Wilgotność Klepek Parkietowych: Norma i Wpływ na Trwałość Posadzki
- Szczegóły
Problem polskich parkietów jest obecnie dość trudny, podobnie jak zróżnicowany mikroklimat pomieszczeń - od bardzo suchego do bardzo wilgotnego, i zmiany, jakie zachodzą w poszczególnych klepkach po ułożeniu.
Przy obecnych systemach grzewczych i ich charakterystyce, parkieciarz musi założyć znaczną polaryzację wilgotności drewna w pomieszczeniach.
W związku z wilgotnym klimatem letnim i suchym klimatem naszych pomieszczeń zimą, w branży jednak występuje tendencja do stosowania klepek parkietowych o średniej wartości wilgotności 8 ± 1%, a więc w dolnej granicy normy.
Spowodowane jest to wymaganiami inwestorów, którzy nie godzą się na szczeliny, a fakt ich powstania uważają za katastrofę.
„Parkieciarska Zdrada” w Normach PN
Na czym polega problem polskich parkietów i dlaczego w PN tkwi „parkieciarska zdrada”? Odpowiedź na drugą część pytania jest dość prosta. „Zdrada parkieciarska” jest wynikiem dalszego funkcjonowania PN, która była powołana w czasach, kiedy nasze mieszkania opalano piecami a wewnętrzna wilgotność między okresem letnim i zimowym nie była tak zróżnicowana.
Przeczytaj także: Poradnik: walka z wilgocią w mieszkaniu
Poza tym bitumiczny klej do parkietów wytrzymywał tylko nieznaczne naprężenia ścinające, więc górna granica wilgotności deszczułek ok. 13% była dość bezpieczna.
Do tego dochodzi coraz krótszy cykl inwestycyjny budowy nowego domu.
Wyobraźmy sobie tysiące szczelnie ułożonych elementów drewnianych o wilgotności początkowej ok. 8%. Dążąc do równowagi higroskopijnej z letnim wilgotniejszym otoczeniem rozpychają się, wzajemnie oddziałując na siebie.
Krawędziowanie: Przyczyna i Skutki
Krawędziowanie jest dość częstym zjawiskiem deformacji elementów posadzki drewnianej. Efekt na pierwszy rzut oka jest podobny do łódkowania, różni się jednak tym, że klepki nie posiadają na całej swojej szerokości ani wygięcia wklęsłego, ani wypukłego.
Energia wyzwalająca się w wyniku pęcznienia natrafia na znacznie podcięte - zgodnie z normą o około 5° - krawędzie wzdłużne.
Przeczytaj także: Wakacje w Bodrum
Ponieważ wilgotność deszczułek rośnie powoli w miarę nasycania się powietrza parą wodną, codziennie większa energia powoduje mocniejsze odkształcenia w obrębie krawędzi.
To wzajemnie „hamowane pęcznienie” z początku daje obraz niegroźnych nieznacznych zarysowań brzegów deszczułek.
Te niewielkie odkształcenia w obrębie krawędzi nazywają się w technologii drewna „sprężystymi odkształceniami” i mogą zaniknąć pod warunkiem ustąpienia wywołującej je energii (rys. 2. B). Jednak dalszy wzrost wilgotności może przekształcić „sprężyste odkształcenia” w „plastyczne odkształcenia”, co wyraźnie uwypukli i na stałe odkształci budowę mikroskopową drewna w obrębie krawędzi (rys. 2. C).
W przypadku zmniejszenia się wilgotności i ustąpienia energii pęcznienia deszczułek, „plastyczne odkształcenia” na stałe zmieniają kształt krawędzi.
W niektórych przypadkach pięciostopniowy kąt alfa może być powodem znacznych szczelin w posadzce drewnianej.
Przeczytaj także: Poradnik pomiaru wilgotności
Zjawisko to może wystąpić w posadzkach o zbyt niskiej wilgotności deszczułek.
Jak możliwy jest taki paradoks, aby posadzka drewniana wykonana ze zbyt suchych deszczułek miała później większe niż normalnie szczeliny?
Tendencje do krawędziowania mają zawsze deszczułki posiadające największy kąt alfa. Jest to kąt podcięcia górnej krawędzi wzdłużnej i czołowej zawsze od strony pióra.
Rys. 2. A) Wilgotność drewna nominalna ok. 7-8%. B) Wilgotność drewna nieznacznie się podniosła do ok. 9%. C) Wilgotność drewna znacznie się podniosła do ok. 12-13%.
Kąt Alfa a Parkiety Lamelowe
Rozpatrując kąt alfa nie sposób pominąć szkód, które wyrządza w parkietach lamelowych. Tutaj warto przytoczyć doświadczenie Wilhelma Schmidta, szeroko opisywane w Parkiett Magazin nr 5/99.
Wilhelm Schmidt opisał przypadek, w którym jako branżowy rzeczoznawca na pierwszy rzut oka był skłonny jednoznacznie przypisać winę parkieciarzowi.
W jednym z odremontowanych domów powstało w sześciu mieszkaniach na całej powierzchni wzdłużne wykrawędzio-wanie klepek.
Jednocześnie w siódmym mieszkaniu szkoda taka nie wystąpiła, pomimo panujących tam takich samych warunków klimatycznych.
Na nieprzepuszczalnym dla wilgoci podkładzie asfaltowym parkiet lamelowy 10-milimetrowy leżał przyklejony przez trzy miesiące w warunkach wysokiej względnej wilgotności powietrza ok. 80%.
Poziom wilgotności w górnej płaszczyźnie klepek był odpowiedni do wilgotności powietrza i wynosił ok. 12%, podczas gdy wilgotność w dolnej płaszczyźnie była tylko o 0,6% niższa.
Parkiet w mieszkaniach ze szkodą miał, pomimo działania wilgoci z góry, tendencje do plastycznych odkształceń wklęsłych z powodu budowy krawędzi wzdłużnej.
Na bocznych krawędziach na całej swojej długości klepki posiadały podcięcie o wyraźnie widocznym kącie alfa, klepki w siódmym mieszkaniu nie posiadały tego kąta.
Te podcięcia wyznaczyły kierunek działania sił odkształcających klepki.
W wyniku podwyższonej wilgotności klepki parkietowe pęczniały oddziaływując wzajemnie na siebie.
Ale co wyróżnia klepki parkietu lamelowego od innych tradycyjnych klepek? Otóż krawędziowanie, które opisał Wilhelm Schmidt, inaczej niż w klasycznych deszczułkach parkietowych, ma swoje nieodwracalne konsekwencje.
Z powodu niekorzystnego stosunku szerokości do grubości i powszech-nedo stosowania klejów syntetycznych, które w swej charakterystyce długo nie osiągają pełnej wytrzymałości, a po około trzech latach są bardzo kruche, parkiet lamelowy przy krawędziowaniu prawie zawsze się odkształca, łódkując na całym swoim przekroju poprzecznym.
Siły odziaływująee na spoinę kłejowąsątak duże, że podrywając wzdłużnie krawędzie i niszczą ją nieodwracalnie.
Taki parkiet nie da się dobrze przykleić, a po około trzech sezonach w warunkach zmiennej wilgotności spoina klejowa jest degradowana efektem zginanego pręta - który nazwałem i opisałem w numerze 4/01 miesięcznika „Podłoga” -i znaczna część poszczególnych lamelek przed następną renowacją wymaga podklejania lub wymiany (rys. Rys. 5. Parkiet lamelowy po odkształceniu krawędzi.
Aby zminimalizować to powszechne ryzyko, należałoby przyznać rację włoskiej branży parkieciarskiej i przyklejać parkiet lamelowy zawsze na kleju poliuretanowym, który osiąga pełną wytrzymałość spoiny już po ok. 48 godzinach i dodatkowo jest zdecydowanie najmocniejszym i najbardziej elastycznym klejem.
To właśnie we Włoszech wymyślono przed laty klej poliuretanowy, minimalizujący ryzyko związane z powszechnym tam stosowaniem parkietów lamelowych, często egzotycznych.
Pozytywny Aspekt Kąta Alfa
Kąt alfa ma również i pozytywny aspekt. Wiąże się on jednak z par-kieciarstwem mało zaawansowanym technologicznie i raczej byłby błogosławieństwem początkujących lub nie dbających o efekt wykonawców.
W momencie pęcznienia deszczułek wyzwalająca się energia jest pochłaniana przez kąt alfa, który nie dopuszcza do większych szkód, czyli podnoszenia się posadzki.
Profesjonalne Wykonawstwo i Unikanie Problemów
Profesjonalne kleje parkieciarskie dobrze użyte, zarówno pod względem gatunku drewna, wielkości i charakterystyki pomieszczeń, jak i rodzaju podkładu, wytrzymują naprężenia z pracy posadzki miedzy okresem letnim a zimowym.
Powiedziałbym nawet: są często tak dobierane przez wykwalifikowanego wykonawcę, że ich wytrzymałość znacznie przewyższa wymaganą na danym obiekcie.
Jest to rodzaj zabezpieczenia parkietu klienta w razie nieprzewidzianych okoliczności.
Nie mam tu na myśli tylko jakiegoś domowego kataklizmu w postaci wylanej wody z pralki, ale przewiduję, że wskutek efektu cieplarnianego nasz klimat będzie miał coraz bardziej zróżnicowany charakter.
Zimą będzie rzeczywiście sucho, ale latem przez dłuższy czas może się utrzymywać znaczna, nawet ponad 80% wilgotność powietrza, co potwierdziło tegoroczne lato.
Oczywiście te argumenty nie będą przekonywały tanich wykonawców, ale ludzi promujących swoją markę i branżę parkieciarką.
Oczywiście, zawsze należy wykonać szereg działań podstawowych przed samym wykonawstwem.
Pomiary wilgotności podkładu, powietrza i samego drewna dadzą nam dużą wiedzę początkową i pozwolą już na starcie wyeliminować błędy.
Dodatkowo trzeba odczekać jak najdłużej, zanim przystąpi się do szlifowania i lakierowania.
Bardzo złą praktyką jest zbyt szybkie wykończenie powierzchni lakierem, a więc zamknięcie wilgoci resztkowej pod posadzką.
Dobrze, gdy po przyklejeniu parkietu, w pomieszczeniach będą wykonywane jakieś prace malarskie lub tapeciarskie.
Należy mieć świadomość czasu schnięcia kleju, na którym pracujemy, i czy, lub w jakim czasie dostarcza on do parkietu wilgoć resztkową?
Z tym zagadnieniem wiąże się dużo kontrowersji i być może jest to materiał godny uwagi na jeden z następnych artykułów. Na razie odsyłam zainteresowanych do tematu „łódkowania”, który opisałem wraz z Piotrem Pióro w „Podłodze” 10/99.
Należy przewidzieć, w jakim stopniu zapracuje dany gatunek drewna przy lakierowaniu lakierem wodnym, szczególnie gdy jest on nakładany wałkiem zbyt szybko grubymi warstwami.
tags: #wilgotność #klepek #parkietowych #norma

