Diesel bez filtra cząstek stałych a oczyszczacz powietrza: Porównanie

W wielu polskich miastach toczy się walka ze smogiem. Posłowie, szukając rozwiązań problemu zanieczyszczonego powietrza, zwrócili uwagę na spaliny produkowane przez auta, konkretnie przez pojazdy z silnikiem Diesla i nagminne usuwanie filtra DPF. W jakim celu się go stosuje? Ile wynosi kara za brak DPF? Sprawdzamy!

Filtr DPF - co to jest i jak działa?

DPF (ang. diesel particulate filter) lub inaczej FAP (fr. filtre à particules) jest filtrem cząstek stałych stosowanym w pojazdach z silnikiem wysokoprężnym Diesla. Jest on montowany w układzie wydechowym auta tuż za katalizatorem w specjalnej puszce, wykonanej z wysokiej jakości stali nierdzewnej. Podstawowym zadaniem filtra DPF jest oczyszczanie spalanego paliwa z występujących w nim cząsteczek sadzy i popiołu.

Filtr gromadzi je w jednym miejscu, na porowatych ściankach, dzięki czemu zostają one w układzie wydechowym, nie wydostając się do powietrza i nie zanieczyszczając go. Zgodnie z założeniem filtr ma zatrzymywać ok. 85% takich zanieczyszczeń. Warto pamiętać, że spaliny z silników Diesla są dla nas trujące! Emitują wiele szkodliwych substancji, które są zaliczane do rakotwórczych - są o wiele bardziej szkodliwe niż te, które wydzielają silniki benzynowe.

Problemy z filtrem DPF

Filtr DPF jest koszmarem kierowców ze względu na jego częstą wymianę i wysokie koszty. Na to, jak często należy go zmieniać ma wpływ styl jazdy oraz eksploatacja pojazdu. Zazwyczaj wymienia się go, co 80 000 - 200 000 przejechanych kilometrów, choć zdarza się, że częściej, zwłaszcza, gdy używamy pojazdu do przemieszczania się po mieście, kiedy nie udaje nam się utrzymać stałej prędkości.

Wymiana filtra na nowy, to koszt od ok. 3 000 do nawet 15 000 zł. Zamontowanie nowego filtra jest konieczne również po zakupie używanego samochodu sprowadzonego z sąsiednich krajów. Dla kierowcy, który zdecydował się zakupić taki pojazd, tak wysokie koszty dodatkowe mogą go przerosnąć. Dlatego też duża część zmotoryzowanych bagatelizuje przepis o konieczności posiadania filtra DPF właśnie ze względu na wysokie koszty. Co więcej, wiele warsztatów samochodowych oferuje usługę usuwania filtra, więc taką usługę można wykonać niemalże „od ręki”, co kosztuje od 500 do ok.

Przeczytaj także: Jak wymienić filtr powietrza w Clio 1.5 dCi?

Kary za brak DPF

Zgodnie z prawem wycinanie filtrów cząstek stałych DPF jest nielegalne. Niestety, w Polsce taki zabieg jest powszechnie stosowany - wiele warsztatów samochodowych ma taką usługę w swojej ofercie. Dlaczego jest to zabronione i ile kosztuje kara za brak DPF?

Kary za brak DPF są wciąż niewielkie w stosunku do kosztów związanych z jego zakupem. Za brak filtra otrzymamy mandat w wysokości 500 zł oraz stracimy dowód rejestracyjny. W innych krajach Unii Europejskiej takie kary są o wiele wyższe! Przykładowo, za prowadzenie pojazdu niespełniającego norm emisji zapłacisz ok. W związku z tym posłowie .Nowoczesnej złożyli do Sejmu projekt zakładający zmianę Kodeksu wykroczeń oraz ustawy Prawo o ruchu drogowym. Między innymi chcą oni, by kary za wycięte filtry cząsteczek stałych zostały zwiększone dziesięciokrotnie. Po wprowadzeniu zmian grzywna będzie więc wynosić 5 000 zł.

Nowy filtr cząstek stałych kosztuje od kilku do nawet 10 000 zł. Za doraźny serwis filtra DPF zapłacimy ok. 300 zł - jeśli jest on potrzebny, lepiej nie żałować tej kwoty Problemy z filtrem DPF w dużym stopniu zależą od warunków i stylu jazdy kierowcy.

Alternatywa dla DPF - GPF w samochodach benzynowych

Od zeszłego roku nie tylko samochody z silnikiem diesla wyposażone są w filtry cząstek stałych, filtry montowane są również w samochodach benzynowych. Gasoline particulate filter, w skrócie GPF znajdują się już we wszystkich nowych autach benzynowych. Oczywistym zadaniem filtrów jest oczyszczanie spalin, które pochodzą z układu wydechowego pojazdów oraz ograniczanie ich szkodliwego składu.

Wprowadzenie obowiązku montażu filtrów GPF w pojazdach wywołało wiele krytycznych opinii, większość użytkowników obawiało się zwiększenia kosztów eksploatacji oraz problemów związanych z zapychaniem się filtrów DPF. Dużo osób zastanawiało się po co filtr cząstek stałych w każdym samochodzie? Jak się okazuje samochody benzynowe z bezpośrednim wtryskiem emitują znaczne ilości bardzo szkodliwych cząstek stałych.

Przeczytaj także: Jak wymienić filtr powietrza w C4 1.6 HDI?

Nowoczesna technologia i stosowanie silnika benzynowego z bezpośrednim wtryskiem przyniosło wiele korzyści - ekonomię jazdy, lepsze osiągi, ale też tworzenie się większej ilości cząstek stałych. Zmiany technologiczne w samochodach spowodowały, że dziś to właśnie pojazdy benzynowe emitują więcej zanieczyszczeń od samochodów z silnikiem diesla.

Od 1 września 2018 r. nowe auta sprzedawane w Europie muszą spełniać normę Euro 6c (6.1). zaś we wrześniu bieżącego roku dla wszystkich nowych pojazdów wejdzie w życie norma 6d-Temp (6.2). Czy wprowadzenie filtrów cząstek stałych w pojazdach benzynowych powinno wywoływać strach u użytkowników „benzyniaków”? Odpowiedź brzmi nie. Wiele osób obawia się, że będzie się to wiązać z częstymi wizytami w serwisie, otóż niekoniecznie.

Filtry do pojazdów stosowane w „benzyniakach” rzadziej będą się zapychać. Ze względu na wyższą temperaturę spalin część sadzy szybciej się spala, zjawisko to nazywane jest regeneracją pasywną. Mimo częstej regeneracji pasywnej GPF ulegnie jednak zapchaniu jak każdy filtr cząstek stałych, choć będzie to proces rzadszy niż w przypadku GPF-ów.

W przypadku zapchania filtra cząstek stałych nasz serwis w szczególności rekomenduje regenerację filtra DPF, GPF poprzez wypalanie sadzy a kolejno jej wydmuchiwanie. Do regeneracji wykorzystujemy specjalną maszynę Hartridge DPF 300. Regeneracja polega na wypalaniu filtra cząstek stałych w piecu pod wysoką temperaturą. Wypalanie luzuje sadzę znajdującą się w filtrze, która kolejno jest wydmuchiwana za pomocą strumienia powietrza. Jest to bardzo skuteczna metoda regeneracji, która pozwala przywrócić praktycznie pełną sprawność filtra.

Wielu posiadaczy samochodów wiadomość o obowiązkowym montowaniu filtrów GPF w pojazdach przyjęły z wielkim niepokojem. Na podstawie doświadczeń z filtrami DPF można uznać, że użytkownicy diesli mają z nimi dość sporo problemów. Trzeba jednak podkreślić fakt, że przede wszystkim problem dotyczy pojazdów użytkowanych na krótkich odcinkach, nie użytkowanych na wysokich obrotach. Mimo problemów z filtrami cząstek stałych należy podkreślić ich niebagatelny wpływ na ochronę środowiska.

Przeczytaj także: Liqui Moly 2666: Recenzja i Działanie

Zarówno DPF jak i GPF to główny element, który zapobiega wydalaniu zanieczyszczeń do środowiska. Każdemu z nas zależy na czystym powietrzu a właśnie to było powodem montażu GPF-ów. Użytkownicy „benzyniaków” obawiają się, że podobnie jak DPF-y, GPF-y będą często się zapychać, problem ten nie będzie tak dokuczliwy. Samochody benzynowe produkują mniej sadzy, ze względu na większą temperaturę, duża jej część będzie się samoistnie wypalać. Zawsze swego rodzaju rewolucje niosły za sobą sprzeciw, często okazując się jednak dobrym kierunkiem.

Jak uniknąć problemów z filtrem DPF?

Zasada działania filtra cząstek stałych przesądza o tym, jak należy traktować współczesne auto z silnikiem wysokoprężnym, aby nie mieć kłopotów. Filtr cząstek stałych to nic innego jak metalowa puszka, kolejny "tłumik" w układzie wydechowym, który jednak wypełniony jest nie materiałem tłumiącym hałas, lecz mikroporowatym wkładem ceramicznym. Ten wkład zatrzymuje cząsteczki stałe zawarte w spalinach, a mówiąc bardziej po ludzku - sadzę. Każdy silnik Diesla wytwarza czarny dym - jego spaliny są czarne, bo są pełne sadzy. Tyle że w autach z filtrem DPF spaliny nie mają koloru, bo sadza zostaje zatrzymana w filtrze.

Najdalej co kilkaset km jazdy filtr wypełnia się sadzą "po kokardkę" i wtedy zaczyna ona tamować przepływ gazów. Gdy monitorowana przez czujniki różnica ciśnień przed i za filtrem DPF osiągnie wartość graniczną, system zaczyna się czyścić - czyli regenerować. Sterownik silnika podaje więcej paliwa, aby podgrzać wydech.

System oczyszczania filtra DPF bazuje na prostej reakcji chemicznej: w temperaturze ok. 550 stopni Celsjusza sadza spala się - zamienia się na dwutlenek węgla i wodę, czyli nic trującego czy np. rakotwórczego - i w tej postaci opuszcza filtr. Tyle że aby doszło do skutecznego oczyszczenia filtra, trzeba filtr DPF rozgrzać do wysokiej temperatury, co nie w każdych warunkach jest możliwe.

Gdy wiemy, że DPF w naszym samochodzie zaczął się regenerować (w niektórych samochodach informuje o tym kontrolka), powinniśmy przez kilka-kilkanaście minut jechać z prędkością minimum 60 km/h. Najlepiej, jeśli jedziemy szybciej, bo większe obciążenie silnika oznacza wyższą temperaturę całego układu. Wiadomo - w mieście to się nie uda. W trasie nie jest problemem. W ogóle w czasie wypalania filtra dobrze jest auto "przegonić" - to mu pomoże.

Najgorzej, jeśli w trakcie trwania procedury dojedziemy do celu i wyłączymy silnik. To brzmi jak absurd, ale... najlepiej zmienić trasę, przejechać kawałek ekspresówką. Jeśli nie mamy kontrolki mówiącej o trwaniu czyszczenia DPF-a, oczywiście nie możemy mu w żaden sposób pomóc. No, chyba że potrafimy wyczuć, że auto zachowuje się dziwnie i właśnie trwa regeneracja filtra. Jeśli więc przerwiemy procedurę, system spróbuje ją powtórzyć raz, drugi, trzeci... gdy złe warunki (jazda miejska, ospały kierowca, krótkie trasy) powtarzają się, dochodzi jednak do zatkania filtra.

Warto wiedzieć: w niektórych samochodach czyszczenie filtra DPF można wymusić ręcznie, gdy np. wyjeżdżamy na drogę ekspresową i mamy przed sobą np. 50 km jazdy. Jeśli czyszczenie filtra jest dostępne (tzn. jest on w istotnym stopniu wypełniony sadzą), a my zwykle jeździmy w warunkach miejskich, warto z tej opcji korzystać w sprzyjających momentach.

Istnieje warsztatowa procedura wypalania filtra na postoju: silnik pracuje pod sztucznie generowanym obciążeniem (włączają się wszelkie odbiorniki elektryczne, klimatyzacja) na biegu jałowym, sterownik podaje więcej paliwa. Taka operacja to wydatek ok. 300 zł, ale jeśli mechanik w warsztacie sugeruje, że jest taka potrzeba, to lepiej skorzystać (mechanik ma podgląd na stan filtra poprzez komputer diagnostyczny). Jak się uda, wystartujemy znów z "czystą kartą" - a raczej z oczyszczonym i sprawnym filtrem cząstek stałych. Jeśli jednak na czyszczenie filtra trafimy już z wyświetlanym komunikatem o usterce, gdy filtr jest "trzy ćwierci od śmierci", to albo uda się, albo się nie uda. Gdy się nie uda, czekają nas większe wydatki.

Uwaga: zbyt częste powtarzanie procedury warsztatowego filtra nie jest obojętne dla silnika, gdyż oznacza to dla niego wysokie obciążenie termiczne.

Czy filtr cząstek stałych się zużywa?

Oczywiście, choć nie tak szybko, jak się może wydawać. Chodzi o to, że w spalinach znajduje się nie tylko sadza, ale też produkty spalania oleju silnikowego. O ile sadza w wysokiej temperaturze zwyczajnie się utlenia, to popiół jest odporny na spalanie. Z czasem - np. po przejechaniu 200 tys. km - filtr jest tak wypełniony popiołem, że jest już bardzo mało miejsca na sadzę. Taki filtr wypadałoby wymienić na nowy, choć niektóre warsztaty oferują "pranie" filtrów także z popiołu.Niestety, filtr w starszym samochodzie ma trudne warunki pracy - auto bardziej dymi, pali więcej oleju. Trwałość wymienionego filtra będzie niższa niż trwałość filtra zamontowanego fabrycznie.

Jeśli jeździsz: tylko po mieście; twój typowy przejazd trwa kwadrans; trzymasz się ściśle miejskich ograniczeń prędkości, a rozpędzasz się ospale... ...kup sobie benzyniaka - dobrze na tym wyjdziesz.

Nie wolno, ale można. Wiele warsztatów oferuje taką usługę, choć samochód pozbawiony DPF-a nie powinien zaliczyć okresowego badania technicznego. W praktyce, jeśli brak DPF-a to jedyny brak auta, zaliczenie przeglądu nie jest kłopotem, bo też normy obowiązujące na przeglądach w Polsce są bardzo, bardzo niskie. Teoretycznie ryzyko wpadki jest, ale niskie.

Dla silnika, który ma odpowiednio zmodyfikowane oprogramowanie, brak DPF-a nie stanowi problemu. Wręcz przeciwnie, jest sporo zalet takiego braku - m.in. odpada ryzyko, że zbyt częste wypalanie filtra doprowadzi do rozrzedzenia oleju silnikowego paliwem, które podawane w nadmiarze spływa do miski olejowej po ściankach cylindrów.

Braku DPF-a nie widać też z zewnątrz, bo polscy "tunerzy" wydłubują wkład filtra, pozostawiają puszkę na swoim miejscu fachowo zaspawaną i oszlifowaną. Tyle, że twoje auto po wyjęciu DPF-a zaczyna zanieczyszczać powietrze.

Znalezienie używanego auta z dieslem pozbawionym filtra sadzy i dwumasowego koła zamachowego jest możliwe, ale wymaga wnikliwego prześwietlenia pojazdu. Ten sam model, ale różniący się mocą, a nawet rokiem produkcji może mieć inaczej skompletowany osprzęt jednostki napędowej. Czy warto szukać aut pozbawionych obu elementów?

W poniższej tabeli przedstawiono porównanie kosztów związanych z filtrem DPF:

Koszty Wysokość
Wymiana filtra na nowy 3 000 - 15 000 zł
Usunięcie filtra 500 - ... zł
Mandat za brak filtra 500 zł (możliwość wzrostu do 5 000 zł)
Doraźny serwis filtra DPF ok. 300 zł

tags: #diesel #bez #filtra #cząstek #stałych #czy

Popularne posty: