Odwrócona Niewiadoma do Kierunku Jazdy: Co To Jest?
- Szczegóły
Sympatycy motoryzacji wiedzą, że oś stanowi kluczowy element układu jezdnego. W kontaktach z innymi osobami równie ważna jest oś porozumienia.
Reflektory i Grafika LED
Jedno jest pewne - front, a w szczególności reflektory. Ich ogólny kształt będzie wprawdzie dość podobny do dotychczasowych, ale najprawdopodobniej zostaną dodatkowo "rozbudowane" o bonusowy pas świetlny schodzący w kierunku krawędzi grilla, a do tego "odwrócona" będzie LED-owa grafika.
Nie wiadomo jeszcze, jak będzie to wyglądać w tańszych wersjach wyposażenia, gdzie do tej pory cała grafika była dużo prostsza i dołożenie takiego "kła" wyglądałoby dość dziwnie.
Zmiany w Wyglądzie Zewnętrznym
Z profilu nie ma raczej co liczyć na jakiekolwiek zmiany - tak samo z tyłu największa szansa jest na zmianę samej grafiki świateł, zamiast całej lampy. Z drugiej strony, w Kamiqu Skoda ostatnio trochę zaszalała, więc kto wie.
Wnętrze i Wyposażenie
Można zaryzykować stwierdzenie, że rewolucji w tym wnętrzu raczej nie będzie. Kierownica z przyciskami już jest, więc nie ma co nadrabiać błędów z niektórych innych modeli koncernu, tak samo cała stylistyka kokpitu jest dość zbliżona do tego, co zobaczyliśmy np. w nowym Superbie.
Przeczytaj także: Sterowniki i usterki ASUS K52J
Najpewniej jednak powinniśmy oczekiwać co najmniej nowej wersji systemu multimedialnego (takiego jak w Superbie), choć niekoniecznie idącego w parze z większą przekątną ekranu (aczkolwiek nie jest to nieprawdopodobne).
Analogowe Zegary
Pod znakiem zapytania stoi natomiast przyszłość analogowych zegarów - w tej chwili są one oferowane już tylko w dwóch najniższych wersjach wyposażenia i możliwe, że ostatecznie znikną z oferty.
Przyciski i Pokrętła
Najważniejszą potencjalną nowością i największą niewiadomą w tym momencie jest oczywiście kwestia powrotu fizycznych przycisków i pokręteł do regulacji temperatury. Dawałbym temu jednak niewielkie szanse - w Superbie, gdzie trafiły te wspaniałe elementy, ulokowanie kratek nawiewów jest znacząco inne niż w Octavii.
Taka modyfikacja w zakresie zaledwie liftingu mogłaby być trochę zbyt dużą ingerencją, żeby uznać ją za zasadną, a innego miejsca chyba próżno szukać. Ale kto wie, może Skoda planuje nas zaskoczyć.
Uproszczenie Gamy
Poza tym oczywiście można się spodziewać standardowych dodatków, takich jak nowe wzory tapicerek i pewnie też sporego uproszczenia gamy w postaci wprowadzenia mniejszej liczby wersji wyposażenia i kombinacji wykończenia wnętrza, na wzór Loftów i podobnych ze Scali, Kamiqa, Superba i...
Przeczytaj także: Zastosowanie wężyków do filtra osmozy
Układ Napędowy
W tym momencie Skoda Octavia dostępna jest w - uwaga - dwunastu (!!!) wersjach układu napędowego. Oczywiście część z tych kombinacji powstaje przez dorzucenie automatycznej przekładni albo napędu na obie osie, ale ten wynik i tak robi całkiem spore wrażenie, tym bardziej, że nie obejmuje modeli RS.
Dobra wiadomość jest taka, że można oczekiwać, że wszystkie - poza jedną - jednostki zostaną zachowane w gamie. Można więc będzie liczyć na "czysto" spalinowe 1.0 TSI o mocy 110 KM, miękkohybrydowe 1.0 110 KM z DSG, 1.5 TSI 150 KM (z DSG jako miękka hybryda), 2.0 TSI 190 KM z 4x4 i cały szereg wariacji z udziałem 2.0 TDI - od 115 do 200 KM, od napędu na przednią oś, po napęd na obie osie.
Jedyne, co może stać odrobinę pod znakiem zapytania, to szeroka dostępność manualnych przekładni. Z jednej strony Octavia ma być stosunkowo niedrogim samochodem (ta, akurat), natomiast z drugiej - w Superbie czy Kodiaqu samodzielnie lewarkiem już nie pomachamy, zresztą opcja ta zaczęła znikać już jakiś czas temu.
Hybryda Plug-In (iV)
Tym, co najprawdopodobniej jednak zmieni się w całej gamie, jest wersja iV, czyli chybryda plug-in. W odmianie przedliftowej jednostką benzynową było trochę już leciwe 1.4 TSI, połączone z niezbyt wielkim akumulatorem o pojemności 13 kWh.
Z kolei np. nowy Superb korzysta już z nowszej konstrukcji, czyli hybrydy bazującej na 1.5 TSI, łączonej dalej z 6-stopniowym DSG (wszystkie inne wersje są 7-stopniowe), ale z większym akumulatorem o pojemności 25,7 kWh.
Przeczytaj także: Odwrócona osmoza: Twój przewodnik
Taki zestaw daje możliwość przejechania w trybie elektrycznym "ponad 100 km", co zdecydowanie poprawia wyniki w testach emisji uprzyjemnia jazdę miejską i podmiejską.
Zobaczymy, co ostatecznie trafi do nowej Octavii. Na razie można oczywiście tylko spekulować, ale raczej nie będzie wielkiej pomyłki, jeśli przyjmiemy, że będzie przynajmniej odrobinę drożej.
Ceny
O ile? Na ceny nowego Superba może lepiej nie patrzmy, bo to całkowicie nowy model, więc podwyżka była w tym przypadku dość dowolna. Niedawno natomiast odświeżono Scalę i Kamiqa i w ich przypadku ceny podniesiono mniej więcej o 5000 zł, czyli mniej więcej 6 proc. ceny startowej.
Czy w takim razie Octavia będzie kosztowała na start ok. 106 000 zł? Z jednej strony - nie zdziwiłbym się, z drugiej - te wyliczenia są i tak dość bezwartościowe, bo nie jest jeszcze pewne, jakie elementy wyposażenia wejdą do wyposażenia standardowego i jaka cena zostanie za nie doliczona.
Na dłuższy powrót Octavii poniżej 100 000 zł nie ma raczej co liczyć. Z drugiej strony - w momencie pisania tego tekstu cennik promocyjny podaje, że... da się kupić ją właśnie za mniej niż 100 000 zł, czyli 97 200 zł.
Akademickie Mistrzostwa Polski w Narciarstwie Alpejskim
Po Zimowych Igrzyskach Olimpijskich nie słabnie zainteresowanie rywalizacją na śniegu. Od 2 do 5 marca na zakopiańskiej Harendzie odbywać się będą Akademickie Mistrzostwa Polski w narciarstwie alpejskim.
Niemal tradycyjnie na początku marca stacja narciarska Harenda stanie się areną decydującej walki o medale Akademickich Mistrzostw Polski. Do zimowej stolicy Polski przyjedzie blisko 400 osób z 41 uczelni całego kraju.
Wiele wskazuje, że karty rozdawać będzie pogoda, jednak do tego uczestnicy rywalizacji zdążyli się przyzwyczaić. Pierwsze dwa dni upłyną pod znakiem eliminacji w slalomie gigancie i slalomie.
Wszystko rozstrzygnie się 5 marca. Do finałów awansuje po 50 najlepszych kobiet i 50 mężczyzn w każdej konkurencji. Na starcie spodziewać można się specjalistów od jazdy na tyczkach, ale też miłośników narciarstwa, dla których sam udział i poczucie atmosfery tych zawodów jest dużym przeżyciem.
- Na unikalny charakter Akademickich Mistrzostw Polski w narciarstwie wpływa wiele czynników. Jest to oczywiście samo miejsce zawodów i otoczenie pięknych Tatr. W imprezie biorą udział osoby, które lubią szybko się ścigać na nartach. Oni potrafią docenić dobrą jazdę swoich kolegów i koleżanek, bo wiedzą, z jakim to się wiąże ryzykiem.
Od kilku lat sami uczestnicy wybierają też temat towarzyszącym zawodom i przebierają się tematycznie. Jest tu miejsce na zdrową, sportową rywalizację i integrację. W klasyfikacji drużynowej kobiet tytułu bronić będą narciarki Uniwersytetu Warszawskiego. Wśród mężczyzn po kolejny złoty medal jadą zawodnicy AWF Katowice.
Tytułu w slalomie kobiet bronić będzie Patrycja Florek. Studentka AWF Katowice miała za sobą udany start, bo do swojego dorobku dołożyła też brąz w gigancie. W tej konkurencji najlepsza była Magdalena Bańdo, która teraz też jest jedną z pretendentek do podium.
- To były moje drugie AMP-y w życiu i wspominam je wspaniale pod względem świetnych chwil narciarskich oraz tych spędzonych ze znajomymi. Pierwszy raz zostałam akademicką mistrzynią Polski i to było wspaniałe uczucie. Myślę, że po tegorocznych edycjach AZS Winter Cup nie jestem faworytką, ale będę walczyć o jak najlepszy wynik, a czas pokaże na co to wystarczy. Zima w tym roku była wyjątkowo dobra. Liczyłam, że może w tym roku pogoda podczas finałów będzie nam sprzyjać i pojawi się minus na termometrze. Ostatnie AMPy były wyjątkowo upalne, a mimo to warunki na trasie były bardzo dobre.
Duże szanse na kolejny krążek AMP ma Maja Chyla (UJ Kraków), która w 2024 roku zdobyła dublet, wygrywając zarówno slalomie jak i w gigancie. W ubiegłym roku także stanęła na podium, zajmując drugie miejsce w gigancie i trzecie w slalomie. Do grona kandydatek zaliczyć trzeba oczywiście zwyciężczynię Akademickiego Pucharu Polski - AZS Winter Cup - Maję Woźniczkę.
W gigancie mężczyzn złota bronić będzie Paweł Gałuszka (AKF Kraków) - uczestnik mistrzostw świata w narciarstwie alpejskim z 2023 roku, który wyprzedził Bartłomieja Sanetrę (AWF Katowice). W slalomie kolejność była odwrotna i z wygranej cieszył się uczestnik uniwersjady w Turynie. Kto tym razem wypadnie lepiej? Obaj narciarze są na liście zgłoszeń.
Podczas imprezy wręczone zostaną memoriałowe nagrody upamiętniające gwiazdy AZS. Nagroda im. Teresy Kodelskiej-Łaszek trafi do dla najlepszej zawodniczki. Najlepszy zawodnik AMP otrzyma zaś nagrodę im.
Akademickie Mistrzostwa Polski rozpoczną się w 3 marca. Planowany początek zawodów we wtorek o godzinie 8. Dzień wcześniej odbędzie się weryfikacja.
Organizatorem Akademickich Mistrzostw Polski w narciarstwie alpejskim jest AZS Warszawa. Partnerami są: UYN, Dainese, Nordica Polska, Termy Szaflary, Magazyn NTN Snow & More, Skifoto.
Akademicki Puchar Polski w Narciarstwie Alpejskim - AZS Winter Cup
Znamy zwycięzców Akademickiego Pucharu Polski w narciarstwie alpejskim - AZS Winter Cup. Po pięciu etapach eliminacyjnych przyszedł czas, żeby wyłonić najlepszych narciarzy i najlepsze narciarki.
Sam finał rywalizacji odpowiedzieć miał na trzy najważniejsze pytania. Kto zwycięży w klasyfikacji w generalnej mężczyzn slalomu giganta oraz kto wygra w finałowym dwuboju. Przed zawodami pewne było już, że dwie kryształowe kule za wygraną w klasyfikacji giganta i slalomu zgarnie Maja Woźniczka.
W piątek na zakopiańskiej Harendzie stawiło się 30 najlepszych kobiet i 45 mężczyzn. Zwłaszcza w rywalizacji pań widać było przewagę studentek Uniwersytetu Warszawskiego, bo aż 12 reprezentantek tej uczelni znalazło się w wielkim finale.
Chociaż dominatorka tegorocznej rywalizacji biła się z myślami do ostatniej chwili czy wziąć udział w finale, to jednak postanowiła pojechać w finale i przypieczętować udany sezon. Maja Woźniczka zwyciężyła w slalomie gigancie z czasem 1:22.97, tylko o 0.02 wyprzedzając Maję Chylę (UJ Kraków).
W slalomie kobiet dwa pierwsze miejsce na podium wyglądały identycznie. Dzięki temu Woźniczka zwyciężyła w finałowym dwuboju.
- Wahałam się do samego końca. Decyzję o starcie podjęłam w czwartek o 18, czyli tuż przed odprawą. Stwierdziłam, że jak udanie otworzyłam ten sezon to muszę go też zamknąć. Udało się wygrać i bardzo się z tego cieszę. Nie mogłam ominąć takiej imprezy z taką atmosferą.
Co do warunków to jest strasznie ciepło i słońce mocno operuje. Przed drugim przejazdem zaczęło robić się miękko, ale salmiak dobrze chwycił. Łatwo nie jest, a przed nami jeszcze slalom. Tam są krótsze skręty, większy nacisk więc dziury mogą robić się większe.
To było udane zakończenie przygody z cyklem AZS Winter Cup dla Michała Żyto, który przed finałem prowadził w klasyfikacji generalnej. Student Politechniki Warszawskiej był drugi w finałowym gigancie z czasem 1:20.08, ale to wystarczyło do wywalczenia kryształowej kuli.
- Wygrałem kryształową kule i jest super. Taki był plan. Teraz walka w dwuboju schodzi na dalszy plan. Slalom, będę jechał już z lekkim sercem i uśmiechem na ustach. Chce już cieszyć się tym weekendem i AMP, które są przed nami.
Każdemu mogę polecić ten cykl ze względu na ludzi i klimat, który jest niepowtarzalny. W żadnym innym cyklu nie spotkałem się z czymś takim.
W klasyfikacji generalnej slalomu mężczyzn pewny zdobycia kryształowej kuli był Juliusz Kierkowski. Student AWF Katowice potwierdził, że nie był to przypadek i wygrał w finale z czasem 1:22.09. Na wyniki trzeba było jednak chwilę poczekać, bo analizowano czy nie pomylił się na jednej z tyczek. Drugi był Mateusz Bucki z AKF Kraków, tracąc do lidera ponad 2 sekundy.
Kierkowski zwyciężył też w finałowym dwuboju, bo w piątkowym gigancie zajął trzecie miejsce.
- Uczucie jest niesamowite, a emocje były do samego końca. Słyszałem, że z tej kryształowej kuli można wróżyć jak jechać dane ustawienie. Tym bardziej się cieszę, bo to krok dalej do perfekcji w tym sporcie. Cieszyło mnie każde podium zdobywane w tym sezonie razem z kolegami i super organizatorami.
To był absolutny majstersztyk i najlepszy sposób na oderwanie się od egzaminów. W pewnym momencie mogłem jechać slalomem, albo liczyć całki. Mam prawo jazdy, a narciarstwo to sport długich przejazdów autostradami. Jak kończymy starty na nartach to przerzucamy się na rowery szosowe i przygotowujemy się do początku kolejnej zimy.
Finał AZS Winter Cup to nie koniec rywalizacji, a dopiero początek maratonu. W poniedziałek 2 marca na Harendzie, na deser dla uczestników AZS Winter Cup, rozegrany zostanie team event oraz slalom równoległy.
Organizatorem zawodów jest AZS Warszawa. Projekt jest współfinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki i Miasta Stołecznego Warszawa.
| Miejsce | Zawodniczka | Uczelnia | Konkurencja |
|---|---|---|---|
| 1 | Maja Woźniczka | Uniwersytet Warszawski | Slalom Gigant |
| 2 | Maja Chyla | UJ Kraków | Slalom Gigant |
| 1 | Maja Woźniczka | Uniwersytet Warszawski | Slalom |
| 2 | Maja Chyla | UJ Kraków | Slalom |
| 1 | Juliusz Kierkowski | AWF Katowice | Slalom |
| 2 | Mateusz Bucki | AKF Kraków | Slalom |
| 1 | Michał Żyto | Politechnika Warszawska | Slalom Gigant |
| 2 | - | - | Slalom Gigant |
Finał AZS Winter Cup
Przed decydującymi zawodami temperatura powoli zaczyna rosnąć, ale w tym przypadku nikogo to nie cieszy. Przez ostatnie miesiące studenci i studentki specjalizujący się w jeździe na nartach rywalizowali podczas pięciu etapów eliminacyjnych odbywających się od stacji GrapaSki przez Myślenice, aż po Palenicę.
W porównaniu do ubiegłych sezonów na słabe warunki zimowe nikt nie mógł narzekać. Wszystko jednak wskazuje, że na finałowe zawody przyjdzie szybkie ocieplenie.
tags: #odwrócona #niewiadoma #do #kierunku #jazdy #co

