Czy przeterminowana woda niegazowana jest szkodliwa?
- Szczegóły
Wiele osób pije wodę butelkowaną, sądząc, że jest to najbezpieczniejsze i najbardziej jakościowe źródło nawodnienia. Prawie 95% Polaków sięga po wodę butelkowaną, aby zaspokoić codzienne zapotrzebowanie na płyny, które wynosi średnio 2 litry u kobiet i 2,5 litra u mężczyzn. Uważa się, że woda w butelkach jest wolna od bakterii chorobotwórczych i niebezpiecznych substancji. Ale czy woda może się przeterminować? Co wpływa na termin ważności wody? Czy woda może się zepsuć? Czym grozi wypicie starej wody? Ile może stać woda w plastikowej butelce? Jak ją przechowywać?
Czy woda w ogóle może się przeterminować?
Woda może się przeterminować. Wszystko dlatego, że najczęściej wykorzystywane do produkcji butelek tworzywo PET w pewnych warunkach wchodzi w interakcję z ich zawartością. Stąd na butelkach umieszcza się termin ważności, który może nasuwać pytanie o to, czy woda się psuje. W rzeczywistości chodzi tu o trwałość samej butelki. Jako że nie pozostaje ona jednak bez wpływu na swoją zawartość, dla własnego zdrowia i bezpieczeństwa lepiej przestrzegać podanej daty.
Zakłada się, że z przeterminowaną wodą niegazowaną mamy do czynienia po ok. 2 latach od dnia produkcji, a z zepsutą wodą gazowaną po upływie roku, o ile butelka nie została wcześniej otwarta. W rzeczywistości nie uregulowali tego ani badacze, ani instytucje prawne, datę należy więc uznać za umowną. Oznacza to, że zdatność wody do spożycia może być krótsza, jeśli przechowywanie wody pitnej jest niewłaściwe.
W 2016 r. naukowcy doszli oni do wniosku, że im wyższe są temperatura otoczenia i pH wody w butelkach, tym większe jest w niej stężenie antymonu (Sb). A długość przechowywania i niska jakość tworzywa sztucznego jeszcze bardziej sprzyjają jego wzrostowi. Podobnie sprawa ma się z bisfenolem A. Chińscy badacze dowiedli, że długie przechowywanie w wysokiej temperaturze zwiększa jego zawartość w wodzie. I choć ustalona w badaniach wartość mieściła się w bezpiecznych dla zdrowia granicach, naukowcy zalecają ostrożność.
Co może się stać, gdy wypijemy przeterminowaną wodę?
To wciąż jednak nie wszystko, co może znaleźć się w wodzie w butelkach. Jeśli po otwarciu plastikowej butelki nie wypijesz całej jej zawartości od razu, nawet kilkanaście godzin później zacznie tracić swoje właściwości, stając się polem dla drobnoustrojów. Tlen, wysoka i bardzo niska temperatura oraz promieniowanie UV sprawiają, że bakterie czują się w butelce PET jak ryby w wodzie i błyskawicznie namnażają. Tempo tego procesu w 2005 r. postanowił sprawdzić naukowiec Sean D. Raj.
Przeczytaj także: Wpływ przeterminowanej wody na zdrowie
Może to jednak brzmieć dość abstrakcyjnie, jeśli nie wiemy, jak dużo bakterii jest rzeczywiście szkodliwych dla naszego zdrowia. Dlatego przyjrzyjmy się jeszcze jednemu eksperymentowi, który tym razem przeprowadzili polscy naukowcy. W ramach badania kontrolowali oni wzrost liczby drobnoustrojów w otwartej wodzie butelkowanej przechowywanej w temperaturze pokojowej w miejscu narażonym na działanie promieni słonecznych. Po ośmiu tygodniach liczba groźnych dla człowieka bakterii (tzw. mezofilnych) przekroczyła dozwolone normy. W efekcie powstała stara woda, niezdatna do picia. Badacze przyznali jednak, że w tym czasie nie otwierali ponownie butelki, co najprawdopodobniej skróciłoby czas przydatności wody do spożycia.
Odpowiedź na pytanie, czy woda może się zepsuć, w odniesieniu do wody butelkowanej brzmi zatem twierdząco. Dlatego - jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do stanu napoju - zrezygnuj z jego spożycia. Zepsuta woda mineralna grozi bowiem problemami trawiennymi, za które odpowiada obecność bakterii. Mogą one wywołać nudności, ból brzucha, wymioty oraz biegunkę.
Jak przechowywać wodę w plastikowej butelce?
Tymczasem na co dzień nietrudno natknąć się na zepsutą wodę w butelce, zwłaszcza gdy nie sprawdzamy terminu ważności wody i nie wiemy, jak z nią postępować po otwarciu. Jeśli kupujesz produkt w pięciolitrowym baniaku, raczej nie wypijesz go w ciągu jednego dnia, ani nie wstawisz do lodówki. Woda w butelkach po otwarciu powinna trafić do lodówki na maksymalnie 2 dni.
Nawet jeśli zadbasz jednak o przechowywanie wody pitnej, to wciąż może cię nie uchronić przed starą wodą. Nie masz przecież żadnej kontroli nad warunkami, w jakich produkt był zabezpieczony w zakładzie produkcyjnym, podczas transportu i w sklepowym magazynie. Przypadek wykrycia w jednym ze sklepów zepsutej wody z pleśnią w 2018 r.
Dlatego skuteczny sposób na to, by zmniejszyć ryzyko wypicia starej wody, może być tylko jeden: całkowicie zrezygnować z wody w butelkach. Teraz zastanówmy się natomiast, jak to pogodzić z regularnym nawadnianiem organizmu, skoro każdego dnia musisz wypić ok. 2 l płynów, z czego większość powinna stanowić czysta woda. Odpowiedź jest prosta: pij kranówkę!
Przeczytaj także: Gdzie kupić wodę destylowaną?
Podobnie jak woda mineralna, musi ona spełniać restrykcyjne wymagania mikrobiologiczne. Dlatego (poza wyjątkowymi sytuacjami, o których sanepid powinien na bieżąco informować) nie zagraża naszemu zdrowiu. By się o tym przekonać, wróćmy jeszcze raz do eksperymentu Seana D. Raj. Naukowiec przeprowadził to samo badanie również na wodzie z kranu, a jego wynik może cię zaskoczyć.
Naukowcy przekonują, że jeśli zabezpieczysz kranówkę w czystym opakowaniu i będziesz ją przechowywać w suchym, ciemnym i chłodnym miejscu, będzie nadawała się do spożycia jeszcze po 6 miesiącach, nawet gdy nieznacznie zmieni swój smak. Tak naprawdę nie musisz się tym jednak przejmować. Wodę z kranu masz przecież zawsze dostępną, więc nie ma potrzeby gromadzenia zapasów.
Co jednak zrobić, jeśli nie wyobrażasz sobie dnia bez wody gazowanej? Woda gazowana z kranu? Gdy nabierzesz ochoty na wodę z bąbelkami, po prostu skorzystaj z saturatora.
Toruński Sanepid o jakości produktów spożywczych
Toruńscy inspektorzy przeprowadzili ponad 600 kontroli barów, restauracji i kawiarni. Wystawili 75 mandatów. Za co? Za brud, brak higieny i podawanie gościom przeterminowanych produktów. Te dane znajdziemy w upublicznionym właśnie raporcie toruńskiego sanepidu za 2013 rok. Inne grzeszki naszej małej gastronomii i toruńskich sklepów to m.in. przechowywanie żywności w złych warunkach albo brak odpowiednich dokumentów.
75 mandatów, które nałożyli inspektorzy, to i tak mniej, niż bywało w poprzednich latach. Dla porównania: w 2011 było ich aż 94. - Mandaty nakładamy w przypadku poważnych uchybień - podkreśla Joanna Biowska, rzecznik prasowa sanepidu. - Ale gdy widzimy rażące nieprawidłowości, całkowity brak higieny, biegające po pomieszczeniu szkodniki, to nakazujemy unieruchomić lokal. W 2013 wydaliśmy taką decyzję trzy razy, wszystkie lokale zostały ponownie otwarte po tym, jak ich właściciele doprowadzili je do porządku.
Przeczytaj także: Inwestycje w Jakość Wody w Proszówkach
Czasem na jedzenie skarżą się sanepidowi sami torunianie. - W 2013 roku wpłynęły 23 interwencje na złą jakość potraw oraz brak higieny produkcji i wydawania dań - podaje w raporcie Hanna Wolska, inspektor sanitarny z Torunia. - Dziewięć interwencji potwierdziło się. W przypadku wątpliwości inspektorzy pobierają próbki - nie tylko jedzenia, ale także przedmiotów codziennego użytku, np. talerzy, które mogą zawierać szkodliwe pierwiastki. W zeszłym roku takich próbek było ponad 400. Niektóre z nich były pobierane planowo, ale co duża część z nich związana była z zatruciami pokarmowymi czy zgłoszeniami mieszkańców.
Co budziło wątpliwości torunian? Na przykład suszone borowiki (okazało się, że miały za dużo rtęci), popcorn (za dużo toksyn), woda niegazowana (zawierała bakterie coli), lody śmietankowe i wędzony ser (oba z salmonellą), gruszki w syropie (zawierały za dużo cyny), kasza gryczana wymieszana z opiłkami czy wódka, w której dało się znaleźć kawałki szkła. Wszystkie te produkty, które były jeszcze w sklepach, zostały wycofane ze sprzedaży.
Woda gazowana - korzyści i kontrowersje
Woda gazowana to napój, wokół którego narosło wiele kontrowersji. Zwolennicy cieszą się jej orzeźwiającym smakiem i dowodzą, że na wielu płaszczyznach wspomaga funkcjonowanie organizmu. Przeciwnicy zaś są zdania, że picie wody gazowanej szkodzi zdrowiu. Zła sława wody nasyconej dwutlenkiem węgla najprawdopodobniej wynika z faktu, że w świadomości wielu osób należy ona do tej samej kategorii, co inne napoje gazowane, które trudno uznać za zdrowe. Zawierają bowiem mnóstwo cukru, a także sztucznych barwników, konserwantów itp. Warto jednak zauważyć, że sam dwutlenek węgla nie ma nic wspólnego z negatywnymi walorami tego typu napojów.
Aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób picie wody gazowanej wpływa na ludzki organizm, trzeba wiedzieć, czym dokładnie ona jest. Wbrew definicji woda - ta, która wypływa z naturalnych źródeł - nie jest związkiem tlenu i wodoru. To mieszanina substancji (głównie - soli mineralnych), dla których H2O jest doskonałym rozpuszczalnikiem. W wodzie rozpuszczają się także gazy. Z reguły wody źródlane czy polodowcowe mają stosunkowo niewielkie stężenie składników innych niż H2O. Wody podziemne zaś, które często docierają na powierzchnię przez wiele warstw skalnych, nasycone są licznymi związkami mineralnymi. Jeśli woda pochodzi z rejonów dużej aktywności tektonicznej, która umożliwia przedostawanie się do niej gazów z głębszych warstw skorupy ziemskiej, dodatkowo może być nasycona dwutlenkiem węgla (CO2).
Jak widać, woda gazowana nie jest wynalazkiem epoki ulicznych saturatorów, jakie wiele z nas pamięta z końca ubiegłego wieku. Odkryto ją już wiele wieków temu. Co więcej, uchodziła za wodę o cudownych niemal właściwościach, więc możnowładcy sprowadzali ją do swoich pałaców z odległych zakątków świata. Obecnie w Polsce wody naturalnie nasycone CO2 (w ilości przekraczającej 1000 mg/l) nazywa się szczawami. Dostępne są w kurortach, ale też butelkowane jako wody lecznicze. Swoje wyjątkowe właściwości szczawy zawdzięczają w znacznej mierze dużemu stężeniu substancji mineralnych.
Termin „woda gazowana” często używany jest zamiennie z określeniem „woda sodowa”. Nie są to jednak synonimy. Wodą gazowaną jest każda, która ma bąbelki. Woda sodowa zaś jest sztucznie nasycona CO2. To wynalazek końca XVIII w. (zawdzięczamy go angielskiemu chemikowi Josephowi Priestleyowi), który powstał w związku z intensywnym rozwojem balneologii, czyli nauki o właściwościach i zastosowaniu leczniczym wód mineralnych. Początkowo wodę wysycano dwutlenkiem węgla pozyskiwanym w wyniku reakcji sody (stąd jej nazwa) i kwasu winowego. Z czasem technologię tę unowocześniono. Obecnie wodę sodową produkuje się poprzez przepuszczenie gazu pod wysokim ciśnieniem przez mocno schłodzoną ciecz. W taki właśnie sposób powstawała woda z saturatorów czy równie popularnych w czasach PRL syfonów na naboje. Była to zwykle „kranówka” wątpliwej - jak na dzisiejsze standardy - jakości.
Jak widać, dostępne w sklepach sztucznie gazowane wody to produkty wysokiej jakości (spełniające określone ustawą standardy dla wód mineralnych i źródlanych), które od niegazowanych różnią się jedynie zawartością dwutlenku węgla. Jak obecność dwutlenku węgla zmienia wodę, skoro jego zawartość w powszechnie akceptowanej wodzie mineralnej wzbudza tyle kontrowersji? Na skutek nasycenia wody CO2 tworzą się w niej niewielkie ilości kwasu węglowego (w stężeniu 0,2-1%).
Mity na temat wody gazowanej
Wiele osób zapytanych o to, czy woda gazowana jest zdrowa, z pewnością zaprzeczyłoby, twierdząc, że taki napój tuczy, psuje zęby, kości i jest szkodliwa dla żołądka. Oto najczęściej powtarzane argumenty przeciwko piciu wody sodowej:
- Woda gazowana ma wartość energetyczną 0 kcal. To skojarzenie ze słodkimi napojami gazowanymi sprawia, że niekiedy uznaje się ją za produkt niepotrzebnie podnoszący wartość kaloryczną jadłospisu. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. Czystą (bez dodatków smakowych) wodę gazowaną warto pić, będąc na diecie odchudzającej, ponieważ nie dostarczając jednej nawet kalorii, zapewnia uczucie sytości. Powszechne wiadomo, że żołądek można „oszukać” szklanką wody niegazowanej.
- Woda gazowana nie zakwasza organizmu. Pojęcie zakwaszenia organizmu to mit - dieta nie ma większego wpływu na równowagę kwasowo-zasadową, a z pewnością nie ma żadnego znaczenia pH spożywanych potraw. Tak zwane produkty kwasotwórcze (np. wysokoprzetworzone dania typu past-food) szkodzą nam z zupełnie innej przyczyny.
- Woda gazowana nie psuje szkliwa zębów. Substancje o kwaśnym odczynie rzeczywiście mogą powodować jego erozję. Szkodzi mu nadmiar kwaśnych (o odczynie poniżej pH 4,5) produktów w diecie albo refluks żołądkowo-przełykowy. Błędem jest także mycie zębów natychmiast po spożyciu np. cytrusów - w ten sposób obecny w jamie ustnej kwas wcierany jest w szkliwo. Odczyn wody gazowanej rzadko osiąga wartość pH 4,5. Zależy to od stopnia nasycenia CO2, ale przeciętnie mieści się w granicach pH 5-6.
- Woda gazowana nie powoduje osteoporozy. Jakiś czas temu świat obiegły niepokojące doniesienia amerykańskich naukowców, zgodnie z którymi zachodzi silna korelacja pomiędzy kruchością kości, a piciem napojów gazowanych. Błędne, powierzchowne interpretacje tych publikacji sprawiły, że winę przypisano dwutlenkowi węgla. Tymczasem to fosforany - obecne w dużym stężeniu w takich napojach, jak cola, a nie w wodzie - wiążą w organizmie wapń, skutkiem czego może brakować go w kościach.
- Woda gazowana nie wywołuje problemów żołądkowych u zdrowych osób. Często można usłyszeć, że zawarte w „sodówce” pęcherzyki gazu wywołują bóle brzucha, sprzyjają wzdęciom, powodują zgagę, utrudniają trawienie. Takie dolegliwości mogą wystąpić jednak tylko u osób cierpiących na niektóre schorzenia układu pokarmoweg0 (o czym będzie mowa niżej) lub w przypadku wypicia zbyt dużej ilości wody gazowanej (picie bez umiaru wody niegazowanej może być równie przykre w skutkach).
Korzyści z picia wody gazowanej
Jak widać, woda gazowana nie tylko nie szkodzi zdrowiu, ale wręcz może płynąć z jej picia sporo korzyści. Wbrew obiegowym opiniom, picie wody gazowanej sprzyja pracy układu pokarmowego. Warto sięgać po nią zarówno na pół godziny przed jedzeniem, jak i po nim - zwłaszcza po spożyciu obfitego, ciężkostrawnego dania. Zawarty w wodzie sodowej dwutlenek węgla działa lekko drażniąco na ściany żołądka, powodując wydzielanie kwasu solnego, a tym samym ułatwia trawienie. Zjawisko to jest tak korzystne i bezpieczne, że picie umiarkowanych ilości wody gazowanej zaleca się nawet cierpiącym na niestrawność kobietom w ciąży (o ile nie mają przy tym na innych dolegliwości, np.
Dwutlenek węgla wykazuje korzystne właściwości także w dalszych odcinkach przewodu pokarmowego. Ułatwia wchłanianie niektórych substancji mineralnych. Stymuluje pracę jelit, a tym samym dobrze służy profilaktyce zaparć. Woda sodowa przyspiesza usuwanie z organizmu zbędnych produktów przemiany materii, ponieważ ma działanie moczopędne. Z powyższych względów woda gazowana wspomaga odchudzanie.
Jak widać, bąbelki nie tylko wypełniają żołądek, dzięki czemu łatwiej powstrzymać się od jedzenia. Kiedy już jemy, wspomagają trawienie, przyspieszają metabolizm i zapobiegają zaleganiu mas kałowych w jelitach. Jak wiadomo, woda powinna być nieodłącznym towarzyszem aktywności ruchowej - zarówno w czasie uprawiania sportu, jak i pracy fizycznej. Powyższe stwierdzenie jest jak najbardziej prawdziwe, co nie oznacza, że nie warto podejść po treningu do dystrybutora wody gazowanej. „Sodówką” łatwiej jest ugasić pragnienie. Bąbelki znakomicie orzeźwiają, dając - tak miłe po wysiłku - uczucie ochłody. Przede wszystkim jednak dwutlenek węgla wspomaga „rozkręcony” fizyczną aktywnością metabolizm oraz sprzyja wchłanianiu utraconych elektrolitów. Co więcej, butelka naturalnie gazowanej wody jest zwykle znakomitym izotonikiem.
Kwestia wyboru pomiędzy wodą gazowaną i niegazowaną może wydawać się dyskusyjna w wielu przypadkach, ale nie ulega wątpliwości, że ta pierwsza jest znacznie korzystniejszą dla zdrowia alternatywą podczas długich wypraw, gdy trudno o dostęp do świeżej wody pitnej - na przykład na spływie kajakowym. Dwutlenek węgla jest naturalnym konserwantem. Obniża ph „sodówki”, a tym samym stabilizuje jej skład fizykochemiczny i tworzy środowisko nieprzyjazne dla chorobotwórczych mikroorganizmów. Tym samym woda o lekko kwaśnym odczynie dłużej nadaje się do picia niż ta o pH obojętnym lub zasadowym.
Przeciwwskazania do picia wody gazowanej
Jak w przypadku niemal każdego produktu spożywczego, istnieje nieco przeciwskazań do picia wody gazowanej. Zawarty w wodzie sodowej gaz może bowiem podrażniać śluzówkę żołądka czy ścianki jelit, nasilając objawy wyżej wymienionych problemów zdrowotnych. Wody gazowanej nie należy podawać najmłodszym dzieciom. Ich narządy - nawet jeśli w pełni zdrowe - są bardziej wrażliwe na działanie drażniących substancji. Tymczasem maluchy piją wodę sodową z apetytem, więc mogą robić to nieostrożnie, bez umiaru.
Wodę gazowaną możemy pić tak samo, jak niegazowaną. Warto sięgać po nią często, regularnie, wypijając za każdym razem kilka łyków. Dzienna podaż płynów jest kwestią indywidualną. Butelkowaną wodę z bąbelkami kupimy w zasadzie w każdym sklepie. Współczesne saturatory to designerskie urządzenia, które wyglądem przypominają nieco ekspresy ciśnieniowe do kawy. Nie wymagają jednak zasilania. Działają na podobnej zasadzie jak niegdysiejsze syfony, ale są znacznie wydajniejsze - jeden nabój pozwala na przygotowanie nawet kilkudziesięciu litrów wody gazowanej. Opcje filtrowania wody i nasycania jej dwutlenkiem węgla można połączyć. Służą temu zaawansowane dystrybutory wody gazowanej - przydatne w biurach, budynkach użyteczności publicznej, ale też w tych prywatnych lokalach, gdzie wody z orzeźwiającymi bąbelkami spożywa się naprawdę dużo. Idealnym wyborem dla firm są dystrybutory wolnostojące. W warunkach domowych świetnie sprawdzają się urządzenia nablatowe.
Zapewnienie wody pracownikom - obowiązek pracodawcy
W zapewnieniu odpowiednich warunków pracy dla pracowników kluczową rolę odgrywa regularne dostarczanie wody. Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26 września 1997 roku precyzyjnie określa obowiązki pracodawcy w zakresie zapewnienia pracownikom dostępu do wody pitnej. Paragraf 112 tego aktu prawnego stanowi jasno: "Pracodawca jest obowiązany zapewnić wszystkim pracownikom wodę zdatną do picia lub inne napoje (...). Przepisy te obejmują wszystkich pracowników, zarówno tych wykonujących prace fizyczne, jak i biurowe.
Rozporządzenie zawiera również szczegółowe wytyczne dotyczące odległości między pracownikiem, a miejscem, z którego może zaczerpnąć wodę, oraz inne zasady zabezpieczenia wody dla pracowników. W trosce o zdrowie i komfort pracowników, pracodawcy mają szereg obowiązków, w tym zapewnienie dostępu do wody w odpowiednich warunkach, w ciągu całej zmiany roboczej.
Kiedy konkretnie pracodawca musi zadbać o to, aby pracownicy mieli dostęp do wody?
- Gdy temperatura w miejscu pracy przekracza 25°C, organizm pracowników narażony jest na ryzyko przegrzania i odwodnienia.
- W przypadku pracy w warunkach mikroklimatu zimnego, gdzie siła chłodząca powietrza przewyższa 1.000 według wskaźnika WCI, istnieje ryzyko hipotermii i odwodnienia.
- Gdy praca wykonywana jest na otwartej przestrzeni, a temperatura otoczenia spada poniżej 10°C lub przekracza 25°C, istnieje ryzyko odwodnienia lub przegrzania organizmu.
- Praca związana z wysiłkiem fizycznym, w warunkach szczególnie uciążliwych, który powoduje wysoki wydatek energetyczny, może prowadzić do szybkiej utraty płynów i odwodnienia organizmu.
- Wykonywanie pracy w warunkach gorących, gdzie temperatura przekracza 28°C, stawia pracowników przed ryzykiem przegrzania i odwodnienia.
W każdej z tych sytuacji, zapewnienie dostępu do wody dla pracowników nie tylko spełnia wymogi prawne, ale również dba o ich zdrowie, komfort i efektywność w miejscu pracy. Przez większość dnia pracownicy poświęcają swoją uwagę i wysiłek na wykonywanie obowiązków zawodowych. Dlatego też, zapewnienie im właściwych warunków i odpowiedniego wyposażenia biura czy zakładu pracy ma kluczowe znaczenie. W Polsce, troska o zdrowie pracowników nie jest tylko kwestią dobrego serca pracodawcy, ale także obowiązkiem zgodnie z przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa i higieny pracy.
Odwodnienie nie tylko obniża produktywność i wydajność pracy, ale również stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia pracowników. Oprócz wpływu na sprawność umysłową, picie odpowiedniej ilości wody sprzyja także ogólnemu funkcjonowaniu organizmu. Dlatego też, jako pracodawcy, powinniśmy zadbać o to, aby nasi pracownicy mieli łatwy dostęp do wody pitnej. To inwestycja w ich zdrowie, dobre samopoczucie oraz efektywność pracy.
Wybierając Staropolską®, firma może bezpiecznie zapewnić wodę pracownikom, spełniając wymogi kontroli Państwowej Inspekcji Pracy oraz regulacje dotyczące wody do picia w pracy w wysokiej temperaturze, jednocześnie dbając o zdrowie i komfort całego zespołu.
Podsumowanie
Woda - pijemy ją codziennie, by pozostać w dobrym zdrowiu. A jednak nadal często nie mamy pojęcia, jak się z nią obchodzić, by była dla nas odpowiednia. To dotyczy chociażby przydatności wody do spożycia. Prawdopodobnie zastanawiasz się, czy woda może się przeterminować. Przecież na wszystkich butelkach wyraźnie widnieje data zdatności do spożycia. Wiesz zatem, czy woda ma termin ważności i jaki on jest. Możesz go odnaleźć na butelce czy nakrętce. A jednak nadal nurtuje Cię fakt, czy woda mineralna może się przeterminować. Odpowiedź jest dość prosta - sama woda nie traci przydatności do spożycia. Tu chodzi o samą butelkę, która najczęściej wyprodukowana jest z politereftalanu etylenu. Z czasem to tworzywo zaczyna uwalniać substancje, które są szkodliwe dla naszego zdrowia. To chociażby ftalany czy aldehyd mrówkowy.
Tak, butelki nie należą do zbyt bezpiecznych produktów w naszym życiu codziennym. Dlatego coraz więcej osób świadomie przestawia się na dzbanki z filtrem czy też butelki na wodę, które mają funkcję filtrowania i wytworzone są z bezpiecznych materiałów. Czy woda ma datę ważności? Tak. I z całą pewnością warto przestrzegać tego terminu. Ile wody dziennie pić? Czy woda ma smak?
A co z innym problemem, który także jest często wyszukiwany w Internecie? Wiele osób nadal zastanawia się, czy woda może się zepsuć. Owszem, woda może się zepsuć. Tak samo jak wszystkie inne produkty, które są przeznaczone do spożycia. Jeśli nadal nie masz pewności, czy woda się psuje, możesz zrobić prosty eksperyment. Rozlej świeżą wodę z dzbanka do mniejszych naczyń, takich jak kubki do picia czy szklanki i wypij wodę z jednej szklanki, a drugą odstaw i poczekaj dzień. Niektórzy uważają, że już taka odstana woda smakuje nieświeżo i jest niezdrowa dla organizmu. To jednak nieprawda. Woda po jednym dniu nadal jest zdrowa i całkowicie bezpieczna. Nie powinna ona jednak stać więcej, niż 24 godziny. Ta sama zasada dotyczy również wody w butelkach. Po otwarciu butelki wodę należy wypić w przeciągu dnia bądź też wylać ją, by nie narażać się na nieprzyjemności żołądkowe. Jeśli zatem zastanawiało Cię, czy woda mineralna może się zepsuć, teraz masz już odpowiedź.
tags: #przeterminowana #woda #niegazowana #czy #jest #szkodliwa

