Przepis na orzeźwiającą lemoniadę z kwiatów czarnego bzu
- Szczegóły
Przełom maja i czerwca to czas, kiedy kwitnie czarny bez. Już za chwileczkę, już za momencik zaczną kwitnąć i odurzać swoim zapachem nie tylko pszczoły, ale i ludzi. Ja w ciepły czerwcowy wieczór nie mogę przejść obojętnie obok kwitnącego drzewa dzikiego bzu - muszę przystanąć i wąchać, wąchać, wąchać… Po wsiach i małych miastach rośnie dużo pięknych starych drzew dzikiego bzu.
Lemoniada z kwiatów czarnego bzu to jeden z tych napojów, które naprawdę warto mieć pod ręką w ciepłe dni. Aromatyczna, lekka, pełna naturalnych składników- możesz ją przygotować na trzy sposoby, w zależności od czasu, chęci i okazji:
- Zrób ją samodzielnie - gdy sezon w pełni i masz ochotę na domową produkcję.
- Użyj naszego syropu - jeśli cenisz zdrowe, szybkie i elastyczne rozwiązania.
- Postaw na gotową lemoniadę - idealną do przechowywania, zaskakująco pyszną i gotową do picia od razu.
Każda z tych opcji to sposób na to, by cieszyć się smakiem czarnego bzu w najlepszym wydaniu.
Przepis na domową lemoniadę z kwiatów czarnego bzu
Z dodatkiem kwiatów bzu robię jeszcze sorbety, dżemy, galaretki i granity- w sam raz na nadchodzące czerwcowe upały. Kwiaty obetnij nożyczkami do garnka, delikatnie aby nie utracić aromatycznego pyłku. Zalej 1,5 l wrzącej wody , przykryj. Kiedy ostygnie wstaw do lodówki na 48 godzin. Po tym czasie przecedź wywar przez sterylna gazę, dodaj cukier, sok z cytryny i listki ziół. Doprowadź do wrzenia i gotuj do czasu aż cały cukier się rozpuści. Bziankę podawaj rozcieńczoną wodą, najlepiej gazowaną z plasterkiem cytryny lub wykorzystuj do produkcji galaretek, nasączania tortów czy choć polewania budyniu.
Więcej o tym jak zrywać kwiaty w tekście powyżej. Kwiat czarnego bzu podobnie jak chwasty takie jak pokrzywa czy mniszek lekarski rośnie dookoła nas, wystarczy się rozejrzeć:) Niech Twój nos będzie przewodnikiem.
Przeczytaj także: Philips - ranking oczyszczaczy powietrza
Składniki:
- Kwiaty czarnego bzu
- 1,5 l wrzącej wody
- Cukier
- Sok z cytryny
- Listki ziół (opcjonalnie)
Przygotowanie:
- Kwiaty obetnij nożyczkami do garnka, delikatnie aby nie utracić aromatycznego pyłku.
- Zalej 1,5 l wrzącej wody, przykryj.
- Kiedy ostygnie, wstaw do lodówki na 48 godzin.
- Po tym czasie przecedź wywar przez sterylną gazę, dodaj cukier, sok z cytryny i listki ziół.
- Doprowadź do wrzenia i gotuj do czasu, aż cały cukier się rozpuści.
- Bziankę podawaj rozcieńczoną wodą, najlepiej gazowaną z plasterkiem cytryny lub wykorzystuj do produkcji galaretek, nasączania tortów czy choćby polewania budyniu.
Oranżada z kwiatów bzu wg. Pani Zosi
Kilka dni temu jednak do domu moich Rodziców zawitał prezent: oranżada z kwiatów bzu (niektórzy mówią, że to „szampan” bzowy, bo bąbelkuje całkiem jak szampan), przygotowana przez Panią Zosię, farmaceutkę z sąsiedniego miasteczka. Oranżadę miałam okazję skosztować dopiero po weselu przyjaciółki i jest pyszna! W przepisie występuje kwasek cytrynowy. Kwasek cytrynowy jest normalnie używany w zielarstwie m.in. do konserwacji (powie Wam to każdy zielarz, farmaceuta, biochemik etc., który cokolwiek liznął receptury), jest to m.in. obecny cykl Krebsa. Wiem, że wiele osób się wzdraga przed kwaskiem cytrynowym, więc wtedy musicie eksperymentować z cytrynami na własną rękę (to jest ten sam wzór chemiczny co w cytrynie). W zielarstwie używa się też np. Polecam butelki plastikowe, szklane mogą zostać rozsadzone. Ewentualnie na pierwszym etapie fermentacji dajcie plastik i potem możecie spróbować z przelać do butelek do szampana (muszą być to po prostu mocne butelki!). Ale jakby co, to Was ostrzegałam! Z tego co mi wiadomo, butelki bez BPA ma Kropla Beskidu, inne firmy to nie wiem (te zielone to po bardzo smacznej i popularnej tutaj wodzie „Piwniczance”). Pani Zosia napisała, że oranżadę można przechowywać nawet pół roku.
Przepis:
- Zagotowujemy wodę, wsypujemy do gotującej wody cukier i mieszamy.
- Czekamy, aż odrobinę ostygnie i dodajemy sok z cytryn, skórkę, kwasek cytrynowy i kwiaty bzu.
- Kolejnego dnia przesączamy przez gazę, zlewamy do butelek plastikowych (ja radziłabym zostawić kilka centymetrów luzu w butelce - KH), zakręcamy i wystawiamy w dobrze nasłonecznione miejsce (np.
- Po ok. 6-12 godzinach (w zależności od temperatury) oranżada powinna być gotowa: sprawdzamy, czy butelki są twarde.
- Przekładamy oranżadę do chłodnego miejsca, żeby spowolnić fermentację (np.
Gotowa lemoniada z kwiatów czarnego bzu
Nie masz ochoty na gotowanie, odmierzanie, przecedzanie? Chcesz po prostu otworzyć coś dobrego i od razu poczuć orzeźwienie? W takim razie trzecia opcja będzie idealna dla Ciebie - gotowa lemoniada z Naszej Tłoczni to rozwiązanie bez wysiłku, ale z pełnią naturalnego smaku. Do wyboru masz aż dwie wyjątkowe propozycje, które łączy jedno: syrop z kwiatów czarnego bzu, a różni niezwykłe, oryginalne połączenie smakowe.
Lemoniada Ananas & Kwiaty Czarnego Bzu
To propozycja dla tych, którzy kochają letnie, słodko-kwaśne smaki. W tej wersji dominują nuty dojrzałego ananasa, przełamane świeżością cytryny i kwiatową lekkością bzu. Naturalna, niskosłodzona, oparta na sokach NFC, jest prawdziwym hitem na rodzinne imprezy, ognisko w ogrodzie lub dla lokali gastronomicznych, które chcą zaserwować coś naprawdę oryginalnego.
Składniki:
- 58% woda
- 34% sok z ananasa NFC
- 5% syrop z kwiatów czarnego bzu
- 2% sok z cytryny NFC
- 1% cukier
To tylko pięć składników - żadnych konserwantów, żadnych sztucznych dodatków. Tylko to, co naprawdę potrzebne.
Dlaczego warto?
- Naturalna
- Idealnie dopracowana receptura
- Wygodne opakowanie typu bag-in-box (5L z kranikiem)
- Idealna do domowego użytku i do gastronomii
- Najlepiej smakuje schłodzona z kostkami lodu
Lemoniada Pokrzywa & Kwiaty Czarnego Bzu
Brzmi nietypowo? I bardzo dobrze! Pokrzywa to jeden z najcenniejszych, a jednocześnie niedocenianych składników, jeśli chodzi o napoje. Ma mnóstwo właściwości prozdrowotnych, a w połączeniu z syropem z kwiatów czarnego bzu i sokiem z cytryny tworzy wyjątkowo orzeźwiającą kompozycję. To świetna alternatywa dla klasycznych lemoniad - i gwarantujemy, że zaskoczy niejedno podniebienie!
Przeczytaj także: Nawilżacz Gota Czarny - test i wrażenia
Składniki:
- 69% woda
- 22% sok z pokrzywy NFC
- 4% syrop z kwiatów czarnego bzu
- 4% sok z cytryny NFC
- 1% cukier
To propozycja dla osób szukających czegoś wyjątkowego - bardziej ziołowego, ale wciąż bardzo świeżego i letniego.
Jak przechowywać gotowe lemoniady?
Zarówno lemoniada ananasowa, jak i pokrzywowa, są pakowane w wygodne kartony z kranikiem (5L, typ bag-in-box) - co ułatwia nalewanie i zabezpiecza przed dostępem powietrza. Aby cieszyć się ich świeżością przez długi czas, warto pamiętać o kilku zasadach:
- Przechowywać w chłodnym, zacienionym miejscu
- Po otwarciu - w lodówce
- Nalewać zawsze w pozycji kranik w dół
- Wstrząsnąć przed nalaniem, aby dobrze wymieszać składniki
- Zużyć w ciągu 30 dni od otwarcia
To szybka, wygodna i naturalna opcja na każdą okazję - bez kompromisów w smaku.
Inne pomysły na wykorzystanie kwiatów czarnego bzu
Z kwiatów czarnego bzu można przygotować leczniczy syrop na zimę, to chyba najbardziej popularny pomysł na kwiat dzikiego bzu. Kwiat czarnego bzu wykorzystywany jest również do produkcji delikatnie fermentowanego napoju określanego jako szampan z kwiatu dzikiego bzu. Innym pomysłem na kwiat czarnego bzu jest usmażenie go w chrupiącej tempurze. Ma delikatny smak i ledwie wyczuwalny zapach bzu. Wygląda bardzo imponująco, chociaż jest jak dla mnie zbyt tłuste.
Herbata z kwiatów czarnego bzu
Herbata to najprostszy sposób na wykorzystanie kwiatów czarnego bzu. Możesz wykorzystać w tym celu świeże (na jeden kubek wystarczy jeden baldach kwiatowy) lub suszone kwiaty (1-2 łyżeczki). Wystarczy zalać je wrzącą wodą i zostawić na 5-10 minut do zaparzenia, ewentualnie dosłodzić do smaku. Wersja moim zdaniem idealna na letnie upały to ice tea z kwiatu czarnego bzu. W tym celu wystarczy schłodzić herbatę, posłodzić np. miodem i podawać z kostkami lodu.
Przeczytaj także: Goccia Czarny - co sądzą użytkownicy?
Placuszki z kwiatów czarnego bzu
Najsmaczniejszym chyba pomysłem na wykorzystanie prozdrowotnych właściwości czornego bzu jest zrobienie puszystych, aromatycznych placuszków z kwiatów tej rośliny. Ten wiosenny deser jest znany na terenie Śląska Cieszyńskiego a jego wielbicielem był panujący tu w latach 1948-1916 cesarz Franciszek Józef I, na Śląsku nazywany żartobliwie Cysorzym Francym Jozefym albo Kajzerym Franckiym.
Sposób przygotowania:
- Zrywamy dorodne baldachy kwiatów czarnego bzu z „ogonkiem”, czyli ok. 2 cm kawałkiem łodyżki.
- Nie myjemy, ale rozkładamy na papierze na 1-2 godziny na słońcu, żeby wszystkie robaczki zdążyły uciec.
- Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy mleko z wodą gazowaną, jajko i szczyptę soli. Możemy dodać także odrobinę cynamonu dla smaku. Całość miksujemy dokładnie i odstawiamy na 10 minut, żeby ciasto odpoczęło. Powinno mieć konsystencję gęstszego ciasta naleśnikowego.
- Na patelni rozgrzewamy olej rzepakowy.
- Kwiaty chwytamy za „ogonki”, maczamy dokładnie w cieście, a następnie kładziemy na dobrze rozgrzany tłuszcz. „Ogonki” odcinamy nożyczkami, ponieważ mogą być gorzkie i twarde.
- Smażymy placuszki po obu stronach na złocisty kolor.
- Przekładamy na talerz i posypujemy cukrem pudrem.
tags: #czarny #bez #kwiaty #przepis #woda #gazowana

