Odwrocona Wielka Siekiera: Symbolika i Tradycje Wigilijne w Kulturze Beskidzkiej
- Szczegóły
W tradycyjnej kulturze beskidzkiej Wigilia nie była jedynie wstępem do świąt Bożego Narodzenia. Od Wigilii rozpoczynały się tak zwane święte wieczory, trwające aż do Trzech Króli. Był to czas szczególnych norm zachowania: obowiązywał post, cisza domowa i bezwzględny zakaz kłótni.
Znaczenie Postu Wigilijnego
Post nie był jedynie praktyką religijną, ale elementem głębszej symboliki.
Post jako umartwianie wiązano z interpretowaniem go w kategoriach dyscypliny, której złamanie podlegało rozmaitym sankcjom: jak by nie wydzierżół i se pojod, toż bedzie nie najedzóny cały rok. Było to poszerzenie podstawowych znaczeń jakie wprowadzić można było z porządków mitów antropogenicznych i kar przewidzianych za złamanie tabu.
Wprowadzony w tradycji post był jedna z metonimii śmierci i dlatego pojawiał się z innymi metonimiami jak cisza (hałas, noc) popiół i prowadził do pełnego oczyszczania, przygotowując kontakt z sacrum. Szczególnie surowo przestrzegano tych zasad wobec dzieci. Nieposłuszeństwo karano pobytem „pod sądkiem”, czyli w ciemnym pomieszczeniu, lub laniem dutkami.
Wigilia Dniem Znoszenia Granic
Wigilia była dniem znoszenia granic. Przy wigilijnym stole wszyscy stawali się równi: bogaty gazda, parobek, wędrowny powsinoga czy żebrak. Obcy był w tym dniu szczególnie ważny, ponieważ reprezentował „Tamten świat” - sferę duchów i zmarłych. Jego obecność pomagała wprowadzić porządek sacrum w ludzki świat. W tym samym duchu oswajano zwierzęta i żywioły. Wierzono, że w tym szczególnym czasie możliwa jest pełna harmonia świata. Otwierano drzwi domów na znak zgody, miłości i dobra. Dochodziło do pojednań, podawano sobie ręce i wypijano kieliszek wilijówki - wódki przyprawionej miodem i korzeniami.
Przeczytaj także: Sterowniki i usterki ASUS K52J
Zakaz Wizyt Starszych Kobiet
W obyczajowości istniał zakaz przekraczania w tym dniu progu domu, który dotyczył starszych kobiet, a więc osób pozbawionych już płciowości, tj. zdolności rodzenia, płodzenia reprezentuje odwrócony świat pozagrobowy. Stąd jej spotkanie było złym omenem.
Przywiódł ją do domu ulatniający się dym (mediator) z spalanych w wigilię rano 12 drewienek odkładanych w czasie dogodnym dla mediacji „ od Łucje do wilije”: Dym wyznaczał wertykalny porządek świata i był mediatorem, potrzebnym przy przekraczaniu granic, znakiem możliwego połączenia ziemi i krainy duchów ale też czynnikiem pozwalającym na przekraczanie rozdzielającej je granicy.
Choinka i Jej Symbolika
Choinka, która dziś niedłącznie kojarzy nam się ze świętami, pojawiła się na obszarze Trojwsi późno, bo około 1900 roku. Zieloną gałąź ścinano w magicznym czasie podczas nowiu księżyca. Wniesioną do domu oceniano w kategoriach estetyki: czi je piekno, czi tata mieli dobre oko w lesie. (patrzenie- oko). Jej najstarszą formą była zielona gałąź jodełki lub smreka wieszana nad stołem u powały. Nie posiadała żadnych ozdób. Musiała być żywa i zielona: nałómali jeny gałązek z jedliny, i dali do dzbónka, nie śćinali całej, niekiedy jeny wieszali u powały mały wierzchołek jodły.
Gałąź ta była odwiecznym symbolem życia, siły wegetacji i wzrostu roślin wykorzystywanym w ciągu całego roku rolniczo-pasterskiego do zabiegów magicznych przedłużających agrarno -wegetacyjną moc ziemi. Była częścią drzewa, które w rozumieniu człowieka pierwotnego jest ożywioną duszą tak jak cały świat w zasadzie jest ożywiony, a drzewa i rośliny nie stanowią pod tym względem wyjątku.
Od okresu międzywojennego żywe drzewko zostaje wbite w drewniany pień i nosi nazwę strómka, lub kryzbana. W młodym pokoleniu funkcjonuje nazwa choinka. Stawiano ją koło stołu i świętych obrazów. Najdłuższy jej czas trwania to do Matki Boskiej Gromnicznej tj. do 2 lutego, a czas obowiązkowego trwania sięga do 6 stycznia, tj. Na przestrzeni lat zmieniały się zarówno formy zdobienia wigilijnego drzewka, jak i jego znaczenie. Najstarsze dekoracje były skromne i wykonywane z naturalnych materiałów: słomiane łańcuchy, orzechy owinięte w sreberko oraz czerwone rajskie jabłuszka.
Przeczytaj także: Zastosowanie wężyków do filtra osmozy
Przemiany społeczno-ekonomiczne wsi, związane z zanikiem tradycyjnego gospodarstwa, migracjami do miast i aspiracjami kulturowymi, wyraźnie wpłynęły na wygląd choinki. W latach 70. XX wieku popularność zdobyły tanie, błyszczące ozdoby z sieci sklepów „1001 drobiazgów” - symbol epoki określanej mianem „choinki socjalistycznej”. Wraz z tymi zmianami choinka utraciła dawną funkcję magiczną, związaną z agrarno-wegetacyjną symboliką, a jej rola ograniczyła się głównie do funkcji estetycznej. Dziś liczy się przede wszystkim wygląd: blask bombek, intensywność świateł i ogólne wrażenie wizualne.
Choinka dziś pozostaje znakiem świątecznego czasu gruntownie wykorzystywanym w realiach kultury konsumpcyjnej, nie jest już tylko drzewkiem wigilijnym, ale stanowi rodzaj wystroju prawie każdego wnętrza. Jej istnienie jest pomnożone, zwielokrotnione, bo znajdujemy ją nie tylko w domu, ale w wielu miejscach tutejszej przestrzeni publicznej beskidzkich wsi.
Centralny Symbol Dnia: Chleb
Centralnym symbolem tego dnia był chleb. Wypiekano go w wigilijny poranek, w czasie świtu, który w kulturze ludowej uznawano za moment wolny od zła. Praca nad chlebem była uświęcona modlitwą i znakiem krzyża. W izbie rozmieszczano symbole pełni świata: chleb, plony ziemi, wodę i sól. Po upieczeniu chleby obmywano słoną wodą.
Podczas wieczerzy odkrojono piętkę -godni kraiczek, (z okresu Godów jest godni, wzocny, isty) przechowywano go do następnej wigilii. Stanowił rodzaj zabezpieczenia agrrarno hodowlanego. W środek wkładano kawałek opłatka i przechowywano go za świętymi obrazami, lub w szufladzie stołu czy w skalowanej. Nakryty był płócienną białą płachtą, która z racji wigilijnej sakralności pełniła dodatkową funkcję, służyła wiosną do siania z niej zboża.
Na stole kwak, w nim gorzała świyczka, wedła gorstka owsa był okrąglutki chlebicziek, nejpiekniyszi 3 ziymnioczki, czierwóne rajski jabłuszka szrajtofla z grejcarami, coby się dzierżały chałupy i zdjyńcia tych, co uż pozumiyrali. Miód z lipowego kwiatu, kulonke masła każdy dostoł, czosnek. Pod obrus kładziono małą garść siana, pod stół kładziono lemiesz (żelazne ostrze pługa) narzędzie, które pracowało na chleb cały rok.
Przeczytaj także: Odwrócona osmoza: Twój przewodnik
Wigilijne Potrawy i Ich Znaczenie
Wigilijne potrawy przyrządzono z produktów, które rosły w górach. Obowiązkowo na stołach była bryja, tj. Ich dobór i kolejność miały znaczenie symboliczne, a przebieg wieczerzy miał wpływ na losy nadchodzącego roku.
Po kolacji obserwowano dym świeczki, wróżono z jabłek i orzechów, nasłuchiwano głosu psa. Gospodarz kulał jabłkiem po grzbiecie krowy, aby była zdrowa i płodna.
Siekiera Pod Stołem: Ochrona i Zgoda
Pod stołem umieszczano siekierę, trzósło (krój, nóż pługa) oraz łańcuchy, na których domownicy kładli nogi, zeby nie było odbitków na nogak. Siekiera miała zapewnić zgodę i spokój, a łańcuch symbolizował dostatek i silne więzi rodzinne, zapobiegał również rozbieganiu się bydła na pastwisku.
Przesądy i Zabobony Pogrzebowe na Podlasiu
Wiele zakazów i nakazów obowiązujących w tym momencie miało także na celu uchronienie pozostałych członków rodziny przed pociągnięciem ich za zmarłym. Czynności te dowodzą, że powrót duszy zmarłego był niepożądany. Istniały za to konkretne dni, kiedy oczekiwano kontaktu ze zmarłymi. Był to oczywiście dzień zaduszny, wigilia Bożego Narodzenia, zapusty, noc świętojańska, wieczór św. Andrzeja. W te dni lud dokonywał wielu czynności, by ugościć dusze zmarłych powracające do swoich bliskich i doszukiwał się znaków i wróżb związanych z ich przebywaniem na ziemi.
Jednak powrotów zmarłych spowodowanych niedopełnieniem ich woli, sporami, których nie udało im się wyjaśnić za życia lub też zaniedbaniem jakiejś czynności przy ich pochówku wystrzegano się.
Po zgonie zamykano nieboszczykowi oczy, bo jak sądzono mógł wzrokiem rzucić urok na kogoś bliskiego i zabrać go ze sobą. Czasem na powieki kładziono miedziane monety. Ręce składano dłoń w dłoń, by zmarły nie pożądał już przedmiotów ziemskich. Należało także zamknąć zmarłemu usta, by nikogo nie zawołał.
Ciało myto i ubierano. Jednak nie robiły tego osoby z najbliższej rodziny, a dalsi krewni lub starsze kobiety. Jeśli zmarło dziecko, ubierała je chrzestna matka. Jeśli było to niemowlę, zapewniano mu ubranie jak do chrztu. Często dzieci grzebane były bez obuwia, jedynie w skarpetach, a w okresie międzywojennym w wielu regionach zakładano im tzw. trumienniki - papierowe obuwie wykonywane przez małomiasteczkowych specjalistów.
Powszechnym zwyczajem było również wkładanie do trumien dzieci ich ulubionych za życia zabawek. Zmarłego ubierano w czechło, specjalną koszulę z białego płótna przygotowaną na tę chwilę. Należało jednak zadbać, aby na niciach użytych do jej uszycia nie znalazł się żaden węzeł. Wierzono, że w węzłach zawiązywało się grzechy zmarłego i burzyło jego spokój. W węźle przypadkowo można było zawiązać duszę, która nie będzie mogła odejść.
Wierzono także, że we wszelkich węzłach i supłach, np. w powrósłach, przebywają dusze pokutujące, dlatego należało je rozwiązać, by dusze te uwolnić. Zmarłych kawalerów i panny ubierano w strój weselny. Dziewczętom do rąk dawano kwiaty i wianek. Młodych chowano z głową odkrytą, mężatki i wdowy obowiązkowo w chustce i z ramionami zasłoniętymi białym płótnem. Mężczyznom obowiązkowo należało dać czapkę. Strój bywał różny, czasem bogatszy i odświętny, a czasem skromny i bardzo zwyczajny. Chowano raczej bez butów, a jedynie owijając stopy zmarłego w onuce, czyli białą tkaninę. Wierzono, że brak butów uniemożliwi zmarłemu powrót do domu.
Do rąk wkładano różaniec, książeczkę do nabożeństwa i święty obrazek z patronem zmarłego. Mężczyźnie oprócz czapki należało włożyć do trumny fajkę, tabakierę, jeśli używał jej za życia i laskę podróżną.
Według wierzeń, w ostatnią noc przed pogrzebem zmarły we snach wypowiada się na temat ubioru pochówkowego - czasem domagał się zmian, innym razem dziękował za sprawiony mu ubiór.
Czasem zdarzało się, że zmarłego podejrzewano o to, że po śmierci może stać się upiorem. Lud sądził, że da się to rozpoznać jeszcze za życia człowieka. Wtedy zmarłemu związywano z tyłu ręce lub dwa środkowe palce poświęconym zielem i odwracano go twarzą do dołu.
Jeśli natomiast podejrzewano, że zmarły będzie strzygą, wsypywano do trumny piasek lub wkładano woreczek z makiem, z myślą iż w przypadku ewentualnego zagrożenia zmarły będzie zajęty liczeniem ziaren.
Gdy w domu znajdowały się zwłoki umarłego, należało powstrzymać się od wszelkich prac. Wierzono bowiem, że ciało ma zły wpływ na otoczenie. Zwłoki były w ogóle tematem tabu. Owoce pracy mogły się popsuć lub też sama praca nie dawała żadnych efektów, jeśli podejmowano ją w czasie wystawienia ciała. Zakazywano zamiatać dom, gdyż można w ten sposób wyrzucić duszę zmarłego, która, jak wierzono, po zgonie przebywa jeszcze przez jakiś czas przy swoim ciele.
Zgubny wpływ zwłok dotyczył także jedzenia i wody, która znajdowała się w domu, gdzie spoczywał zmarły. Sądzono, że mógł ją zakazić. Nie należało w tym czasie przygotowywać żadnych potraw.
Wierzono, że dusza opuszczając ciało, krąży gdzieś w pobliżu. To mogło być niebezpieczne dla osób żyjących, które w chwili czyjegoś zgonu spały, gdyż ich dusze we śnie także przebywały poza ciałem. Dlatego, by dusza zmarłego nie porwała za sobą dusz ludzi śpiących, należało zbudzić wszystkich domowników, także małe dzieci.
Aby zabezpieczyć bliskich zmarłego przed jego zgubnym wpływem należało także bezwzględnie pozasłaniać wszystkie znajdujące się w domu lustra. Zwierciadło mogło bowiem odbijać w sobie ludzką duszę. Jeśli więc ktoś spojrzał w nie, gdy w domu znajdował się zmarły, mógł powtórnie przywołać śmierć i umrzeć. Lustra utrudniały także odejście duszy umarłego. Dlatego należało je natychmiast zasłonić lub zdjąć.
Inne wierzenie dotyczyło zegara. Jak sądzono odmierzał on godziny życia człowieka. Dlatego w chwili śmierci należało zatrzymać zegar na znak zatrzymania ziemskiego życia i żałoby domowników.
Wodę po obmyciu zmarłego należało wylać, ale w miejsce, gdzie nie chodzą ludzie i gdzie nie rosną uprawy. Obowiązkiem było także dopilnowanie, aby za duszę zmarłego zadzwonił dzwon, który powiadamiał o jego śmierci i odganiał złe duchy (a także burze). Jego dźwięk chronił duszę i przynosił jej ulgę, jednocześnie płosząc ją i uniemożliwiając powrót do żyjących.
tags: #odwrocona #wielka #siekiera #symbolika

