Awarie Oczyszczalni Czajka w Warszawie: Przyczyny, Skutki i Działania Naprawcze

Na terenie Warszawy doszło do awarii dwóch kolektorów doprowadzających ścieki do oczyszczalni „Czajka”. Problemy w układzie przesyłowym, którym ścieki z lewobrzeżnej Warszawy płynęły do położonej na prawym brzegu Wisły Czajki, zaczęły się 27 sierpnia 2019 r. Awarii uległ wtedy jeden kolektor. Nieczystości skierowano do drugiego, ale przestał on działać dzień później. Ścieki trafiały do Wisły w tempie trzech metrów sześciennych na sekundę.

W latach 2019-2020 wystąpiły dwie duże awarie kolektorów, w wyniku których kilka milionów metrów sześciennych ścieków trafiło bezpośrednio do Wisły. Zrzut nieoczyszczonych ścieków komunalnych do Wisły, w związku z awarią systemu przesyłowego ścieków do oczyszczalni „Czajka” był przyczyną występowania miejscowych zastoisk zanieczyszczeń oraz piany na lustrze wody obserwowanych na stukilometrowym odcinku Wisły.

Przyczyny Awarii

Przyczyną awarii kolektorów przesyłających ścieki pod Wisłą do oczyszczalni "Czajka" z sierpnia 2020 r. były błędy w projekcie zleconym w 2006 r. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji poinformowało, że zakończyły się trwające ponad rok badania przyczyn awarii kolektorów ściekowych pod Wisłą z sierpnia 2020 r.

W ocenie biegłych powołanych przez NIK zmiany wykonawcze względem projektu budowlanego układu przesyłowego ścieków do Oczyszczalni Ścieków Komunalnych „Czajka” stworzyły warunki, które najprawdopodobniej doprowadziły do pierwszej awarii o znacznym zasięgu. Również podczas projektowania i uzyskiwania wymaganych pozwoleń nie wyeliminowano rozwiązań projektowych zwiększających ryzyko wystąpienia awarii.

MPWiK wyjaśniło, że drenaż pozwoliłby na odprowadzanie nadmiaru wody i ścieków z przestrzeni otaczającej rurociągi, co uniemożliwiłoby osiągnięcie niebezpiecznego dla instalacji ciśnienia zewnętrznego generowanego ciśnieniem z rurociągu syfonu. "Wskutek braku takiego drenażu wyciek ścieków z rurociągu wytworzył krytyczny poziom ciśnienia na zewnątrz nitki B. Doprowadziło to do jej lokalnego zniszczenia. Gwałtowny wyciek ścieków wyniósł płytę dociążającą i dokonał wielu zniszczeń, a także uszkodził nitkę A" - podkreślono.

Przeczytaj także: Przydomowe oczyszczalnie ścieków Zawiercie

Miejskie przedsiębiorstwo podkreśliło, że żadna dokumentacja, którą miejska spółka dysponowała przed sierpniem 2020 roku nie wskazywała na zły system drenażu. "Awaria z sierpnia 2020 r. miała odmienny charakter od wcześniejszej awarii w 2019 r., kiedy uszkodzeniu uległ niefabryczny łącznik między rurociągiem stalowym a rurociągiem z GRP znajdujący się na początku tunelu. Naprawa w 2019 r. wyeliminowała te czynniki, które ujawniły się w trakcie pierwszej awarii. Do drugiej awarii doszło natomiast kilkaset metrów dalej - na odcinku, który nie był dotknięty skutkami pierwszej" - wskazano.

Powołani przez NIK biegli ustalili, że jedną z głównych przyczyn pierwszej awarii i prawdopodobnie drugiej było zastosowanie pianobetonu.

Reakcja i Naprawa

W 2019 w wyniku decyzji premiera Mateusza Morawieckiego z pomocą przyszło wojsko. Zbudowało most pontonowy, na którym ułożono zapasowe kolektory. Rok później równie saperzy zbudowali most pontonowy dla alternatywnego układu przesyłowego.

Po awarii w 2020 r. MPWiK, na podstawie decyzji nakazowej PINB, przystąpiło do prac naprawczych i budowy alternatywnego układu przesyłowego. Pierwsza nitka tego układu zaczęła działać jeszcze w grudniu 2020 r., druga została oddana do użytku w czerwcu 2021 r.

30 sierpnia 2019 r. na spotkaniu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów podjęto decyzję o budowie rurociągów na moście pontonowym. Odpowiedzialność za budowę przejęło Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie (PGW WP), z którym współpracowało MPWiK.

Przeczytaj także: Oczyszczalnia oksydacyjna: zasady działania

MPWiK przełączyło wówczas przepływ ścieków z tymczasowego układu na moście pontonowym do nowego rurociągu alternatywnego układu przesyłowego, który został wydrążony pod Wisłą. Początkowo działała jedna nitka układu. Druga została uruchomiona w czerwcu 2021 r.

Skutki Awarii

27 sierpnia 2019 r. o godzinie 5:00 nastąpiło rozszczelnienie rurociągu technologicznego „A”. W stopce logotypy: Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w m. Druga awaria wystąpiła 29 sierpnia 2020 r., co spowodowało intensywny wypływ ścieków oraz zalanie części tunelu i części komory wejściowej syfonu.

Łącznie od dnia pierwszej awarii (28 sierpnia 2019 r.) do dnia jej usunięcia (16 listopada 2019 r.) do Wisły odprowadzono ponad 5 mln 100 tys. m3 surowych ścieków.

Wskutek tego 28 sierpnia 2019 r. około godz. 7:20 uszkodzeniu uległ również rurociąg „B”. W konsekwencji rozpoczął się zrzut ścieków nieoczyszczonych do Wisły.

Zlecone przez MPWiK badania wykazały, że ścieki w Wiśle doprowadziły jedynie do lokalnego, ograniczonego przestrzennie, pogorszenia jakości wody, które miało charakter tymczasowy i nie wpływało istotnie na stan Wisły. Dodatkowo sprawdzono jak zrzut ścieków wpłynął na stan wód Zatoki Gdańskiej.

Przeczytaj także: Jak ustawić napowietrzanie?

Przed awarią w ciągu tygodnia do Wisły trafiało 0,6 tony fosforu i 10,8 ton azotu. Podczas trwania awarii do Wisły może trafiać 10,8 ton fosforu i 101 ton azotu tygodniowo. Są to wartości odpowiednio 18 i 9 razy większe. Oznacza to, że w każdym tygodniu awarii, Warszawa zrzucała do Wisły ze swojego lewego brzegu tyle fosforu - najbardziej szkodliwego pierwiastka pod kątem eutrofizacji - ile normalnie zrzuciła by przez cztery miesiące, dlatego tak ważna była likwidacja awarii oraz znalezienie alternatywnego, czasowego rozwiązania, umożliwiającego zatrzymanie zrzutu nieoczyszczonych ścieków wprost do Wisły.

Nadzór i Odpowiedzialność

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie (MPWiK) nie uniknęło błędów w procesie projektowania, budowy i eksploatacji podziemnych kolektorów transportujących ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do OŚK Czajka. Z kolei Prezydent m.st. Warszawy nie wykorzystał wszystkich środków nadzoru nad podległym miastu przedsiębiorstwem i możliwości jego kontroli.

Jak ustaliła NIK, MPWiK nie było dostatecznie przygotowane do działania w czasie poważnych awarii związanych z nieszczelnością układu przesyłowego ścieków. Mimo dużego doświadczenia obsługa systemu sterowania kolektorami nie była przygotowana do sprawnego reagowania w czasie awarii, w warunkach znaczącego stresu. Przy braku szczegółowych procedur operowania instalacją w przypadku nieszczelności zapanował chaos, który powiększył skalę awarii i zniszczeń.

Przed pierwszą awarią Prezydent nie wystąpił do rady nadzorczej przedsiębiorstwa o zlecenie kontroli realizacji budowy kolektorów. Spółka posiadała szereg instrukcji dotyczących eksploatacji samej instalacji oraz urządzeń związanych z kolektorami transportującymi ścieki do OŚK Czajka.

Prezydent m.st. Warszawy z własnej inicjatywy nie podejmował żadnych czynności związanych z otrzymaniem oraz weryfikacją informacji dotyczących prawidłowości eksploatacji rurociągów. Przed wystąpieniem pierwszej awarii nie zwracał się do Rady Nadzorczej MPWiK o zlecenie przez nią kontroli użytkowania kolektora.

W związku z tym NIK w lipcu 2021 r. skierowała do Prokuratury Rejonowej Warszawa Żoliborz zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstw.

Historia i Kontekst Polityczny

Podstawową kwestią rozpatrywaną od połowy lat dziewięćdziesiątych XX w. było rozstrzygnięcie, czy budować oczyszczalnię w lewobrzeżnej Warszawie, czy rozbudować istniejącą na prawym brzegu OŚK Czajka i zbudować układ przesyłający do niej ścieki. Uznano, że optymalnym rozwiązaniem będzie drugi wariant, który w 1999 r. został zatwierdzony przez Radę m. st. Warszawy.

Opisując historię "Czajki", trzeba wspomnieć o sprawie, na którą uwagę zwracał też Trzaskowski. Początkowo ścieki z lewej strony Wisły miały płynąć na Białołękę dwiema rurami umieszczonymi w różnych tunelach. Finalnie zdecydowano się jednak na umieszczenie dwóch rur w jednym tunelu, co może mieć związek z awariami. Decyzja w tej kwestii została podjęta w 2006 roku, gdy funkcję prezydenta miasta sprawował następca Kaczyńskiego z ramienia PiS - Mirosław Kochalski.

Kolejne perturbacje wokół "Czajki" były dla PiS doskonałą okazją do ataku na Trzaskowskiego. "Życie szybko zweryfikowało jego błazenadę. Wtórował jej szef minister środowiska Michał Woś. "Kolejna awaria Czajki i znów ścieki płyną do Wisły. Dziś wiadomo, że z warszawski system odprowadzania ścieków jest wadliwy.

tags: #oczyszczalnia #Czajka #awarie

Popularne posty: