach o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę.
Kranówka
Woda z kranu niestety wciąż źle się kojarzy. Pojawiające się w niektórych miastach kampanie zachęcające do picia wody z kranu, skłaniają się do głębszej refleksji i obalaniu mitów na temat kranówki.
Przeczytaj także: Jakość wody w Warszawie: kranówka kontra butelkowana
Woda z kranu jest bezpieczna pod względem mikrobiologicznym i fizykochemicznym. Jej jakość podlega rygorystycznym normom, woda opuszczająca wodociągi nadaje się do spożycia.
Woda z kranu jest twarda, co oznacza, że zawiera składniki mineralne, w tym wapń i magnez. Pod względem zawartości minerałów kranówka jest zbliżona do wód źródlanych.
Woda z kranu jest uzdatniania. Jej źródłem są zazwyczaj rzeki, które mogą być zanieczyszczone pestycydami, metalami ciężkimi lub bakteriami. Zanim woda trafi do mieszkań, jest uzdatniania. Jednym z etapów dezynfekcji jest chlorowanie - stąd właśnie bierze się nieprzyjemny dla wielu z nas zapach wody.
W 2010 roku na zlecenie jednej z firm produkujących domowe filtry przebadano kranówkę w Warszawie, Łodzi, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku, Białymstoku, Zakopanem, Katowicach i Lublinie. Próbki zbadano na Wydziale Chemii Uniwersytetu Warszawskiego. Mimo iż badanie przeprowadzono w czasie, kiedy na południu Polski występowały powodzie, wyniki wykazały bardzo dobrą jakość wody kranowej. Co ważne, próbki pobierane były w mieszkaniach u odbiorców, co oznacza, że badana woda przeszła przez wszystkie odcinki sieci (włącznie z instalacjami w budynku, które czasem obwiania się o zanieczyszczanie wody).
Do niedawna kranówka mogła pozostawiać wiele do życzenia, bywała mętna, przebarwiona lub pachniała chlorem. Od kilku lat woda z polskich kranów jest jednak smaczna i można ją bezpiecznie pić. Woda wodociągowa znajduje się bowiem pod ścisłym nadzorem sanepidu, a jej jakość regulują przepisy - dokładnie te same, które obowiązują producentów wody butelkowanej. Częstotliwość kontroli jest powiązana z wielkością przesyłu i długością sieci.
Przeczytaj także: Korzyści z odwróconej osmozy w akwarium
Mineralna prosto z kranu? Znaczną część wód wodociągowych stanowią te średnio zmineralizowane - zawierające ok. 500 mg substancji mineralnych w litrze. Minerały odpowiadają za powstawanie na herbacie tzw. kożucha, lecz ich obecność jest korzystna dla naszego organizmu.
Od zakładu zaopatrującego w wodę zależą różnice w jej smaku, mogą one występować nawet w obrębie jednego miasta - tak jest na przykład w Warszawie - gdzie stacji zaopatrujących jest kilka. Szczegółowe informacje o wodzie kranowej znajdziemy u jej dostawców.
Woda z kranu - dostępność i kontrola jakości
Woda z kranu w większości miast i miejscowości w Polsce pochodzi z wodociągów miejskich i spełnia rygorystyczne normy jakości ustalone przez przepisy krajowe i unijne. Kontrola obejmuje regularne badania mikrobiologiczne i chemiczne, które mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa konsumentom. Woda kranowa jest wzbogacana o niektóre pierwiastki, takie jak wapń i magnez, które są korzystne dla zdrowia kości i układu sercowo-naczyniowego.
Zalety wody z kranu to przede wszystkim łatwa dostępność, niska cena oraz fakt, że jest ekologiczna - nie generuje plastikowych odpadów. Zwykle ma również neutralny smak, chociaż w niektórych regionach może wyczuwać się chlor lub specyficzne minerały, które są wynikiem naturalnego składu wody lub procesu uzdatniania.
Potencjalne wady to obecność chloru, który stosowany jest do dezynfekcji wody, a także możliwe śladowe ilości metali ciężkich w instalacjach wodociągowych w starszych budynkach, takich jak ołów czy miedź.
Przeczytaj także: Sekrety Bułgarskiej Brandy
Woda z butelki
Wciąż dla wielu Polaków woda z butelki kojarzy się ze zdrową wodą bogatą w minerały. Jednak woda butelkowana, zwłaszcza nisko zmineralizowana, nie jest aż tak bogatym źródłem minerałów jak mogłoby się wydawać.
Fundacja Pro-Test poczyniła pewne obliczenia, według których wynika, że:
- Aby pokryć dzienne zapotrzebowanie na wapń, które średnio wynosi 1000 mg, musielibyśmy wypić prawie 23 l wody Żywiec Zdrój lub Kropli Beskidu albo ponad 9 l Nałęczowianki lub blisko 5 l Muszynianki.
- Zapotrzebowanie na magnez (300 mg) pokryłoby natomiast wypicie dziennie ponad 54 l wody Żywiec Zdrój, 15,5 l Kropli Beskidu, niemal 14 l Nałęczowianki lub prawie 2,5 l Muszynianki.
Jeśli chodzi o wody butelkowane, aktualna sytuacja prawna nie zobowiązuje producentów do jednoznacznego nazywania swoich produktów. Często spotyka się mylące opisy typu: naturalna woda źródlana, naturalna woda mineralna itp. Jeśli chcemy wiedzieć, jaką wodę pijemy, powinniśmy odczytać sumę rozpuszczonych w niej substancji mineralnych - taka informacja powinna znajdować się na opakowaniu. Za wodę mineralną uznaję się taką, która w 1 litrze zawiera minimum 1000 mg substancji mineralnych. Odrębną kategorię stanowią tzw. wody smakowe, truskawkowe, cytrynowe itd. Nie ulegajmy chwytom marketingowców, są one bezbarwne, lecz to napoje, bo zawierają cukier, aromaty i konserwanty.
Wyższa cena wody butelkowanej nie świadczy o jej przewadze nad kranową. Na cenę najpopularniejszych butelkowanych wód składają się koszty dystrybucji, opakowania i promocji. Oczywiście ze względu na specyficzne właściwości uzasadnione jest np. butelkowanie wód wysoko-zmineralizowanych i leczniczych, ale zwykle to nie one są najlepiej wyeksponowane na półkach supermarketów i osiedlowych sklepików.
W Polsce nie istnieje, powszechny w Niemczech czy Holandii, oparty na kaucji, system zbiórki i ponownego użycia butelek. Na nasz rynek trafia co roku ok 4,5 miliarda plastikowych butelek z napojami. Ponownie przetwarzanych jest 1,1 mld, a reszta, czyli ok. 80%, ląduje w lasach, na wysypiskach śmieci albo w piecach. Nawet jeśli butelka trafia do wtórnego przetworzenia, oznacza to kolejny wydatek energetyczny i dalszą emisję zanieczyszczeń. Jak widać, od recyclingu lepsze jest ograniczenie produkcji kłopotliwych odpadów.
Osobną, bardzo ważną kwestią jest transport. Butelki z wodą, zanim dotrą do naszych sklepów, nierzadko pokonują setki kilometrów. Oznacza to dziesiątki ciężarówek rozjeżdżających nasze drogi i zanieczyszczających środowisko spalinami i hałasem.
Butelki plastikowe to zmora dzisiejszych czasów. Jako odpady są zagrożeniem dla środowiska naturalnego, szczególnie oceanicznego. Coraz więcej badań wskazuje, że przez plastikowe butelki do wód powierzchniowych, zbiorników wodnych, jak oceany i morza, dociera mikroplastik. Stanowi on zagrożenie dla organizmów żyjących nie tylko w wodzie, lecz także na powierzchni - również dla ludzi.
Woda butelkowana - wygoda i marketing
Woda butelkowana jest najczęściej sprzedawana w plastikowych lub szklanych butelkach i dostępna w różnych wariantach: źródlana, mineralna, niskozmineralizowana lub gazowana. Jej popularność wynika z wygody, łatwości transportu oraz przekonania, że jest zdrowsza od wody z kranu.
Wady wody butelkowanej to przede wszystkim: wysoka cena w porównaniu z wodą kranową, wpływ na środowisko - produkcja plastiku i transport generują znaczną emisję CO2, nie zawsze wyższa jakość - woda butelkowana nie zawsze jest wolna od zanieczyszczeń, a niektóre badania wskazują na obecność mikroplastiku w części wód butelkowanych.
Zalety to wygoda, możliwość wyboru wód o różnym składzie mineralnym oraz dostępność w miejscach, gdzie woda kranowa nie jest bezpieczna lub smaczna.
Kariera wody butelkowanej
Historia popularności wody w butelce nie jest zbyt odległa. Jej początki sięgają końca lat 70. Należący do angielskiej arystokratycznej rodziny koncern Perrier wprowadził francuską wodę butelkowaną na rynek Stanów Zjednoczonych. Nie obyło się to bez odpowiedniej kampanii. Koncern sponsorował imprezy sportowe, maratony. Udział w kampaniach wzięli popularni w tamtych czasach kreatorzy stylu życia - Georgio Armani, Gianni Versace czy też reżyser Orson Welles (twórca uznawanego za arcydzieło Obywatela Kane'a). Woda była przedstawiana w reklamach jako źródło witalności. Po przejęciu rynku w Stanach, dochody koncernu w ciągu roku skoczyły z 20 mln do 60 mln dolarów, a na początku lat 80 do 100 mln dolarów rocznie. Za Perrierem poszli inni. I tak idą do dzisiaj. A my jako konsumenci idziemy wraz z nimi.
Badania jakości wody
Naukowcy prześwietlili 10 popularnych marek, mierząc dziesiątki związków powstających podczas dezynfekcji wody. Zanim woda trafi do kranu lub butelki, musi zostać oczyszczona. Chodzi o zabicie bakterii, wirusów i pasożytów, które mogą wywoływać groźne choroby. Do dezynfekcji używa się m.in. chloru, chloraminy, dwutlenku chloru czy ozonu. Problem w tym, że te środki reagują z naturalną materią organiczną obecną w wodzie, a także z jonami bromu i jodu.
Skutkiem ubocznym są tzw. produkty uboczne dezynfekcji, w skrócie DBP.Część z nich, np. trihalometany i kwasy halooctowe, jest regulowana przez przepisy, ponieważ badania sugerują ich potencjalną rakotwórczość oraz działanie genotoksyczne, czyli uszkadzające materiał genetyczny.
Zespół z University of South Carolina postanowił wyjść poza listę związków objętych normami. Zamiast skupiać się wyłącznie na kilku klasycznych trihalometanach i kwasach halooctowych, zmierzył w wodzie aż 64 różne produkty uboczne dezynfekcji - zarówno regulowane, jak i takie, które na razie formalnie nie mają limitów.
Do badań wybrano 10 popularnych marek wody butelkowanej dostępnych na rynku amerykańskim. Były wśród nich zarówno wody powstające z oczyszczonej wody wodociągowej, jak i wody źródlane oraz głębinowe. Dla każdej marki pobrano próbki z dwóch różnych partii produkcyjnych, oddzielonych w czasie o około pół roku, żeby sprawdzić, czy wyniki są stabilne.
Jako punkt odniesienia posłużyła chloraminowana woda z kranu, czyli woda dezynfekowana mieszaniną chloru z amoniakiem. Naukowcy oznaczyli nie tylko stężenia poszczególnych związków, ale także tzw. całkowity halogen organiczny, który daje ogólny obraz ilości związków zawierających chlor, brom i jod.
Wynik pierwszego porównania wydaje się prosty: w badanych wodach butelkowanych było istotnie mniej produktów ubocznych dezynfekcji niż w próbce wody z kranu. Łączne stężenie DBP w wodach butelkowanych wahało się od 0,01 do 22,4 mikrograma na litr, przy średniej około 2,6 mikrograma na litr. W wodzie z kranu ten sam zestaw związków sięgnął 47,3 mikrograma na litr, a literatura naukowa przytaczana przez autorów podaje średnią dla innych wodociągów rzędu 52,2 mikrograma na litr.
Różnica widoczna była także w liczbie wykrytych związków. W przeciętnej wodzie butelkowanej znajdowano zaledwie 3 różne DBP, podczas gdy w badanej kranówce naliczono ich aż 37. Najmniejsze wartości notowano w wodach opisywanych jako źródlane lub głębinowe - średnio około 0,6 mikrograma na litr. Wody oczyszczone z kranówki miały nieco więcej związków, ale różnica nie była statystycznie istotna.
Autorzy podkreślają jednak, że wyniki trzeba traktować bardzo ostrożnie. Dla kilku marek różnice między partiami były istotne statystycznie - w jednej serii produktu stężenia DBP były wyższe, w innej niższe.
Najciekawszą częścią badania okazał się przegląd związków, których dotąd w wodach butelkowanych niemal nie szukano. Naukowcy znaleźli ślady tzw. nitryli haloacetonowych, haloacetamidów i nitrometanów halogenowanych.
Po raz pierwszy w wodzie butelkowanej zidentyfikowano np. dibromoacetonitryl. To związek, o którym z badań laboratoryjnych wiadomo, że jest bardzo cytotoksyczny - uszkadza komórki - oraz genotoksyczny i rakotwórczy. W dwóch markach jego stężenie sięgnęło 0,1-0,2 mikrograma na litr.
Zaskakujący był też przypadek jednej z wód z ujęcia głębinowego dezynfekowana wyłącznie promieniowaniem UV. W teorii taki proces nie powinien generować produktów ubocznych typowych dla chlorowania. Mimo to w próbkach wykryto tam kilka kwasów halooctowych oraz chloroform, a także znaczący poziom bromku.
Czy z nowych danych płynie prosty wniosek: woda butelkowana jest bezpieczna, kranówka nie? Naukowcy wyraźnie przed takim uproszczeniem ostrzegają. Po pierwsze, do porównania użyto tylko jednej próbki wody wodociągowej z konkretnego miejsca. W innych miastach technologia uzdatniania i jakość wody surowej mogą być zupełnie inne, co będzie przekładało się na skład chemiczny.
Pamiętajmy także, że choć stężenia DBP w wodzie butelkowanej były niższe, wszystkie badane produkty zawierały przynajmniej śladowe ilości takich związków. Woda w butelce nie jest więc sterylnym, idealnie czystym płynem, tylko produktem przetworzonym, w którym zachodzą realne reakcje chemiczne.
Woda filtrowana
Woda filtrowana to woda z kranu, która przeszła proces oczyszczania za pomocą specjalnych filtrów. Najczęściej stosuje się filtry węglowe, ceramiczne lub z odwróconą osmozą. Ich zadaniem jest usunięcie zanieczyszczeń chemicznych, chloru, metali ciężkich, a także niektórych drobnoustrojów.
Główne zalety wody filtrowanej to: poprawa smaku i zapachu wody, redukcja chloru i metali ciężkich, wygoda - dostęp do czystej wody bez konieczności kupowania butelek, oszczędność pieniędzy w dłuższej perspektywie w porównaniu z wodą butelkowaną, mniejszy wpływ na środowisko w porównaniu z wodą w plastiku.
Woda filtrowana nie jest jednak wolna od ograniczeń. Filtry wymagają regularnej wymiany, aby zachować skuteczność, a niektóre rodzaje filtrów mogą usuwać również korzystne minerały, takie jak wapń i magnez.
Woda filtrowana - dodatkowa ochrona i smak
Wpływ na zdrowie
W kontekście zdrowia kluczowe są zawartość minerałów i czystość wody. Woda kranowa w Polsce jest kontrolowana pod kątem mikrobiologicznym i chemicznym, więc w większości przypadków jest bezpieczna do picia. Woda filtrowana może mieć lepszy smak i ograniczać obecność chloru czy metali ciężkich, ale często traci część minerałów. Woda butelkowana różni się składem mineralnym w zależności od źródła - wody niskozmineralizowane nadają się do codziennego picia, a wody wysokozmineralizowane są szczególnie polecane osobom potrzebującym dodatkowego wapnia, magnezu lub sodu.
Warto zaznaczyć, że dla osób zdrowych większość dostępnych wód - z kranu, filtrowanych czy butelkowanych - dostarcza wystarczającej ilości minerałów do prawidłowego nawodnienia organizmu.
Porównanie wartości odżywczych i wpływu na zdrowie
Ekologia i ekonomia
Wybór wody ma również wymiar ekologiczny. Woda z kranu nie generuje odpadów i nie wymaga transportu, co znacząco zmniejsza ślad węglowy. Woda butelkowana generuje ogromne ilości plastiku, a jej transport zwiększa emisję CO2. Filtrowanie wody w domu jest kompromisem - pozwala cieszyć się smaczną i bezpieczną wodą bez generowania dużych odpadów, choć wymaga zużycia energii i wymiany filtrów.
Pod względem ekonomicznym woda kranowa jest najtańsza, woda filtrowana jest umiarkowanie droga, a woda butelkowana - najdroższa.
Ekologia i ekonomia
W butelce czy z kranu? Która lepsza?
Niestety jednoznacznej odpowiedzi nie ma, natomiast każda z wód ma swoje wady i zalety. Zanim podejmiesz decyzję, którą wodę warto włączyć do swojego jadłospisu, pamiętaj, że woda służy głównie do nawodnienia, nie należy jej traktować jako głównego źródła minerałów. Woda to bardzo istotny składnik diety człowieka. Ciało ludzkie składa się z niej aż w 70%. Warto więc do codziennego picia wybrać tę najlepszą, która w pełni zaspokoi wszystkie potrzeby organizmu. Wiele osób twierdzi, że woda z butelki jest zdrowsza od kranowej. Jej smak także uważany jest za lepszy. Czy to prawda? Eksperci z WHO (Światowa organizacja zdrowia) twierdzą, że picie wody butelkowanej nie wpływa na poprawę zdrowia bardziej niż spożywanie wody z kranu. Wody te mają porównywalne właściwości. Czy warto więc płacić dodatkowo za wodę mając stały dostęp do wodociągów?
Co wpływa na wybór wody?
Sprawdź jakość wody w swoim regionie - informacje udostępniają wodociągi. Wybór między wodą z kranu, filtrowaną a butelkowaną zależy od jakości lokalnej wody, indywidualnych preferencji smakowych, potrzeb zdrowotnych oraz świadomości ekologicznej i finansowej. Najważniejsze pozostaje picie odpowiedniej ilości wody każdego dnia - niezależnie od źródła. Dla większości osób zdrowych najlepszym wyborem będzie woda kranowa lub filtrowana, natomiast woda butelkowana może służyć jako praktyczne uzupełnienie w podróży czy sytuacjach awaryjnych.
Wskazówki
A: W większości miejsc tak - woda z kranu w Polsce jest regularnie kontrolowana i spełnia normy krajowe oraz unijne.
💡 Międzynarodowe badania wykazały obecność mikrocząstek plastiku w około 90% badanych próbek wody butelkowanej z różnych krajów.
A: Zazwyczaj co 1-3 miesiące lub po osiągnięciu przepływu określonego przez producenta (np. 100-300 litrów).
tags: #kranowka #czy #butelkowana #porównanie
Popularne posty:

