Oczyszczalnia Ścieków Promnice: Informacje i Wpływ na Środowisko
- Szczegóły
Około godziny 18 otrzymano informację od mieszkańca Promnic, że z kolektora, który znajduje się w okolicy ulicy Północnej, wpływa do Warty „mleczna” ciecz i unosi się silny, nieprzyjemny zapach.
Zatrucie Warty - incydent w Promnicach
Do ostatniego takiego zdarzenia doszło w poniedziałek w Promnicach.
WIOŚ ukarał prezesa firmy mandatem. - Około godziny 18 otrzymaliśmy informację od mieszkańca Promnic, że z kolektora, który znajduje się w okolicy ulicy Północnej, wpływa do Warty „mleczna” ciecz i unosi się silny, nieprzyjemny zapach - mówi Dawid Łowicki ze Straży LOP.
Mirosław Stróżyński, zastępca komendanta i szef Gminnego Centrum Zarządzania Kryzysowego po przybyciu na miejsce zdarzenia stwierdził, że sytuacja jest poważna.
- Powiadomiliśmy straż pożarną z Bolechowa i Promnic oraz Jednostkę Ratownictwa Chemicznego z Krzesin - tłumaczy M. Stróżyński.
Przeczytaj także: Przydomowe oczyszczalnie ścieków Zawiercie
- Ze wstępnych badań wynikało, że nie ma bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia ludzi.
- Pobraliśmy próbki substancji wypływającej z kolektora, które przekazaliśmy do WIOŚ - mówi Michał Kucierski, rzecznik poznańskiej straży pożarnej.
Znamy już wyniki kontroli Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska próbek pobranych z wylotu do Warty w Promnicach.
Wykryto znaczne, nawet piętnastokrotne przekroczenia dopuszczalnych substancji w wodzie.
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska zbadał próbki wody pobrane z Promnic i z kolektora firmy Presseko, której wylotem mętna ciecz wpłynęła do rzeki.
Przeczytaj także: Oczyszczalnia oksydacyjna: zasady działania
Zatrucie Warty zdarzyło się trzykrotnie, pod koniec sierpnia i na początku września i października tego roku.
Na tafli wody utrzymywała się mętna ciecz o bardzo nieprzyjemnym zapachu.
Reakcja i Działania
Powiadomiono straż pożarną z Bolechowa i Promnic oraz Jednostkę Ratownictwa Chemicznego z Krzesin.
Pobrane próbki substancji wypływającej z kolektora przekazano do WIOŚ.
Firma Presseko w Bolechowie
Kolektor ściekowy połączony jest z zakładem Presta, a użytkowany przez spółkę Presseko w Bolechowie.
Przeczytaj także: Jak ustawić napowietrzanie?
Rafał Krajewski, komendant Straży Gminnej w Czerwonaku zaznacza, że nie ma 100-procentowej pewności z którego zakładu pochodzi wyciek.
- Problem pojawił się już wcześniej. 15 sierpnia poinformowaliśmy pisemnie Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Poznaniu, że woda z kolektora nie jest czysta - przypomina R. Krajewski.
Informację o mętnej wodzie w pobliżu kolektora spółki odebrał dopiero od dziennikarza „Głosu Wielkopolskiego”.
Jak zapewnia nas, pracownicy firmy sprawdzą, czy do zatrucia doszło z ich winy.
- Dopiero teraz pobraliśmy próby ze zbiornika buforowego, gdzie jest zlewnia deszczówki, która spływa do nas ulicą Obornicką ze strefy przemysłowej, także innych firm oraz z naszego układu produkcyjnego.
Być może woda nie została zatruta przez nas, a przez jedną z firm położonych wyżej od nas.
Takie przypadki już się zdarzały, a niestety, nie jesteśmy w stanie nad nimi zapanować - tłumaczy Garstkiewicz i dodaje: - By woda osiągnęła parametry zrzutowe, wlaliśmy teraz do zbiornika, gdzie zatrzymuje się deszczówka, środki wpływające na polepszenie się jakości wody.
Firma Presseko zajmuje się unieszkodliwianiem odpadów niebezpiecznych.
Od wielu lat jest jednak pod lupą ekologów.
Wcześniej zdarzały jej się liczne przekroczenia, a w 2014 roku marszałek województwa wielkopolskiego zagroził jej cofnięciem pozwolenia na prowadzenie instalacji do unieszkodliwiania niebezpiecznych odpadów przemysłowych.
Warunkiem miała być budowa biologicznej oczyszczalni ścieków.
- Długo zabiegaliśmy o pozwolenie na rozbudowę zakładu.
Jednak w lutym tego roku udało nam się wszystkie zgody pozyskać.
W połowie października nastąpi oficjalne otwarcie oczyszczalni - zapewnia prezes.
Przeszłość i Kontrowersje
Firma Presseko zajmuje się unieszkodliwianiem odpadów niebezpiecznych, ale od lat jest pod lupą ekologów z powodu licznych przekroczeń.
W 2014 roku marszałek województwa wielkopolskiego zagroził cofnięciem pozwolenia na prowadzenie instalacji do unieszkodliwiania niebezpiecznych odpadów przemysłowych, warunkiem była budowa biologicznej oczyszczalni ścieków.
Wyniki kontroli WIOŚ
Inspektorzy WIOŚ stwierdzili znaczne, nawet piętnastokrotne, przekroczenia zawiesiny ogólnej, fenoli lotnych, biochemicznego i chemicznego zapotrzebowania na tlen, a także chlorków w stosunku do wartości określonych w posiadanym przez zakład Presseko pozwoleniu wodnoprawnym.
WIOŚ jednak sprawę przekazał w ręce marszałka województwa wielkopolskiego, który już wcześniej zajmował się sprawą firmy Presseko, która jest pod okiem ekologów.
Wtedy także, w ściekach, które spółka odprowadzała do Warty stwierdzono przekroczenia m. in. takich substancji, jak azot, chlorki, fenole lotne.
WIOŚ ukarał prezesa firmy mandatem.
Inne incydenty na Warcie
Przypomnijmy, że do jednej z największych katastrof ekologicznych na rzece w Poznaniu doszło w październiku 2015 roku w okolicach mostu Lecha.
Wtedy WIOŚ skontrolował firmy, działające w pobliżu Warty.
Wobec jednej, produkującej środki owadobójcze, prowadzone jest postępowanie administracyjne w celu nałożenia kary, która może wynieść nawet milion złotych.
- W czasie tych kontroli okazało się, że żadna ze sprawdzanych przez nas firm nie jest nieskazitelnie czysta i bez winy.
Wszystkim zdarzały się wcześniej jakieś przekroczenia.
Kilka z nich miało nielegalne połączenia z Wartą - opowiadała wówczas w rozmowie z nami Hanna Kończal, z-ca WIOŚ.
Fakty dotyczące zanieczyszczeń Warty
- Mandat dla prezesa: W maju 2012 r. w ściekach odprowadzanych przez Presseko do Warty stwierdzono m.in. azot, chlorki, fenole lotne.
- Transflutryna w Warcie: Środek owadobójczy spowodował katastrofę ekologiczną w październiku 2015 r., wyłowiono 5 ton śniętych ryb.
- Wyborowa zabiła ryby: W listopadzie 2015 r. w wyniku awarii w Zakładzie Rektyfikacji Spirytusu Wyborowej do rzeki Główna przedostał się środek gaśniczy, powodując śmierć kilkudziesięciu ryb.
Przyszłość i oczekiwania
Gdy w grudniu uruchomiona zostanie biologiczna oczyszczalnia ścieków, będziemy wnioskowali o to, by tylko z jej wylotu do Warty mogły przedostawać się ścieki - dodaje Łowicki.
tags: #oczyszczalnia #ścieków #Promnice #informacje

