Oczyszczanie Jezior w Szczytnie: Metody i Wyzwania
- Szczegóły
Szczytno, położone w Krainie Tysiąca Jezior, posiada niezaprzeczalny walor estetyczny wynikający z otaczających miasto jezior. Dla jezior, jako zbiorników wodnych, położenie w środku zabudowy miejskiej jest jednak bardzo niekorzystne. Istniejąca sieć kanalizacji deszczowej ma bezpośrednie ujście w jeziorach, a ilość zanieczyszczonych wód opadowych z roku na rok się zwiększa.
Procesy wyrównujące powierzchnię ziemi zachodzą bardzo powoli, w sposób niezauważalny dla człowieka. W sposób naturalny jeziora znikną z powierzchni ziemi, i to o wiele szybciej niż pozostałe jeziora Pojezierza Mazurskiego. Mamy jednak wpływ na to, aby procesów tych nie przyspieszać.
Historia i Wyzwania Rekultywacji Jezior w Szczytnie
Próby ratowania jezior miały swe początki jeszcze w latach siedemdziesiątych, w ramach przygotowywanych przez rząd zamierzeń dotyczących dorzecza Wisły. Władze miasta rozpatrywały możliwości wykorzystania jezior w celu poprawienia jakości wód w jeziorach miejskich. Rozważano trzy koncepcje: budowę kanału do jez. Sasek Wielki, budowę kanału do jez. Wałpusz i budowę rurociągu do jez. Ostatecznie zdecydowano się na połączenie jezior miejskich z jez. Sasek Wielki poprzez jez. Szczycionek.
Idea oczyszczenia wód jezior miejskich odżyła po roku 1990. Do współpracy poproszono prof. dra hab. Konstantego Lossowa, który zaproponował metodę przepłukiwania / rozcieńczania wodą podziemną, pobraną z ujęcia wody przy ul. Polskiej. Maleńkie światełko nadziei zabłysło po podjęciu decyzji o wybudowaniu kolektorów opaskowych wokół Jez. Domowego Małego.
Dla jednych będzie to, powiedzmy „milowy krok” do przywrócenia jeziorom ich naturalnego środowiska. Dla innych, którzy z tą problematyką borykają się prawie 20 lat - dwadzieścia lat dyskusji, rozważań, dysput, przygotowywania różnych dokumentów, opracowań, kilkakrotnego powracania do tematu i jeszcze szybszego jego przerywania. Dopiero rozpoczęcie właściwego procesu rekultywacji jeziora oznaczać będzie prawdziwy sukces.
Przeczytaj także: Przydomowe oczyszczalnie ścieków Zawiercie
Rekultywacja to nie tylko wykonanie urządzeń doprowadzających wody podziemne do jeziora, ale kilkuletni okres wymiany wody, proces nadzorowany przez naukowców. Na uwagę zasługuje rozważany w latach dziewięćdziesiątych „odgrzewany” pomysł wybudowania kanału Szczytno - Sasek Wielki, jak również, dosyć śmiały pomysł, połączenia Szczytna kanałem żeglownym z jez. Kalwa.
Oczyszczalnia Ścieków w Szczytnie
Oczyszczalnia ścieków dla miasta Szczytno została oddana do użytku w 1997 roku. Zaprojektowano ją jako mechaniczną i biologiczną z końcowym strącaniem fosforu. Jest przystosowana do odbioru ścieków w średniodobowej ilości 8.000 m3, a aktualnie przyjmuje do 6.000 m3 na dobę. W trakcie rozruchu oczyszczalni, w celu osiągnięcia parametrów docelowych, wprowadzono pewne innowacyjne zmiany techniczne, związane zarówno z usprawnieniem procesu oczyszczania ścieków, jak i z wprowadzeniem takiej eksploatacji urządzeń, która umożliwiła znaczne obniżenie kosztów zużycia energii elektrycznej.
Przedsiębiorstwo AQUA i Jego Działania
Rok temu objął Pan stery w AQUA. Rok minął dokładnie 1 sierpnia I mogę powiedzieć jedno - był to rok intensywny. Spółka zakończyła go na plusie, z wynikiem przekraczającym 300 tysięcy złotych. To efekt szeregu działań, które wdrożyliśmy.
Prezes Arkadiusz Brzozowski mówi wprost: „Nie zarabiamy na mieszkańcach, tylko na porządku”. W ciągu dwunastu miesięcy spółka wykryła nielegalne przyłącza, zredukowała straty wody z 30 do 20 procent, egzekwowała zaległe opłaty i zainwestowała w sprzęt.
Spółka zakupiła geofon i korelatory - urządzenia, które pozwalają zlokalizować przeciek z dokładnością do jednego metra. Zmieniono też podejście do dłużników - jeśli ktoś nie płaci, odcinana jest mu woda, zgodnie z procedurą. AQUA wyszła z usługami do gmin ościennych, odbierając od nich ścieki i wykonując przyłącza wodociągowe i kanalizacyjne.
Przeczytaj także: Oczyszczalnia oksydacyjna: zasady działania
Rzeczywiście, oczyszczalnia wymaga inwestycji. Przez ostatni rok włożyliśmy w nią 450 tysięcy złotych - wyczyściliśmy zbiorniki, które nie były ruszane od lat, naprawiliśmy dachy i prasę. Remont generalny to jednak większe wyzwanie. Szacujemy go na około 10 milionów złotych.
AQUA to dziś spółka, która zarabia, ale nie kosztem mieszkańców. Zarabia dzięki temu, że działa mądrzej, szybciej i skuteczniej. Woda to codzienność, którą łatwo przeoczyć. Ale bez niej nie ma nic.
Innowacyjne Metody Rekultywacji Jezior: Przykład Kartuz
Oczyszczenie kartuskich jezior to jedno z najważniejszych przedsięwzięć ostatnich lat zrealizowanych przez gminę Kartuzy. Rekultywacja kartuskich jezior polegała na usuwaniu osadów dennych z całego zbiornika i zastosowaniu fosforu. Jest to nowatorskie połączenie dwóch metod oczyszczania jezior opracowane przez naukowców z UWM. W 2012 r. Badania z przerwami trwały kilka lat. Prowadził je zespół naukowców, któremu przewodziła prof. Jolanta Grochowska.
Kortowscy naukowcy zalecili władzom miasta w pierwszej kolejności odcięcie dopływu ścieków sanitarnych i burzowych do jezior. Uczyniono to w 2018 r. poprzez modernizację sieci kanalizacyjnej w mieście.
Po wielu badaniach i naradach ustaliliśmy, że jezioro wymaga zastosowania dwóch metod rekultywacji: najpierw usunięcia z dna warstwy mułu, potem dodania nieszkodliwych dla środowiska koagulantów, czyli związków żelaza i glinu, które trwale zwiążą fosfor z wody i strącą go do pozostałych na dnie osadów. W ten sposób na dnie powstanie powłoka ochronna zabezpieczająca przed wypłukiwaniem szkodliwych substancji z mułu. Jako pierwsi na świecie połączyliśmy te dwie metody - wyjaśnia prof.
Przeczytaj także: Jak ustawić napowietrzanie?
Refuler odessał aż 240 tys. m3 osadów. Zbierał z dna warstwę grubości średnio 75 cm, ale bywały miejsca, z których odsysał nawet 90 cm. Opracowana przez kortowskich naukowców metoda przewidywała następnie dodanie do wód jezior koagulantów.
Metoda, którą postanowiliśmy zastosować w Kartuzach, jest nowatorska i logistycznie skomplikowana. Jeszcze nikt w Polsce nie odważył się „odkurzać” całego jeziora, po czym stosować koagulanty. Jesteśmy dobrej myśli i sądzimy, że po metodzie prof. Olszewskiego i jego „eksperymencie kortowskim” „odkurzanie dna” stanie się drugą kortowską specjalnością, która, jak ta pierwsza, upowszechni się w świecie - mówi prof.
Rekultywacja jezior kosztowała gminę Kartuzy ponad 60 mln zł. Ostatnio o pomoc w ratowaniu jezior zwróciły się do Katedry Inżynierii Ochrony Wód i Mikrobiologii Środowiskowej władze Szczytna. Zaniepokoiło je ubywanie wody w obu miejskich jeziorach - Domowym Małym i Dużym. Naukowcy zaproponowali zasilenie ich wodami z kanalizacji burzowej po jej uprzednim oczyszczeniu.
Metoda Olszewskiego (Metoda Kortowska)
Metoda Olszewskiego (metoda kortowska) polega na zamknięciu jazem naturalnego odpływu powierzchniowego z jeziora, co umożliwia spiętrzenie wody w zbiorniku i tym samym wymuszenie samoczynnego odpływu wód naddennych poprzez ułożony na dnie rurociąg sięgający największej głębokości jeziora. Zamiast wody powierzchniowej, do odpływu odprowadzane są pozbawione tlenu i bogate w związki biogenne wody naddenne. Proces rekultywacji jest w tym przypadku długotrwały, ale za to przebiega bez nakładów energetycznych. Koszty są tu ograniczone jedynie do wybudowania na odpływie z jeziora zastawki piętrzącej i ułożenia rurociągu.
Jest to pierwsza metoda rekultywacji zastosowana na świecie w skali technicznej. Pierwszy rurociąg został uruchomiony w Jeziorze Kortowskim w 1956 r.
tags: #oczyszczalnia #jezior #Szczytno #metody

