Jonizacja plastiku w wodzie: Badania i implikacje

Zdrowa, krystalicznie czysta woda prosto z butelki kupionej w sklepie? Przez wiele lat uznawaliśmy to za pewnik. Niestety w ciągu ostatnich lat badania naukowe zaczęły kwestionować te stwierdzenia, zwracając uwagę na szkodliwość mikroplastiku.

Czym jest mikroplastik?

Mikroplastikiem nazywamy drobiny plastiku o wielkości od 0,1 do 5000 mikrometrów, niedostrzegalne gołym okiem. W zależności od pochodzenia możemy podzielić je na pierwotne, produkowane w konkretnym celu (np. produkcji kosmetyków) oraz wtórne, powstające w wyniku rozdrobnienia cząsteczek z większych produktów plastikowych.

PET (C10H8O4) jest termoplastycznym polimerem, stosowanym na szczególnie dużą skalę, wyprodukowanym po raz pierwszy w latach 40. w Wielkiej Brytanii. Pozyskuje się go z tereftalanu dimetylu lub kwasu tereftalowego. Materiał ten charakteryzuje się gęstością na poziomie 1,4 g/cm3 i temperaturą mięknienia (temperaturą, w której zamienia się w plastyczną masę) 265oC.

Szacuje się, że czas rozkładu plastiku wynosi od 20 do nawet 1000 lat, w zależności od jego rodzaju, struktury i wielkości. WWF podaje natomiast, że rozłożenie się butelki PET zajmie około 450 lat!

Mikroplastik znajduje się na ludzkiej skórze, we włosach, w ślinie, płucach, a także próbkach kału i we krwi. Co oczywiste, jest on obecny również w żywności i wodzie pitnej. Raport WHO mówi, że z łatwością wchłaniamy jego cząsteczki o średnicy do 1,5 mikrona. Według danych WWF przyjmujemy tygodniowo między 0,1 a 5 g jego cząsteczek.

Przeczytaj także: Profesjonalna stylizacja włosów w domu

Zagrożenia związane z mikroplastikiem

Zgodnie z badaniami naukowymi z całego świata mikroplastik podejrzewany jest o pośredni lub bezpośredni wpływ na rozwój wielu groźnych dla zdrowia schorzeń. W tym miejscu podkreślimy jeszcze szkodliwość substancji, dodawanych w celu poprawienia cech użytkowych plastiku.

W 2005 roku zbadano 63 wody butelkowane z Kanady i Europy (w tym z Polski). Okazało się, że w butelkach PET dochodzi do migracji antymonu (Sb), wykorzystywanego podczas ich produkcji jako katalizator. Substancja ta koncentruje się w wątrobie i w wysokich stężeniach może doprowadzić do jej uszkodzeń, obniżenia poziomu białych krwinek oraz niedoborów żelaza. Do innych niebezpiecznych związków zaliczymy też bisfenol (BPA) - substancję chemiczną, stosowaną do produkcji tworzyw poliwęglanowych. Na czarnej liście znajdują się również ftalany, wykorzystywane do zmiękczania tworzyw sztucznych.

Międzynarodowa organizacja zrzeszająca endokrynologów Endocrine Society ostrzega, że wszechobecność mikroplastiku i EDC (grupa 1400 chemikaliów, zakłócających gospodarkę hormonalną) jest jedną z głównych przyczyn chorób układu hormonalnego, w tym nowotworów. Wynika to z ich budowy podobnej do ludzkich hormonów, dzięki której z łatwością wchodzą w interakcje z receptorami.

W 2018 roku produkcja tworzyw sztucznych osiągnęła aż 359 milionów ton rocznie. Ogromną część z nich stanowią oczywiście plastikowe butelki po wodzie i innych napojach. Badacze z organizacji Environmental Investigation Agency (EIA) szacują, że z 10 miliardów ton plastiku, wyprodukowanego przez ludzkość do 2021 roku, ok. 6 miliardów zalega na wysypiskach lub zanieczyszcza środowisko. Eksperci uważają, że za znaczną część tego problemu odpowiada eksport śmierci za granicę, na największą skalę przeprowadzany przez Niemcy, Francję, Belgię i Włochy. Powoduje to przeciążenie systemu zarządzania odpadami w krajach, do których one trafiają. Jedną z proponowanych metod rozwiązania tego problemu jest zakaz eksportu plastiku.

Oficjalnie mówi się, że w Polsce recyklingowi podlega ok. 27-30% plastiku. Niezależne badanie Plastic Review szacuje jednak, że realnie poziom ten nie przekracza… 10%. Oznacza to, że reszta plastikowych odpadów zostaje spalona lub ląduje na wysypiskach śmieci - i to pomimo polityki ekologicznej, wdrażanej przez Unię Europejską. Zgodnie z założeniami programu Zielony Ład 55% zużytych opakowań plastikowych ma zostać poddane recyklingowi do 2030 roku.

Przeczytaj także: Wszystko o prostownicy z laserową jonizacją

Szacuje się, że mikroplastik znajduje się w aż 90% wód butelkowanych. W 2017 roku kwestią tą zajęli się eksperci z Orb Media, podejmując się zbadania próbek wody mineralnej z 14 krajów na świecie. Okazało się, że w 83% z nich znajdowały się mikrowłókna plastiku. Najgorzej wypadły zdecydowanie produkty z USA, gdzie mikroplastik wykryto w aż 93% próbek. Według najnowszych badań w jednym litrze wody pitnej może znajdować się nawet do 104 cząstek mikroplastiku. Naukowcy z Chin i Australii odkryli, że nawet odkręcenie butelki PET uwalnia… od 10 do 30 nanogramów tworzywa. Bo mikroplastik może trafić do niej z różnych źródeł - ścieków, opadów deszczu i śniegu nad zanieczyszczoną okolicą, czy powietrza, szczególnie w okolicach przemysłowych lub znajdujących się blisko składowisk odpadów.

Jak ograniczyć ilość mikroplastiku?

Ograniczenie ilości mikroplastiku w środowisku staje się jednym z najpoważniejszych wyzwań naszych czasów. Stale napędzana konsumpcja zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się generuje rokrocznie coraz większe ilości plastikowych odpadów, nad którymi nie potrafimy zapanować. Jednak na zmianę nawyków musi być gotowy każdy z nas. Najlepszym wyjściem, dzięki któremu możemy dołożyć swoją cegiełkę do ograniczenia ilości mikroplastiku, jest rezygnacja z wody butelkowanej.

Pierwszym - i najtańszym - z rozwiązań, które mogą nam w tym pomóc, są dzbanki filtrujące. Pod terminem tym kryją się naczynia, wyposażone w pojemniki na wodę wlewaną i przefiltrowaną, oddzielone od siebie wkładem filtrującym. Modele od uznanych marek posiadają zdolność usuwania niemal wszystkich najczęściej pojawiających się w wodzie zanieczyszczeń, takich jak metale ciężkie, substancje odpowiedzialne za nieprzyjemny smak i zapach wody czy zanieczyszczenia chemiczne i fizyczne o większej średnicy. Co oczywiste ze względu na stosunkowo prostą filtrację cechują się one niższą wydajnością i skutecznością niż bardziej profesjonalne urządzenia.

Kolejną opcję stanowią filtry do wody - wyspecjalizowane urządzenia, których serce stanowią kilkustopniowe systemy, gotowe pozbyć się blisko stu procent zanieczyszczeń, znajdujących się w wodzie. Dzięki szerokiemu wyborowi modeli możemy z łatwością znaleźć rozwiązanie, pasujące do użytku domowego lub stosowania w biurach czy branży HoReCa.

W sytuacji, gdy zależy nam na maksymalnie dużej wydajności oraz eleganckim wyglądzie urządzeń, doskonałym wyjściem mogą okazać się dystrybutory wody pitnej, przeznaczone do podłączenia do sieci wodociągowej lub (rzadziej) ręcznego uzupełniania wody. Spotkamy je najczęściej w biurach i innych miejscach pracy, hotelach, instytucjach, placówkach medycznych, czy na salach konferencyjnych, gdzie stanowią najlepszą alternatywę dla dystrybutorów butlowych. Urządzenia te dają dostęp do pysznej, niemal w stu procentach czystej wody, pozwalają zrezygnować z mało korzystnej finansowo umowy z firmami na wymianę plastikowych butli czy zakupu całych zgrzewek wody butelkowanej. Rezultat? Woda wolna od mikroplastiku oraz znaczne ograniczenie odpadów, produkowanych przez naszą firmę.

Przeczytaj także: Pyły zawieszone, filtry i jonizacja w oczyszczaczach powietrza

Nanoplastik - jeszcze mniejsze zagrożenie?

Pojęcie nanoplastiku odnosi się do mikroskopijnych cząstek tworzyw sztucznych o wielkości mniejszej niż 100 nanometrów, czyli długości mniejszej niż 1/100 szerokości ludzkiego włosa. Powstają one w wyniku degradacji większych plastikowych odpadów, głównie podczas rozkładu mikroplastiku.

Główną cechą nanoplastiku jest jego ogromny stosunek powierzchni do objętości, co czyni go niezwykle reaktywnym. Dzięki temu zdolny jest do wiązania się z różnorodnymi substancjami chemicznymi, w tym metalami ciężkimi, pestycydami i zanieczyszczeniami organicznymi.

Nanoplastik różni się od mikroplastiku także dynamiką oddziaływań. Z powodu swoich niewielkich rozmiarów bardzo łatwo przenika przez membrany biologiczne, a jego powierzchnia może ulegać modyfikacjom w środowisku.

Nanoplastik trafia do środowiska na wiele sposobów - i większość z nich jest wynikiem codziennej działalności człowieka. Jednym z głównych źródeł jest degradacja większych plastikowych odpadów. Kolejnym istotnym źródłem są produkty zawierające plastikowe dodatki. Chodzi tu o kosmetyki, farby i detergenty, w których również stosuje się niewielkie domieszki plastiku. Znaczącą rolę w generowaniu mikroplastiku odgrywa również odzież syntetyczna, zwłaszcza ta wykonana z poliestru, nylonu i akrylu. Każde pranie uwalnia mikroskopijne włókna do wody, które trudno wychwycić w oczyszczalniach ścieków. Innym istotnym - choć mniej oczywistym - źródłem jest ścieranie się opon pojazdów. Materiały gumowe, zawierające polimery, ulegają stopniowej erozji podczas jazdy, uwalniając nanoplastik do otoczenia. Emisja nanoplastiku jest także wynikiem różnych procesów przemysłowych, takich jak produkcja tworzyw sztucznych, recykling oraz spalanie odpadów.

W badaniu przeprowadzonym w 2018 roku na Uniwersytecie Columbia naukowcy przeanalizowali wodę butelkowaną trzech popularnych marek, dostępnych na rynku amerykańskim. Okazało się, że na litr każdej z nich przypadało od 110 do 370 tysięcy cząstek plastiku, z czego aż 90% stanowiły nanoplastiki. Jeszcze bardziej niepokojące wyniki przyniosło najnowsze badanie, opublikowane na łamach ,,Proceedings of the National Academy of Sciences”. Używając zaawansowanej techniki mikroskopii ze stymulowanym rozproszeniem Ramana, naukowcy odkryli, że w jednym litrze butelkowanej wody może znajdować się średnio 240 tysięcy cząstek nanoplastiku. Analiza chemiczna ujawniła, że zidentyfikowane siedem rodzajów tych tworzyw stanowiło jedynie ok. 10% wszystkich cząstek.

Nanoplastik trafia do wody zarówno w trakcie procesu butelkowania w fabrykach, jak i poprzez wspomnianą degradację wewnętrznej warstwy plastikowych butelek.

Wpływ nanoplastiku na zdrowie

Ze względu na swoje mikroskopijne rozmiary nanoplastik z łatwością przenika do organizmu przez układ pokarmowy i oddechowy, a następnie dostaje się do krwiobiegu, docierając do serca, mózgu i innych narządów. Po wniknięciu do organizmu nanoplastik może zostać otoczony przez tzw. koronę białkową, czyli strukturę złożoną z białek, osadzających się na jego powierzchni. Taka interakcja może modyfikować właściwości powierzchniowe nanocząstek, prowadząc do zmiany funkcji białek.

Choć pełne skutki zdrowotne nanoplastiku nie są jeszcze w pełni poznane, badania na modelach zwierzęcych już teraz dostarczają niepokojących danych. U myszy ekspozycja na cząsteczki zwiększała ryzyko rozwoju choroby Parkinsona, zakłócała rozwój płodu i prowadziła do akumulacji nanoplastiku w mózgu. Istnieją ponadto dowody na to, że może on powodować zaburzenia hormonalne i neurologiczne, prowadzić do powstania zmian nowotworowych i sprzyjać występowaniu stresu oksydacyjnego, uszkadzając komórki i tkanki.

Pamiętajmy, że nanoplastik może być nośnikiem dla metali ciężkich i zanieczyszczeń organicznych. W ten sposób zwiększa się ich biodostępność oraz potencjalny toksyczny wpływ na organizm.

Łatwość przenikania nanoplastiku do ekosystemów wodnych i lądowych to jedno z jego największych zagrożeń. W ekosystemach lądowych nanoplastik wpływa na jakość gleby, oddziałuje na mikroorganizmy glebowe oraz rośliny. To z kolei może prowadzić do zaburzeń w procesach biochemicznych, wpływając negatywnie na wzrost i rozwój roślinności, a co za tym idzie - plonów rolnych.

Nanoplastik może być z łatwością transportowany na duże odległości przez wiatr i wodę, kumulując się nawet w odległych i pozornie nietkniętych przez człowieka ekosystemach. Badania przeprowadzone przez niemieckich naukowców wykazały jego obecność w różnych miejscach Arktyki.

Sposoby na ograniczenie narażenia na nanoplastik

Ograniczenie narażenia na nanoplastik, choć trudne, jest po części możliwe poprzez świadome wybory i zmiany codziennych nawyków.

  • Unikanie produktów spożywczych sprzedawanych w plastikowych opakowaniach.
  • Najlepszą alternatywę dla wody butelkowanej stanowią oczywiście filtry do wody, w tym przypadku wyposażone w system odwróconej osmozy. Tylko tego typu membrany są bowiem w stanie usuwać cząsteczki o wielkości poniżej wspomnianych 100 nanometrów (0,1 mikrona).
  • Zrezygnuj z ubrań wykonanych z tworzyw sztucznych, takich jak poliester, czy nylon. Zastąp je naturalnymi tkaninami.
  • Zredukuj spożycie przetworzonych produktów.
  • Unikaj kosmetyków zawierających mikrodrobinki plastiku, takich jak niektóre peelingi i pasty do zębów.
  • Minimalizuj użycie plastikowych naczyń i sztućców.

Mikroplastik w wodzie pitnej - realne zagrożenie

Mikroplastik w wodzie pitnej to realne zagrożenie, które dotyczy każdego z nas. Obecny w kranach, butelkach i systemach wodociągowych, może przedostawać się do organizmu i powodować stany zapalne, zaburzenia hormonalne oraz gromadzić toksyczne substancje. Chociaż organizm częściowo usuwa drobinki plastiku, część z nich może pozostać, przenikając do krwi i narządów.

Mikroplastik to mikroskopijne cząstki plastiku o wielkości mniejszej niż 5 mm. Powstają w wyniku rozpadu większych plastikowych przedmiotów. Proces tworzenia się mikroplastiku może zachodzić na skutek działania promieniowania UV, ścierania mechanicznego oraz innych czynników chemicznych i fizycznych. Mirkroplastk może także pochodzić z produktów kosmetycznych, ubrań wykonanych z syntetycznych włókien oraz granulatu plastikowego używanego w przemyśle (nurdles).

Małe rozmiary mikroplastiku sprawiają, że przenika do ekosystemów wodnych i w ten sposób trafia do organizmów zwierząt oraz ludzi. Mikroplastik stanowi istotne zagrożenie dla ekosystemów, zwłaszcza wodnych. W oceanach, rzekach i jeziorach drobinki plastiku są mylone z pożywieniem przez organizmy morskie jak ryby i skorupiaki, a także przez ptaki, co może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych u tych stworzeń. Spożycie mikroplastiku może powodować mechaniczne uszkodzenia narządów wewnętrznych, np. perforacje jelit oraz zaburzenia pokarmowe.

Związki mikroplastiku zostały wykryte w wielu produktach spożywczych, w produktach rybnych, owocach morza, w soli morskiej oraz wodzie pitnej i w powietrzu. W związku z tym istnieje duże ryzyko, że mirkoplastik może być regularnie spożywane przez ludzi, jednak skutki zdrowotne w długoterminowej perspektywie nie są jeszcze w pełni znane. Niestety, istnieje duże ryzyko, że mogą one prowadzić do stanów zapalnych w organizmie, reakcji alergicznych oraz zaburzeń hormonalnych wynikających z działania endokrynnie czynnych substancji chemicznych absorbowanych na powierzchni mikroplastiku.

Mikrodrobiny plastiku mają zdolność przenoszenia się do układu limfatycznego i krwionośnego człowieka. Okazuje się, że każdy z nas wydala ponad 90% spożytego z pokarmem i płynami plastiku, jednak 10% drobinek dostaje się do krwiobiegu. Mikroplastk może mieć możliwości bioakumulacji w narządach i mieć wpływ na układ odpornościowy.

Dodatkowo włókna czy też fragmenty mikroplastiku przyciągają duże ilości hydrofobowych zanieczyszczeń organicznych jak pestycydy, bifenyle oraz metale (kadm, ołów, chrom, selen) i niemetale.

Badania przeprowadzone w kilku europejskich krajach, w tym także w Polsce w 2018 roku, wykryły mikroplastik w kale wszystkich badanych osób. Cztery lata później badacze z Amsterdamu wykazali, że w krwi większości osób badanych pojawił się plastik. Połowa próbek zawierał ślady PET (politetraftalanu etylenu), a druga połowa polistyrenu. Naukowcy szacują, że każdy człowiek nosi w sobie kilka gramów plastikowych drobinek.

Warto wiedzieć, że mikroplastik uwalnia się również z plastikowych butelek z wodą. Z amerykańskich badań wynika, że w litrze wody butelkowanej pływa 240 tys. mikroskopijnych drobinek plastiku. Nowe światło na szkodliwość mikroplastiku rzuca opublikowana w 2024 roku w „New England Journal of Medicine” praca naukowa.

Woda pitna, jaką mamy w domowych kranach, także zawiera mikroplastik. Może on tam występować z powodu materiału, z jakiego wykonane są rury wodociągowe, może też przedostawać się do wody z gleby. Ostatnio pojawiło się dużo informacji na temat tego, żeby przed spożyciem gotować wodę kranową, ponieważ pozwala to usunąć z niej część nanoplstiku. W wysokiej temperaturze węglan wapnia, który jest obecny w twardej wodzie, krystalizuje się wokół mikroplastiku. Przegotowaną wodę należy następnie odstawić i przefiltrować, uważając, aby resztki wody wraz z plastikiem zostały na dnie pojemnika. Sposób ten pozwala pozbyć się części mikroplastiku, ale nie wyeliminuje go całkowicie.

Domowe sposoby na oczyszczanie wody z mikroplastiku

Przykładem jest filtr do wody kuchenny EKO 2FC - S Pantair. To bardzo skuteczny sposób na oczyszczenie wody kranowej, która jest filtrowana z dokładnością do 0,002 milimetra, co umożliwia pozbycie się nawet najmniejszych cząsteczek plastiku z wody. Dodatkowo ten filtr poprawia smak i zapach wody, a także usuwa z niej wszystkie zanieczyszczenia. Zestaw filtracyjny EKO 2FC - S Pantair zawiera wysokiej jakości filtr przepływowy, który nie generuje odrzutów wody i filtruje nawet 22 000 litrów. Jest on bardzo dokładny, posiada certyfikat NSF potwierdzający skuteczność w zatrzymywaniu mikroplastiku oraz innych szkodliwych zanieczyszczeń chemicznych, a także mechanicznych. Technologia filtracji submikronowej usuwa cysty Cryptosporidium i Giardia, a także zmniejsza osadzanie się kamienia. Wstępna filtracja usuwa z wody różnorakie, mikroskopijne zanieczyszczenia, następnie za pomocą filtracji mechanicznej likwidowane są cysty i torbiele pasożytów. Ostatnia filtracja węglowa za pomocą zaawansowanego filtra węglowego usuwa chlor, metale ciężkie, pestycydy i zanieczyszczenia organiczne.

Ozonowanie wody - alternatywna metoda uzdatniania

Do uzdatniania wody z kranu osobiście używam ozonatora wody. Ozon O3 to trójatomowa cząsteczka tlenu i jest on najsilniejszym utleniaczem występującym na ziemi. 10 minut ozonowania wody utlenia, czyli neutralizuje nie tylko wszelakie możliwe wirusy czy bakterie, które mogą się znajdować w wodzie, ale i chlor (jedna z najbardziej rakotwórczych substancji na ziemi), fluor (jedna z głównych przyczyn niedoczynności tarczycy i naszego mózgu), czy inne szkodliwe dla nas ludzi substancje. Po 10- minutowej dezynfekcji wody jest ona, jak można napisać, krystalicznie czysta. Ozonowanie oczywiście musi odbywać się tylko w szklanym naczyniu.

Kolejnym plusem ozonowania wody jest jej dotlenienie. Neutralizacja patogenów i innych szkodliwych dla nas substancji w wodzie jest koniecznością, ale proces ten jest również konieczny przy konsumpcji dzisiejszych owoców czy warzyw.

Jonizacja wody - korzyści dla zdrowia

Jonizacja wody zmienia w wodzie dwa kluczowe parametry. Pierwszym z nich jest pH, czyli z wody kwaśnej czy neutralnej w kilka minut możemy zrobić wodą alkaiczną. Jakie korzyści ma dla nas taka woda? pH krwi wynosi 7.4, a jego wahania nie mogą być większe niż 0,5. Jeśli tak by się stało, umieramy. Dlatego utrzymanie prawidłowego pH krwi jest priorytetem.

Picie wody o pH niższym niż 7,4 może doprowadzić w konsekwencji do niedoboru minerałów zasadotwórczych, a nadmiaru kwasotwórczych, a w konsekwencji do zakwaszenia komórek i rozwoju wirusów, grzybów czy docelowo pleśni, czyli komórek nowotworowych. Przy zakwaszeniu dochodzi też do zatrzymania toksyn w komórkach, co doprowadza do jeszcze większego zakwaszenia. Aby móc przywrócić organizm do homeostazy, koniecznym elementem jest utrzymanie prawidłowego pH nie tylko krwi, ale i komórek oraz przestrzeni międzykomórkowej.

Jonizacja wody doprowadza również do zamiany wolnych rodników na antyoksydanty. Wskaźnik ORP dodatni oznacza nadmiar wolnych rodników w wodzie, a ujemny nadmiar antyoksydantów, w tym przypadku aktywnego wodoru. Dlatego woda sama w sobie może być antyoksydantem. Pijąc więc taką wodę, likwidujemy skutki uboczne stresu oksydacyjnego. Reakcje utleniania najlepiej widać na przekrojonym na pół jabłku. Jeśli je przekroimy, dochodzi do ww. procesów i jabłko zaczyna się utleniać. Dokładnie takie same procesy zachodzą w naszym organizmie. Woda jonizowana hamuje te procesy i pozwala na długie zdrowe życie. Woda taka zawiera w sobie więcej antyoksydantów niż świeżo wyciśnięty sok z warzyw czy owoców.

Podsumowanie

Mikroplastik i nanoplastik stanowią realne zagrożenie dla zdrowia i środowiska. Ograniczenie narażenia na te zanieczyszczenia jest możliwe poprzez świadome wybory konsumenckie, stosowanie filtrów do wody oraz dbałość o środowisko naturalne. Warto również rozważyć alternatywne metody uzdatniania wody, takie jak ozonowanie i jonizacja, które mogą poprawić jej jakość i właściwości.

Porównanie metod oczyszczania wody
Metoda Skuteczność Zalety Wady
Dzbanki filtrujące Średnia Tanie, łatwe w użyciu Mniejsza wydajność, mniej skuteczne
Filtry do wody (wielostopniowe) Wysoka Wysoka wydajność, skuteczne usuwanie zanieczyszczeń Wyższy koszt
Dystrybutory wody pitnej Wysoka Bardzo wysoka wydajność, elegancki wygląd Wysoki koszt, konieczność podłączenia do sieci
Filtry z odwróconą osmozą Bardzo wysoka Usuwają cząsteczki poniżej 100 nanometrów Wyższy koszt
Gotowanie wody kranowej Niska Usuwa część nanoplastiku Nie usuwa całkowicie zanieczyszczeń
Ozonowanie wody Wysoka Neutralizuje wirusy, bakterie, chlor i fluor Wymaga specjalnego sprzętu
Jonizacja wody Średnia Zmienia pH wody, zamienia wolne rodniki na antyoksydanty Wymaga specjalnego sprzętu

tags: #jonizacja #plastiku #w #wodzie #badania

Popularne posty: